SMASHBOX Cover Shot Eye Palette. Softlight.

by

6 pięknych kolorowych palet. Pełne silnych pigmentów i zniewalających kolorów. W niemalże wszystkich odcieniach tęczy. Mocnych i widocznych cieni, dzięki którym nadasz oczom elektryzujący wyraz. Zrobisz taki makijaż na jaki akurat masz czas czy ochotę. Dzienny i delikatny, mocny i wieczorowy, matowy, metaliczny czy błystkowy. Absolutnie każdy! Z paletami Cover Shot Eye Palette marki Smashbox jedyne co może Cię ograniczyć to wyobraźnia.

Małe, zgrabne i idealnie skomponowane. Zmieszczą się do każdej kosmetyczki, a nawet kieszeni. Każda jedna pełna jest doskonale dobranych 6 ‘kolorowych’ odcieni i 2 odcieni bazowych. Odcienie bazowe, których używasz najczęściej i które na ogół kończą się najszybciej są większe i mają większą powierzchnię użytkową. Nie musisz się obawiać że Ci ich braknie.

Moja piękna czwóreczka to Softlight, Metallic, Matte i Smoky. Każda inna, każda fajna! Nie pokażę Ci dzisiaj z bliska ich wszystkich. Za dużo dobrego, poza tym nie chcę by którakolwiek górowała nad inną. Każda jest inna i na swój sposób wyjątkowa i tylko w zależności od tego co w makijażu lubisz najbardziej i na jaki akurat w danej chwili masz ochotę, będziesz pewnie umiała wskazać swojego faworyta. Ja każdej poświęcę osobny wpis i każdej dam równe szanse na zawrócenie Ci w głowie.

Na pierwszy ogień idzie Softlight. Najdelikatniejsza z wszystkich, pełna szampańskich i różanych odcieni, które rozświetlą Twoje oczy miękkim blaskiem.

Na ogół nie mam problemu z określeniem swoich uczuć i albo coś lubię albo nie. Z Softlight mam problem, bo sama nie wiem. Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony lubimy się, bo pozwoliła mi osiągnąć na oku taki efekt jaki lubię, a z początku bałam się że tymi delikatesami poza blaskiem i rozświetleniem nie uzyskam nic więcej. Z drugiej strony rozczarowujący jest jednak dobór odcieni i ich jakość.

Dużo jasności i małe kontrasty, do tego stopnia że na powiece trudno wyodrębnić między nimi wielkie różnice. Nie ma znaczenia czy nałożę cień pierwszy, drugi czy trzeci. Wyglądają właściwie podobnie. Różnice są bardzo subtelne i tylko bardziej spostrzegawcze oko dostrzeże, że jeden idzie delikatnie w brzoskwinię, a inny w żółć. Dostrzeże pod warunkiem, że uda Ci się tak zbudować kolor, że będzie w ogóle widoczny. Nakładanie kilku warstw przynosi na ogół mizerne skutki.

Na szczęście 2 najciemniejsze odcienie ratują sytuację. Średnie brązy, które przyciemnią delikatnie zewnętrzny kącik oka, podkreślą załamanie powieki i stworzą piękny słoneczny, wakacyjny makijaż. To dzięki nim nie potrafię palety Softlight tak do końca ‘znielubić’. Dlatego nie napiszę, że się nie lubimy, ale że lubimy się najmniej, bo na tle pozostałych palet wypada niestety dość blado.

0
  • A mnie to właśnie ta paletka najbardziej wpadła w oko, ma dużo subtelnych kolorów, które tak bardzo lubię. Ale jak piszesz, że z pigmentacją tak słabo, to może i dobrze, że ostatecznie jej nie kupiłam…. choć kolorki takie moje!

    • Aniu, najlepiej będzie jak sama obejrzysz sobie na żywo i ocenisz czy Ci pasuje. Ja wolę intensywniejsze odcienie, które są dobrze widoczne i nie muszę kłaść kilkunastu warstw by cokolwiek móc zobaczyć. Ale to ja, każda z nas ma przecież swoje oczekiwania i swoje widzimisię 🙂

      • Ja już ją oglądałam:) Piękne te odcienie, mi by pasowały.
        Ale doskonale Cię rozumiem, widziałam już takie opinie, że pigmentacja słaba i że mały efekt na oku. Jeśli ktoś lubi intensywne kolory to lepiej skupić się na innych propozycjach paletkowych tej marki, bo takie przecież są, 6 palet to duży wybór:) I jestem przekonana, że masz tam w zanadrzu jakąś ulubioną:)

        • Dokładnie Aniu. Mądrze prawisz 🙂

  • Kocham palety z takim cieniami <3

    • No to z Softlight mogłabyś się pewnie polubić 🙂

  • Monia

    Nienajlepiej to brzmi, ale makijaż ładny 🙂

    • No właśnie tylko dlatego, że efekt na oku taki fajny, wakacyjny i słoneczny, nie umiem jej znielubić 🙂

      • Właśnie! Fajny, subtelny, letni look 🙂 Chociaż ja wolę mocniejszą pigmentację 🙂

        • No to do tego celu nadaje się znakomicie 🙂

  • Po prostu rewelacja!
    Bardzo mi się podoba ten Smashboxik 😀
    Trzeba by przetestować.
    Chciałabym zobaczyć jak się u mnie sprawdzi.
    Pozdrawiam serdecznie, poniedziałkowo 🙂

    • Do testów zachęcam, jestem ciekawa jak Tobie przypadnie do gustu i czy wady jakie ja dostrzegam, będą również wadami dla Ciebie 🙂

  • Piękna jest. Ja mam Matte i ją uwielbiam. Genialna jakość i pigmentacja 🙂 Szkoda, że Softlight nie jest aż tak dobra.

    • Matte to zupełnie inna bajka na szczęście! <3

  • Hmm a myślałam, że będą zachwyty, ale szczerze też nie jestem nią zachwycona jak patrzę na zdjęcia. Za to paletka Hudy bardzo mnie ciekawi chociaż wiem, że pewnie bym jej nie używała 🙂

    • Ja widać, nie wszystko złoto co się świeci 😉 A paletka Hudy meega! Mooje kolory! <3 Muszę gdzieś ją wymacać, bo coś czuję że jest MOC! <3

  • Rzeczywiście różnice są subtelne. To chyba paletka, która tak do końca sprawdziłaby się tylko przy mało kontrastowej, jasnej urodzie jako delikatny make up.

    • Też tak myślę i wydaje mi się, że jeśli ktoś lubi takie delikatne, mało kontrastowe makijaże, to na pewno się z nią polubi 🙂

  • ja się skusiłam wcześniej na tą matową palete z tej serii i jest w porządku, chodz chyba jestem jedyną osoba ktorej opakowanie sie nie podoba :)) ta tez mnie kusila ale wlasnie przez brak roznorodnosci postawilam na ukochane maty 🙂

    • Matową również mam i jest na szczęście zupełnym przeciwieństwem Softlight. A co w opakowaniu Ci się nie podoba? 🙂