SISLEY So Intense mascara

by

Każdy ma swojego bzika, a moim zawsze, od kiedy tylko pamiętam, były rzęsy. Z natury są stosunkowo długie i całkiem gęste, ale wbrew pozorom nie każdy tusz daje sobie z nimi radę. Bardzo łatwo o sklejenie i przekombinowanie, które jest dużo bardziej widoczne jak na krótszych rzęsach. Moim tuszowym zawodnikom stawiam poprzeczkę bardzo wysoko, bo wiem na co stać moje rzęsy i lubię dawać im to co najlepsze. A jeśli mowa o najlepszych, to nie mogło wśród nich zabraknąć Sisley.

W ofercie Sisley znajdziesz 3 tusze. O So Curl pisałam kiedyś (o tu >>), dziś pora na So Intense. Wspominałam o nim już ponad 3 lata temu we wpisie z ulubieńcami 2014 roku >>, znamy się już więc bardzo dobrze.

So Intense mascara ma przyjemnie kremową formułę, z samego początku odrobinę luźną, ale bardzo łatwą do okiełznania. Co ważne nie wysycha w trakcie używania, tylko robi się z czasem odrobinę gęstsza i bardziej kremowa. Aplikator w postaci grzebyka idealnie dogaduje się z taką konsystencją i doskonale dawkuje jej ilość przy każdorazowym malowaniu.

Szczoteczka opracowana na zasadzie grzebyka ma dotrzeć do samej nasady rzęs, jak najbardziej je wydłużyć i perfekcyjnie podwinąć. Rewelacyjnie wywiązuje się z wszystkich zadań. Optymalne rozłożenie ząbków w szczoteczce pozwala na właściwe rozprowadzenie produktu, rozdzielenie rzęs i zapewnienie im efektu spektakularnej objętości. Malowanie rzęs jest czystą przyjemnością. Grzebyk idealnie wyłapuje najkrótsze rzęsy przy samej nasadzie i fantastycznie wyczesuje je do góry. Doskonale przy tym rzęsy rozdziela, wyraźnie pogrubia i wydłuża. Rzęsy są dokładnie otoczone tuszem, rozdzielone i pięknie wydłużone!

Tusz jest leciutki, nie obciąża rzęs ani ich nadmiernie nie usztywnia. Trwa na nich przez cały dzień, o kruszeniu czy niekontrolowanym rozmazywaniu możesz zapomnieć.

Jakby tego było mało, So Intense to innowacyjny produkt, który działa jak odżywka i poza wyczarowaniem pięknego wachlarza rzęs, ma za zadanie również rzęsy wzmacniać i pielęgnować. Formuła tuszu zawiera pielęgnacyjny peptyd witaminowy, który sprzyja odnowie keratynocytów na poziomie cebulek, wzmacnia ich osadzanie i hamuje wypadanie. Rzęsy stają się trwalsze i mniej łamliwe. Dodatkowo wzbogacona jest w koktajl aktywnych składników upiększających, odżywczych i ochronnych, które sprawiają że rzęsy są wygładzone, miękkie i jedwabiste, a ich struktura jest wzmocniona i bardziej odporna na działanie czynników zewnętrznych. Dzień po dniu, rzęsy stają się dłuższe i bardziej gęste. Bajka!

So Intense to jeden z moich ulubionych tuszy i zajmuje zaszczytne miejsce w grupie tych najlepszych z najlepszych. Zawsze bardzo chętnie do niego wracam i nigdy się nie zawiodłam. W ofercie znajdziesz nie tylko czarny kolor, ale również brąz oraz granat, który możesz podejrzeć na moich rzęsach.