THE BALM Mary-Lou Manizer

by

Gdybyś miała wskazać jeden produkt, który kojarzy Ci się z marką the Balm, jest duża szansa że byłby to Mary-Lou Manizer. Produkt niemalże już kultowy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych produktów the Balm. Być może masz go już nawet w swoich zbiorach? Albo choćby na ‚chciejliście’? Jeśli jednak nie, to dobrze trafiłaś!

Rozświetlacz Mary-Lou Manizer to przede wszystkim produkt wielofunkcyjny. Możesz go stosować na policzki, oczy i ciało. Jest drobno zmielony, mięciutki, gładki i aksamitny. Nie znajdziesz w nim widocznych, brokatowych drobinek. Ma mięsistą, cudownie kremową konsystencję, dzięki czemu zaaplikujesz go z niezwykłą łatwością. Efekt możesz stopniować, od subtelnego rozświetlenia aż do mocnej, skrzącej tafli.

THE BALM Mary Lou Manizer

Mary-Lou Manizer przepięknie odbija światło. Sprawia, że skóra promienieje i wygląda młodziej. Twarz jest wypoczęta i odświeżona. Ma szampański odcień, co czyni go bardzo uniwersalnym. Pasować powinien każdemu, do każdego makijażu.

Na co dzień, jeśli chcesz ograniczyć się wyłącznie do twarzy, nałóż go nie tylko na kości policzkowe, ale również na grzbiet nosa, łuk kupidyna, pod brwi i wewnętrzne kąciki oczu. Jeśli wybierasz się na imprezę i chcesz odkryć kawałek ciała, omieć pędzlem dekolt i ramiona. Wszędzie wygląda pięknie.

THE BALM Mary Lou Manizer swatches

THE BALM Mary Lou Manizer makeup

0
  • Miałam ją i długo była moim nr 1;) potem mi się znudziła i teraz zużywa po mnie wesoło siostra 😀 A ja mam Betty:)

    • Rozkochałaś w sobie i potem rzuciłaś? Zła z Ciebie kobieta 😉 Betty też piękna! Pasowałaby mi 😀

      • Już taki jestem zimny drań:D
        No betty fajna:) chociaż mniej uniwersalna niż Mary więc nie kazdy polubi 🙂 Ale Tobie by raczej pasowała.

        • Pewnie tak, choć myślę że moglyby stanowić fajny duet 🙂

  • Chyba się na niego skuszę :*

  • Mary to mój pierwszy kosmetyk z perfumerii! :))

    • Oooo! Więc masz pewnie wielki sentyment i łezka się w oku kręci 😉 Masz go jeszcze?

      • Mam:) i chyba swój pierwszy różo-brązer z Oriflame też, a ma chyba z 8 lat;))

  • Megly

    Klasyk klasyków! Efekt jest naprawdę piękny. Znalazłam jednak prawie identyczne zamienniki dla Mary. Gdyby nie fakt, że nawet najdroższy rozświetlacz potrafię rozkruszyć (w sensie sam spada, rzecz jasna i się kruszy) póki co nie inwestuję w nic droższego, a Lovely Gold mam za 10 zł, a efekt też piękny. Póki się bardziej nie skoordynuję koniec z drogimi rozświetlaczami haha 😉 Pozdrowionka! Megly (megly.pl)

    • One zawsze dostają nóżek, wychodzą na kraniec blatu i lecą na ziemię! Jak zlecą, to się oczywiście kruszą, więc żal i smuteczek wielki! Skąd ja to znam! 😉

  • Mary Lou ma moc niezaprzeczalną:) Piękny efekt daje. Ja mam go akurat w wersji mini i często używam też jako cienia do powiek – piękne złotko się wtedy robi:) Lubię też brązer tej marki Balm Desert – czyli mistrz konturowania;)

    • Zgadza się. Ja bardzo lubię takie odcienie, więc to że się polubimy to była tylko kwestia poznania 🙂 Na oku również wygląda pięknie <3
      Łaaaadny ten Balm Desert! I Bahama Mama <3

  • Mam i lubię:). Tak jak Ania, bardzo często używam go w roli cienia do powiek;).
    Żeby w pełni móc się nim cieszyć trzeba mieć odpowiedni pędzel, najlepiej puchaty, bo lubi się mocno
    doklejać do skóry, co może nastręczać problemów z roztarciem. Ode mnie ma mocną czwórkę w sześciostopniowej skali ocen;).

    • Też kilka razy użyłam na powieki i efekt rzeczywiście, bardzo zadowalający 🙂
      A nakładam go różnymi pędzlami i póki co krzywdy sobie nie zrobiłam, ale spróbuję się skupić następnym przy aplikacji bardziej puchatym i zobaczymy 🙂

  • Ja nie mam, i na razie nie chcę 😛

  • Tyle o nim słyszałam, czytałam i widziałam… ale jeszcze nie próbowałam. 🙂 Pewnie byłby to mój pierwszy zakup z The Balm.

    • Kiedyś musi być ten pierwszy raz 😉 a Mary-Lou byłaby na pewno świetnym początkiem znajomości 🙂

  • Bardzo do lubię i regularnie po niego sięgam. Jeden z najładniejszych rozświetlaczy w mojej kolekcji 🙂

    • My również się polubiliśmy. Uwielbiam takie ciepłe szampańskie odcienie <3

  • Renata A.

    Piękny on, muszę w końcu podejść do szafy the balm w D , bo kusisz coraz mocniej ☺nadal myślę nad paletką ☺

    • Koniecznie Renatko! Obadaj co tam w ich szafie piszczy 😀

  • Aż dziwne, że ja go jeszcze nie miałam 🙂

  • Joanna K

    Przecudny rozświetlacz 🙂

    • Uroku osobistego odmówić mu nie można 🙂

  • Southgirl

    Mam i kocham <3

  • śliczny… toż to przecież kultowy produkt od the balm! :>

  • Nie mam jej i nie kusi mnie 😉 Ale fakt wygląda na Tobie ładnie 🙂

  • Monika

    Mam i staram sie go zmeczyc do konca…. wiem ze wiekszosc go chwali stawiajac za wzorowy produkt, ale ja nie moge na ten kolor patrzec. Uleglam chyba zbiorowej histerii kupujac go. Mam wrazenie ze do mojej oliwkowej cery nie pasuje. Szukam za to namiętnie przepięknego odcienia High beam w wersji pudrowej.

    • Bo to na pewno jeden z bardziej uniwersalnych odcieni, ale wiadomo że zawsze zdarzają się wyjątki, którym pasować nie do konca będzie. Widać zostałaś wybrana 🙂