My mini sweets BENEFIT

by

Benefit, to chyba jedna z nielicznych marek kosmetycznych, która wypuściła w świat bogatą ofertę produktów w wersjach mini. Większość z nich to produkty kultowe, które kochane i uwielbiane są przez kobiety na całym świecie. Idealnie spiszą się na urlopie, gdy nie chcesz zabierać ze sobą całej masy dużych opakowań i / albo ogranicza Cię wielkość bagażu. Super sprawdzą się na co dzień, zajmą mniej miejsca w torebce, a Ty będziesz mogła poprawić makijaż w każdej chwili.

Takie podróżne formaty są też świetnym sposobem na zapoznanie się z produktem i wyrobienie sobie na jego temat opinii. A może jesteś makijażową minimalistką, malujesz się raz na jakiś czas i takie mniejsze wersje kosmetyków w pełni zaspokajają Twoje potrzeby. A może odwrotnie, uwielbiasz mieć wybór i różnorodność, kosmetyczka pęka w szwach, ale Ty ciągle masz chęć na coś nowego. Dla takiego maluszka zawsze znajdzie się miejsce.

Wybór jest całkiem spory. Wśród mini produktów znajdziesz między innymi produkty do makijażu rzęs :

• bazę pod tusz They’re Real!

• tusz zwiększający objętość They’re Real!

• tusz podkręcający Roller Lash >>

• eye liner They’re Real! Push-up Liner >>

Możesz również wybrać sobie coś z produktów do stylizacji brwi. Zacznij od :

• odżywczej bazy do brwi BROWVO! Conditioning Primer >>

następnie w zależności od potrzeb możesz sięgnąć po :

• kredkę do brwi Goof Proof Brow Pencil >>

i / albo

• żel zagęszczający Gimme Brow >>

Nie mogło też zabraknąć kultowych płynnych róży do policzków i ust, czyli tintów. Wersje mini zyskały :

• brzoskwiniowy ChaChaTint

• czerwony BeneTint

• różowy GogoTint

Jeśli mowa o kultowych produktach, to formaty podróżne otrzymały również kartonikowe róże :

• uwielbiana przez wszystkich Hoola >>

oraz

• jedno z najmłodszych dzieci w rodzinie Galifornia >>

Makijaż makijażem, ale pielęgnacja w podróżnej wersji jest często na wagę złota. Benefit i o tym pomyślał dodając minisy do oferty linii Porefessional. Znajdziesz w niej teraz :

• bazę pod makijaż

oraz

• żel matujący

Wyglądają nie tylko przeuroczo, ale są do tego bardzo uniwersalne i funkcjonalne. To fantastyczny sposób na odświeżenie i wzbogacenie Twojej kosmetyczki. Ja swoje już za kilka tygodni zabiorę ze sobą na urlop. Jestem pewna, że spiszą się doskonale!

Wszystkie minisy możesz podejrzeć w perfumeriach Sephora i na sephora.pl

0
  • Uwielbiam i Benefit i miniaturki. Polaczenie idealne <3

  • Uwielbiam miniaturki. Zwłaszcza kolorówki. Jak dla mnie mogłyby być same mini! Tylko smutek, że Galifornia mini nie ma wzorka:(

    • Te kolorówkowe najbardziej cieszą oko 🙂 No nie ma, chlip, ale i tak jest mega urocza 🙂

  • Ja uważam, że kolorówka powinna być tylko w mini wersji! Jedyna szansa, aby wykorzystać produkt przed upływe ważności. No i są tak urocze!:)

  • Miałam już kilka mini kosmetyków Benefit, tusze do rzęs, Gimmie Brow, Bene Tint, teraz pora na jakiś róż;)

    • Te maluszki są cudowne! <3 O ile mały tusz czy 'kredka' do brwi wygląda po prostu ładnie, to te małe kartoniki są mega urocze <3

  • Świetne sa takie miniatury, dla mnie byłyby idealne. Tak jak komentarz niżej, zdażyłabym je użyć przed upływem ważności

    • Dokładnie tak! Szkoda, że tak mało firm wypuszcza takie kolekcje mini produktów.

  • Na takie benefitowe różności bym się skusiła.
    Całkiem fajne i ten design!
    Mogłabym mieć niejedną rzecz.
    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

    • Fajnie, że za mniejszą cenę można nadal cieszyć się fajnym produktem, w rozmiarze który i tak spokojnie starczy na sporo użyć 🙂

  • Właśnie piszę o nich posta 😀 Byłoby fantastycznie gdyby wszystkie marki miały w swoim asortymencie taki wybór miniaturek!

    • Ale się zgrałyśmy 🙂 Dokładnie Aniu! Jestem pewna, że cieszyłyby się ogromną popularnością!

  • Jak ja kocham takie miniaturki! Dla mnie w zupełności by wystarczyły :))

    • Dla mnie chyba też. Już sobie wyobrażam takie malutkie Tomki i Chanelki <3

      • Do kosmetyczki jak znalazł. Zawsze mi się pytają, co noszę w tej swojej torbie że jest taka ciężka. To by załatwiło sprawę 😉

        • Ja nie noszę w torbie kosmetyków, poza balsamem do ust, a i tak zawsze ciężka! 😀 Taki chyba jej urok 😉

  • Podoba mi sie pomysł z miniaturkami, nie wszystko tak samo szybko się zużywa.

    • W przypadku takich maluchów można mieć pewność, że zdąży się produkt zużyć przed upływem terminu ważności 🙂

  • widziałam te miniaturki już u innych osób i zdecydowanie inne marki powinny zrobić to samo co Benefit 🙂

    • Też tak myślę. Ja uwielbiam takie miniaturkowe rozwiązania, bo sprawdzają się w każdej sytuacji. Myślę jednak, że lepiej markom wypuścić produkt w pełnym wymiarze, bo najzwyczajniej w świecie mogą za niego skasować odpowiednio więcej 😉

  • Andżelina Chenclewska

    Słodziaki! Szkoda, że do użytku na kilka razy, a też swoje kosztują 😛 Już wolę kupić jedną rzecz, a pełnowymiarową 🙂

    http://www.gitaraiszpilki.blogspot.pl

    • Myślę jednak, że zdecydowanie więcej jak kilka razy 😉

  • no są przesłodkie:) i przydatne do testów, ja uwielbiam miniatury

    • Ja również, choć przyznam że czasem szkoda mi ich używać. Są takie ładne 🙂

  • Dokładnie Renatko 🙂 Jeśli nie masz jeszcze ani Hooli ani Galifornii, to gorąco polecam te maluchy 🙂

  • Maluszki są super! 🙂 Często się przemieszczam i często coś się u mnie na dłużej nie sprawdza, więc takie małe pojemności do testów to strzał w dziesiątkę.

    • Szkoda tylko, że tak mało firm ma takie maluchy w swojej ofercie :/