ESTEE LAUDER Double Wear Stay-in-Place Makeup

by

Jeśli miałabym wskazać jeden kultowy kosmetyk, który znam już tak długo, że wydaje się że niemal od zawsze, taki który jest nie tylko flagowym produktem marki, ale również przedstawicielem określonej grupy produktów, który jest ikoną makijażu dla milionów kobiet na całym świecie, byłby to na pewno podkład Estee Lauder Double Wear. Jest z nami już od 20 lat i każdy kolejny rok jego obecności na rynku i w naszej świadomości, umacnia jego pozycję jeszcze bardziej.

Uwielbiany na trwałość, świetne krycie, niezawodność w każdej sytuacji i nieskazitelne wykończenie jakie oferuje cerze. Nałożony na dobrze nawilżoną skórę wygląda doskonale. Fantastycznie maskuje niedoskonałości, ujednolica koloryt i optycznie wygładza. Idealnie stapia się ze skórą.

Nie jest ciężki, pod warunkiem że nie przesadzisz z ilością warstw. Jeśli uda Ci się stworzyć efekt maski, to najprawdopodobniej sama się o to prosiłaś. Nałożyłaś za dużo, a może za słabo roztarłaś.. Mi się nigdy to nie zdarzyło i nie uważam że jest to podkład szczególnie wymagający. Każda kobieta, która maluje się na co dzień powinna sobie bez problemu z nim poradzić.

Jedyne co musisz zrobić, to dobrze przygotować pod niego skórę. Odpowiednio nawilżona dogada się z DW najlepiej. W innym przypadku możesz rzeczywiście odczuć dyskomfort i uczucie ściągnięcia. Pamiętaj, że to podkład matujący, o przedłużonej trwałości, stwórz mu odpowiednie warunki, a zapewniam Cię że odwdzięczy się ładnym obrazkiem.

Metodę aplikacji dobrać możesz sobie sama. Jak Ci wygodniej. Ja większość tradycyjnych podkładów nakładam palcami albo zwilżoną gąbeczką beautyblender. Przy Double Wear nie muszę silić na nic innego. W obu przypadkach uzyskuję bardzo satysfakcjonujący efekt. Przyzwoite krycie, ładnie wyrównany koloryt i naturalny efekt.

Double Wear pięknie dopasowuje się do cery. Pozostawia po sobie aksamitnie gładkie, matowe wykończenie. Beztłuszczowa, regulująca poziom produkcji sebum formuła utrzymuje się na skórze przez zdecydowaną większość dnia, nie rozmazując się, nie zmieniając koloru i nie brudząc ubrań. Dostępny jest w 20 odcieniach.

* Jeśli bardzo przeszkadza Ci brak pompki, wiedz że pompka do podkładów MAC pasuje idealnie.

1W2 Sand

0
  • Szukam właśnie podkładu idealnego i po testach jestem o krok żeby zdecydować się na DW, nawet ten sam kolor – jest fantastycznie żółty 🙂 Boję się tylko, że może być ciężki i zapychać. Poza tym muszę przyznać, że na zdjęciu które dodałaś wygląda fenomenalnie, bo właściwie nie widać, że cokolwiek jest na twarzy.

    • Ja jego ciężaru nie odczuwam, krzywdy też mi nigdy nie zrobił, a znamy się już od dobrych kilku lat. Gwarancji jak się dogada z Twoją skórą nikt niestety Ci nie da, musisz sama stwierdzić czy chcesz zaryzykować czy nie. Tak czy siak trzymam kciuki, by Twoje wątpliwości okazały się bezpodstawne 🙂

      • Dziękuję, oby było dobrze, bo skusiła mnie promocja w salonie EL i zaryzykowałem 🙂

  • Kiedyś miałam, musiałabym sobie jeszcze raz wypróbować 🙂

    • A lubiłaś Dorotko?

      • Bardzo lubiłam, chociaż po pewnym czasie oddałam go chyba córce, potrzebowałam czegoś lżejszego 🙂

        • Choć ja jego cieżkości nie czuję, to myślę że ciut bardziej dojrzała skóra może już niekoniecznie czuć się w nim komfortowo. Poza tym pewnie stawiasz bardziej na rozświetlenie, jak mat? 🙂

          • Na pewno tak, choć w macie też nieźle moja skóra wygląda, tylko że wchodzi w zmarszczki 🙂

          • Bo ładnemu we wszystkim ładnie Dorotko! 🙂

          • A jakże! :))))

          • Wiadomo! 🙂

  • Megly

    Wprost przepadam za Double Wearem!
    Obecnie nie mam, ale wiem, że jest to kosmetyk wart zakupienia.
    Trwałość, krycie – bomba! Klasyk 🙂
    Pozdrowionka cieplutkie! Miłego weekendu 🙂

    • Klasyk i legenda, zgadza się! Choć wzbudza też skrajne emocje i sporo kontrowersji. Myślę jednak, że jego wielbicielek jest więcej jak przeciwniczek 🙂

  • Ostatnio właśnie nad nim rozmyślam ale muszę się wybrać do Sephory i dobrać sobie kolor 🙂

    • Mam nadzieję, że uda Ci się z tej 20-tki coś dla siebie wybrać 🙂

      • Zastanawiam się nad dwoma kolorami więc na pewno coś się uda ;).

        • No to pozostaje mi trzymać kciuki za dobry wybór i udane relacje 🙂

  • Myślę nad min od wieków już, ale jakoś po użyciu próbki nie zrobił na mnie dobrego wrażenia 🙁

    • A jaką masz skórę?

      • Mieszaną, z tłustą strefą T, więc teoretycznie powinien mi pasować.

        • Teoretycznie tak, ale widocznie jednak nie Twoja to bajka. Zdarza się 🙂

  • Mnie się wydał trochę za ciężki, może powinnam przyjrzeć tej lżejszej wersji. 🙂 Ale też jestem osobą, która najbardziej lubi nosić kremy BB. Wybór odcieni za to jest imponujący. 🙂

    • Jeśli najbardziej lubisz lekkie BeBiki, to DW może być już nieco za dużym kalibrem. Przyjrzyj się DW Light koniecznie. Ja ją bardzo lubiłam i zużyłam jedno opakowanie, co przy ilości podkładów jakie posiadam jest niezłym wyczynem 😉

  • DW kusi mnie już od dłuższego czasu, ale boję się, że będzie zbyt matujący. Chyba, że krem nawilżający pod niego wystarczy?

    • Dobry krem nawilżający pod spód to absolutna konieczność, ale skóra powinna być też generalnie w dobrej kondycji. Weź najlepiej próbkę z perfumerii i oceń czy taki poziom matu Ci odpowiada 🙂