Makijaż wiosenny CLARINS

by

Wiosenny makijaż kojarzy mi się przede wszystkim z wszechobecnym różem, dużą ilością słonecznego brązu i sporą porcją rozświetlenia. Każda marka interpretuje go na swój sposób i oddaje w nasze władanie kolekcje kosmetyków wypełnione wybranymi przez nią kolorami i formułami. Niektóre propozycje aż krzyczą ‘wiosna’, inne zdają się być bardziej klasyczne i ponadczasowe. Myślę, że w każdej kolekcji znajdą się oba rodzaje, tak bym nie tylko ja, ale i Ty, może Twoja Mama i Ciocia, każda z nas mogła znaleźć coś dla siebie.

Wiosna Clarins idealnie się w tę moją teorię wpisuje. Znajdziesz w niej zarówno mega odświeżający i rozświetlający róż, a także klasykę gatunku. Zacznę od tego pierwszego, bo jest najbardziej wiosenny, najbardziej uniwersalny i najmocniej mnie w sobie rozkochał.

Ombre Iridescente, iskrząca się refleksami odsłona słoiczkowych cieni Clarins, do których mam ogromną słabość. Nie potrzebujesz do ich aplikacji pędzli, z łatwością nałożysz je opuszkami palców. Są bajecznie proste w obsłudze i wymagają minimalnego nakładu pracy. Uwielbiam je za formułę, coś pomiędzy cieniem pudrowym i kremowym. Uwiodły mnie komfortem i gładkością kremu, jednocześnie lekkością i trwałością pudru. Mają cudownie aksamitną konsystencję, delikatną i jedwabistą w dotyku.

Propozycja na wiosnę to między innymi przepiękny róż 09 Silver Rose. Jeden z tych odcieni, który pasować powinien absolutnie każdemu, absolutnie do wszystkiego. Odcień i wykończenie, które jest w stanie naprawdę wiele wybaczyć. Nie tylko pośpieszną, niedokładną aplikację, ale i niedospaną noc. Natychmiast rozjaśni i odświeży. Subtelnie migoczące drobinki rozświetlą spojrzenie i dodadzą blasku. Możesz nosić go solo na całą powiekę, w duecie z czarną (i nie tylko) kreską, albo łączyć z innymi kolorami. Co tylko chcesz!

Przy tworzeniu eyelinera Clarins zainspirował się ikonicznym 4-kolorowym wysuwanym długopisem. Pamiętasz go?! Za moich czasów miała go w piórniku każda dziewczyna. Teraz może mieć go w kosmetyczce każda kobieta. 4-Colour All-in-One Pen to wielofunkcyjna kredka do makijażu oczu, ust i brwi, zamknięta w praktycznym, wysuwanym długopisie. Zawiera 4 wysuwane wkłady : czarny, indygo i czekoladowy do makijażu oczu oraz naturalny odcień ‚nude’ do podkreślenia konturu ust. Kolor czekoladowy doskonale sprawdzi się również w podkreśleniu brwi.

Innowacyjny, w praktycznym kompaktowym rozmiarze, zmieści się w każdej kosmetyczce / torebce. Nie muszę chyba dodawać, że jest niesamowicie prosty w użyciu. Po prostu wybierz odpowiedni kolor i go wysuń. Zapewniam Cię, że będziesz miała wielką frajdę.

Zawarty we wkładach kompleks wosków ze słonecznika, jojoby i czarnej akacji zapewnia dodatkowo powiekom i ustom uczucie komfortu.

Jeśli stawiasz na mocniejszy look, Clarins ma również coś dla Ciebie. Paleta cieni 4-Colour Eyeshadow Palette 05 Smoky, którą zmalujesz zarówno delikatniejszego, jak i bardziej wyrazistego ‘smoczka’. Nakładaj cienie na sucho dla subtelnego efektu lub na mokro dla intensywnego.

W środku znajdziesz matowe, satynowe oraz opalizujące odcienie szarości oraz czerń. Cała czwórka jest mocno napigmentowana, daje świetne krycie i jednolity kolor. Delikatna, mięsista konsystencja zapewnia łatwość aplikacji i pozwala na dowolne stylizowanie makijażu.

Olśniewający uśmiech na wiosnę zapewni Ci pomadka Joli Rouge Brillant. Nada ustom subtelny blask i nowy wymiar koloru. Lśniący efekt uzyskany jest dzięki optymalnej dozie drobnych, niezauważalnych na ustach, pięknie błyszczących się perełek oraz nowemu kompleksowi Shine Booster+, który wzmacnia efekt odbijania się światła na ustach. Formuła wzbogacona została dodatkowo o nawilżający ekstrakt i olejek z mango, połączone z nadającymi miękkość i nawilżenie pro-ceramidami.

Formuła jest lekka, delikatna i przyjemnie kremowa. Nawilża usta, nadając im elastyczności, komfortu i blasku. Zapewnia im odżywienie i trwałość koloru. Wiosenny 31 Tender Nude w nudziakowym odcieniu ociepli lico i jest tak uniwersalny, że będzie pasował do wszystkiego.

Jak widzisz wiosna Clarins jest bardzo ponadczasowa i uniwersalna. Znajdą w niej coś dla siebie zarówno wielbicielki świeżego, subtelnego makijażu, jak i bardziej drapieżnego, klasycznego ‚dymka’. Dopełnieniem są nudziakowe usta i  kreska, czarna, brązowa lub niebieska, do wyboru do koloru.

Joli Rouge Brillant 31 Tender Nude, Ombre Iridescente 09 Silver Rose, 4-Colour Eyeshadow Palette 05 Smoky, 4-Colour All-in-One Pen

Ombre Iridescente 09 Silver Rose, odrobina czarnego cienia z palety 05 Smoky, czarny wkład z 4-Colour All-in-One Pen

4-Colour Eyeshadow Palette 05 Smoky, 4-Colour All-in-One Pen, Joli Rouge Brillant 31 Tender Nude

  • Przepiękny kolor ma ten cień w słoiczku. 🙂 Też jestem fanką tej formy cieni, idealne dla takiego makijażowego leniuszka jak ja. 😀

    • Piękny, uniwersalny i ekspresowy w obsłudze. Ja też czasem jestem leniuszkiem albo po prostu się śpieszę. Wtedy biorę go w obroty 🙂

  • Mam Ombre Iridescente z poprzedniej wiosennej kolekcji i kiedyś już o nim pisałam. Jest świetny, bo mogę nakładać palcami, mogę pędzelkiem i efekt zawsze super. Nawet dziś go użyłam w makijażu. Mam też turkusowy cień w słoiczku, jakość dobra, ale kolor wybrałam chyba za mocny;) bardziej jako akcent mi pasuje. Pomadki Brillant mam też 2 i też potwierdzam, ze są fajne. Jedną już pokazałam, drugiej jeszcze nie;) Mam dużo kolorówki tej marki i dużo pielęgnacji, ale to jedna z moich ulubionych;)

    • Te cienie słoiczkowe są fantastyczne. Mam już 4 sztuki i wielką ochotę na kolejne. Ten różyk jest niewyobrażalnie prosty w obsłudze. Zakochałam się już przy pierwszej aplikacji <3 Pozostała trójka jaką mam też jest super. Jeden jaśniutki beżyk, pięknie wyrównuje koloryt powieki i rozjaśnia oko. No i dwa ciut ciemniejsze, te już wolę nakładać i lekko blendować pędzelkiem. Pomadki to już niemalże klasyka gatunku 🙂

  • Cudowne kolory, podoba mi się cień w słoiczku i kredka, muszę je mieć! 🙂

    • Cień w słoiczku jest mega. Makijaż w minutę gotowy, a efekt bomba! Kredkę na pewno dobrze pamiętasz z młodszych ciut lat (ja pamiętam!). Miły powrót do przeszłości 🙂

      • Kusisz okrutnie, oba są na mojej chciejliście 😀

        • Aj, bo jak widzisz Kochana jest czym kusić! <3

  • Nie mogę się jakoś odnaleźć w szarościach na oku. Słyszałam że to wszystko kwestia oprawy oczu ale u niektórych wyglądają świetnie, a u mnie dupa :P.

    • Ja też mam czasem problem z szarościami, jeśli są za jasne, czuję się w nich mocno niewyraźna i rozmyta. Musi być jakiś ciemniejszy akcent dodany, w zewnętrzym kąciku albo w postaci mocniejszej kreski. Może też popróbuj 🙂

  • Ale czad. Pamiętam te długopisy 🙂 Czy to znaczy, że jestem stara ? 😛

    • Aguś, no to obie jesteśmy, bo ja też je dobrze pamiętam 😀

  • Megly

    Kiedyś robiłam bardzo podobny makijaż do tego z niebieskim elementem na powiece. Fajna propozycja.
    Z przeogromną chęcią się piszę na przetestowanie także Twojej wersji.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Niebieska kreska nie jest krzykliwa, ale dodaje fajnego akcentu i podbija ładnie odcień tęczówki. Ja bardzo lubię takie kolory, zawsze to coś innego jak klasyczna czerń 🙂

  • sauria80

    Wrau jakie oczka <3

    • Dobre cienie i kresunia nie są złe 🙂

  • Cudownie wyglądasz!!! Pięknie podkreśliłaś oczy 🙂
    Ten długopisik musi być super 🙂 Od zawsze fascynowały mnie takie zabawki 🙂

    • Dziękuję! Tyle miłych słów dziś na mnie spłynęło :*
      A długopisiki pamiętasz ze szkoły czy jesteś za młoda? 🙂

  • Piekny jest ten roz, koniecznie musze go obejrzec 🙂

    • Obadaj przy najbliższej okazji. Ja jestem nim zachwycona 🙂

  • Ombre Iridescente 09 Silver Rose jest bardzo w moim typie;).

    Czyli jak dobrze rozumiem, nie jest typowa kremowa formuła, tylko coś na zasadzie foliowego cienia?

    Spróbuję w najbliższym czasie sprawdzić jego konsystencję.

    • Nie miałam chyba nigdy foliowego cienia, ale być może to ta sama bajka. Sprawdź koniecznie i daj znać 🙂

  • ten cień w słoiczku wygląda jak marzenie 😀 kolor bardzo patkowy, wydaje mi się nawet, że jest podobny do mojego ulubionego cienia w kredce MJ 😀

    • To jeśli Patkowy, to Patka koniecznie musi go obejrzeć na żywo 😀

  • Renata A.

    O jaki cudny ten cień, muszę kupić szybciutko ☺

    • Gorąco Cię zachęcam Renatko. Jest wspaniały! <3

  • Paleta cieni nie moja ale pomadka i ten pojedynczy cień.. .. muszę je sprawić zwłaszcza że zachecilas mnie opisem konsystencji!

    • Pomadka z cieniem tworzą bardzo zgrany duet 🙂

  • Patrzę na te cuda i nawet mam ochotę , po czym trafiam do Sephory lub Douglas i ……. Wychodzę z różem Chanel…

    • Oglądanie Clarins wywołuje u Ciebie rządzę na Chanel? 😀

      • może nie od razu rządzę… ale… Chanel jest tak przestrzenne, tak cudownie stapia się z kolorem skóry, jest jak niemal jak kameleon który dopasowuje się do karnacji. no i jak coś mnie skusi, no i patrzę, porównuję i… róż, pomadka, lakier… są nie do pobicia, po prostu inne, choć ładne i ciekawe są… gorsze 🙁 jak dla mnie.
        Kwestia podkładu, niestety Chanel mi się nie trzyma, korektor, znajdę inny podobny, taki sam, tusz, ok, ale kolory – chanel.

        • Rozumiem Cię bardzo dobrze Kochana! Kto jak kto, ale ja dobrze wiem, że wszystkie drogi prowadzą do CHANEL 🙂