GLAMGLOW Poutmud. Peeling i balsam do ust.

by

Gładkie, zadbane usta są naszą wizytówką. W okresie zimowym są niestety bardziej narażone na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych i uszkodzenia. Kończy się to zwykle spierzchnięciem i mniejszym lub większym wysuszeniem, a w bardziej ekstremalnych przypadkach nawet rankami i popękaniem naskórka. To czas gdy szczególnie mocno i uważnie powinniśmy przyłożyć się do ich pielęgnacji.

Marka GLAMGLOW, do tej pory dobrze nam znana ze swojej prężnie rozwijającej się linii hollywoodzkich maseczek do twarzy, wychodzi nam w tym okresie naprzeciw i poszerza ofertę o pielęgnujące i upiększające preparaty do ust. Dopełniający się w działaniu duet – peeling i balsam – jest świetną bazą do osiągnięcia perfekcyjnych ust.

Peeling do ust, niegdyś mocno niedoceniany i uważany za zbędny gadżet, od jakiegoś czasu święci swoje triumfy. W kilka chwil złuszcza obumarły naskórek, wygładza i przygotowuje usta na przyjęcie odżywczego balsamu, dając im możliwość czerpania z niego maksimum korzyści. Super zdaje również egzamin przed nałożeniem pomadki. Szczególnie jeśli jesteś fanką matów. Takie wykończenie jest najmniej wyrozumiałe dla ust i jeśli nie zadbasz o nie odpowiednio nie tylko pogorszysz ich stan, ale i pomadka będzie wyglądać na nich brzydko.

Poutmud Fizzy Lip Exfoliating Treatment możesz o takich rozterkach zapomnieć. Natychmiast złuszcza, wygładza i delikatnie nawilża naskórek. Formuła jest oleista i już sama aplikacja daje spierzchniętym ustom ulgę i wielką przyjemność. Drobinki ścierające są na tyle delikatne, by nie przedobrzyć i nie podrażnić delikatnej skóry ust, jednocześnie na tyle skuteczne by wywiązać się należycie ze swojego zadania.

Peeling Poutmud Fizzy Lip Exfoliating Treatment zawiera:

★ podwójny kompleks złuszczający – karaibski cukier trzcinowy + hawajska sól morska + proszek z kwiatów hibiskusa -> zapewnia wielopoziomowe fizyczne złuszczenie suchego naskórka

★ mieszankę owoców tropikalnych – olejek migdałowy + guawa + flaszowiec + karambola + tropikalne owoce liczi oraz mangostanu -> pomagają ustom utrzymać blask i gładkość

★ liść mięty marokańskiej TEAOXI -> wygładza, koi i jest bogaty w witaminy

Po wykonaniu peelingu nie zapomnij o aplikacji balsamu. Poutmud Wet Lip Balm Treatment delikatnie otula usta kojącą warstewką i daje im zastrzyk nawilżenia i odżywienia. Wygładza przy tym i zmiękcza. Jest miętuskowy i na kilka chwil po aplikacji pozostawia po sobie uczucie delikatnego mrowienia.

Balsam Poutmud Wet Lip Balm Treatment zawiera:

★ supernawilżający wyciąg, w którego skład wchodzi olejek ze słodkich migdałów i masło kakaowe + masło murumuru + masło shea + olejek tamanu + olejek babassu -> naturalna mieszanka silnie nawilżających składników, zapewniająca długotrwałe uczucie intensywnego nawilżenia

★ wyciąg z kombuczy -> przywraca ustom zdrowy blask i świeżość

★ liść mięty marokańskiej TEAOXI -> wygładza, koi i jest dodatkowo bogaty w witaminy

  • Ja na razie z glamglow to poluję na maseczkę ;D ( tak jak widziałaś u mnie w Chciejce ;D ) a później może skuszę się na te cuda do ust ♥

    • Wszystko przed Tobą moja Droga! Od maseczki się zacznie, a potem chulaj duszo 😀

  • Megly

    Już same opakowania bardzo do mnie przemawiają! Takie dziewczęce kolory! 🙂 Uwielbiam. Peeling by się mi przydał, nie powiem 😀
    Pozdrawiam ciepło 🙂 Megly (megly.pl)

    • I pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu nikt nawet nie słyszał o peelingach do ust i jak się pojawiły, to wzbudziły lekkie zdziwienie 🙂

  • Renata A.

    Ja robie peeling ust razem z peelingi em twarzy , tym samym produktem i jest ok☺

    • Jeśli Ci to pasuje i jest ok, to ja protestować nawet nie zamierzam 😉

  • A to o tym cudeńku mi wspominałaś 🙂

    • Taaaak! 😀

      • Oglądałam je w Warszawie. Fajne są. I pewnie się skuszę, ale dopiero za jakiś czas.

        • Skuś się, skuś. Kiedy tylko zechcesz 😀

  • Pierwsze, co zwróciło moją uwagę to… opakowania – bombki. Jak ja lubię takie bajery!

    • Aż szkoda, że nie wyrobiłam się z recenzją w okresie świątecznym, bo dopasowałabym się w klimat idealnie 😉

  • Musiałam przeczytać jeszcze raz co to bo te srebrne opakowania mi nie pasowały ;D

    • A co, myślałaś że maseczkom zmienili opakowania? 🙂

      • Nieee, przywykłam chyba że ich produkty to w kolorowych słoiczkach a ty takie srebrne cuda ;D

        • Srebrne bombki, tak jakby Święta trwały przez cały rok 😀

  • Różowe cukiereczki;) ja używam ciągle Pat&Rub, mam peeling i balsam – cudowne, bo pomarańczowe:)

    • Też mam końcówkę jeszcze pomarańczkowego peelingu z Pat & Rub. Takich cudaków nigdy za wiele! 🙂

  • konsystencja zarówno peelingu, jak i balsamu wygląda mega! dla mnie usta to priorytet, nie lubię spierzchniętych ust… zawsze muszę mieć pod ręką coś, co w razie potrzeby szybko je nawilży. fajne te opakowania, przyciągają wzrok 🙂 no i Ciebie widzę w ich odbiciu 🙂

    • Też nie cierpię, a niestety w okresie zimowym są bardzo podatne na uszkodzenia i muszę je mocno regenerować, by nie zwariować 🙂

  • iconic743

    U mnie są dostępne od jesieni i już sobie potestowalam dawno☺opakowania cieszą oko ale w środku nic czego bym nie znała. To są dobre produkty ale u mnie wygrywa Filorga ze swoim nowym balsamem do ust a peeling niezmiennie od Collistara.

    • Ja z peelingów do ust znam tylko Pat & Rub i ten GlamGlowkowy jest równie fajny. Oferty Collistar nawet nie znam, ale przyjrzę się na pewno! 🙂 Balsamów do ust nigdy za wiele. Filorga brzmi zawsze świetnie! 🙂

  • Produkty takie typowo w moim guście;) już jakiś czas temu chodziły mi po głowie jak zobaczyłam w Sephorze 😛

    • Zdecydowanie. Przecież Ty jesteś mistrzem używania i zużywania mazideł do ust 🙂

  • dolin. ek

    Na te maleństwa od dawna mam chęć 🙂

    • Gorąco zachęcam do testów 🙂
      A maseczki GlamGlow lubisz? 🙂

      • dolin. ek

        Miałam białą i niebieską. Ta druga mnie zawiodła. Dam im jeszcze szansę i skuszę się na czarną i pomarańczową 😉

        • Niebieskiej akurat nie znam, ale to jest chyba ta co pachnie ciasteczkami? 😀

        • Mnie niebieska również rozczarowała…

  • Brzmi ciekawie!