GUERLAIN Mon Guerlain

by

Premiera nowego zapachu Guerlain to zapewne jedna z gorętszych premier tego roku. Czekali na nią nie tylko fani marki, ale również każdy szanujący się perfumoholik. Mon Guerlain, najnowsze olfaktoryczne dzieło Guerlain, składa hołd współczesnej kobiecości.

Mon Guerlain skrywa się we flakonie „quadrilobe”, który zrodził się w wyobraźni Gabriela Guerlain’a i wyprodukowany został przez firmę Baccarat w 1908 roku. Stał się wizytówką legendarnych zapachów. Rok po roku zdobywał renomę jako jedna z ikon marki Guerlain, inspirował artystów i projektantów, którzy wciąż na nowo interpretowali go w swoich kreacjach. Powściągliwy w formie, prosty i graficzny – przypomniana flakon alchemika. Nazwa „quadrilobe” pochodzi od oryginalnego korka, uformowanego z masywnej bryły, w której zachodzą na siebie cztery półkule. Łącząc przeciwieństwa wyrażane w sile jego wyrazistych linii i zmysłowych zaokrągleń, zapach przywodzi na myśl silną, swobodną i zmysłową kobiecość.

Punktem wyjścia kompozycji Mon Guerlain jest wanilia – ulubiony surowiec marki, nierozerwalnie związany z każdym jej arcydziełem.

Intensywna, zmysłowa i tajemnicza wanilia tahitańska połączona została z lawendą, pomimo klasycznie męskich atrybutów, jakie przypisuje się temu składnikowi w perfumiarstwie. Konieczne było znalezienie wyjątkowej i rzadkiej lawendy, o unikatowych olfaktorycznych właściwościach, które spełniłyby oczekiwania kreatora marki Guerlain. Lawenda Carla radykalnie odmienia zmysłowy, otulający, niemal matczyny i kobiecy charakter wanilii, nasycając ją swoją śmiałością, świeżością, czystością i prostotą.

Jaśmin Sambac zbierany o świcie, przypomina że kobiecość objawia się również w urokach wieczoru. To ogniwo łączące apetyczną wanilię z lawendą, które nadaje tej kompozycji całą jej finezję.

Drewno sandałowca białego wyraża wewnętrzne bogactwo i potencjał, jaki posiada każda kobieta. To składnik, który obdarza siłą i strzeże tajemnic odwiecznej kobiecości.

Mon Guerlain to zapach puszysty, pyszny i kremowy. Świeży, ale przy tym ostry i wytrawny. Słodki, ale nie przesłodzony. Najwięcej w nim wanilii, po drodze trochę irysa i lawendy, a w samym sercu jaśminu. Najmocniej na otwarciu, ale tak naprawdę przez cały czas, czuję również paczulowo-tonkowe nuty Angela. Są bardzo intrygujące i idealnie łączą się z wanilią. Sprawiają, że nie umiem przestać się tą kompozycją zachwycać. Z jednej strony miła i ciepła, otula i koi. Z drugiej strony śmiała, zadziorna i prowokacyjna.

To zapach skrojony na miarę współczesnych czasów. Bardzo kobiecy i zmysłowy. Kusi i uwodzi. Dużo w nim intymności i cielesności. Jest seksowny, zmysłowy i okrutnie pociągający.

0
  • Jeszcze nie wiem jaki dla mnie jest, oprócz tego, że jest słodki, ale może się coś zmieni:)

    • A wyczuwasz w nim te angelowe nuty, o których pisałam? Czy głównie słodycz?

  • Jaki cudny flakon! Domyślam się, że i zapach cudny 🙂

    • Nie może być inaczej. Nic dodać, nic ująć! 🙂

  • Renata A.

    Ładny ten zapaszek ☺

  • Na mnie niestety nie zrobił dobrego wrażenia. Jest taki, no, ogólnie ładny i może się podobać… Ale bez wow, raczej miałki.

    Wiedziałam, czego się spodziewać, bo znałam Mon Exclusif i też mi nie przypadł do gustu, ale po cichu liczyłam, że może dorobią mu pazurki, skoro twarzą zapachu jest Jolie. Być może na mnie ta jego zadziorna strona, o której piszesz, po prostu w ogóle się nie ujawnia.

    • Ta jego zadziorna strona chyba ujawniła się w niewielu przypadkach, ja jestem jedną z nielicznych szczęściar 🙂 Mon Exclusif nie miałam nigdy okazji poznać, ale czytałam o ich podobieństwie. Rzeczywiście?

      • Testowałam je w różnych warunkach (ME latem w upał, MG niedawno), ale moim zdaniem jest w nich wiele wspólnego. Exclusif może wydał mi się bardziej gourmandowo słodki.

  • Na mnie ten zapach po kilkunastu minutach pachnie wyłącznie fasolką tonką.
    Szkoda, może z inną nowością Guerlain będzie inaczej np. AA Bergamote Calabria;).

    • U mnie wychodzi z niego również sporo paczuli, w duecie z fasolą tonką <3

  • Mam kilka próbek tego zapachu, muszę koniecznie do jutro przetestować. Może znajdę nowego ulubieńca na wiosnę 🙂

    • Koniecznie! Daj znać jak wrażenia i czy to właśnie on będzie Twoim nowym wiosennym faworytem 🙂

  • Lubię takie pyszne zapaszki z nutą wanilii 🙂 Muszę koniecznie go wypróbować!

    • Wypróbuj Justynko. Może Ci się spodoba 🙂 Ja jestem wielką fanką takich zestawień <3

  • Od pierwszej chwili polubiłam ten zapach!
    Ubolewam, że na mnie jest on dość nietrwały 🙁 ehh

    • Ja również, szczególnie gdy doszły do mnie te paczulowo-tonkowe nuty. Dodały mu pazura i zadziorności. Kocham takie zapachy <3

      • Też takie lubię! Kiedyś byłam typowym słodzikiem… im większy słodki ulepek tym lepiej. Teraz mi się pozmieniało 🙂

        • Gust zapachowy bardzo zmienia się z wiekiem i ilością poznanych nut 🙂 Fajnie!

  • Jest sliczny choć mi trochę coś z Avonu przypomina ;D

  • To perfumy, które towarzyszą mi tak często jak żadne inne ostatnio… piękne są:).

    • Zgadzam się Aniu. Mają w sobie dużo uroku. Ja nie umiem im się oprzeć 🙂

  • To musi być piękny zapach ♥

    • Jest przepiękny! Noszę go ostatnio prawie każdego dnia i niezmiennie się zachwycam <3

  • Megly

    Puszysty, pyszny i kremowy? Ooo – coś takiego bardzo by mi się podobało 🙂 Chciałabym się z nim zapoznać. Kocham zapachy Guerlain.
    Pozdrawiam cieplutko 🙂

  • Próbkę tego zapachu można znaleźć w kwietniowym Twoim Stylu. Tak tylko mówię 😀

    • Oooo, super! Miałaś okazję się z nim zapoznać? 🙂

    • Jak na umiarkowaną grażynkę przystało, bezczelnie przejrzę to pismo tylko po to, by wwąchać się w tę próbkę 🙂
      …o ile nie jest zafoliowane.

  • jak zwykle nie znam i sądząc po opisie mógłby mi się spodobać, ale nawet nie mam zamiaru niuchać, a wiesz czemu, bo kurcze bela muszę kupić tą pomadkę z chanela, którą mnie ostatnio tak nieładnie podkusiłaś 🙁 😀

  • Uwielbiam <3 Boski zapach! A jaki trwały. Jeden z hiciorów tej "wiosny".

    • No to piona Aguś! Też jestem w nim zakochana <3