NARS Kiss Me Stupid

by

Pomadka do ust NARS to szeroka gama wyrazistych kolorów o bogatej teksturze. Jest wśród nich jedna taka, która zawojowała i podbiła wybiegi na ostatnim londyńskim Fashion Week’u. Modelki nosiły ją nie tylko na ustach, ale również na powiekach i kościach policzkowych. Na każdej z nich wyglądała niezwykle naturalnie, dziewczęco i delikatnie. To idealny kolor dla każdej kobiety, która chce szybko i subtelnie podkreślić swoją urodę.

Mowa o Kiss Me Stupid w pięknym naturalnym, stonowanym odcieniu brązu. Przyznam, że po otwarciu sztyftu nieco mnie przeraził. To moja pierwsza chyba ever szminka w takim kolorze. Z góry założyłam, że nie będzie mi pasować. Możesz więc sobie wyobrazić jak mile się zaskoczyłam gdy nałożyłam ją na usta. To co ujrzałam w lustrze bardzo mi się spodobało. Choć kolor jest wyrazisty, to na tyle naturalny, że czuję się w nim wyjątkowo dobrze. Ma w sobie odrobinę pomarańczki, dzięki czemu idealnie zgrywa się z oranżowymi odcieniami na powiekach, do których mam wielką słabość.

Kremowa formuła zapewnia gładką i równomierną aplikację. Pełne krycie uzyskasz już po jednej warstwie. Możesz też wklepać ją w usta palcem. Efekt będzie jeszcze subtelniejszy. Kiss Me Stupid pozostawia po sobie satynowe wykończenie. Jest leciutka, delikatnie nawilża i nosi się komfortowo.

Znajdziesz ją oczywiście w perfumeriach Sephora i na sephora.pl

0
  • Megly

    Na ustach wygląda obłędnie. Taki nieoczywisty kolor. No i ta kremowa formuła. Takie lubię najbardziej. Super! Nars zapunktował 😀
    Pozdrawiam cieplutko 🙂

    • Oryginalności na pewno mu odmówić nie można 🙂

  • Bardzo całuśny kolor, fajna alternatywa dla wiosennych pasteli 🙂

    • Dokładnie tak! Nieco zaskakująca, ale bardzo fajna propozycja na wiosenny okres 🙂

  • Piękny kolorek! Ahh

    • Lubisz takie Kochana? 🙂

      • U kogoś, sama nie wiem jak by on u mnie wyglądał 🙂

        • Ja też nie wiedziałam, aż sama nie sprawdziłam 🙂

  • Ma taki trochę karmelkowy odcień 🙂

  • Nazwa wymiata!:D

  • Nazwę ma fajną ale sama nie wiem, w sztyfcie mnie nie kupuje na buzi owszem ale nie wiem ;D takich zbyt dla mnie ‚twarzowy’ ;D

    • Dość oryginalny to odcień, o nazwie nie wspomnę 😉

  • Kolor bardzo nietypowy, ale rzeczywiście na ustach prezentuje się lepiej. I pasuje do Twoich oczu:)

    • No właśnie chyba jakoś tak fajnie dopasowuje się do oczu ten kolor. Pewnie dlatego tak bardzo mi się spodobał 🙂

  • A wiesz Marti, że zawsze, kiedy widzę takie szminki z charakterem, myślę o tobie 🙂 Bo jak widać, tobie takie odcienie pasują genialnie! Cudownie wyglądasz!

    • Dziękuję Justynko! :* Ten rzeczywiście bardzo mi się spodobał, ale ogólnie szminki zwane tymi ‚z charakterem’ zwykle jakoś mniej 😉

  • Właśnie uświadomiłam sobie, że podczas ostatniej wizyty w Warszawie nie miałam okazji pomacania ani Narsa ani Burberry.

    • No jak tak mogłaś? 🙂 Następnym razem będziesz miała sporo zaległości do nadrobienia 🙂

  • Ale cudownie wygląda na Twoich ustach ♥ Ja niestety źle wyglądam w takich kolorkach ;(

    • A próbowałaś? Bo wiesz, ja zakładałam że to absolutnie nie jest mój kolor i zmieniłam zdanie dopiero jak nałożyłam na usta 🙂

  • wiesz co? ten kolor na Tobie wygląda pięknie, lubię Cię w takich ciepłych odcieniach, ale ja to bym była małym klownem 😀

    • Na pewno byś nie była. Przecież ładnemu ładnie we wszystkim! :*

  • Nie odważyłabym się na taką.. marchewę. Choć moja pierwsza (dziecięca jeszcze!) szminka miała taki właśnie kolor. 😀 Ładnie dobrałaś do niej resztę makijażu, ale i tak jakoś nie czuję tego koloru.

    • Rozumiem Kochana, ja też niektórych kolorów nie czuję, choć niektóre z nich piękne są.
      Moja pierwsza szminka, w czasach dziecięcych, to był róż 😀

  • Bardzo fajnie u Ciebie wygląda Marta, podoba mi sie!

    • Sama jestem zaskoczona tym jaka ona ładna 🙂

  • Renata A.

    No ładnie ☺ pasuje Ci☺