GUERLAIN KissKiss. Makijaż jesień 2017.

by

W nadchodzącym wielkimi krokami sezonie jesiennym, marka Guerlain skupia swoją uwagę na ustach. Są intensywne, wyraziste, nasycone pigmentem i dobrze nawilżone. Wśród nowości znajdziesz kultowe pomadki KissKiss, tym razem w matowej odsłonie Matte. Jeśli jednak jeden kolor to dla Ciebie za mało i lubisz mieć pod ręką, w jednym miejscu kilka, to paleta KissKiss from Paris Palette jest stworzona właśnie dla Ciebie.

KissKiss Matte to pierwsza matowa pomadka marki Guerlain, która przyjemnie nawilża i wypełnia usta. Komfortowa aksamitna formuła bogata jest w skuteczne składniki aktywne, takie jak kwas hialurionowy i olejek z czarnuszki siewnej, które odżywiają i z czasem wypełniają usta. Jest też pochodna z chili, która delikatnie uwydatnia uśmiech, ale nie niesie za sobą odczucia mrowienia, szczypania czy innych rewelacji, za którymi niektóre z nas nie przepadają.

Legendarne opakowanie ma nową – matowozłotą powłokę. A w środku dziewięć zachwycających matowych odcieni, które zapewniają intensywny efekt makijażu. Mój zwie się Hot Coral i jak już sama nazwa wskazuje jest ciepłym, soczystym koralem. Kolor eksploduje z chwilą aplikacji i natychmiast wywołuje piorunujące wrażenie uwodzicielskich ust. Dobrze kryje, choć nadal bardzo delikatnie prześwitują spod niego moje wargi.

Sztyft jest przyjemnie kremowy i gładko sunie po ustach. Nie zastyga od razu, formuła potrzebuje kilku minut by dobrze ‘wgryźć’ się w usta. Gdy to już się stanie, jest nie do zdarcia. Pomadka jest przy tym lekka, dobrze się nosi i nie wysusza ust. A kolor pięknie ociepla lico i jest bardzo słoneczny. Nawet w najbardziej posępne jesienne dni będzie przypominał Ci o cudownym, gorącym lecie.

KissKiss from Paris Palette to wynik inspiracji najbardziej romantycznym miastem na świecie. Palety idealnie dopełniających się odcieni, dzięki którym Twoje usta będą piękne, wyraziste i starannie umalowane. Do wyboru masz 2 harmonijne zestawienia kolorystyczne : cieliste róże Romantic Kiss i moje czerwienie Passionate Kiss.

W kompakcie znajdziesz bazę i trzy komplementarne kolory. Taki zestaw pozwoli Ci na precyzyjne podkreślenie ust, zdefiniowanie ich konturu i dokładne wypełnienie wybranym odcieniem. Możesz miksować je do woli, pokusić się o ombre albo stosować solo, w zależności od okazji czy nastroju. Czego tam sobie nie wymyślisz możesz być pewna, że zapewnisz swoim ustom świetne krycie, intensywny kolor i gładkie, satynowe wykończenie.

Czarne etui o lakierowanym wykończeniu zawiera dwa aplikatory : gąbeczkę przeznaczoną do nakładania bazy, oraz pędzelek o podwójnym zakończeniu. Końcówka pędzelka ze skośnie przyciętym włosiem pozwala precyzyjnie obrysować usta, zaś końcówka z zaokrąglonym pióropuszem rozprowadza na nich produkt. Nic więcej do szczęścia nie powinno być Ci potrzeba. Z paletą KissKiss from Paris ozdobisz swoje usta uwodzicielskim uśmiechem.

KissKiss Matte Hot Coral

0
  • Megly

    Chyba czegoś takiego właśnie poszukiwałam.
    Lubię taki efekt na ustach.
    Jestem bardzo ciekawa Kiss Kiss Matte Hot Coral!
    Wow!
    Pozdrawiam piątkowo 🙂

    • Bosko się prezentuje, prawda?! Piękny, odswieżający lico odcień. Na każdą porę dnia i nocy 🙂

  • Ja jeszcze nigdy nie miałam takiej paletki:)

    • Jeszcze nic straconego Moja Droga 🙂

  • piękny makijaż, szczególnie te oczy, idealne kreski 🙂

    • Dziękuję Kochana. Czasem uda się zmalować całkiem przyzwoite 😉

  • Piękny makijaż.

  • ufff nie moje kolory;)

    • Są jeszcze inne… Na pewno byś coś sobie wybrała 🙂

  • *.*

    • Żadne słowa nie są tu potrzebne <3

  • Za paletkami do ust nie przepadam, ale za to szminka wygląda bajecznie! Mam ogromną słabość do opakowań Guerlain – prawdziwy luksus.

    • Zgadza się! Można je mieć do samego podziwiania. Aż czasem szkoda używać 🙂

  • Powiem Ci, że trochę wyostrzam oko na czerwone pomadki teraz, bo za jakiś czas planuję kupić nową. 🙂 W końcu wybrałam jakiś cień i brązer, to mogę ruszyć na jakieś nowe poszukiwania. 😀

    • Ooo, a jaki to cień i brązer z Tobą zamieszkały / zamieszkają? Co tam sobie za pięknotki upatrzyłaś? 🙂 A pomada czerwona, klasyczna?

      • Wzięłam parkę NARS: Orgasm i Lagunę. Spodobały mi się subtelny efekt, jaki dają na buzi. No i odcień różu jest cudny. Jeszcze właśnie teraz na jakiś szampański rozświetlacz się powoli zaczajam i klaaasyczną czerwoną szminę do ciepłej urody. 🙂

        PS. Dopiero zauważyłam, że napisałam cień w pierwszym komentarzu. Oczywiście róż miałam na myśli. 😉

        • Orgasm bardzo lubię, a Lagunę miałam kiedyś i mi jakoś nie pasowała. Było to jednak sto lat temu, nawet nie pamiętam czemu jej nie lubiłam.

          PS: Widać i jakiś cień jest Ci przeznaczony. Intuicja Ci go podpowiedziała 😀

          • Może przez to, że trzeba się sporo namachać, żeby był efekt? 🙂 Ale dla mnie to akurat na plus, bo nie mam wprawy z brązerem, więc ostrożność wskazana.

            Haha, może i tak. 😀

          • Chyba nie, raczej o sam kolor chodziło o.O

  • Nie miałam jeszcze takiej paletki.

    Jeśli chodzi o kolor tradycyjnej pomadki, prezentuje się podobnie do Costa Chic z Mac:).

    • Wszystko więc Kochana przed Tobą 🙂 A pomadka jest pewnie ‚dupowalna’, ale nie zmienia to faktu, ze wygląda na ustach mega <3

  • Koral też nie? 🙂

  • Róże też jakieś są 😀