CHANEL Les Exclusifs de Chanel 1957

by

Czy to rok? Adres? A może kombinacja dwóch liczb? 1957 to wszystko co łączy Chanel ze Stanami Zjednoczonymi. Kontynent zakochany w Gabrielle Chanel, urzeczony jej twórczością od samego debiutu w 1912 r. i osobowością wolnej i niezależnej kobiety, która zawdzięcza swój sukces nikomu innemu jak tylko sobie.


1957

Fascynacja była wzajemna: Mademoiselle Chanel przyciągnęła do Ameryki przeszłość jej rodziny i marzenia jej ukochanego ojca, który wyruszył w podróż do Nowego Świata. Jej pragnienie, aby żyć tym marzeniem i osiągnąć sławę, stało się rzeczywistością. Tu też została okrzyknięta najbardziej wpływowym projektantem XX wieku, właśnie w 1957 roku.

Historia miłości między Chanel i Ameryką rozpoczęła się od mody. Kapelusze młodej projektantki sprzedawane były w domach towarowych w Nowym Jorku, a prasa zachwycała się awangardowym stylem Gabrielle. Był też oczywiście zapach. Francja odkryła N°5 w 1921 r., a Amerykanie zakochali się w nim trzy lata później. N°5 był pierwszym luksusowym zapachem wykorzystującym aldehydy – rewolucyjnym dodatkowo dzięki bogatej kwiatowej kompozycji. Do jego wielkiej sławy przyczyniła się też i sama Marilyn Monroe, gdy w 1952 r. oświadczyła, że do łóżka chodzi ubrana tylko w kilka jego kropli.

Marka CHANEL była na ustach wszystkich i zachwycały się nią wszystkie kobiety. Coco była wszędzie, od New York Timesa po New York Herald Tribune, nie wspominając o The New Yorker, Vogue i Harper’s Bazaar. Każdy z jej strojów był szczegółowo obserwowany, a jej perłowe naszyjniki i styl wzbudzały ogromny podziw. Chanel stał się w Ameryce uosobieniem francuskiej elegancji i synonimem mody, która jest warta każdej ceny.

I tak w 1957 Stanley Marcus zorganizował pierwszy Neiman Marcus Fortnight w Dallas, aby uczcić pięćdziesiątą rocznicę powstania swojego domu towarowego. Zaproszono trzystu projektantów mody, ale tylko jeden został powitany jak gwiazda. Po przybyciu pierwszym zagranicznym samolotem, który kiedykolwiek wylądował na lotnisku Dallas Love Field, Gabrielle Chanel wsiadła do białego Rolls Royce zarezerwowanego wyłącznie dla niej. Stanęła wówczas na podium i otrzymała nagrodę za wybitne zasługi w dziedzinie mody i została uznana za najbardziej wpływową projektantkę XX wieku.

Wyjątkowa, odważna i namiętna buntowniczka, która nic nie stanie na drodze. Niezależna, pracowita kobieta napędzana wrodzonym pragnieniem sukcesu, Gabrielle Chanel stałą się adoptowaną córką Ameryki.


Les Exclusifs de Chanel 1957

Wraz z ponownym otwarciem nowojorskiego butiku przy 57 ulicy marka Chanel celebruje 1957 nową wodą perfumowaną w kolekcji Les Exclusifs de Chanel. 1957 to wyjątkowy rok dla Gabrielle Chanel w Ameryce, ale także 19 to dzień jej narodzin, a 57 to numer ulicy największego butiku CHANEL w Stanach Zjednoczonych. Kreacja, która buduje olfaktoryczny most między Francją i Ameryką.

Chanel stworzyła nowoczesny styl, który dał kobietom swobodę poruszania się. Kochała prostotę, za którą skrywała się elegancja i dyskretny luksus. Najnowszy zapach, ukazujący tajemnicę tego stylu, jest trzecim zapachem Les Exclusifs de Chanel skomponowanym przez twórcę perfum Oliviera Polge we współpracy z Laboratorium Chanel. Równowaga kremowej miękkości i komfortu. Zapach, który przyjmuje woń czystej skóry, staje się unikalny i głęboko osobisty dla każdego kto go nosi.

W każdym zapachu z tej kolekcji odkrywamy zupełnie nową ścieżkę – wyjaśnia Olivier Polge. Tym razem zdecydowałem się pracować z piżmem, a konkretnie z białymi piżmami. Ich biel kryje w sobie wielką złożoność: są otulające, emitują mniej lub bardziej wyraźne światło i różnią się miękkimi i zmysłowymi szczegółami. 1957 to zapach, który bardziej niż inne ujawnia się w pełni dzięki unikalnej chemii skóry każdego kto go nosi – dodaje perfumiarz.

Na 1957 składa się zestaw aż ośmiu białych piżm, które tworzą wielowarstwową kompozycję. Nuty wanilii i miodu wślizgują się w białe piżmo, niektóre z nutą cedru, inne z różowym pieprzem, kolendrą lub kwiatem pomarańczy. Mamy tutaj drzewne, miodowe, pikantne i kwiatowe wonie, które zapewniają intensywne i zmysłowe doznania.

1957 przywołuje również pewną ideę Ameryki – twierdzi Olivier Polge. Chanel N°5 stał się modelem inspiracji dla kolejnych zapachów używanych w przemyśle kosmetycznym i odnośnikiem dla określenia ładnego zapachu. 1957 jest łącznikiem, reinterpretuje amerykańskie perfumiarstwo ideą, którą USA posiada w odniesieniu do francuskich zapachów od momentu gdy N°5 utorował im drogę. Chanel powrócił właśnie na tę drogę, wypełnioną komfortem, naturalną elegancją i niezapomnianą dyskrecją.

1957 to zapach elegancki, szykowny i kobiecy. Bardzo w stylu Chanel. Gładko układa się na skórze, jest świetlisty, nienachalny i delikatnie otulający. Najbardziej wyczuwalne są w nim akordy białego piżma, przeplecione z wytrawnym irysem i odrobiną drewna. Wyjątkowo lekka i dyskretna kompozycja, delikatnie pudrowa i miękka. Niewiarygodnie przyjemna.