Dr. brandt Magnetight Age Defier. Magnetyczna maska do twarzy.

by

Marki kosmetyczne prześcigają się w tworzeniu innowacyjnych formuł i technologii. Na każdym niemalże kroku zaskakują nas nowinkami i rewolucyjnymi rozwiązaniami. W przypadku produktu, który dziś Ci pokażę, określenie ‚innowacja’ wcale nie jest na wyrost. Choć śledzę najnowsze trendy i staram się być w miarę na bieżąco, to z takim produktem spotkałam się po raz pierwszy. Magnetight Age-Defier to przełom na miarę marki dr. brandt – pioniera w dziedzinie dermatologii kosmetycznej.

Magnetight Age Defier to maska magnetyczna o działaniu przeciwstarzeniowym i energetyzującym, która wykorzystuje strumień indukcji magnetycznej do redukcji objawów starzenia się skóry. Działa na procesy starzenia się skóry jak pole siłowe.

Wykorzystuje siłę przyciągania magnetycznego do zwalczania widocznych efektów stresu i negatywnego wpływu czynników środowiska. Stanowi autentyczne połączenie medycyny alternatywnej i zaawansowanych składników przeciwstarzeniowych. Jej formuła jest jednocześnie nasycona mikro-magnetycznymi cząsteczkami, które tworzą interakcje elektromagnetyczne odpowiedzialne za ich przemieszczanie się po powierzchni skóry, a co za tym idzie działanie odświeżające i odmładzające.

Formuła maski, opracowana w oparciu o żelazny pył, jest aktywowana przez cząsteczki magnetyczne – razem generują one elektromagnetyczne interakcje pozwalające na redukcję objawów starzenia się skóry i pozbycie się efektu zmęczonej cery. Żelazne, magnetyczne cząsteczki usuwają zalegające w skórze toksyny i zanieczyszczenia. Jednocześnie elektromagnetyczne interakcje symulują „efekt pola siłowego”, z czasem przywracają skórze jędrność, wspomagają jej naturalne procesy regeneracyjne, pozostawiając ją odmłodzoną i promienną. Ponadto maska zawiera 100%-owo naturalny drobno zmielony czarny proszek z turmalinu – pełnego mocy mistycznego kamienia, znanego jako jeden z najbardziej energetyzujących minerałów. Ten element pełni terapeutyczną rolę w neutralizowaniu negatywnej energii i wzmacnianiu pozytywnej energii dla efektu promiennej skóry.

Maska ma przyjemnie kremową, niezastygającą na skórze konsystencję. Tak jak zaleca producent, rozprowadzam na skórze cienką warstwę przy użyciu szpatułki i pozostawiam na kilka minut W tym czasie nie dzieje się nic co wzbudzałoby mój niepokój czy dyskomfort. Nic nie piecze ani nie mrowi. Po około 10 minutach przystępuję do usunięcia maski i wtedy zaczynają się dziać czary mary. Trójkącikowy magnes owijam w chusteczkę higieniczną i przesuwając nim po skórze usuwam kosmetyk. Poruszany magnes wytwarza pole magnetyczne i ‘ściąga’ produkt z powierzchni twarzy. Daje miłe, trudne do zdefiniowania odczucie. Maska odchodzi po całości, jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki.

Magnetight Age Defier to maska ‘sucha’, nie należy do jej usunięcia, ani po, stosować wody. Pozwala to nasycić skórę aktywnymi składnikami na dłużej. Po takim zabiegu na powierzchni zostaje ochronna, delikatnie tłusta warstewka, którą delikatnie wklepuję. Wchłania się w przeciągu godziny.

Skóra natychmiast po usunięciu maski jest bajecznie miękka i pełna blasku. Cudownie jedwabista w dotyku. Jest delikatnie napięta i bardziej ujędrniona. Rozświetlona i doskonale nawilżona. Pory są oczyszczone i zamknięte, koloryt wyrównany, wszelkie zaczerwienia zniwelowane, a podrażnienia ukojone. Wygląda na świeżą, wypoczętą i bardziej promienną. A wygładzenie! WOW! Nawet nie da się go opisać! Za każdym razem gdy ją zdejmuję wpadam w wielki zachwyt!

* Wyłączność na markę dr. Brandt w Polsce ma Sephora, maski szukaj więc w perfumeriach i na sephora.pl

0
  • Niesamowita ta maseczka, niezły wynalazek:) no i te efekty zachwycające, ach *.*

    • Ciekawe kto to takie wynalazki wymyśla. Nie dość, że użytkownik ma zabawę przednią, to jeszcze na efekty narzekać nie może 😀

  • Gdzieś już widziałam maskę magnetyczną, ale nie wiem, czy ot była ta konkretna. Tamta opinia nie była zbyt zachęcająca, bo ponoć maska nie chciała się ściągnąć, ale u Ciebie widzę, że wszystko łatwo schodziło. Naprawdę ciekawa rzecz, chociaż nie ciągnie mnie do niej tak bardzo 🙂

    • Schodzi jak ta lala, wszystko od razu. Nawet myślałam, że jakieś maleńkie odrobinki pozostaną gdzieś przy nosie choćby, ale absolutnie wszystko schodzi, jedyne co zostaje to ta delikatnie natłuszczająca warstewka 🙂

  • Ej, fajna! Chciałabym takie cudo!

    • Ciekawa jestem czy w perfumerii mają je wystawione razem z magnesem i można sobie choć na dłoni te czary mary wypróbować. Sprawdź koniecznie Nudku 🙂

  • Jaki cudak!
    Jestem jej bardzo ciekawa!

    • Zerknij na nię koniecznie przy okazji wizyty w perfumerii na eS! 🙂

      • Kiedy ja tam będę! Za daleko mam :((

        • Na pewno bliżej jak ja 😛

          • Ooo to fakt! Ale powiem ci, że ty prędzej przylecisz i pójdziesz niż ja pojadę. 🙂

          • Będę za 2 tygodnie 😀 hyhy

          • To ja do tego czasu się na pewno nie zbiorę i nie pojadę 🙂

          • Będę więc pierwsza 😀

          • Wiedziałam, że będziesz!
            Ja ewentualnie poczynię jakieś szkody online. 🙂

          • Dobre i to! 😀 hyhy

  • Megly

    Pierwszy raz coś takiego widzę. Maseczka jest świetna! Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła. Ostatnio moja cera jest „różna”. Raz ma dobry okres, a potem zdecydowanie gorszy. Istna sinusoida 😉
    Pozdrawiam ciepło 🙂 Miłego wieczoru! Megly (megly.pl)

    • Tak to czasem bywa z tymi naszymi cerami. Raz jest lepiej, raz jest gorzej. A dobra maseczka nigdy nie jest zła 🙂

  • Jaki bajer 😀 cena lekko odstrasza ale oby była wydajna ;D

    • Fajoska jest! Miałabym ochotę wysmarować się od stóp do głów i potem jeździć magnesikiem we wszystkie strony 😀 lol

  • Taka maska to coś dla mnie, przy okazji się za nią rozejrzę 🙂

    • Koniecznie Dorotko. Zobaczysz ile ‚zwykła’ maska może sprawić frajdy i radości 😀

  • Renata A.

    Jako z e żadna maseczka nie jest mi obojętna i mam większość to i tą mieć muszę ☺☺☺czytałam o niej na „światowych stronach” juz w zeszłym roku i chętne miałam ogromną ☺

    • Tak właśnie myślałam, Ty maseczkowy potworku 🙂 Musisz mieć takiego magnecika do kolekcji 😀

  • Wygląda niezwykle ciekawie- jednak rzeczywiście cena jest dosyć wysoka. No cóż na razie mam inne maseczki 😉

    • Sport fajnych masek na rynku, każde znajdzie coś w swoim przedziale cenowym 🙂 Jakbyś jednak kiedyś miała okazję takie magnetyczne cudo wypróbować, to nie wahaj się 🙂

  • Magnetyczne maski wyglądają genialnie i mam ogromną ochotę je wypróbować. Działanie opisywanej przez Ciebie maseczki wydaje się być wręcz idealne!

    • Ja pierwszy raz się z taką spotykam i nie dość że mam frajdę jak dziecko, to do tego podobają mi się efekty po jej usunięciu 🙂

  • ja też niby śledzę trendy, a o takim cudzie nie słyszałam jeszcze ;D cena wysoka, ale jakby była bardzo wydajna to czemu nie 😀

    • Widać obie byłyśmy mocno w tyle jeśli chodzi o nowinki kosmetyczne 🙂 No właśnie wydajność trochę się zmniejsza przez to że maskę trzeba nakładać na skórę za pomocą szpatułki. Wydaje mi się, że schodzi w ten sposób więcej produktu, niż gdybyśmy mogły ją nakładać palcami.

  • ciekawy produkt – o czymś takim jeszcze nie słyszałam…
    hmmm, to może być coś dla mnie – bo na mojej twarzy stres i zmęczenie odbija się bardzo.
    po stresującym dniu wyglądam jak nie ja.

    • Ja też spotkałam się z takim wynalazkiem po raz pierwszy 🙂 Zabawa przednia, a i efekty bardzo fajne! Lubię takie produkty 🙂