SISLEY Creme Repatrice

by

Marka Sisley uwielbia wyzwania i zawsze dąży do perfekcji. Nie tylko idąc z nurtem czasu wprowadza nowości, ale też udoskonala produkty, które już od kilku lub kilkunastu, a czasem nawet kilkudziesięciu lat, obecne są na rynku. Zmieniają się technologie i proces tworzenia wymaga ciągłych badań, w efekcie czego co jakiś czas odkrywane są nowe, bardziej skuteczne substancje i receptury. Wszystko po by mogły jak najlepiej odpowiadać na zmieniające się potrzeby skóry.

Dążenie do doskonałości to nieustanna praca i próba ulepszenia nawet tego co już bardzo dobre. Bohater dzisiejszego wpisu, Creme Reparatrice, to właśnie jeden z takich przykładów. Po 14 latach od wprowadzenia na rynek, nie tylko zmienił opakowanie, z tuby na opakowanie z pompką, ale przede wszystkim został wzbogacony i ulepszony dzięki ukierunkowanemu działaniu nawadniającemu w głębokich warstwach naskórka. Marka Sisley wzmocniła jeszcze bardziej jego skuteczność, dodając do formuły koktajl nawilżających składników aktywnych.

Natychmiastowe i trwałe nawilżenie możliwe jest dzięki niepowtarzalnemu kompleksowi odświeżającemu. Do wyciągu z Jioh (ekstrakt z korzenia remanii kleistej) i marchwi Sisley dołączył koktajl odświeżających składników aktywnych, które dopełniają działanie ekstraktów : Roztwór biosacharydów otrzymany z kukurydzy i soi, dzięki któremu, poziom nawilżenia skóry stopniowo wzrasta aż do osiągnięcia maksimum po dwóch godzinach od aplikacji produktu. Z kolei pochodna cukru z pszenicy sprzyja magazynowaniu wody w warstwie rogowej naskórka, by zapewnić optymalne, natychmiastowe i trwałe nawilżenie. Działa jak naturalny rezerwuar dzięki zdolności magazynowania wody.

Wzmocnienie funkcji bariery ochronnej zapewnia substancja aktywna gwarantująca zrównoważone nawilżenie skóry : wyciąg z kasztanowca, który działa na wielu poziomach zapobiegając utracie wody i utrzymując naturalną równowagę wodną skóry – wzmacnia barierę lipidową skóry i warstwę rogową naskórka. Rezultatem jest skuteczne magazynowanie wody w naskórku.

Nie mogło również w formule zabraknąć bogatego w podstawowe kwasy tłuszczowe masła shea, a także oleju andiroba, alantoiny i fitoskwalanu, które słyną ze swoich właściwości zmiękczających i łagodzących. Działają razem, by zregenerować, odżywić i przynieść skórze pełen komfort.

Creme Reparatrice naprawia, odżywia i chroni podrażnioną skórę narażoną na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych. Ponadto wzmacnia mechanizm nawadniania poprzez magazynowanie wody w warstwie naskórka i ograniczenie jej utraty, dzięki czemu skóra jest wyraźnie zregenerowana i trwale nawilżona.

Ma bardzo przyjemną, maślaną, otulającą konsystencję. Bardzo dobrze się rozprowadza i wtapia w skórę, przynosząc jej natychmiastową ulgę. Wszelkie podrażnienia są złagodzone i znika wrażenie dyskomfortu. Odczucie nawilżenia odczuwalne jest właściwie od razu po aplikacji. Ponadto, w trakcie stosowania, skóra staje się bardziej elastyczna i wyraźnie zregenerowana. Jest doskonale odżywiona. Dzień po dniu zwiększa się również jej odporność na działanie czynników zewnętrznych. Po takich upiększających zabiegach jest gotowa sezon wiosenny i letni!

0
  • Ajjj weśśś jak Ty kusisz mnie tym Sisleykiem <3

    • Dorotko, Ty dobrze wiesz że Sisley sam kusi tymi wszystkimi cudeńkami 🙂

  • Ta maślana konsystencja by mi się spodobała. Coś mi się wydaje, że jest to krem bardzo bogaty, treściwy – taki, jak lubię. Maksymalne nawilżenie zawsze jest w cenie.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Jest treściwy i otulający, ale nic a nic nie obciąża i jest bardzo komfortowy dla skóry <3

  • Ania

    Bardzo podoba mi się konsystencja. Zdaje się być mocno nawilżającą 🙂

    • Nawilża świetnie i koi wszelkie podrażnienia. Sama przyjemność i pełen komfort <3

  • Werka

    Uwielbiam Sisley. Przez ciebie ciągle coś kupuję 😀

    • Bardzo mi miło! 🙂

      • Werka

        Na szczęście wszystko idealnie się sprawdza, także dziękuję 🙂

        • Inaczej być nie może. W końcu to Sisley! 🙂

  • Wygląda i brzmi bajecznie! U mnie też przygotowania do wiosny i sezonu na bikini ruszyły z przytupem, mam nadzieję, że efekty będą satysfakcjonujące 😉

    • Taki właśnie jest <3 Do sezonu trzeba się dobrze przygotować 🙂

  • Lubię takie regenerujące produkty, ale z pielęgnacji Sisley nic nie miałam jak dotąd:)

    • Ja również. Konsystencja jest bajeczna i cudownie otula skórę <3

  • Monia

    Czy on jest już dostępny w sprzedaży? Bardzo lubię starą wersję i chętnie sprawdzę tą nową.

    • Jest dostępny. Możesz zapolować na niego przy najbliższej okazji 🙂

  • Mmm, uwielbiam takich mocarzy!

    • Ja również! I Sisley wie najlepiej jak ich stworzyć 🙂