MAKE UP FOR EVER podkład w sztyfcie Ultra HD

by

Myślę, że podkładu Ultra HD marki Make Up For Ever nikomu specjalnie przedstawiać nie trzeba. Osiągnął już miano produktu kultowego i znają go kobiety na całym świecie. Ty pewnie również. Jeśli nie osobiście, to na pewno nie raz już o nim słyszałaś. Jeśli jednak nie, to teraz jest idealny moment by nadrobić zaległości. Do wyboru masz już nie tylko klasyczną wersję we fluidzie, ale również najnowsze dziecko w rodzinie Ultra HD – wersję w sztyfcie.

Sam sztyft sprawia wrażenie ciężkiego, mocno zbitego, może nawet nieco topornego. To tylko jednak pierwsze wrażenie, nie daj się zwieść. Podkład jest cudownie kremowy i gładko sunie po skórze. Łatwo się rozprowadza, bardzo dobrze rozciera i błyskawicznie dopasowywuje. Ja najbardziej upodobałam sobie metodę aplikacji wprost ze sztyftu. Po jednej lini na policzki, czoło, brodę i nos. Rozcieram wszystko palcami i dodatkowo na brodę i w okolice nosa gdzie mam najwięcej zaczerwienień, dokładam jeszcze odrobinę nabierając już palcami ze sztyftu. Podkład idealnie wtapia się w cerę i jest niewidoczny. Lekki przy tym i komfortowy.

MAKE UP FOR EVER Ultra HD Foundation Stick

Kryje WOW. Naprawdę świetnie. Średni poziom uzyskasz już właściwie na starcie, po zaaplikowaniu jednej cienkiej warstwy. Jeśli Ci mało nałóż drugą. Podkład fantastycznie wyrównuje koloryt skóry dając świeży, naturalny efekt. Dobrze kamufluje przebarwienia i niedoskonałości. Nie podkreśla suchych skórek, trochę nawet nawilża.

Pozostawia po sobie ładne satynowo-matowe wykończenie. Zawsze przypruszam go delikatnie pudrem. Im lżejszy i delikatniejszy, tym lepiej. Najfajniej spisują się biały MUFE HD i Urban Decay De-Slick >>. Są drobniutkie, pięknie wygładzają skórę i zapewniają nieskazitelny efekt przez cały dzień!

Mój odcień to ładny neutralny beż oznaczony symbolem 120=Y245 i według informacji na sephora.pl zwie się Sable Clair.

MAKE UP FOR EVER Ultra HD Foundation Stick

Bardzo się ze sztyftem Ultra HD polubiliśmy. Zaskoczona jestem jego lekkością i tym jak naturalnie na skórze wygląda przez cały dzień, pomimo naprawdę dobrego poziomu krycia. Świetnie przy tym trzyma mat i nie wymaga poprawek. Mogę na niego liczyć w każdej sytuacji!

MAKE UP FOR EVER Ultra HD Foundation Stick 120 swatches120=Y245 Sable Clair

MAKE UP FOR EVER Ultra HD Foundation Stick 120 makeup

0
  • Ładny odcień:) Z serii HD mam puder (ten biały sypki) oraz korektor:) Oba produkty lubię:) Czy sztyft bym polubiła w sumie nie wiem, jeszcze w takiej formule nie miałam:)

    • Puderaska i korektora też mam i też lubię 🙂 Sztyfcika sobie obejrzyj przy okazji. Wiem, że nie lubisz tradycyjnych podkładów, ale on taki mało w sumie tradycyjny 😀

      • Otóż to, sztyft taki całkiem tradycyjny nie jest:)

  • Bardzo lekko wygląda na twarzy, prawie jak krem BB – taka Twoja najładniejsza skóra:).

    • Aż dziw, że to taki pozorny gęściak ze sztyftu, a na twarzy leciutki i delikatny 🙂

  • Jeszcze nigdy nie miałam podkładu w sztyfcie, ciekawy wynalazek. 🙂
    Dobrze, że podałaś instrukcję stosowania, bo już miałam zadać pytanie laika… 😀 W sumie brzmi dośc wygodnie.

    • Ja też niewiele takich wynalazków miałam w swoim życiu, ale stosowanie jest bardzo intuicyjne. Każdy znajdzie na niego swój sposób 🙂

  • Fajnie, że jest lekki, bo obstawiałabym przy nim tępą, gęstą i ciężką formułę, zupełnie niepotrzenie:)

    • Dokładnie tak jak ja, dlatego na ogół takie sztyfty omijałam szerokim łukiem. A tu jest leciutko i bardzo kremowo 🙂

  • Jeszcze nie miałam przyjemności ze stickami 🙂

  • Czaje sie juz na niego. A po twoim wpisie to juz na pewno sie zdecyduje na zakup.

    • Jest naprawdę bardzo przyjemniasty 🙂 Aż dokupiłam sobie sztyfcik Tomaszka ‚do kompletu’. Mam nadzieję, że będzie równie fajnie 😀

      • Szaleństwo, ciekawa jestem jak MUFE ma się do sztyftu z Hourglass. 🙂 Czekam na promocję i wrzucam do koszyka 😀

        • Na tego Hourglassika też patrzyłam, ale Tomeczek musiał być pierwszy! 😀

          • W twoim wypadku innej opcji się nie spodziewałam 🙂

          • No ba! Bardzo jestem przewidywalna! 😀

  • Nie miałam przyjemności używać podkładów w ” sztyfcie” ale powiem Ci kochana że kusisz ! 🙂

    • Ja też nie mam z nimi wielkiego doświadczenia, bo zawsze wydawało mi się, że będą ciężkie i wysuszające. A tu taka miła niespodzianka 🙂

  • Southgirl

    Ja jednak podkladom w sztyfcie mowie nie, nie przekonuja mnie niestety 🙁 Taki skubaniec zawsze znajdzie sposob, by wejsc w taka zmarszczke o ktorej istnieniu pojecia nie mam i to bez wzgledu ile pudru naloze na twarz 🙁

    • Rozumiem Kochana, każda z nas ma swoje przyzwyczajenia i przekonania. Nic na siłę 🙂 Ja jednak zaryzykowałam po tej bardzo miłej przygodzie z MUFE i zaklikałam sobie sztyfcik Tomka 🙂

  • Megly

    Oj nie wiem czy potrafiłabym się przekonać do podkładu w sztyfcie. Jakoś jednak najbardziej przekonują mnie standardowe fluidy. Przyznam jednak, że faktycznie, gdyby był taki leciutki to może i bym się skusiła. Pozdrawiam 🙂 Megly (megly.pl)

    • Ja też zawsze miałam do sztyftów spory dystans i używałam tradycyjnych podkładów we fluidzie. Okazuje się jednak, że nie ma się co zniechęcać, bo może nas taki gagatek mile zaskoczyć 🙂

  • Długo się zastanawiałam nad tym podkładem, ale ostatecznie z niego zrezygnowałam. Obawiałam się, że nie będzie dobrze wyglądać na mojej suche skórze.

    • Musiałabyś najlepiej Aniu sobie wytestować. Ja jestem mieszańcem, więc trudno mi wyrokować, ale on jest fajnie kremowy i leciutki, więc nie powinien ani obciążać ani wysuszać 🙂

      • Może dam mu szansę latem, wtedy moja cera jest mniej wymagająca i istnieje duża szansa, że podkład będzie się dobrze na niej prezentować 🙂

        • Świetny pomysł! Wtedy wystarczyć będzie delikatna warstewka, paluchami ze sztyftu ciut na skórę , delikatnie wklepać i już 🙂

  • Jagoda Kwiatkowska

    Ostatnio szukałam podkładu idealnego na zimę i jakoś nawet nie spojrzałam na te w sztyfcie ale widzę że bardzo ładnie się prezentuje 😉
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie 😉
    http://www.jagglam.blogspot.com

    • Taki sztyft na okres zimowy spisze się idealnie! 🙂

  • Joanna K

    Myślę, że taki podkłady są bardzo wygodne 🙂

    • Zgadza się. Zbyt dużo uwagi im poświęcać nie trzeba 🙂

  • Nie obawiaj się Renatko takich wynalazków. Tak na szybkie wyjścia krzywdy by Ci nie zrobił 🙂

  • Carolina T

    O jaki fajny! Nie trzeba myć pędzli i gąbeczek, musi być mega wygodny w podróży 😉

    Pozdrawiam ;*

    http://perfectlyimperfect92.blogspot.com/

    • Na wyjazdy jest idealny! Można nawet do torebki wrzucić i jak ktoś lubi poprawki robić w ciągu dnia, to szybciutko pójdzie 🙂