Spełnij swoje potrzeby z CLINIQUE

by

Każda z nas marzy o idealnej i pięknej cerze. Niestety większość boryka się z mniejszymi lub większymi problemami, które nie pozwalają cieszyć się upragnionym nieskazitelnym wyglądem. Zaczerwienienia, przebarwienia, wypryski, przesuszenie lub nadmierne przetłuszczanie.. W zależności od tego z czym się zmagasz i co doskwiera Ci najbardziej, masz inne oczekiwania i potrzeby. Marka Clinique zapewnia, że jest w stanie zaspokoić każdą potrzebę.


Poszukujesz doskonałości?

Anti-Blemish Solutions Liquid Makeup

Podkład stworzony dla osób cierpiących na problem z wypryskami. Wykorzystuje składniki pielęgnujące skórę skłonną do wyprysków, ma za zadanie je ukryć i likwidować oraz zapobiegać ich powstawaniu. Zawartość kwasu salicylowego na poziomie aktywnym działa jako czynnik złuszczający, usuwając martwe komórki naskórka i oczyszczając pory z zanieczyszczeń. Za oczyszczenie i przywrócenie równowagi odpowiada ekstrakt z alg morskich Laminaria Saccharina. Pomaga regulować wydzielanie sebum, redukując gromadzenie się sebum w porach skóry, jednocześnie utrzymując odpowiedni poziom nawilżenia. Kwas hydroksydekanowy to składnik, który pomaga kontrolować rozprzestrzenianie się po powierzchni skóry czynników powodujących powstawanie wyprysków. Jest też kofeina, która pomaga minimalizować podrażnienia i redukować widoczne zaczerwienienia.

Teoretycznie to podkład nie dla mnie, ja na szczęście problemu z wypryskami nie mam. Mam za to przebarwienia, zaczerwienienia, przetłuszczającą się strefę T i suche policzki. Lubię pielęgnacyjne formuły, które leczą i zapobiegają. Lubię podkłady, które zapewniają skórze równowagę, które pomagają ograniczać wydzielanie sebum, nie pozbawiając tym samym skóry jej odpowiedniego nawilżenia. Mają lekkie, delikatne formuły i dają uczucie komfortu. Dobrze kryją, ale wyglądają świeżo i naturalnie.

Anti-Blemish Solutions zapewnia naprawdę przyzwoite krycie, mi w zupełności wystarcza. Ładnie wyrównuje koloryt, niweluje zaczerwienienia i przebarwienia oraz pomaga ukryć rozszerzone pory. Jeśli mam gorszy dzień nakładam drugą warstwę lub dodaję korektor na miejsca potrzebujące większego krycia. Formuła łatwo i delikatnie stapia się ze skórą. Zapewnia utrzymanie równowagi nawilżenia skóry i kontrolę błyszczenia. Efekt ładnej i naturalnej skóry utrzymuje się przez cały dzień. Mniej więcej po 6-7 godzinach sięgam po bibułki matujące i ściągam sebum ze strefy T. Jeśli tego nie zrobię, dramatu wielkiego też nie ma.

Anti-Blemish Solutions Liquid Makeup dostępny jest w 6 odcieniach. Na mojej skórze możesz zobaczyć odcień 02 Fresh Ivory.


Marzysz o blasku?

Even Better Makeup SPF 15

To z kolei coś wprost dla mnie stworzonego. Podkład dla osób borykających się z przebarwieniami. Koktajl silnych przeciwutleniaczy, zawierający wysoce aktywną witaminę C pomaga skorygować nierównomierny koloryt skóry, dając jaśniejszą skórę o wyrównanym odcieniu. W połączeniu z witaminą E, ekstraktem z drożdży, naturalnym wyciągiem ze skórki grapefruita i ekstraktem z białej brzozy powstał zestaw niezwykle skutecznych składników, które współpracują ze sobą, by pozbyć się widocznych oznak nierównomiernego odcienia skóry oraz zapobiegać powstawaniu przebarwień w przyszłości. Wzbogacona o minerały formuła nadaje skórze doskonale równomierny odcień. A w celu ochrony przed widocznymi skutkami promieniowania UV zawiera również SPF 15.

Poznałam go już dobrych kilka lat temu. Pamiętam, że się lubiliśmy. Miałam wtedy jednak suchą skórę, trochę więc inne potrzeby i wymagania. Bardzo byłam ciekawa na ile teraz dogada się z moją dojrzalszą i przede wszystkim przetłuszczającą się cerą..

Even Better jest lekki i delikatny. Ma rzadką konsytencję, która bardzo dobrze się rozprowadza i wtapia w skórę. Kryje również przyzwoicie. Natychmiast wygładza skórę, nadaje jej równomierny odcień i maskuje niedoskonałości. Daje bardzo naturalny efekt i promienne wykończenie. Przypruszony matującym pudrem, dorównuje trwałością Anti-Blemish Solutions. Ten powrót do przeszłości okazał się być bardzo przyjemny.

Even Better dostępny w 12 kolorach. Na mojej skórze możesz zobaczyć odcień 01 Alabaster.


Pragniesz równowagi?

Superbalanced Makeup

Ten gagatek ma za zadanie przechytrzyć mieszaną skórę. Rozwiązuje tłuszczowe kryzysy, jednocześnie jest na tyle inteligentny, że nie zatrzymuje procesów zachodzących w suchszych partiach skóry i równocześnie je nawilża. W składzie znajduje się biopol, który w odróżnieniu od składników które tylko absorbują tłuszcz, odciąga od twarzy sebum, a potem zamyka w niewidzialnej macierzy, która nie styka się ze skórą. A ponieważ jego działanie nie ma końca, formuła pozostaje aktywna przez cały dzień, dopóki nie umyjesz twarzy. Biopol kontroluje tylko ten tłuszcz, którego nie chcesz. Nie pozbawi więc skóry podstawowych naturalnych substancji zmiękczających i nawilżających. Ponadto formuła najnowszych technologicznie estrów i beztłuszczowych substancji zmiękczających odszukuje szorstką teksturę skóry, która wymaga dodatkowego nawilżenia, skuteczne zaspokajając potrzeby suchych partii skóry bez osłabienia swojego działania przeciwtłuszczowego.

Możesz sobie wyobrazić uśmiech na mojej twarzy gdy wzięłam go do ręki. Znów coś dla mnie! Podkład ma aksamitną formułę, która otula skórę delikatnym woalem. Idealnie się wtapia i dopasowuje. Kryje lekko / średnio, ale tak fantastycznie przy tym wygładza powierzchnię skóry i rozmywa niedoskonałości, że wygląda lepiej jak niektóre podkłady oferujące na starcie większe krycie. Superbalanced Makeup pozostawia po sobie świeże, jedwabiste, bardzo naturalne wykończenie. Przetłuszczająca się strefa T jest ładnie zmatowiona, suche policzki czują się komfortowo. Cera wygląda świeżo i promiennie.

Superbalanced Makeup dostępny jest w 13 odcieniach. Na mojej skórze możesz zobaczyć odcień 03 Ivory.


Potrzebujesz lekkości?

Superbalanced Silk Makeup SPF 15

To kwintesencja makijażu, który wygląda, jakby go nie było. Ultrapłynna, beztłuszczowa formuła zapewnia poziom krycia od półprzejrzystego do umiarkowanego. Maskuje widoczność rozszerzonych porów i drobnych linii, sprawiając że po nałożeniu podkład idealnie wtapia się w skórę. Pisałam o nim kilka miesięcy temu. Po więcej szczegółów zapraszam Cię tutaj>>.

4 podkłady, na tyle silne by poradzić sobie z każdą bolączką, jednocześnie delikatne, by nie podrażniać skóry i nie wywoływać nieprzyjemnego uczucia napięcia. Każdy oferuje przyzwoite, modulowane krycie, wygląda świeżo i naturalnie. W zależności od tego z jakimi problemami się zmagasz, powinnaś bez problemu dobrać sobie idealną formułę.

Anti-Blemish Solutions — Even Better — Superbalanced Makeup

0
  • Coś też dla mnie, na moje przebarwienia. Wyprysków nie mam, za to bardzo suchą skórę. Śliczne zdjęcia 🙂

    • Przebarwienia to nasz wróg! :/ Dziękuję! :*

  • Do tej pory nie miałam żadnego podkładu z Clinique, tak się składa, że nie mogę dopasować właściwego dla mnie odcienia. Ale próby te robiłam dawno temu, więc może teraz udałoby się coś dobrać 😉

    • Wydaje mi się, że doszło w ostatnim czasie sporo nowych odcieni, więc może tym razem by się udało 🙂

  • takitammotyl

    Wygląda to super zachęcająco. Ja się przymierzam do zakupu nowego podkładu (czego bardzo nie lubię robić ze względu na bardzo jasną karnację i fakt że ciężko mi cokolwiek dobrać) więc kto wie, może będzie to któryś z tych gagatków 😀

    • Jasne odcienie są fajnie jasne, więc może akurat udało by Ci się coś dobrać z oferty Clinique. Trzymam kciuki 🙂

  • Megly

    Potrzebuję doskonałości, marzę o blasku i chcę równowagi oraz lekkości.
    Biorę w ciemno! …i to wszystkie (na różne okazję :D)
    Idealna propozycja dla mnie.
    Bardzo mnie skusiłaś!
    Pozdrawiam 🙂

    • A najlepiej zmieszać je wszystkie, by powstała mieszanka najdoskonalsza z najdoskonalszych 😀

  • Mam podkład Superbalanced i bardzo go lubię, ale mój podkład to poprzednia formuła. Bardzo lubię go używać latem:)

    • W sensie masz Superbalanced, a nie Superbalanced Silk? 🙂

      • Superbalanced Martusia, ten nowy znam z tylko próbki;)

        • Rozumiem Kochana. Też lubię tę starszą wersję 🙂

  • Superbalanced średnio się u mnie sprawdził, za to lubiłam Almost Powder. 🙂 A z tej grupy chętnie poznałabym Even Better!

    • A co było nie tak z Superbalanced? Almost Powder nie znam, ale kojarzę opakowanie 🙂 Weź sobie próbaska Even Better i się zapoznajcie 🙂

      • Testowałam go dość dawno, gdy myślałam, że mam buźkę mieszaną w stronę tłustej… a jednak mam suchą, po prostu nie dopasowaliśmy się na dłuższą metę. Ale oddałam go przyjaciółce z typowo mieszaną cerą w stronę tłustej, z tendencją do niedoskonałości, i bardzo była z niego zadowolona.

  • Bardzo fajny sposób na pokazanie różnych podkładów i ich działania. Znam tylko podkład Superbalanced Makeup, który dobrze się u mnie sprawdzał, gdy miałam jeszcze tłustą cerę.

    • Bardzo mi miło Aniu! :* Superbalanced najlepiej dogada się z mieszaną / lekko tłustą cerą. A teraz jesteś sucharek?

      • Tak, moja cera bardzo się zmieniła i w tej chwili jest dosyć sucha. Potrzebuje nawilżających formuł, inne podkreślają wszelkie jej niedoskonałości.

        • To mogłabyś zerknąć na Even Better, ja go używałam w czasach suchej cery i bardzo się lubiliśmy 🙂

  • Renata A.

    Najlepiej chyba wygląda superbalanced☺

    • Też tak mi się wydaje Renatko. Choć różnice na skórze są właściwie minimalne. Każdy ma w sobie ‚coś’ 🙂

  • Zastanawiam sięczy przy mojej problematycznej cerze by sobie poradził !

    • Jak problematyczna, to polecam Anti Blemish 🙂

  • Gobli.pl

    Ja mam cerę mieszaną problematyczną, więc pasowałby do mnie Anti-Blemish Solutions. Jestem ciekawa czy poradziłby sobie z moją cerą. Może warto go wypróbować. Pozdrawiam :*

    • Warto zawsze 🙂 Weź sobie próbkę przy najbliższej okazji i sama zobaczysz jaki drzemie w nim potencjał 🙂

  • mialam even better- jeden z moich ulubiencow! natomiast antiblemish zupelnie mi nie podpasowal!

    • A ja lubię oba jednakowo. Widać moja skóra jest bardziej wyrozumiała na różne formuły 🙂 A Tobie czym Anti Blemish podpadł?

  • sauria80

    Even Better stworzony i dla mnie <3