BENEFIT nowy rozświetlacz Dandelion Twinkle

by

Każda marka ma w swojej ofercie jakiś produkt kultowy, taki z którym natychmiast jest kojarzona. Jeśli chodzi o Benefit, to bez wątpienia są to kartonikowe róże. Myślę, że nie ma osoby, która by nie znała choćby kultowego brązera Hoola >>! Jeśli nie osobiście, to na pewno ze słyszenia.

Co jakiś czas do rodzinki dołączają kolejne nowości, tym razem róż Dandelion zyskał siostrę. Zwie się Dandelion Twinkle i jest lekko lśniącym złoto-brzoskwiniowym rozświetlaczem z malutkimi skrzącymi drobinkami.

Jest mięciutki, jedwabisty w dotyku i bardzo drobno zmielony. Jego specjalna, wypiekana formuła pozwala otrzymać łagodnie lśniące wykończenie. Nie uzyskasz nim blasku dyskotekowej kuli. To zdecydowanie delikatesik.

Intensywność koloru możesz stopniować, szczególnie jeśli masz jasną karnację. Jeśli ciemniejszą albo tak jak ja cieszysz się resztkami wakacyjnej opalenizny, efekt końcowy pozostanie dość subtelny.

Możesz używać go solo albo nałożyć na ulubiony róż do policzków lub puder. Omieć kości policzkowe, łuk kupidyna, okolice skroni oraz grzbiet nosa. Wystarczy odrobina. Uzyskasz subtelny rumieniec i ładny blask. Bardzo delikatny i dziewczęcy. Wykończenie to rozświetlająca tafla, ale gdy się bliżej przyjrzysz dostrzeżesz malutkie skrzące się drobinki.

Dandelion Twinkle vs. Dandelion

Tego pięknotka, razem z całą Benefitową rodziną, znajdziesz oczywiście w Perfumeriach Sephora i na sephora.pl