GIORGIO ARMANI Eye Tint. #5 Onyx.

by

Eye Tint’y Armaniego wraz ze swoją premierą okrzyknięte zostały zapowiedzią rewolucji w makijażu oka. Cienie ‚w kremie’ w sztyfcie. Subtelne, ultralekkie i niezwykle trwałe odcienie, które można nieskończenie na siebie nakładać, aby stworzyć doskonale dopasowany i wyrafinowany efekt szyty na miarę. Przepiękne kolory i różne rodzaje wykończenia, od opalizującego, poprzez satynowy i matowy, aż po metaliczny.

Sama nie wiedziałam czego się po nich spodziewać. Cienie w kremie uwielbiam. Za dowolność aplikacji, łatwość obsługi i wielowymiarowe często kolory. Określenie ‚rewolucja’ brzmi dumnie, ale często stosowane jest nieco na wyrost. Czy miło być nią opakowanie? Sztyft kontra słoiczki, które takie cienie na ogół zamieszkują. Miało być jeszcze łatwiej, szybciej i wygodniej? Mogło być?

Cały szkopuł okazało się tkwi w formule. Jest zupełnie inna o tych, które już zdążyłaś poznać z tradycyjnych kremówek. Bardzo lekka i płynna (!). Aplikujesz ją za pomocą aplikatora, takiego który do złudzenia przypomina te w błyszczykach. Wystarczy, że pokryjesz powiekę kolorem. Dwa, może trzy ruchy i gotowe. Następnie rozetrzesz krawędzie. Pędzlem lub palcem. Delikatnie ku górze. Już pewnie teraz możesz sobie wyobrazić, że to bajecznie proste i trwa zaledwie kilkanaście sekund. Dokładnie tak!

Kilka chwil po aplikacji formuła zmienia się z płynnej w stałą. Idealnie dopasowuje się do kształtu powieki i otula ją cienką, równomierną powłoczką. Kolor jest czysty, mocny i wyraźny. Już po jednej warstwie. Nie musisz bawić się w budowanie intensywności. Masz ją na starcie. Podobnie z kryciem. Lepsze być nie może.

Eye Tint sprawdzi się w każdym makijażu. Do wyboru masz kilkanaście odcieni, w tym mój srebrzysto-oliwkowy Onyx. Bardzo bling bling.

Możesz dowolnie łączyć je w pary, choć ja zalecam Ci spróbować ich w wersji solo. One nie potrzebują towarzystwa. Samodzielnie robią całą robotę i przykuwają uwagę. Nadają spojrzeniu lekkości i mega świetlistości. Bajka!

* Wyłączność na produkty Armaniego w PL ma Douglas. Możesz je obejrzeć w wybranych perfumeriach i na douglas.pl