theBalm Nude Dude Volume 2

by

W codziennym (i nie tylko) makijażu stawiam zawsze na oczy. Jak wiesz, nie jestem fanką mocnego makijażu ust, wybieram zwykle delikatesowe balsamowe mazidła, dzięki czemu absolutnie nie muszę się ograniczać w wyborze tego co nakładam na powieki. Jedyne co może mnie powstrzymać, to ewentualny brak kompatybilności z moim kolorem oczu czy typem urody. Rzadko się to jednak zdarza, bo uważam że każdy odcień da się okiełznać i przy odrobinie zaangażowania można znaleźć na niego swój sposób. Uwielbiam zwariowane kolory, ale zawsze też ciągnie mnie do nudziaków. Szczególnie gdy nie są zbyt nudne, jak te w palecie Nude Dude Volume 2 theBalm. Uprzedzam, bedą ohy i ahy!

theBalm Nude Dude Volume 2

W kolorowym środeczku znajdziesz 12 cieni. Zarówno kolory bazowe do nałożenia na całą powiekę, rozświetlacze, odcienie pośrednie w załamanie powieki i ciemniejsze do zaznaczenia zewnętrznego kącika oka. Maty, satyny, drobinkowce. Wszystkiego po trochu. Kolory zostały tak dobrane, by świetnie się uzupełniać, ale każdy tak naprawdę jest inny i wyjątkowy.

Chciałam Ci napisać o moich ulubieńcach, ale czy jest sens pisać o 12 z 12? Każdy jeden jest piękny. Postaram się jednak ograniczyć do absolutnego minimum i napiszę Ci o tych, które kolorystycznie zachwyciły mnie najmocniej.


Fearless – delikatny satynowy beż – pięknie rozjaśnia wewnętrzny kącik oka.

Flawless – średni matowy beż – idealny do zmiksowania pozostałych kolorów.

Friendly – matowy bakłażan – na swatchu nie prezentuje się może wystrzałowo, ale nałożony pędzelkiem na powiekę ma wielką moc. 

Fierce – grafit, prawie czerń, z mieniącymi się drobinkami. Ma ekstremalną pigmentację. MACowy Carbon może się przy nim schować.

Fabulous – moocno (!) rozświetlające żółtawe złotko. 

Feisty – matowy odcień mauve (właśnie to słowo najlepiej do niego pasuje, więc nie podejmę się nawet próby jego spolszczenia). Obłędny! Idealny mix różu i fioletu. Genialny do zielonej tęczówki!


theBalm Nude Dude Volume 2

Dla mnie – zielonookiej – to idealne zestawienie kolorów. Na pewno ich dobór w palecie ma niemały wpływ na (wysoki!) stopień mojego zadowolenia, ale jeśli dodasz do tego wspaniałą mięsistą formułę cieni, genialną pigmentację i niebywałą łatwość obsługi, to pożądać jej powinnaś niezależnie od wszystkiego.

theBalm Nude Dude Volume 2 swatchesFearless, Flawless, Firm, Flirty, Friendly, Fierce

Fabulous, Faithful, Fit, Feisty, Funny, Fine

theBalm Nude Dude Volume 2 makeupFearless, Flawless, Firm, Fine, Fierce

theBalm Nude Dude Volume 2 makeup

theBalm Nude Dude Volume 2 makeupFabulous, Friendly

theBalm Nude Dude Volume 2 makeup

theBalm Nude Dude Volume 2 makeupFlirty, Feisty, Fierce, Firm

theBalm Nude Dude Volume 2 makeup