BOBBI BROWN Crushed Lip Color

by

Założę się, że każda pora roku kojarzy Ci się z konkretnymi formułami i kolorami. Okres przedświąteczny to czas gdy niemal wszędzie króluje złoto i czerwień. Mocno nasycone, czerwone usta to nieodłączny element świątecznych stylizacji. Ja jednak dziś, tak nieco na przekór, pokażę Ci pomadkę, która jest co prawda zimową nowością, ale pozwoli Ci przenieść się nieco w czasie i sprawi że poczujesz wiosnę.

Najbardziej wiosenne skojarzenia wywołuje u mnie sam kolor. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że i formuła ma z tą porą roku wiele wspólnego. Crushed Lip Color marki Bobbi Brown, bo o niej mowa, jest leciutka, mięciutka i bardzo komfortowa. Formuła zawiera witaminy E i C oraz woski pszczele, dzięki czemu jest niezwykle wygodna w aplikacji. Gładko sunie po ustach i pozostawia je nawilżone i wygładzone.

Pomadka świetnie kryje, ale usta nadal delikatnie spod niej prześwitują. Nie wrzuciłabym jej do jednego worka z balsamowymi, bardziej tradycyjnymi półprzezroczystymi pomadkami, ale nie da się ukryć, że ma z nich coś w sobie. Crushed Lip Color jest lekka, świeża i nawilżająca. Takie formuły są dla ust najbardziej komfortowe, niezależnie od pory roku.

Do wyboru masz 2o odcieni. Mój zwie się Sunset i jest intensywną, energetyczną pomarańczką. Wiosna? No wiosna! Do tego wykończenie, z jednej strony gładkie i matowe, z drugiej delikatnie promienne. Pięknie odświeża i ożywia cerę.