CHANEL Collection Libre 2017. Makijaż świąteczny.

by

Czerwień, kolor miłości, pasji, namiętności i wielkich emocji. Jeden z podstawowych i najważniejszych kolorów w świecie CHANEL. Zachwyca od zawsze i jest wielkim źródłem fascynacji Global Creative Designer for Make up and Color marki Chanel – Lucii Pica. W najnowszej kolekcji Collection Libre postanowiła nie tylko oddać hołd czerwieni, ale przede wszystkim udowodnić, że dla każdej kobiety istnieje czerwień idealna. Ikoniczna czerwona pomadka skrojona na miarę.

Czerwień niejedno ma imię, dlatego poszukiwania idealnej czerwieni powinnaś rozpocząć od znalezienia idealnego dla siebie podtonu. W Collection Libre do wyboru masz 4 czerwienie, numerowane odpowiednio 1, 2, 3 i 4. Dwie klasyczne Rouge Allure i dwie matowe Rouge Allure Velvet. Nie ma między nimi wielkiej różnicy, to odcień odgrywa tu znaczącą rolę.

Najbardziej klasyczną czerwień reprezentuje Rouge Allure N°1. Aksamitne Rouge Allure Velvet, to głęboka malinowa czerwień N°2 oraz ciemniejsza, bardziej ‚winna’ N°3.

Cała trójka ma mocną pigmentację i gładką, cudownie kremową konsystencję. Doskonale się rozprowadzają, dają pełne krycie i już za jednym pociągnięciem pokrywają usta soczystym kolorem. Różnica, poza tą w odcieniach, tkwi w wykończeniu. Rouge Allure Velvet są bardziej aksamitne i łączą w sobie zalety matu i subtelnego blasku. Rouge Allure z kolei pozostawia po sobie bardziej świetliste wykończenie. Wszystkie wyglądają na ustach pięknie i są nadzwyczaj komfortowe.

N°1, N°2, N°3

Idealnym wsparciem dla pomadek, stworzonym nie tylko po to by się uzupełniać, ale również być swoistą aktualizacją ponadczasowej klasyki, są błyszczyki. Jeden z nich to głęboka, zmysłowa czerwień Rouge Coco Gloss 784 Romance.

Delikatnie żelkowy i absolutnie nieklejący. Pozostaje na ustach półprzezroczysty, a jego intensywność możesz modulować nakładając kolejne warstwy.

∗ Ulubiony look Lucia Pica to błyszczyk Rouge Coco Gloss w odcieniu Romance, nałożony na pomadkę Rouge Allure N°1.

Czerwień na ustach to nie wszystko co marka Chanel proponuje nam w tym sezonie. Makijaż oczu, policzków i paznokci idealnie musi dopełniać całości. Sposobów na mniej lub bardziej dyskretne przemycenie czerwieni do finalnego look’u jest całe mnóstwo.

Świetnym tłem do wyeksponowania czerwieni na ustach jest makijaż oczu. Paleta pięciu cieni 700 Trait de Caractere łączy w sobie delikatne odcienie beżu i brązu wraz z przepiękną głęboką oberżyną oraz intensywną szmaragdową zielenią.

Wszystkie cienie mają świetną pigmentację, bardzo dobrze się nakładają, blendują i ze sobą łączą. Paleta daje sporo możliwości i pozwala stworzyć zarówno delikatny dzienny makijaż, jak i mocniejszy wieczorowy. Zamień klasyczny smoky eye na wersję świąteczną, poprzez zastąpienie ciemnej szarości oberżyną albo zielenią.

Jest również ukochany przez wiele kobiet cień w kremie Ombre Premiere. Stworzony do aplikacji jako baza pod cienie pudrowe albo do noszenia solo. Przepiękny platynowy brąz 822 Silver Screen nadaje spojrzeniu wygląd gwiezdnego pyłu.

Możesz nakładać go palcem lub pędzlem. To taki kolor, który jest bajecznie łatwy w obsłudze i nie pozostawia miejsca na pomyłki. Jest bardzo uniwersalny i pasuje do wszystkiego. Cudowny!

Odrobinę dramatyzmu możesz dodać za pomocą kredki Stylo Yeux Waterproof 857 Legendary Green w odcieniu głębokiej zieleni.

Kredka jest idealnie miękka, kremowa i doskonale napigmentowana. Pozwoli nie tylko na przyciemnienie linii rzęs, ale i bez kłopotu stworzysz nią ładną jaskółkę. Daje pełne krycie już za jednym pociągnięciem i jest właściwie nie do zdarcia. To jedne z moich ukochanych kredek do oczu i nieustannie się nimi zachwycam.

Nie mogło w kolekcji zabraknąć również lakierów do paznokci. Lucia Pica uwielbia grę kontrastów, dlatego w tym sezonie postawiła na intensywną czerń w wydaniu Le Vernis 580 Celebrity oraz krzykliwy, neonowy koral Le Vernis 604 Scenario.

Czy jesteś wielką szczęściarą i znalazłaś już swoją czerwień idealną? Jeśli jeszcze nie, to założę się że któraś z czerwieni Chanel przypadnie Ci do gustu. Klasa i klasyka w najlepszym wydaniu. Te pomadki mają w sobie wielką magię i czar, któremu trudno się oprzeć.

Ombre Premiere 822 Silver Screen , Rouge Allure N°1

Rouge Allure Velvet N°2

Rouge Allure Velvet N°3

  • Ciekawa kolekcja – bardzo klasyczna i chyba przez to bardzo zwracająca moja uwagę. Co ciekawe, paletka cieni kolorystycznie bardzo mi odpowiada w 100%. Uwielbiam tego typu zestawienia i chętnie je obejrzę. Co prawda kiedyś zraziłam się do cieni Chanel, ale kolory są zbyt kuszące, bym przeszła obok 😉 Czerwienie również są piękne, również do obejrzenia na żywo. Najbardziej u Ciebie podoba mi się nr 3 – odcień najbardziej mi pokrewny 🙂

    • To właśnie ta magia Chanel, którą od zawsze się zachwycam. Niby jest współcześnie i na czasie, ale nadal bardzo ponadczasowo i klasycznie.

  • No ja właśnie chyba nie znalazłam jeszcze tej jednej jedynej czerwieni:)

  • Ja uwielbiam czerwienie, które mają niebieskie podtony. Na ustach wyglądają mega elegancko i dodatkowo wybielają zęby. Pięknie wyglądają te czerwienie od Chanel 🙂

    • Tobie jest bosko Aga w takich mocnych ustach, czerwień się do nich zdecydowanie zalicza <3

    • O, to takich musz poszukac! Wlasnie mnie denerwuje przy czerwonych szminkach efekt przyzolconych zebow…

  • Wydaje mi się, że bardziej pasują mi chłodne czerwienie, ale zdecydowanie lepiej czuję się w tych ciepłych;).
    Moim ideałem jest kolor 003 Red Heels od Guerlain <3.
    W Chanel jeszcze nie szukałam swojego odcienia, ale z pewnością byłyby to bardzo owocne poszukiwania;).

    • U mnie jest chyba tak samo. Zdecydowanie lepiej czuję się w ciepłych odcieniach i w takich oranżowych czerwieniach najlepiej chyba wyglądam 🙂
      Red Heels piękny! Również mój odcień 🙂

  • Kolekcja jest niesamowita, a czerwone szminki od razu skradły moje serce! Moja idealna czerwień to oczywiście Chanel Passion 🙂

    • Tobie Aniu jest bosko w mocniejszych ustach, więc takie czerwienie są dla Ciebie wręcz stworzone 🙂

  • Od lat szukam idealnej czerwonej szminki, ale niestety wiekszosc powoduje, ze moje zeby zaczynaja wygladac jakos tak na przyzolcone… Chociaz przy bladorozowych pomadkach, ktorych uzywam codziennie tego efektu nie ma. A szkoda, bo klasyczny makijaz usta+eyeliner uwielbiam!

    • Też kocham takie klasyczny look! <3 Niebieskie tony w czerwonych pomadkach sprawiają, że zęby wyglądają na bardziej białe. Próbowałaś? 🙂

  • U mnie trochę jest tak, jak u Moniki poniżej. Mam żółty kościec i czerwień ten fakt podkreśla. I choć pięknie wygląda ta czerwień u Ciebie – ja zostaję przy moim pudrowym różu:)

    • Czerwienie z niebieskimi tonami lekko wybielają zęby, może taka byłaby dla Ciebie odpowiednia 🙂

  • Każdy jeden kolor tej pomadki do mnie przemawia. Marzy mi się jedna od Chanel 🙂

    • Każda kobieta powinna mieć w swoich zbiorach choć jedną pomadkę Chanel. Mam nadzieję, że uda Ci się wkrótce spełnić to marzenie 🙂

  • Ten cień w słoiczku cudny! <3 Taki tajemniczy, ale dość delikatny.

    • Ja jestem wielką fanką tych słoiczkowych cieni. Są bajecznie proste w obsłudze i świetnie wyglądają na powiece, a ten do tego ma bajeczny kolor <3

  • Ja też do noszenia czerwieni na ustach jeszcze nie dojrzałam, ale nie poddaję się w staraniach 🙂