CHANEL N°5 L’EAU #YouKnowMeAndYouDont

by

Jeśli miałabym wybrać jeden jedyny, najbardziej kultowy produkt kosmetyczny ever, bez zastanowienia wskazałabym na zapach Chanel N°5! Symbol piękna, kobiecości, elegancji i luksusu. Zapach ikona, tak kultowy jak czerwień na ustach! Ukochany albo znienawidzony, ale niewątpliwie pociągający i fascynujący!

Tajemniczy i trudny do zdefiniowania. N°5 to nie jest tylko zapach. To dzieło sztuki, prawdziwe dziedzictwo przekazywane z pokolenia na pokolenie. Nigdy nie przestał inspirować. W 2007 roku – 86 lat po premierze i ponownie w zeszłym roku, wraz z wersją Eau Première >>, tchnięto w zapach nowe życie. W tym roku Olivier Polge spróbował uchwycić esencję obecnych czasów i wprowadzić N°5 w nową erę. I tak powstał N°5 L’EAU. Zapach na tutaj i teraz. Odkryty na nowo, ale z wielkim pokłonem i szacunkiem dla historii.

CHANEL N°5 L’EAU

N°5 L’EAU to współczesna N°5. Całość zachowała swój wyjątkowy i niepowtarzalny klimat, a nacisk położono na odświeżenie i unowocześnienie wersji klasycznej. W kompozycji zachowano, tak bardzo dla legendarnej Piątki charakterystyczne, aldehydy, nuty neroli i róży. Pojawiło się za to sporo orzeźwiających cytrusów – cytryna, mandarynka, pomarańcza – dzięki którym N°5 L’EAU stała się bardziej naturalną, lżejszą i świeższą wersją kultowej N°5.


Nuta głowy : cytryna, mandarynka, pomarańcza, neroli, aldehydy, bergamotka, lima

Nuta serca : róża majowa, jaśmin, ylang-ylang

Nuta bazy : cedr, białe piżmo, wanilia, korzeń irysa


CHANEL N°5 L’EAU

N°5 L’EAU to niewątpliwie najmłodsza i najbardziej nowoczesna wersja N°5. Absolutnie nie da się jej odmówić podobieństwa do pierwowzoru, nadal jest pełna klasy i szyku, ale w mniej dosadny i bardziej dziewczęcy sposób. Jest zdecydowanie mniej wytrawna. Nie kipie cielesnością jak pierwowzór, nie przypiera do muru, nie odurza ani nie przydusza. Ma w sobie dawkę kobiecości i zmysłowości, ale nie aż tak potężną i obezwładniającą. Kusi i uwodzi bardzo subtelnie. Z dystansu. Nie robi nic na siłę. To Ty decydujesz czy chcesz dać się wciągnąć. Jeśli się zgodzisz, to możesz mieć pewność, że uraczy Cię swoją lekkością, świeżością i delikatnością. Rozpromieni każdy poranek i wywoła uśmiech na twarzy.

CHANEL N°5 L’EAU

Kobieta CHANEL N°5 L’EAU to indywidualistka. Kobieta o wielu twarzach, która nieustannie zaskakuje i ciągle odkrywa swoje kolejne oblicza. Doskonale widać ten przekaz w haśle reklamowym kampanii – You know me and you don’t.

0
  • Krótko i zwięźle – chcę! Zapach bardzo podobny do klasyka, a jednocześnie tak inny. Parokrotnie go testowałam i wiem, że kiedyś zajmie miejsce obok klasycznej piątki, której używam na wyjątkowe okazje:)

    • Dokładnie tak! Zupełnie inny, a jednak nie można odmówić im swoistego podobieństwa. Ja do klasyka nadal dojrzewam, może L’eau skróci nieco tę drogę 🙂

  • Megly

    Słyszałam o niej już wiele opinii. Najczęściej – skrajnych. Sama nie wiem, co mam sądzić, bo jeszcze jej nie wąchałam. Po prostu muszę czym prędzej nadrobić te zaległości. Pozdrawiam piątkowo i życzę miłego weekendu 🙂 Megly (megly.pl)

    • Bo Piątka to zapach wywołujący bardzo skrajne emocje i choć ta nowa wersja jest mocno odświeżona, to nadal Piątką pozostaje. Najlepiej będzie jak sprawdzisz na własnym nosie 🙂

  • Klasyczna 5 mi nie pasuje, jest dla mnie zbyt mocna, jeszcze do niej nie dorosłam 😉 Muszę wypróbować jej nową odsłonę, może okaże się być dla mnie ideałem 🙂

    • Ja też nadal dorastam do klasyka, myśłę że jest nas dużo więcej 🙂 Sprawdź obowiązkowo tę nową wersję. Jest piękna! <3

  • Muszę w końcu powąchać to cudo. Klasyczna Piątka jest całkiem niezła, ale ciekawa jestem co tym razem stworzono.

    • Jeszcze tego Aguś nie zrobiłaś? Biegusiem do perfumerii nadrobić zaległości 🙂

      • Jest mi ostatnio tak jakoś bardzo nie po drodze do galerii handlowej, która ma większy wybór asortymentu :-/

        • I nic a nic nie zżera Cię ciekawość? 🙂

          • Wiesz co jakoś mnie to nie rusza. Mam głowę nabitą innymi sprawami więc wszystko inne schodzi na dalszy plan.

          • Rozumiem. W każdym razie mam nadzieję, że prędzej czy później będziesz miała okazję by go poznać 🙂

          • Od dawna zasadzam się na stoisko Chanel…… zbyt dużo rzeczy mi się ostatnio podoba 🙂

          • Ooo, a co tam Ci wpadło w oko? 🙂

  • Neroli ♥

  • Piękne musujące cytrusowe otwarcie, a dalej też cudownie, bo jest lekko, ale też aldehydowo. Bardzo pięknie się układa na skórze, jest maksymalnie kobiecy. Absolutnie fantastyczny zapach, młodzieńczy, radosny, euforyczny wręcz, ale z nawiązaniem do klasyka. Pięknie i ujmująco:)

    • Lepiej bym tego Aniu nie ujęła! Mogę się tylko podpisać pod każdym Twoim słowem! 🙂

  • Już się zakochałam, już też mam flakon. 🙂 Pewnie zimę przeczeka na półce, ale nie mogę się doczekać aż znów założę nową 5-tkę w ciepły dzień. To taki radosny, świetlisty zapach.

    • Również mi się wydaje, że to zapach bardziej wiosenny jak jesienno-zimowy. Choć z drugiej strony ma w sobie tę ogromną radość, której szczególnie mocno szukamy w taki pochmurne ciemne dni, których teraz coraz więcej 🙂

  • Renata A.

    Do,tej nowej wersji robiłam dwa podejścia, za pierwszym razem wogóle mi się nie podobał , za drugim doszłam do wniosku ze w sumie mogłabym go miec☺

    • To co to będzie przy trzecim podejściu?! Musi coś być na rzeczy Renatko! 🙂

  • Southgirl

    Muszę niuchnąć, bo standardowa 5 jest dla mnie nie do przejścia 😛

    • Niuchnij koniecznie. Choć ma w sobie nieco z klasyka, to jest zupełnie inna. Zdecydowanie łatwiejsza i przyjemniejsza w odbiorze 🙂

  • Nie mogę z tym zapachem, juz znacznie bardziej wole kasyczna 5. Nowosc pachnie dla mnie mydlem, mydlem i jeszcze raz mydłem 😉 i jak kocham zapachy Chanel tak aldehydowa 5 to nie mój świat 🙂

    • To dość specyficzny zapach, na pewno nie dla każdego, szczególnie klasyk do którego sama nadal dojrzewam. Ta nowa wersja jest ładnie odświeżona, ale to nadal Piątka. Jednak mnie ta świeżość kupuje 🙂

  • Kocham… <3