JO MALONE LONDON Pomegranate Noir + Wood Sage & Sea Salt

by

Na punkcie Jo Malone London oszalał niemalże cały świat. Wcale to dziwić nie powinno, biorąc pod uwagę że to marka która w mistrzowski sposób celebruje wyrafinowaną elegancję. Wysublimowana w swojej prostocie, minimalistyczna i klasyczna. Na dobrą sprawę nie ma znaczenia czy jesteś fanką perfum, świec czy pielęgnacji do ciała. Założę się, że masz po prostu słabość do pięknych zapachów, a tych w ofercie Jo Malone nie brakuje.

Fascynująca w świecie Jo Malone jest filozofia łączenia zapachów. Pozwala bawić się zapachem oraz daje pełną swobodę kreowania go według indywidualnych potrzeb. Każde z perfum zostały zaprojektowane, tak by móc nosić je osobno lub łączyć ze sobą. Możesz stworzyć absolutnie nowy zapach. Wyłącznie Twój! Zapach, który będzie odzwierciedleniem Twojej osobowości. Wybór jest ogromny i tylko od Ciebie zależy czy ograniczysz się do jednego, ulubionego zapachu czy stworzysz coś zupełnie nowego, idealnie skrojonego na Twoje potrzeby. Możesz bawić się do woli.


Pomegranate Noir

To chyba jeden z najbardziej popularnych zapachów w ofercie Jo Malone. Ja swoją z nim znajomość rozpoczęłam od świecy, którą kupiłam w ciemno po tym jak naczytałam się peanów pochwalnych na jego temat. Żaden z nich nie był przesadzony. Świeca pachnie obłędnie. Kilka tygodni temu przywędrowały do mnie perfumy, a dokładnie Cologne o tym zapachu. Bez chwili namysłu spryskałam nimi całe ciało..

Chyba nie przesadzę jeśli napiszę, że Pomegranate Noir to jeden z ciekawszych zapachów jakie poznałam w ostatnim czasie. Nuty soczystego granatu, maliny i śliwki, które ożywia różowy pieprz, splatają się w nim z zapachem lilii Casablanka i korzennym drzewnym, aromatem.


Nuta głowy : malina, granat, śliwka, rabarbar, arbuz

Nuta serca : konwalia, jaśmin, róża, różowy pieprz, goździk, kadzidło frankońskie, mirra, drzewo gwajakowe

Nuta bazy : cedr, paczula, ambra, piżmo


Nie jestem chyba fanką samego otwarcia. Jest trochę zbyt cierpko (?). Z jednej strony pieprz i mięta, z drugiej strony jednak świeżość i delikatna słodycz. Choć lubię zapachy pełne kontrastów, drapieżne, które potrafią przydusić, to tutaj coś mi nie pasuje. Na szczęście ta moja ‘niechęć’ mija po jakichś 5 minutach, gdy zapach zaczyna przepięknie układać się na skórze. Od tej chwili w Pomegranate Noir mogłabym się cała kąpać.

To zapach bogaty, złożony i pełen sprzeczności. Oscyluje między ostrością pieprzu, świeżością kwiatów, soczystością owoców i dymną ambrą. W jednej chwili masz ochotę otulić się kaszmirowym swetrem i zasiąść przed kominkiem z kubkiem herbaty, w drugiej zaś czujesz że rozpiera Cię radość i energia i masz ochotę biegać na bosaka po mokrej trawie. Pomegranate Noir wibruje i uderza do głowy jak kieliszek dobrego szampana. Ma w sobie jakąś tajemnicę i jest diabelnie zmysłowy. Koi duszę i wprowadza w strefę wielkiego komfortu.

To niewątpliwie jeden z piękniej rozwijających się zapachów na mojej skórze. Jest niesamowity i zachwycający. Powala również trwałością. Czuję go od samego rana, gdy spryskuję się przed wyjściem do pracy, aż do samego wieczora, gdy z wielką ochotą wskakuję pod prysznic.


Wood Sage & Sea Salt

Totalne przeciwieństwo Pomegranate Noir. Zapach bardzo świeży, morski i wakacyjny. Przywodzi na myśl spienione fale, powietrze wypełnione solą morską, zmieszane z drzewnym, ziemistym zapachem szałwii.


Nuta głowy : nasiona ambrette

Nuta serca : sól morska

Nuta bazy : szałwia


Wood Sage & Sea Salt pachnie wypoczynkiem i relaksem. Wakacje nad morzem, jak najbardziej, ale poza sezonem. Gdy nie ma wielkich tłumów i choć słoneczko pięknie przyświeca, to po upalnych dniach pozostało wspomnienie. Jest cisza i spokój. Przepiękna plaża, wciśnięta między las i morze. Spacerujesz brzegiem i dopada Cię zapach morskiej bryzy i iglastych drzew. Rozpiera Cię energia i przepełnia radość. Nic nie musisz, możesz wszystko!

To zapach bardzo czysty i naturalny. Absolutnie niezobowiązujący. Kompozycja prosta i bezpieczna. Bardzo ujmująca i pełna uroku. Przywodzi na myśl same dobre skojarzenia i wspomnienia. Trzyma się blisko skóry i jedyne nad czym ubolewam, to fakt że szybko z niej znika.

Dwa zupełnie różne zapachy, jakby wyjęte z dwóch różnych bajek, ale oba mają w sobie coś co mnie do nich przyciąga. Jeden bogaty, ciemny i dymny. Drugi jasny i czysty. Pomegranate Noir idealny na wieczorne wyjście, Wood Sage & Sea Salt doskonały na luźny spacer w ciągu dnia. Niezależnie od tego czy je połączysz czy użyjesz osobno są gwarantem samych miłych doznań.