LANCOME nowe błyszczyki L’Absolu Gloss

by

Nowa gama błyszczyków do ust L’Absolu Gloss od Lancome to kolekcja wypełniona intensywnymi i soczystymi kolorami, które zapewnią Ci nieograniczone możliwości kreowania makijażu. W linii znajdziesz 14 nasyconych odcieni, które otulą Twoje usta zjawiskowym kolorem. Ponadto znajdzie się też oczywiście coś dla wielbicielek makijaży najdelikatniejszych z możliwych.

L’Absolu Gloss oferują nieskończoną ilość efektów i szeroką gamę wykończeń, od przezroczystych, poprzez kremowe, aż do matowych. Reprezentanta każdego z nich możesz podejrzeć u mnie.

Najbardziej ‚błyszczykowy’ zdaje się być 317 Pourquoi Pas o wykończeniu Sheer. Ma lekką, nieklejącą się formułę, półprzezroczyste krycie i pięknie się błyszczy. Moc koloru możesz swobodnie na ustach budować. Jedna warstwa da więcej blasku jak koloru, ale jeśli dołożysz drugą albo trzecią uzyskasz już całkiem niezłe krycie.

Kremowy 132 Caprice o wykończeniu Cream, to nie tylko absolutna moc koloru, ale również blasku. Bardzo przypomina swoją formułą i końcowym efektem lakier do ust. Pełne krycie już po jednej warstwie, do tego mega lśniący, gładki i lustrzany połysk.

Matowy 378 Rose Lancôme o wykończeniu Matte, podobnie jak Cream, daje pełne krycie już po jednej warstwie. Ma bardzo fajną konsystencję, cudownie mięciutką, aksamitną i delikatnie piankową. Aplikowanie go na usta to najprawdziwsza przyjemność.

Marka Lancome nie zapomniała również o miłośniczkach delikatnego makijażu. Dla nas stworzyła L’Absolu Roses Plumper Rosy Plump, błyszczykowy balsam pielęgnujący w subtelnym różowym odcieniu. Posiada delikatną formułę o waniliowo-miętowym zapachu, która sprawia że natychmiast po aplikacji usta odzyskują komfort i stają się pełniejsze. Błyszczyk możesz stosować samodzielnie albo na dowolną pomadkę, wybór należy do Ciebie.

Błyszczyki L’Absolu Gloss sprawiają, że usta są ładnie wypełnione i odświeżone. Wyglądają na gładsze i jędrniejsze. Cała czwórka jest bardzo wygodna w użyciu i komfortowa. To zasługa lekkich, gładko sunących po ustach konsystencji, ale również samego aplikatora. Spłaszczony, z delikatnie zwężającą się ku górze końcówką. Bardzo precyzyjny, nawet przy aplikacji najbardziej kryjących i napigmentowanych kolorów nie pomyślisz o pędzelku. Aplikator równomiernie pokrywa usta formułą, a jego końcówka perfekcyjnie nadaje im kształt i kontur.

Rosy Plump, Sheer 317, Matte 378, Cream 132

Rosy Plump

Sheer 317

Matte 378

Cream 132

1
  • Kusicielko! Wszystkie kolory piekne. Własnie szukam jakieść naszalnej czeriweni , żeby poeksperymentowac jesienią 🙂

    • No to zerknij na nie koniecznie jak będziesz w perfumerii. Może któryś odcień szczególnie wpadnie Ci w oko 🙂

  • Nie słyszałam o tych nowościach, ale – jak pewnie wiesz -błyszczykom nigdy nie powiem nie, zwłaszcza że jest to Lancome;).
    Skusiłaś mnie tym waniliowo-miętowym zapachem;).

    • Ten waniliowo-miętowy zapach wyczuwalny jest tylko w Rosy Plump, ale kolorowym odcieniom urody odmówić nie można 🙂

      • Rzeczywiście:). Nie wiem czemu przeniosłam ten zapach na całą serię;).

  • Lubie taki efekt na ustach , piekne sa 😀

    • Zgadza się. Piękne kolory i wykończenia <3

  • Megly

    Ciekawe odcienie.
    Na pewno w pierwszej kolejności chciałabym spróbować 378.
    To mogą być naprawdę na żywo jaskrawe, piękne kolorki.
    Pozdrowionka 🙂

    • Są piękne, zapewniam 🙂 Taki mocny róż, jak 378, idealnie by Ci pasował! 🙂

  • Ostatania czerwien wyglada pieknie

    • Jest zachwycająca i pięknie się lśni <3

  • Przepiękne odcienie, są idealne dla mnie, szczególnie mocny róż;) Właśnie mi się przypomniało, że mam przecież błyszczyk Lancome i miałam go pokazać na blogu;). W każdym razie te nowe są super kuszące:).

    • Cała ta kolekcja nowych błyszczyków ma różową tonację. Coś idealnego dla Ciebie i Twojego typu urody 🙂

  • 2 ostatnie są piękne <3 Niestety ja na moich mikro ustach nie mogę takich kolorów nosić 🙁

    • Jeśli wolisz jaśniejsze odcienie, to na pewno polubiłabyś się z Sheer albo jaśniutkim Rosy Plump <3

  • Matte ♥♥

    • Zgadza się! Przepiękny odcień i idealne dla niego wykończenie <3

  • Wyglądają bardzo kusząco 🙂 Sheer i Matte widzę u siebie 😀

    • Obejrzyj je koniecznie jak będziesz przelotem w perfumerii. Na pewno coś sobie wybierzesz 🙂

  • Jakiś bym sobie wybrała chyba:D

  • Może jeszcze wróci Ci faza na błyszczole. Wtedy o nich pamiętaj 🙂

  • Najbardziej podoba mi się wersja Cream. 😉

  • Matte jest przepiękny. Chyba wiem, co kupię sobie w nagrodę za pochmurną pogodę. Dzięki za recenzję i zapraszam na bloga o naturalnych kosmetykach, pięknie i zdrowiu 🙂 Pozdrawiam

    • Gorąco polecam. Formuła tych błyszczyków jest wspaniała, do tego piękne kolory i wykończenia 🙂

  • Rosy Plump chyba najmojszy. 🙂 A Cream 132 naprawdę przykuwa oko.

    • I najmojszy 🙂 Uwielbiam takie delikatesy z mocnym połyskiem <3