DIOR Diorskin Forever Perfect Cushion

by

Pochodzące z Korei poduszeczki cushion nie tylko podbiły Azję, ale i cały świat. Duża w tym zasługa formuły, która oferuje idealną symbiozę pomiędzy perfekcyjnym makijażem, skuteczną pielęgnacją i przenośnym opakowaniem. Marki zaczynają się prześcigać w swoich ‘poduszkowych’ propozycjach. Jest wśród nich również Dior, który niedawno zadebiutował z DreamSkin Perfect Skin Cushion >>, a na wiosnę wzbogaca linię Diorskin Forever, proponując hybrydowy makijaż w postaci Diorskin Forever Perfect Cushion.

Linia podkładów Diorskin Forever, w której laboratorium Dior osiągnęło technologiczne mistrzostwo, łączy wszystkie warianty perfekcji z niewyobrażalną lekkością i wzorcową trwałością. Wzbogacone w unikalny koncentrat pielęgnacyjny Essence de Soin o właściwościach zwężających pory sprawiają, że cera z każdym dniem staje się piękniejsza. Przywracające równowagę składniki pielęgnacyjne oddziałują na rozszerzone lub zwiotczałe pory na skutek nadmiaru sebum lub też zbytniego wysuszenia. Ponadto kompleks pielęgnacyjny Poreless Effect pomaga skórze odzyskać równowagę, dzięki czemu jej powierzchnia wygładza się, a niedoskonałości zostają zatuszowane.

Metody użytkowania tej gąbkowej poduszeczki chyba tłumaczyć Ci nie muszę. Mocno nasączona płynną formułą, którą możesz aplikować na skórę palcami, załączonym aplikatorem czy pędzlem. Ja do poduszeczek upodobałam sobie pędzel Dior 12, który ma bardzo gęste i zbite włosie, dzięki czemu zapewnia błyskawiczne i równomierne rozłożenie podkładu. Delikatnie stempluję skórę i minimalnie tylko rozcieram na boki. Taka forma aplikacji daje mi możliwość uzyskania wysokiego poziomu krycia, przy zachowaniu naturalnego efektu.

Podkład fantastycznie się wtapia i dopasowuje do skóry. Sprawia, że staje się niemal doskonała. Jej powierzchnia jest delikatniejsza i bardziej gładka, wszelkie niedoskonałości są skorygowane. Bezpośrednio po nałożeniu matujące substancje pudrowe o bardzo drobnej konsystencji zapewniają perfekcyjnie matowe wykończenie. Cera przez cały dzień wygląda ładnie i świeżo. Po kilku godzinach delikatnie zaczyna świecić się strefa T, ale jest to na tyle delikatne, że nie odczuwam nawet potrzeby sięgnięcia po bibułki matujące.

020 Beige Clair

Polubiliśmy się z Diorskin Forever Perfect Cushion, i to bardzo! Za piękny mat i świeżość, jednocześnie perfekcyjny wygląd cery i trwałość koloru, który utrzymuje się przez cały dzień.

0
  • A właśnie moje koleżanki z Korei miały takie pudełeczka zawsze ze sobą, też muszę wypróbować 😀 Chociaż ja mam problematyczną cerę, więc pewnie znaleźć taki, który mnie nie wysypie, to będzie jak zwykle cud.

    • Może nie będzie tak źle! Trzeba być dobrej myśli! 🙂

  • Świetny efekt. Ciekawe jak by się na mojej buźce sprawdził? Ty masz ładną cerę, a ciekawa jestem jak z kryciem przebarwień?

    • Aguś, ja też mam całą masę zaczerwienień i przebarwień. Jak widać, poradził sobie z nimi bardzo dobrze 🙂

  • Uwielbiam niesamowicie taki efekt na buzi. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Narobiłaś mi ochoty na tego Diora!
    Pozdrawiam cieplutko 🙂

    • Ja również. Wszystko co potrzeba ładnie zakryte, jest świeżo i naturalnie <3

  • W dalszym ciągu nie mogę się jakos do tego przekonać chodź.. . Nie powiem.. ten podkład bardzo ładnie się prezentuje 🙂

    • Do poduszeczek? Ja też ich nie rozumiałam, do chwili aż spróbowałam 🙂

  • O kurcze 😮 wygląda jak gąbeczka, do tego myślałam że konsystencja sypka a tutaj taka niespodzianka 😉 Cudo !

    • A widzisz, konsystencja płynna, poduszeczka jest mocno nasączona podkładem 🙂 I świetnie sobie radzi jak widać 🙂

  • Wygląda naprawdę perfekcyjnie <3 Znów kusisz :))

    • Podusia jest cudowna! Ja jestem zauroczona <3

  • Zdecydowanie obiekt pożądania, zwłaszcza, że się zakochałam w klasycznym Dior Forever:)

    • Oooo, poduszeczkę więc polubiłabyś na pewno! 🙂

  • sauria80

    Jestem go strasznie ciekawa, używam cushionów od lat, czy Dior stanął na wysokości zadania? 😉

    • Moim zdaniem jak najbardziej tak! 🙂

  • Wcale Ci się nie dziwię Renatko 🙂 Skuś się na początek choć na jedną z nich i sama zobaczysz jakie to fajne 🙂

  • sam już wygląd w puzderku ma mega:D cudeńko iście;)

    • Dokładnie tak. Cudeńko z niego bez dwóch zdań! 🙂

  • ARLETA

    Bardzo ładny efekt 🙂

    http://www.bliskolasu.com.pl

  • Wygląda na twarzy tak lekko… że ja nie widzę, byś cokolwiek miała na nią nałożone 🙂

    • No i na tym właśnie to wszystko polega <3 😀

  • rzeczywiście pięknie się u Ciebie prezentuje. Ja jeszcze nie używałam żadnej poduszki,myślałam żeby zamówić sobie jakąś azjatycką, ale sama nie wiem czy tego potrzebuje 🙂

    • Potrzebujesz na pewno, choćby po to by zaspokoić swoją ciekawość 😀

    • Potrzebujesz na pewno, choćby po to by zaspokoić swoją ciekawość 😀

    • Renata Fiuk-Kuszka

      azjatyckie sa swietne!
      jesli potrzebujesz kryvia to ja moge polecic Sulwhasoo.
      Jesli rozwietlenia to pieknie rozswietla IOPE.

      • dzięki 🙂 myślałam nad IOPE i może się skuszę 🙂

        • Renata Fiuk-Kuszka

          IOPE wystepuje obecnie w 4 wersjach, ja wybralam natural glow i faktycznie rozswietla ale tak nie nachalnie. natomiast mialam tez wersje matujaca i juz byla dosc mocno kryjaca i taka sucha – tej podziekowalam

      • Renatko, a masz porównanie azjatyckich do europejskich?

        • Renata Fiuk-Kuszka

          obecnie nie ale czekam na YSL to wtedy porownam 🙂

          • Oooo suuper! Bardzo jestem ciekawa 🙂

          • Renata Fiuk-Kuszka

            otoz mam juz YSL i jestem zawiedziona ich kolorystyka. mam obecnie cere na poziomie NC20, zakupilam B20 – niestety byl jasny ze wymienilam na Targowisku wizazowym,, a B30 jest za ciemna 🙁 kiszka.
            Co do konsystencji – podklad dosc lekki ale krycie ma srednie.
            Podobnoz YSL i Givenchy to firmy uwielbiane na rynku azjatyckim za bardzo duza trwalosc. Niedawno tez rozmawialam z konsultantka Diora ktora powiedziala ze w Sephorze kolorowka kupowana przez Azjatki to wlasnie z YSL czy tez Givenchy.
            Generalnie bylabym na tak gdyby nie kolorystyka

          • To może to B30 będzie Ci pasować latem? Szkoda, że taka słaba kolorystyka. Nie znoszę gdy są takie duże skoki między odcieniami.
            Ja bym chętnie wypróbowała Givenchy. Tylko nie mam u siebie ich stoiska, więc nijak mam sprawdzić kolory.

          • Renata Fiuk-Kuszka

            Givenchy tez mam:)) jest baardzo lekki. Krycia praktycznie zadnego ale za to jak pachnie !!!!

            Martus niestety ja latem nie uzywam podkladow, bo zawsze potem mysle czy nie splywaja mi z twarzy 😀
            mozesz mi oddac Diora , ja ci oddam moje dwa cushiony w pakiecie :D:D:D

          • Oo nieee, zapach ważna rzecz, ale ja muszę mieć trochę krycia 🙁

            Serio? Nic a nic? Ja lubię mieć coś na twarzy, niezależnie od wszystkiego 🙂
            Które dwa? 😀

          • Renata Fiuk-Kuszka

            moze inaczej – na pewno znasz podklady Givenchy , one po prostu upiekszaja cere, wyglada lepiej. ja mam kolor 04, oczyiscie nieco za ciemny nad czym boleje. Niestety te cushiony Givenchy sa niewymienialne, szkoda ze firma o tym nie pomyslala, ale z drugiej strony sa znacznie tansze niz YSL.

            oddam ci dwa – i Givenchy i YSL, no wezzzz no… 😀 po co maja sie kurzyc 😀

          • No właśnie nie znam. Ilekroć robiłam do nich podejście, to nie mogłam dobrać sobie odcienia :I

            PS: Napisz maila 😉

          • Renata Fiuk-Kuszka

            napisze 🙂

  • Renata Fiuk-Kuszka

    no nie wiem czy chcialam to przeczytac :)))) pare dni temu pomyslalam sobie ze skoro mam juz tyle cushionow otwartych i jeszcze czekam na YSL to sobie ten odpuszcze ale teraz juz nie wiem :)))

  • Już mi się podoba, bo widzę, że ładnie wygładza ♥♥♥, czyli koncentrat pielęgnacyjny
    Essence de Soin rzeczywiście działa;).

    • Na to właśnie wygląda Iwonko. Działa jak najlepiej 🙂