ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick

by

Marka Estee Lauder, wprowadzając dwa lata temu do swojej oferty pomadki Pure Color Envy, postanowiła spełnić marzenia kobiet o idealnej szmince do ust. Wszystko zaczęło się od Pure Color Envy Sculpting Lipstick >>, które szybko zostały okrzyknięte hitami i ulubieńcami kobiet na całym świecie. Od tamtej pory, ta kultowa już pomadka, doczekała się kilku smakowitych odsłon. Między innymi w postaci subtelnych i pełnych połysku Pure Color Envy Shine Sculpting Lipstick >>, pomadek w płynie Pure Color Envy Liquid Lip Potion >> czy błyszczyków Pure Color Envy Sculpting Gloss >> i lakierów do ust Pure Color Envy Sculpting Lacquer >>.

Tej jesieni kolejna nowość dołącza do rodziny Pure Color Envy i pewnie Cię nieco zaskoczę, ale nie są to maty, którymi kuszą nas od kilku tygodni na każdym kroku inne marki, a wręcz przeciwnie. Modelujące, nawilżające i rozświetlające Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick.

ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick

Nowa formuła Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick zawiera technologię Optical Pearl Blend, która optycznie powiększa usta i nadaje im elegancki połysk. Ponadto Advanced True Vision™ Technology oferuje najwyższą wydajność koloru dzięki zawartości wielopłaszczyznowych pigmentów gwarantujących piękny i intensywny kolor, który podkreśla usta i modeluje ich kształt, a niepowtarzalny kompleks nawilżający Time Release Encapsulated Moisture Complex z kwasem hialuronowym wspomaga zdolność ust do przyciągania cząsteczek wody, zatrzymywania jej w skórze i zapewnia ustom ciągłe nawilżenie, miękkość i sprężystość.

ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick

Pomadki mają kremową i jedwabistą konsystencję. Dobrze znaną z wersji klasycznej. Jeśli miałaś okazję ją poznać, to tej samej przyjemności możesz spodziewać się tutaj. Gładko sunie po ustach otulając je zwartą, jednocześnie lekką i komfortową warstewką. Już jedno pociągnięcie sztyftu wystarczy, by nie tylko ładnie wymodelować usta i udoskonalić ich kształt, ale też nadać im piękny połysk, oferując intensywną dawkę nawilżenia. Subtelny połysk nadaje kolorowi swoistej wielowymiarowości. W jednej krótkiej chwili usta stają się pełniejsze i nieodparcie kuszące.

ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick

ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick

Kolekcja Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick zaprojektowana została na każdą okazję oraz z myślą o różnych typach karnacji. Obejmuje 12 odcieni, z których 5 możesz obejrzeć u mnie. Od nudziakowych i subtelnych po mocne, śmiałe i nasycone. Te pierwsze są delikatne i półprzezroczyste, podczas gdy te drugie dają intensywny kolor i pełne krycie już po jednej warstwie.

ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick swatches110 Nude Reveal, 210 Bold Innocent, 220 Sheer Sin, 320 Drop Dead Red, 420 Thrill Seeker

ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick 110 nude reveal makeup110 Nude Reveal

ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick 210 bold innocent makeup210 Bold Innocent

ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick 220 sheer sin makeup220 Sheer Sin

ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick 320 drop dead red makeup320 Drop Dead Red

ESTEE LAUDER Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick 420 thrill seeker makeup420 Thrill Seeker

0
  • Grzesznica poszukująca wrażeń to zestaw idealny 🙂

    • Czy mówisz Aguś o sobie? 😉 hihi

      • Ha ha ha a nawet uwagi na to nie zwróciłam 😛 Może troszeczkę 😀

  • Biere wszystkie – którą mi dasz?;D

  • sauria80

    Uwielbiam! Ostatnio noszę na zmianę nowy błyszczyk boskiego Armaniego i tą pomadkę z nr 210 😛

    • 210 to zdecydowanie jeden z moich kolorystycznych faworytów <3

  • Ta intensywna dawka nawilżenia jest dla mnie kusząca 🙂

  • I pięknie – to mi się podoba, że Estee Lauder poszło pod prąd;) – piękne są te pomadki, ja swoją klasyczną Envy też bardzo lubię, ale to wykończenie jest śliczne. O tak, wiem, że ją chcę): Najlepiej w obłędnie urzekającym kolorze nr 420;) – bo jestem poszukiwaczką dreszczyku w pomadkach;)

    • Tak trochę wszystkim na przekór 🙂 Obejrzyj więc sobie ten dreszczykowy odcień przy najbliższej okazji. Jestem pewna, że będzie Ci w niej pięknie! <3

  • Śliczne są <3 Cztery z nich mogłabym mieć 🙂 Czy wykończenie to coś typu Amplified z MAC? A jaką markę polecasz jeśli chodzi o matowe pomadki?
    Poza MACiem 😉

    • Zgadza się! Nie można im odmówić urody <3 Taaak! Zdecydowanie można je porównać do MACowych Amplified. Brawo za dobrą intuicję! 🙂
      Kochana, zerknij koniecznie na te nowe Diorki. Są obłędne. Tak jest troszkę matów, więc może znajdziesz wśród nich swój odcień.

      • Marta jak na złość u nas sklepy dziś pozamykane :/ Święto Niepodległości..
        Masakra jakaś, a tak chciałam go sobie obejrzeć :/ Nie odpuszczę, w poniedziałek mam spotkanie w centrum 😉

        • Wieeeem Kochana, właśnie o tym w czwartek pomyślałam! Ja muszę go kliknąć i tak do niedzieli, bo mam -10% w jednym ze sklepów, więc aż żal nie skorzystać bo nie wiadomo kiedy będzie następny raz 😉 Ale obejrzyj go koniecznie i daj znać. Mam nadzieję, że potwierdzisz mój wybrór w ciemno 😀

  • To własnie moja ulubiona gromadka. Delikatesy górą! 🙂

  • Uwielbiam Twoje posty – zawsze są odpowiednio uporządkowane, pełne swatch’y nie tylko na rękach, ale i na ustach. :)) Szukam właśnie jakiejś jednej, porządnej pomadki w neutralnym różowo-brązowym kolorze, może z odrobiną fioletu, która towarzyszyłaby mi na dzień. Spodobały mi się pierwsze dwa kolory, tylko że chyba jednak wolałabym coś bardziej matowego lub chociaż satynowego. 🙁 Może poleciłabyś mi coś takiego, bo masz duże doświadczenie w tej kategorii? 🙂

    • Bardzo Ci dziękuję! :* Zawsze staram się by każdy mógł ‚wyciągnąć’ z posta jak najwięcej dla siebie.

      Kochana, zerknij koniecznie na 772 Classic Matte z tych nowych pomadek Dior. Pokazywałam ją niedawno. Jest nudziakowym miksem różu i brązu, no i jest matem 🙂 Przepiękna! <3

  • Lubię soczyste kolory, przy Drop dead red zabiło mi szybciej serce:) Obecnie mam „fazę” na takie ciepłe czerwienie:)

    • Tym pomadkom jak widać soczystości nie brakuje 🙂 Jeśli masz fazę na ciepłe czerwienie, to koniecznie obejrzyj z bliska Drop Dead Red 🙂

  • Megly

    Dawaj Drop Dead Red! To kolor najpiękniejszy na świecie. Inne mogą nie istnieć. Odcień marzeń. Muszę przyznać, że Thrill Seeker też ma coś w sobie. Nieoczywisty odcień. Ostatnimi czasy coś róże za mną chodzą. Pozdrawiam serdecznie! 🙂 Megly (megly.pl)

    • Boska jest ta czerwień, prawda?! Mam słabość do takich cieplutkich i jeśli miałabym się przemóc do intensywnych ust, to właśnie dzięki takim czerwieniom <3

  • COś się ze mną dzieje dziwnego, ale najbardziej podoba mi się… nude!

  • Gobli.pl

    Uwielbiam używać szminek, i te robią na mnie niemałe wrażenie – kolory są soczyste i urzekające 🙂 Muszę mieć jakiś kolor 🙂 Dziękuję i pozdrawiam 🙂

    • Co jak co, ale soczystości odmówić im nie można! Jestem pewna, że bez najmniejszego kłopotu wybierzesz sobie jakiś kolor 🙂

  • Cała piątka jest absolutnie przepiękna, brawa dla EL za stworzenie tak cudownej gamy kolorystycznej!

    • Przyłączam się! 🙂 Pięknotki im wyszły, nie ma co! 🙂

  • Sheer Sin – piękny 🙂

    • Zgadza się. Jeden z moich ulubieńców, razem z pozostałymi dwoma nudziaczkami <3

  • naprawde uwielbiam pomadki z Estee Lauder!
    z serii Hi – Lustre posiadam Thrill Seeker 😉
    pięknie się błyszczy… 😉
    w dobie matowych pomadek, ja namiiętnie używam tych z drobinkami 😀
    a co tam! 😀
    używając pomadek z Estee Lauder – czujesz, że to nie jest jakaś tam zwykła pomadka 🙂
    mają bardzo intensywne kolory i to przepiękne opakowanie! <3

    • Witaj w klubie Dominiko 🙂 Bardzo się ta linia Pure Color Estee udała! Mam kilka pomadek, z różnych serii i każdą używam z równie wielką przyjemnością.

      Maty są obłędne. Ja kocham taki efekt na ustach! Niekoniecznie jednak u siebie. Mat to musi być moc i mega intensywność. Wtedy wygląda najpiękniej. Ja takich kolorów się boję i jeszcze do ich noszenia nie dojrzałam. Wolę delikatesy, tutaj więc do wyboru mam różne błystkowe wykończenia 🙂