TOM FORD Private Blend Les Extraits Verts. Vert Boheme i Vert de Fleur.

by

Każdorazowa premiera zapachów sygnowanych inicjałami TF, wzbudza wielkie zainteresowanie i żądze wśród wszystkich perfumoholików. Szczególnie jeśli są to zapachy wchodzące w skład luksusowej linii Private Blend. Oczekiwania i pragnienia są wtedy jeszcze większe. Ostatnia jesień to prawdziwa gratka dla żądnych wrażeń i nowych doznań, bo rodzina zapachów powiększyła się aż o 4 nowe pozycje LES EXTRAITS VERTS. Zainspirowane klasyką, a zarazem do głębi nowoczesne interpretacje zielonej rodziny zapachów, obejmującej zarówno kwiatowe cytrusy jak i głębokie nuty drzewne.

Ogromny wpływ na projekty i wizję Toma Forda wywarły dekadenckie lata 70-te ubiegłego wieku – epoka, w której zielone nuty zapachowe stanowiły kwintesencję glamour. Trudno się zatem dziwić, że to właśnie Ford podjął się przywrócenia zieleni jej pierwotnej świetności proponując nowe odsłony zielonej rodziny zapachowej, z których każda nosi niepowtarzalny ślad jego geniuszu, a zarazem jest tak unikalna i wyjątkowa, że zapragniesz ich wszystkich.

VERT BOHEME to spojrzenie Toma Forda na zieleń w jej najbardziej frywolnej odsłonie. Sycylijska mandarynka i magnolia emanują dekadencką kobiecością, której wykwintu dodaje zwana również „niebiańskim drzewem” Gustavia Superba, znana z urzekających kwiatów utrzymujących się przy życiu przez zaledwie jeden dzień.

Cytrusowe nuty sycylijskiej mandarynki, włoskiej cytryny i kalabryjskiej bergamotki łączą się z nutami kwiatowymi obejmującymi hiacynt, biały wiciokrzew i narcyzy, a biała magnolia i liście fiołka rozkwitają z charakterystyczną dla Toma Forda szczyptą pikanterii. Bazę zapachu stanowią drzewne tekstury wzbogacone drogocenną mąklą tarniową przyprawioną wetywerią i lekko przypalonym drewnem dębowym, które dopełnia ambrowa nuta czystka.

Vert Boheme to zapach ekstremalnie świeży, jasny i czysty. Otwiercie to przede wszystkim orzeźwiająca, świeża zieleń. Nie jest to jednak zapach świeżo skoszonej trawy. To by było zbyt proste i nudne. Ta zieleń pachnie jak wiosenny las. Otulona bukietem białych kwiatów, choć z początku nie daje im za bardzo dojść do głosu. To zieleń tutaj dominuje. Jest mocna i intensywna. Płatki magnolii zostają nieco w tle i wychodzą przed szereg dopiero po kilkunastu minutach. Za ich sprawą zapach robi się kremowy i delikatnie się wysładza. Po 3-4 godzinach dają się dodatkowo odczuć nuty drzewne. Poczujesz jak zapach przylega do skóry i otula.

VERT DE FLEUR nawiązuje w urzekający sposób do głównego motywu lat 70-tych ubiegłego wieku – glamour. Wzbogacona nowoczesną nutą irysa i hiacyntu Vert de Fleur to kwiatowa interpretacja klasycznej zieleni, przywołująca wspomnienia tętniącej życiem sceny klubowej lat 70-tych, czasów w których słynne z urody i wyrazistego wizerunku gwiazdy odkrywały całkiem nowe oblicza zabawy i przyjemności.

Zapach otwierają pobudzające nuty hiacyntu i galbanum otulone wyrafinowaną aurą neroli, bergamotki i bazylii. W sercu kompozycji znajduje się aksamitna nuta kwiatowa, obejmująca luksusowe połączenie irysa syberyjskiego, jaśminu wielkolistnego i róży, zrównoważone kwiatem pomarańczy. Nuty drzewne obejmują ciepłą wetywerię i paczulę, kontrastujące z ciemną mąklą tarninową i pełną blasku zielenią.

Vert De Fleur jest równie świeży i zielony jak jego poprzednik, ale nieco w nim więcej pikanterii. Bergamotka i neroli mocniej wodzą za nos, a paczula sprowadza go na wilgotniejsze tory.

Dwa nowe zapachy Toma Forda to przede wszystkim dużo zieleni i świeżości. Trawa, kwiaty i odrobina cytrusów. Przywodzą na myśl wiosenny, ciepły wieczór.. Spacer na bosaka po mokrej łące, zaraz po, albo jeszcze w trakcie deszczu. Takiego lekkiego i ciepłego. Pachnącego zielenią i wiosenną świeżością..

Zerkam na flakony każdego dnia i odliczam dni do wiosny..

* Zapachy Tom Ford Private Blend dostępne są wyłącznie w wybranych perfumeriach Douglas oraz na douglas.pl >>

0
  • Zielone klimaty to takie, w których nie do końca dobrze się czuję. Ale Vert Boheme brzmi tak, że chętnie bym się tym spsikała. 🙂 Świetne zdjęcia! Który Tobie podoba się bardziej?

    • Jak powiem oba, to nie będzie pojście na łatwiznę? 🙂 Bo z jednej strony Vert de Fleur, bo ma takiego ciągnącego za nos zadziora i paczulę, ktorę uwielbiam! Z drugiej strony Vert Boheme jest tak cudownie czysty i jasny, że też nie umiem przejść obojętnie! <3

  • MI zapachy TF są obojętne ;D ale Fleur ma neroli a to lubię ;D

    • A wąchałaś je wszystkie? Czy zakładasz z góry, że Cię do nich nie ciągnie? 🙂

  • Jakie wiosenne zdjęcia:) Idealnie pasują:D

    • Tak właśnie widzę te zapachy. Dużo kwiatów i zieleni <3 Są też cytrusy, ale te dwa pierwsze zdecydowanie dominują.

  • Klasyczne opakowania, ale zwracają uwagę.
    Zdjęcia fajnie oddają ich klimat, tak myślę po twoich opisach.
    Boheme zwróciło moją uwagę 🙂

    • Przepiękne są. Minimalistyczne i nieprzekombinowane. Każde jedno takie samo i pięknie się w gromadce prezentują na półeczce 🙂 Powąchaj Boheme, i nie tylko, jak tylko będziesz miała okazję 🙂

      • Może trochę potrwać zanim nie sprawdzę, ale będę miała na uwadze 🙂

  • Megly

    Niektóre zapachy Toma Forda bardzo do mnie przemawiają. Te muszę koniecznie powąchać 🙂 Świeżość, cytrusy – dobrze czuję się w takich klimatach 🙂 Pozdrowionka 🙂 Megly (megly.pl)

    • Do mnie przemawia większość, choć są też takie których w obecnej chwili strawić nie mogę i być może to kwestia czasu bym mogła docenić ich kunszt. Świeżość i cytrusy idealna na wiosnę i lato! Już niedługo 🙂

  • Tom Ford ma jedne z najciekawszych perfum w głównym nurcie. Ciągle jestem pod ich wrażeniem, choć akurat np. seria
    Private Blend Neroli Portofino w ogóle nie trafiła w moje preferencje. Sprawdzę sobie tę nową kolekcję, bo składy brzmią bardzo intrygująco:).

    • Ja też nie jestem fanką tej serii. TF ma dużo lepsze i bardziej intrygujące zapachy! Cała czwórka tych zielonych jest piękna! I jeszcze Ombre Leather 16, który wyszedł też jakoś pod koniec zeszłego roku. Cudo! <3 Chyba on w pierwszej kolejności ze mną zamieszka!

      • Skład Ombre Leather 16 jest obłędny:) – uwielbiam skórę, mech dębowy, kardamon i paczulę.
        Z tego, co widzę jest to bardzo charakterny zapach:).

  • Z przyjemnością bym powąchała 😉 Brzmią na prawdę cudownie ! Myślę że mój nosek by je polubił , na pewno przy najbliższej okazji i możliwości poniucham je jak spotkam 😉

    • Koniecznie poniuchaj! Ja uwielbiam poznwać nowe zapachy i rozwijać swój zmysł węchu 🙂

  • Przepięknie się zapowiada! A zapachy od TF są bardzo specjalne i niepowtarzalne 🙂

    • Cała czwórka tych zielonych zapachów jest przepiękna i wyjątkowa! TF ma nosa do zapachów <3

  • iconic743

    Jedyny zapach Tomka który muszę mieć to Tobocco Vanille✨✨✨a tak to kosmetyki mnie bardziej TF kreca niż perfumy choć są piękne i wyjatkowe.

    • Ja mam na liście Tomkowych zapachowych chciejstw kilka pozycji, a najchętniej przytuliłabym wszystko jak leci 😀

  • Zapachy zapowiadają się genialnie, a flakony TF są przepiękne, prawdziwa ozdoba toaletki.
    Przepiękne zdjęcia :*

    • Takie właśnie są! Każdy zapach Tomka jest wyjątkowy <3
      Dziękuję! :*

  • Renata A.

    TF ma bardzo fajne zapachy, sprawdzę jak się te prezentują ☺

    • Zrób to koniecznie Kochana! Może choć jeden będzie wybitnie mocno w Twoim guście 🙂

  • serio? TF stworzył perfumy świeże, zielone? nie może być 😛
    z jego kompozycji znam tylko wszystkie „Orchid” – BLACK, VELVET i inne.
    nie ulega wątpliwości, że to perfumeryjny kunszt – ale nie umiem ich nosić. są zbyt mocne, ciężkie, nie pasują do mojego romatycznego charakteru… mam w kolekcji Velvet Orchid… ale chyba pośle go w świat, zużyłam może z 2,3 ml…
    ale wracając do Twojej recenzji, ten irys i hiacynt brzmią zachęcająco… zobaczę, co piszą o tych perfumach na fragrantice 🙂
    a jeśli chodzi o Toma Forda… no cóż, może z perfumami mi nie po drodze, ale lubię jego filmy 🙂 np. Samotnego mężczyznę 🙂

    • Serio! Są zupełnie inne od jego zapachów, które często ocierają się o niszę i są z gatunku trudniejszych w odbiorze, do których czasem nawet trzeba dojrzeć. Jak Orchid choćby. Ja kocham, Black to mój pierwszy zapach od Tomka. Jeden w moich naj naj zapachów ever! Każda kolejną odsłonę również musiałam kupić, jak tylko się pojawiały, ale to Black kocham i wielbię! <3

      A filmów nie znam! Wstyd! Muszę koniecznie się rozejrzeć!

      • Wcale sie nie dziwie – pasujesz mi do Black Orchid jak ulal 🙂