CLINIQUE Pep-Start. Oczyszczanie i pielęgnacja skóry latem.

by

Choć każda z nas ma inną cerę i z założenia inne potrzeby i oczekiwania, to co do jednego na pewno zgodzić się musimy. Pielęgnacja skóry latem rządzi się swoimi prawami. Co jest dla mnie najważniejsze? Dokładne oczyszczenie, by usunąć ze skóry zebrane w ciągu całego dnia bakterie, brud, pot oraz tłuszcz. Następnie porządne nawilżenie, by zapewnić skórze normalne funkcjonowanie i piękny, zdrowy wygląd. Delikatny mat również pożądany, bo lubię mieć wpływ na to kiedy i jak intensywnie się świecę. Po jakie produkty najchętniej w tym okresie sięgam? Delikatne i lekkie formuły, które są dla skóry najbardziej komfortowe i przynoszą ulgę i ukojenie podczas największych nawet upałów. Jeśli Twoje oczekiwania idą w tym samym kierunku co moje, to koniecznie musisz zapoznać się z linią Pep-Start marki Clinique.

Jeśli należysz do dynamicznych kobiet, które wykonują wiele zadań jednocześnie, tego samego oczekujesz od swojego kosmetyku. Pep-Start 2-in-1 Exfoliating Cleanser to energetyzujący i oczyszczający żel, który oferuje szybkie i efektywne połączenie formuły złuszczającej naskórek i oczyszczającej skórę. Delikatnie się pieni i błyskawicznie oczyszcza i odświeża. Ponadto wypełniony jest złuszczającymi drobinkami, które delikatnie masują skórę i pozostawiają po sobie uczucie miękkości i wygładzenia.

Połączenie składników oczyszczających skórę i eksfoliantów usuwa z powierzchni skóry komórki naskórka, sprawiając że Twoja cera staje się czysta i świeża, bez uczucia przesuszenia i ściągnięcia. Formuła poprawia teksturę skóry, odtyka pory i zwiększa zdolność skóry do absorpcji innych kosmetyków, potęgując tym samym skuteczność ich działania. Możesz też liczyć na regulację poziomu produkcji sebum (wyciąg z listownicy cukrowej), ukojenie (sacharoza i kofeina), a nawet stymulację produkcji kolagenu i kwasu hialuronowego, dzięki obecności peptydów. Ten czyścik jest na tyle skuteczny, że działa jak delikatny peeling, jednocześnie na tyle łagodny, ze możesz stosować go dwa razy dziennie.

Oczyszczona skóra, nawet jeśli od razu nie domaga się warstwy kremu nawilżającego, to Ty i tak chcesz dać jej natychmiast to co najlepsze! Promienne spojrzenie w kilka sekund? Z Pep-Start Eye Cream Twoje spojrzenie może zachwycać, a skóra pod oczami wyglądać na nawilżoną i świeżą zarówno rano jak i wieczorem. Ma lekką i bardzo komfortową formułę, dzięki czemu tak bardzo lubię używać go latem (to moje drugie opakowanie, o pierwszym pisałam w zeszłym roku – klik >>). Delikatnie rozjaśnia i ożywia skórę pod oczami zarówno tuż po zastosowaniu, jak i w miarę regularnego używania. Do tego bardzo dobrze nawilża i już chwilę po nałożeniu skóra jest ładnie wygładzona i świetnie przygotowana pod makijaż.

W środku znajdziesz dużo dobroci i energetyzującą dawkę peptydów. Regulują produkcję kolagenu, która może ulec spowolnieniu na skutek stresu, zmęczenia i niedoboru snu. Połączenie składników o działaniu kojącym oraz energetyzującym łagodzi skórę i zapewnia jej równowagę. Kofeina przywraca skórze energię redukując opuchliznę pod oczami. Jest tu też wyciąg z alg, który działa na skórę kojąco sprawiając, że staje się mniej podatna na powstawanie wywołanych podrażnieniem cieni pod oczami; fitosfingozyna, która redukuje cienie usuwając nadmiar płynów gromadzących się pod oczami; wyciąg z melasy, który przeciwdziała powstawaniu cienii i rozjaśnia okolicę oczu, nadając twarzy wypoczęty wygląd; wyciąg z kory magnolii, który działa kojąco, redukując cienie i opuchliznę, a także wyciąg z orzecha Sapindus Mukurossi oraz z drzewa tara, które wspólnie zwalczają oznaki zmęczenia.

Ten krem nie wyprasuje Ci zmarszczek, nie powiększy oka, nie podniesie magicznie powieki i nie zrobi liftingu. Możesz za to liczyć na świetne nawilżenie, ukojenie, odświeżenie i ożywienie spojrzenia. Do tego zachwyci Cię swoją lekkością i komfortem, aż nie będziesz miała ochoty przestać go używać, a gdy się skończy będziesz szczerze tęsknić.

Cerę pod makijaż przygotujesz nawilżającą formułą Pep-Start HydroBlur Moisturizer. Zaprojektowana została z myślą o subtelnym maskowaniu drobnych linii, zmarszczek i niedoskonałości skórnych. Moc nowej technologii HydroBlur, w połączeniu z peptydami i ekstraktami, zapewnia skórze potrzebną dawkę nawilżenia z matowym wykończeniem.

Jedwabista w dotyku, musowa konsystencja łatwo rozprowadza się po skórze. Fantastycznie wygładza jej powierzchnię, maskuje niedoskonałości i redukuje drobne linie, do tego świetnie wypełnia pory. Natychmiast po aplikacji skóra zyskuje aksamitną miękkość. Krem szybko się wchłania i pozostawia po sobie delikatny mat. Jest świetną bazą pod makijaż. Może i nie kontroluje szaleńczo wydzielania sebum, ale mimo wszystko makijaż lepiej i dłużej się na nim trzyma. Do tego jest lekki, delikatny i bardzo komfortowy. Jak każdy produkt z linii Pep-Start, co czyni ją idealną na okres letni.

0
  • Megly

    Wiele słyszałam o tej serii od Clinique. Designem opakowań kupiła mnie już dawno.
    Może i się dam skusić. Takie wakacyjne opakowanka 🙂

    Pozdrowionka cieplutkie 🙂

    • Skuś się skuś, wybierz sobie choć jeden element, potencjalnie najbardziej potrzebny i pożądany i sama zobaczysz jakie to fajne 🙂

  • Kusi mnie ta seria niesamowicie !! Nie wiem jak to ze mną jest ale jakoś na lato mam większe ” chciejki ” i zawsze jestem bliska bankructwa 😀 haha chociaż teraz trzymam się jak mogę ;D

    • Ja mam podobnie 😀

      • No to na pędem na zakupy. Trzeba korzystać 😀

    • Bo dni dłuższe, więcej słonka i jakiś taki humor od razu lepszy. Wtedy najlepiej robi się zakupy 😀

  • No no no… wreszcie coś co miałam i to wszystkie 3 <3

    • I jak Twoje wrażenia? Lubiliście się? 🙂

  • Lubiłam kremik pod paczadełko, skubaniec wydajny by ;D

    • Ooo, a mi się wydaje że moje oba miały standardową wydajność 🙂

  • Mnie właśnie kusi ten kremik pod oczy 😀

    • Jest naprawdę przyzwoity. Fajnie nawilża i ma lekką, komfortową, idealną na lato formułę 🙂

  • chodzi mi po glowie i chodzi.. czas chyba wyprobowac tą serie…

    • Gorąco Cię Kochana zachęcam. Ja się bardzo z tą linią polubiłam 🙂

  • Miałam kremik pod oczy. 🙂 W sumie spisywał się fajnie, choć jednak All About Eyes wygrywa. Hydroblur Moisturizer wygląda trochę jak sorbet!

    • O patrz, All About Eyes też fajny, ale ja wolę jednak Pep-Start 🙂 Hydroblur wygląda bardzo sorbecikowo, do zjedzenia 😀