Makijażowy niezbędnik SISLEY

by

Podkład, puder i brązer, to trio którego nigdy nie pomijam w makijażu. Piękna cera i podkreślone rysy twarzy to pierwszy i najważniejszy krok w dążeniu do mojej osobistej perfekcji. Tworzy idealne tło dla całej reszty. Podstawa, która stanowi początek zabawy z kolorami. Lubię używać produktów ‘parami’, z jednej marki. Lubię patrzeć jak się uzupełniają i jak każdy kolejny krok dopełnia poprzedni. Dziś pokażę Ci mój podstawowy zestaw od Sisley.

Podkład to ten rodzaj produktu, do którego mam wyjątkową słabość. Ten, który zawsze najbardziej przyciąga mój wzrok w perfumerii. Uwielbiam różne rodzaje wykończenia, poziom krycia i całościowy efekt, jakie mogę osiągnąć dzięki wybranym formułom. W zależności od okazji, dnia czy nastroju używam tego co akurat w danej chwili spełnia moje oczekiwania. Jedne formuły lepiej spisują się latem, inne zimą. Są takie, które pasują na co dzień i takie, które tworzą look za milion dolarów i idealnie nadają się na ciut większe wyjścia.

O dwóch podkładach marki Sisley już pisałam : Phyto-Teint Expert >> oraz najnowszy Sisleya Le Teint >>. Pora na tego, którego odkryłam najpóźniej i który dość szybko stał się moim absolutnym faworytem. Phyto-Teint Eclat, to aksamitny beztłuszczowy podkład o konsystencji płynnej emulsji. Jest przyjemnie kremowy, doskonale się rozprowadza i idealnie stapia ze skórą. Kryje średnio. Jedna warstwa pięknie wyrównuje koloryt i niweluje niedoskonałości. Mi to wystarcza, jeśli jednak Tobie mało, możesz dołożyć drugą. Zwiększysz stopień krycia, ale nie musisz się martwić o efekt maski czy obciążenie. Podkład jest bardzo lekki, a nawilżająca formuła daje uczucie komfortu na cały dzień.

To jeden z tych podkładów, który w jakiś nieznany mi sposób robi czary mary na skórze. Patrzysz w lustro i wiesz, że to jest właśnie TO co uwielbiasz. Może i nie kryje na 100%, spod spodu nadal widzisz swoją skórę, czasem na większą niedoskonałość musisz nałożyć korektor, ale całościowy efekt i tak Cię zachwyca. Widzisz naturalną, zdrowo wyglądającą cerę, optycznie wygładzoną, zmatowioną, ale jednocześnie delikatnie rozświetloną i promienną. Ponadto wiesz, że robisz swojej skórze bardzo dobrze, bo podkład, jak każdy produkt Sisley łączy w sobie właściwości produktu do makijażu i pielęgnacji, dzięki zawartości naturalnych wyciągów roślinnych z lipy, gardenii i melona. Uwielbiam!

Jeśli jesteś fanką kompaktowych podkładów, to wiedz że podkład również jest dostępny w takiej formie. Phyto-Teint Eclat Compact to kompaktowy podkład w pudrze zapewniający cerze jednolity, naturalny i promienny wygląd. Ma lekką, jedwabistą konsystencję i tworzy na powierzchni skóry aksamitną woalkę. Doskonale do niej przylega i podobnie jak jego płynny brat, pięknie wygładza. Nałożony pędzlem kryje bardzo delikatnie, nieco wyrównuje koloryt i subtelnie rozświetla. Aplikacja gąbeczką zwiększa stopień krycia i daje wrażenie lepszej skóry. W obu przypadkach nadaje jej naturalny, promienny wygląd.

W wersji solo lubię go najbardziej latem. Gdy jestem opalona i moja cera wygląda na tyle przyzwoicie, że nie potrzebuje dużego krycia. Obecnie traktuję go bardziej jak puder wykończeniowy i używam najczęściej w duecie z płynnym podkładem. Delikatnie matowi cerę, nie pozbawiając jej jednocześnie świeżego, naturalnego blasku. Wzbogacony o wyciągi z gardenii, malwy i kwiatu lipy działa nawilżająco i zmiękczająco, zapewniając skórze optymalne poczucie komfortu.

Jeśli potrzebuję nieco większego, bardziej niezawodnego matu, wtedy uśmiecham się do pudru Phyto-Poudre Compacte. Ujednolica cerę w transparentny sposób, matuje i pochłania nadmiar sebum. Ma wyjątkowo lekką, bajecznie miękką, jedwabistą i ekstremalnie drobno zmieloną konsystencję. Nie ma możliwości by przesadzić z ilością, niezależnie o tego czy nałożysz go pędzlem czy dołączonym do kompaktu puszkiem, którego swoją drogą bardzo polubiłam. Nabiera idealną ilość pudru i tworzy na skórze cieniutką, niewidoczną warstewkę. Taka metoda aplikacji pozwala bardziej na ‚wbicie’ pudru w skórę, a niż tylko omiecenie z wierzchu, co realnie przekłada się na większą trwałość i dłużej utrzymujący się mat.

Phyto-Poudre Compacte zapewnia czystość koloru i utrzymuje nawilżenie skóry przez cały dzień. Dzięki wyciągom z malwy, kamelii i lipy zmiękcza ją i chroni. Odcień 1 Transparente Mate jest właściwie przezroczysty i idealnie dopasowuje się do każdej karnacji. 3 Sable / Sand bardzo delikatnie ją ociepla.

No i brązer, mój ukochany! Duet Phyto-Touches de Sisley – Sun Glow, który znajdziesz w dwóch zestawieniach kolorystycznych. Jaśniejszy Peche/Doree >> już Ci kiedyś pokazywałam, dziś możesz przyjrzeć się wersji ciemniejszej Miel/Cannelle. Oba pudry mają wyjątkowo delikatną formułę, dzięki czemu łatwo się rozprowadzają, podkreślając wybrane obszary twarzy. Choć w opakowaniu mają całe mnóstwo malutkich skrzących drobinek, to na skórze są właściwie niezauważalne i bez obawy możesz omieść nimi całą twarz. Pudry idealnie komponują się ze skórą i dają efekt jedwabistej, opalonej cery. Pięknie konturują, optycznie wyszczuplają i dyskretnie rozświetlają.

Jak zwykle w przypadku produktów marki Sisley, naładowane są dobroczynnymi składnikami. Wyciągi z głogu i nagietka zapewniają miękkość i uczucie komfortu, kamelia działa zmiękczająco, malwa nawilża i łagodzi, a lipa dodatkowo wygładza.

* W tym podstawowym niezbędniku powinien się znaleźć również korektor Phyto-Cernes Eclat >>, ale poświęciłam mu już jakiś czas temu osobny wpis i tam znajdziesz wszystkie niezbędne informacje.

Phyto-Teint Eclat : 2 Soft Beige, 3+ Apricot, 5 Golden, Phyto-Teint Eclat Compact : 4 Honey

Phyto-Poudre Compacte : 1 Transparente Mate i 3 Sable / Sand, Phyto-Touches de Sisley Sun Glow : Peche/Doree i Miel / Cannelle

pielęgnacja / Phyto-Teint Eclat 2 Soft Beige

Phyto-Teint Eclat 2 Soft Beige + Phyto-Teint Eclat Compact 4 Honey

Phyto-Teint Eclat 2 Soft Beige + Phyto Poudre Compacte 1 Transparente Mate

Phyto-Teint Eclat 2 Soft Beige + Phyto-Poudre Compacte 3 Sable + Sun Glow Miel/Cannelle

0
  • Jeśli jesteś fanką kompaktowych podkładów, to wiedz że podkład również jest dostępny w takiej formie – to jakby do mnie!:D
    A Orchidea to gdzie?:D

    • Jakby tak! Nawet chciałam zrobić mały dopisek w nawiasie, ale stwierdziłam że sprawdzę Twoją czujność! 😀 A Orchidea w szufladce! 😀

      • Haha;D
        Oj biedna!:D

        • Całkiem jej tam dobrze chyba. Ma fajne towarzystwo 😀

  • iconic743

    Sisley Teint Eclat to mój święty Graal. Dla mnie nie ma lepszego. Jest naj naj naj ❤u mnie bardzo dobrze kryje. Wydajność tez ma super. Mam tez go w kompakcie ale używam w cieplejsze dni bo teraz nie potrzebuje mocnego matowienia.Sa to produkty bezkonkurencyjne ❤❤❤

    • Pamiętam Kochana jak przy okazji jakiegoś innego wpisu o podkładzie o nim wspominałaś i nic dodać, nic ująć, boski jest i już! <3

  • Bardzo lubię podkłady kremowe, właśnie za to, że to one najczęściej robią wspomniane przez Ciebie „czary mary” na skórze, która niby nadal prześwituje, a jednak wygląda znacznie lepiej; są lekkie, delikatne.

    • No i właśnie chyba o to w tym wszystkim chodzi Zajączku, prawda? A kto jak kto, ale Sisley jest mistrzem w robieniu takich ‚czarów marów’ 🙂

  • cashmere 795

    O rany jego kompletnie nie widać a czyni cerę idealną! perfekcja! I ten delikatny połysk niczym naturalnej zdrowej cery. Dokładnie tego szukam w podkładzie i już szczerze zwątpiłam bo większość podkładów jest jednak widoczna na skórze. Ja z racji rozszerzonych porów i wielu nierówności na twarzy bruzdy etc. potrzebuję właśnie takiej formuły, nie osiadającej na cerze. Tutaj jest magia a jednak to rzeczywistość. Ależ się cieszę, że popełniłaś taki post i takie foty. Efekt jest znakomity. :).

    • Może więc to jest odpowiedź na Twoje oczekiwania 🙂 Weź koniecznie próbkę z perfumerii i sama zobacz! Mi ten podkład daje dokładnie taki efekt jak uwielbiam. Pięknie wygładza i jest mega naturalny, matuje, jednoczesnie delikatnie rozświetla, jednym słowem robi lepszą skórę! A też mam pory, przebarwienia i sporo zaczerwienień. Radzi sobie z nimi świetnie! Wytestuj go sobie koniecznie! 🙂

  • Jeszcze nie miałam nic a nic firmy z makijażu i pielęgnacji Sisley… W sumie nie wiem, jak kształtują się ceny, ale mam w głowie obraz tej marki jako „zbyt droga” jak dla mnie. Muszę to zweryfikować. Ale na pewno wpadła mi w oko ich Orchidea. 😉

    • To marka zaliczająca się do grona luksusowych, więc ceny są adekwatne do poziomu luksusu. Poluj jednak na różne promocje czy VIPy w Sephorze. Zawsze to ciut taniej, a wypróbować na prawdę warto! <3 Orchidea wymiata!

  • brązer ! ale dla mnie zdecydowanie ten jaśniejszy 🙂 podam Ci adres możesz „pożyczyć”, ale uwaga nie oddam 😀

    • Na wieczne oddanie znaczy się? 😉 Uwielbiam Cię, ale nieeee! 😀

  • nigdy nie miałam do czynienia z podkładem kompaktowym, w pudrze więc pewnie zdecydowałabym się na ten klasyczny 🙂
    podoba mi się ten Twój makijaż… wiesz czemu? bo wyglądasz tak, jakbyś absolutnie nie miała żadnego kosmetyku na twarzy, a sama twarz była tylko delikatnie muśnięta słońcem 🙂 i widzę też ładne rozświetlenie 🙂

    • Takie kompaktowe podkłady są świetne na szybkie wyjścia czy wyjazdy wszelakie. Wypróbuj kiedyś jak będziesz mieć okazję. Jak nie przypasuje Ci w wersji solo, zawsze możesz go używać jako puder, na tradycyjny podkład. Ja bardzo często tak właśnie robię i lubię 🙂

      Właśnie to muśnięcie słońcem robi brązer. Takie trochę czary mary 🙂

  • Też chcę taki niezbędnik 😛

  • Megly

    Ten puder nadający zdecydowanie większy mat by się mi przydał. Fajny produkt. Zdecydowanie coś dla mnie 🙂 Krycie jest naprawdę zadowalające.

    Pozdrawiam ciepło 🙂 Megly (megly.pl)

    • Krycie, choć nie na 100% (i dobrze!) i wygląd ostateczny mnie osobiście zachwyca 🙂

  • Przepięknie się prezentuje ♥

  • Bajecznie prezentują się na twarzy, dają efekt naturalnie pięknej skóry. Cudo!

    • Dokładnie tak! Ciągle nasza skóra, ale dużo lepsza i piękniejsza! <3

  • Jaki piękny efekt! Olśniewająco wyglądasz, jak zawsze 🙂
    Cudowny jest ten brązer!

    • Dziękuję Justynko! :* Uwielbiam ten zestaw, choć oczywiście do takich smakowitych brązerów mam zawsze największą słabość 🙂

  • Cera wygląda prześlicznie, oczko jak zawsze chwalę;)

    • Takie właśnie czary mary robi z cerą Sisley 🙂 Dziękuję Aniu! :*

  • Renata A.

    Mam Photo teint eclat i lubię go sobie poużywać ☺