NARS podwójny sztyft do konturowania Sculpting Multiple Duo

by

Są takie produkty, które w szybki i efektowny sposób poprawiają nasz wygląd. Można powiedzieć, że mają w sobie jakąś ukrytą magię. Udoskonalają urodę i upiększają już za sprawą kilku prostych ruchów. W zależności od tego co lubisz i jakie masz oczekiwania wobec makijażu, masz zapewne grupę swoich ulubieńców. Ja mam. Oczywiście. Takie naj naj. Bez których obejść się nie mogę. Stanowią podstawę każdego mojego makijażu.

Trójka wspaniałych. Podkład, produkt do podkreślania brwi i konturowania twarzy. Zmieniają najwięcej. Podkład niweluje niedoskonałości i dodaje cerze nieskazitelności, podkreślone brwi dodają wyrazistości, a konturowanie modeluje rysy twarzy. Do tych produktów mam chyba od zawsze największą słabość. Dziś opowiem Ci o produkcie, który zalicza się do trzeciej z wymienionych kategorii i jego misją jest konturowanie, wyszczuplanie i modelowanie.

Sculpting Multiple Duo marki NARS to duet modelująco-rozświetlający spakowany w sporych rozmiarów sztyft. Znajdziesz w nim dwa odcienie. Ciemniejszy, którym wyrzeźbisz i podkreślisz kontur twarzy oraz jaśniejszy, którym podkreślisz swoje atuty, rozświetlisz i uwypuklisz te obszary, które chcesz i lubisz.

Do wyboru masz 3 wersje kolorystyczne, dwie z nich możesz zobaczyć u mnie. Copacabana / Sidari Beach to zaróżowiony, delikatny brąz i chłodne srebro, a dla fanów cieplejszych odcieni Playa Flamenco / Oahu, czyli głęboki brąz i piękne złotko.

Sztyfty są przyjemnie kremowe i bardzo łatwo się nakładają. Możesz wprost ze sztyftu lub na palce, jak Ci bardziej pasuje. Ja wybieram tę pierwszą metodę. Tak jest szybciej i wygodniej. Robię linię, którą następnie delikatnie rozcieram wilgotnym beautyblenderem. Świetnie też sprawdza się w tej roli pędzel The Shape Marca Jacobsa >>. Jest precyzyjny i ma zbite włosie, dzięki czemu pozwala na zachowanie pełnej kontroli. Jednocześnie jest mięsity oraz mięciutki i umożliwia osiągnięcie bardzo naturalnego efektu.

Pigmentacja jest powalająca. Wystarczy jedno pociągnięcie sztyftem. Możesz swobodnie modulować intensywność obu odcieni. Od delikatnego muśnięcia aż po mocny i wyrazisty kontur.

Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to skłonność do wchodzenia w pory. Taki niestety urok większości kremowych produktów. Jeśli nie masz porów na policzkach, to jesteś szczęściarą. Jeśli masz, to możesz poratować się wygładzającą bazą (najlepsza mi znana, to Benefit POREfessional, której nie znoszę za pozostawianie na skórze mocno silikonowej powłoczki, ale z porami rozprawia się jak mało co!).

Kontur policzków to absolutnie niezbędny element każdego mojego makijażu. Podkreśla rysy i optycznie wyszczupla twarz. Nigdy tego kroku nie pomijam! Odrobinę brązera dodaję również na boczne krawędzie nosa i wzdłuż linii włosów. Rozświetlaczem z kolei traktuję kości policzkowe i środek czoła. Z tymi sztyftami to czysta frajda i zabawa. Nawet jeśli nie opanowałaś do perfekcji sztuki konturowania i do opcji bardzo PRO w stylu a’la Kim Kardashian dużo Ci brakuje, i tak sobie z nimi poradzisz. Zrób to po swojemu. Tak jak lubisz.

Playa Flamenco / Oahu, Copacabana / Sidari Beach

oba odcienie ze sztyftu Playa Flamenco / Oahu, a pomiędzy nimi ciemniejszy odcień ze sztyftu Copacabana / Sidari Beach

* Sztyfty znajdziesz w perfumeriach Sephora i na sephora.pl

  • Przydałby mi się taki magiczny sztyft, szczególnie teraz podczas ciąży gdy moja twarz z dnia na dzień coraz bardziej się zaokrągla, eghh 😉

    • Nie przesadzaj Kochana. Wyglądasz pięknie <3

  • Oj tam, umiesz na pewno. A jak coś, to wiesz że trening czyni mistrza 🙂

  • Hmmm no powiem, że czuję się skuszona i pewnie się zdecydują na zakup.

    • Który duecik wydaje Ci się być najbardziej Twojowy? 🙂

      • No właśnie i tu jest problem, bo bronzer Copacabana mi bardziej pasi, za to rozświetlacz Oahu!

        • Ajć! To rzeczywiście malutki problem. Rozparować się ich raczej nie da. Musisz przytulić oba 😀

          • Jeszcze musze je obczaić w S na żywo i zdecyduje 🙂 teraz mam okazje także spokojnie cos sie wymyśli

          • To daj koniecznie znać jak Ci się spodobają 🙂

  • Takiego cuda do konturowania to potrzebuję ♥

    • To już wiesz gdzie go znaleźć 😀

  • Megly

    Jestem zwolenniczką konturowania na sucho. Coś czuję, że mogłabym się z początku nie polubić z tym produktem, właśnie dlatego, że brak mi praktyki w tego typu konturowaniu. Choć jak widzę efekt u Ciebie, to bardzo chciałabym spróbować 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂 Megly (megly.pl)

    • Ja też zawsze byłam i wydawało mi się że konturowanie na mokro to za dużo zabawy i ostatecznie gra nie warta świeczki. Okazało się, że wcale nie. Po prostu nieco inna na ogół metoda aplikacji, ale nie jest trudniej ani całość nie zajmuje jakoś więcej jak konturowanie na sucho. Spróbuj kiedyś. Może i Ty się zaskoczysz 🙂

  • Joyofjelly

    Ja to jestem taki leń że nie chcę mi się bawić w konturowanie ;).

    • Widocznie nie musisz 🙂 U mnie robi to ogromną różnicę w makijażu, więc nie ma opcji że się nie chce 🙂

      • Joyofjelly

        U mnie pewnie też by dało ale pogodziłam się z swoimi pućkami ;).

        • Moje są dużo większe i trudno się z nimi pogodzić 😉

  • Cudowne w opakowaniu i na Tobie!!!

  • Playa Flamenco i Oahu mają bardzo ładne zestawienie kolorystyczne! Podoba mi się forma podwójnego sztyftu, jest idealna na wszelkie wyjazdy!

    • Mi również się podoba! Uwielbiam takie cieplaczki <3

  • Southgirl

    Jeszcze nigdy nie konturowalam kredkami ani sztyftami, do tego celu najlepiej sprawdza mi sie pudrowy Mareczek Jacobs 😀

    • Musisz więc kiedyś spróbować. Ja się zawsze obawiałam konturowania na mokro, okazało się że nie ma czego 🙂 A Mareczka też bardzo lubię 🙂

  • Dostałam kiedyś coś w tym stylu przez pomyłkę od Koreańczyka z ebaya, ale gdzieś się poniewiera:D

    • Użyłaś choć raz czy od razu spisałaś na straty? 🙂

      • Haha no chyba raz:D jakoś nie mój klimat:D

        • To pewnie jakieś niefajne było 😛

  • ja jakoś chyba bardziej wolę tradycyjną wersję, czyli w pudełeczku i w kamieniu 🙂

    • Kwestia przyzwyczajenia, ja też na ogół takich właśnie tradycyjnych używam 🙂

  • MartyKot90

    Chyba nigdy się nie przekonam do tej formy konturowania…wole paletki 🙂 Możesz zrobisz o nich jakiś wpis ? 🙂 np. ostatnio szukałam czegoś nowego wśród kosmetyków- jestem osobą, której szybko coś się nudzi 😛 Znalazłam coś w tym stylu https://idealna.pl/kosmetyki/makijaz/konturowanie-twarzy/lovely-magic-of-contouring-paleta-do-konturowania-twarzy/ i zastanawiam się czy może już tego uzywałaś? Ewentualnie czy ktoś z Was mógłby mi ją polecić ? 🙂 Pomocy!

    • Chętnie bym zrobiła, ale niestety nie mam żadnych gotowych paletek. Używam na ogół pudrów brązujących / do konturowania.