The Eyes of TOM FORD

by

Pod sam koniec ubiegłego roku pokazałam Ci nową kolekcję pomadek Boys & Girls >>. Wspomniałam wtedy, że jednym z kultowych już produktów Toma Forda, do którego wzdychają kobiety na całym świecie, są właśnie pomadki. Na tym jednak nie koniec westchnień, bo nie można zapomnieć o cieniach do powiek, które zamknięte w poczwórnych paletach wzbudzają nieustanne żądze i pragnienia. Dziś więc, za sprawą kolekcji The Eyes of Tom Ford, skupmy się dla odmiany na makijażu oczu.

The Eyes of Tom Ford, to edycja limitowana cieni do powiek, tuszów do rzęs i kredek do oczu. Wszystko czego potrzebujesz by stworzyć charakterystyczny dla stylizacji Toma Forda makijaż w stylu glamour. W kolekcji znajdziesz cienie Private Shadow, błyszczyk do powiek Eye Gloss, kredki Eye Kohl Intense i 3 mascary: Shutter Lash, Fullscreen i Spike Lash mascara.

Centralnym elementem kolekcji jest paleta 30 (!) pudrowych cieni do powiek Private Shadow. Od neutralnych i subtelnych, po bardziej wyraziste i odważne. Możesz przebierać nie tylko w kolorach, ale i wykończeniach. Dostępne wersje obejmują: Ultra Suede (matowy), Suede (półmatowy), Sateen (satynowy), Vinyl (metaliczny) oraz Paillette (połyskujący). Tak szeroka oferta pozwoli Ci wyczarować niemalże każdy wymarzony makijaż. Odcienie możesz nosić osobno lub w łączyć z innymi, tworząc feerię kolorów i tekstur, od monochromatycznego matu po metaliczny blask.

U mnie możesz podejrzeć trójkę z nich : Exposure (wykończenie Sateen), który jest jasnym różem z delikatnym połyskiem, średni łososiowy róż Loveshade (wykończenie Suede) oraz magiczny brokatowy granat Tempete Bleu (wykończenie Paillette).

Exposure

Loveshade

Tempete Bleu

Cienie są świetnie napigmentowane i uzyskanie pełnej mocy na powiece wymaga minimalnego właściwie wysiłku. Doskonale się ze sobą łączą, a blendowanie ich to prawdziwa przyjemność. Długo utrzymują się na skórze i nie ścierają w ciągu dnia. Cała kolekcja jest bardzo glamour, a cienie mają przepiękne kolory.

W kolekcji The Eyes of Tom Ford znajdziesz również trzy tusze do rzęs. Jednym z nich jest Spike Lash Mascara, która zawiera specjalnie uformowaną szczoteczkę z trójkątnymi kolcami umożliwiającymi uzyskanie efektu wilgotnych, ostro zakończonych rzęs, stylizowanych na makijaż filmowych gwiazd. Na samym początku ma bardzo wilgotną konsystencję, więc jeśli wolisz te bardziej suche, będziesz musiała dać jej nieco pooddychać.

Mascara jest bardzo trwała. Nierozmazująca się formuła nie kruszy się i jest odporna na wilgoć. Nienagannym makijażem będziesz mogła cieszyć się przez cały dzień.

Oba róże, Exposure i Loveshade, świetnie się dopełniają i stanowią bardzo udany duet. Takie właśnie zestawienie możesz zobaczyć na moich powiekach. Jestem wielką fanką takich odcieni, bo pięknie odświeżają. Nie mogłam się również oprzeć, by nie nałożyć ich na policzki. Loveshade jako róż, a Exposure jako rozświetlacz. Fantastycznie się w tej roli spisują.