CHANEL Le Rouge · Collection N°1. Makijaż jesień 2016.

by

Czerwień, kolor miłości, pasji, namiętności i wielkich emocji. Można ją kochać lub nienawidzić, ale nie sposób nie zauważyć i nie podziwiać. To właśnie on stał się inspiracją do stworzenia pierwszej autorskiej kolekcji makijażu nowej Global Creative Designer for Make up and Color marki Chanel – Lucii Pica. Urodzona we Włoszech, obecnie mieszkająca w Londynie, od zawsze czuła że kolor ma ukrytą moc i nosi w sobie pewne przesłanie. Uwielbiała eksperymentować. Uważała, że perfekcja jest nudna, a możliwość ukazania swojej indywidualności poprzez makijaż jest bezcenna. Od najmłodszych lat pociągały ją kolory i kosmetyki. We wspomnieniach z dzieciństwa ma przed oczami Mamę jak nakłada na usta czerwoną szminkę, a następnie odrobinę na policzki. Później sama wykorzystywała ten sposób w swojej pracy make-up artist. Przez kilka lat była asystentką samej Charlotte Tilbury, pracowała u boku znanych fotografów, tworzyła dla niezależnych magazynów, a także amerykańskiego, francuskiego i brytyjskiego Vogue. W grudniu 2014 roku dołączyła do ekipy Chanel i właśnie zadebiutowała w swojej pierwszej autorskiej kolekcji – jesiennej Le Rouge. Kolekcji, która wyrosła na jej ogromnej fascynacji kolorem czerwonym, jednym z podstawowych i najważniejszych (razem z bielą i czernią) kolorów w świecie CHANEL.

CHANEL Le Rouge Collection No 1

Czerwień mnie intryguje i pociąga od niepamiętnych już chyba czasów. Klasyka i klasa w najlepszym wydaniu. Kobieca i mega seksowna. Choć do jej obecności na moich ustach jeszcze nie dojrzałam, to nie pozostaję obojętna na inne jej odmiany. Często szukam jej w produktach do makijażu oczu. Podbite czerwienią cienie genialnie współgrają z zieloną tęczówką. Tak jak te w palecie Les 4 Ombres 268 Candeur Et Experience. Odcień czerwony jest tylko jeden, ale znajdziesz jej dodatek również w brązach.

Nie wiem na ile Ciebie takie zestawienie pociąga, ale mnie rozkochało w sobie już od pierwszej sekundy i każde kolejne użycie pogłębiało to uczucie coraz mocniej! Wielbię odcienie, które mają w sobie odrobinę czerwonego koloru. Uwielbiam to jak magicznie wydobywają spojrzenie i podkręcają zieleń tęczówki. Wszystkie cienie z palety mają wykończenie matowe. Fantazjować w makijażu możesz z nimi bez końca, bez żadnych ograniczeń. Używać solo, łączyć w pary, jak sobie tylko chcesz. Idealnie się ze sobą uzupełniają i dopełniają. Ponadto są tak łatwe w obsłudze, że aż sama nie uwierzysz że tak się da.

CHANEL Le Rouge Collection No 1 Les 4 Ombres 268 Candeur Et Experience CHANEL Le Rouge Collection No 1 Les 4 Ombres 268 Candeur Et Experience

Dodatek czerwieni znajdziesz również w cieniu Illusion d’Ombre Velvet 132 Rouge Contraste. Mix brązu, śliwki, ciemnej oberżyny i burgundu. Aksamitna, pudrowo-kremowa formuła gładko rozprowadza się na powiece i daje mocne krycie. Ma wykończenie matowe. Blenduje się z łatwością. W moim makijażu, który zobaczysz na samym dole wpisu, użyłam do tego średniego brązu z ‚czerwonej’ palety. Wygląda obłędnie na zielonych oczach! Elektryzuje i dodaje nieco mrocznej tajemniczości.

CHANEL Le Rouge Collection No 1 Illusion d’Ombre Velvet 132 Rouge Contraste CHANEL Le Rouge Collection No 1 Illusion d’Ombre Velvet 132 Rouge Contraste

Jeśli jesteś równie wielką fanką kresek jak ja i uwielbiasz kredki ponad wszystko, na pewno nie będziesz umiała przejść obojętnie obok Stylo Yeux Waterproof 928 Eros. Możesz podkreślić nią nie tylko dolną powiekę, ale i bez trudu poprowadzisz precyzyjną kreskę wzdłuż górnej linii rzęs. Intrygująco wygląda również na linii wodnej. Kredka jest idealnie miękka, doskonale napigmentowana, daje pełne krycie już za jednym pociągnięciem i jest właściwie nie do zdarcia.

CHANEL Le Rouge Collection No 1 Stylo Yeux Waterproof 928 Eros

Makijaż oczu uczyni kompletnym mascara Dimensions de Chanel 40 Subversif. To stosunkowo nowa formuła w szeregach marki Chanel. Premierę swoją miała wraz z letnią Eyes Collection >>. Zachwyciła mnie już na wstępie, tak mocno że przez ostatnie tygodnie właściwie się nie rozstawałyśmy. Bez mrugnięcia okiem umieściłam ją w piątce moich letnich ulubieńców >>.  Już jedna warstwa tworzy piękny wachlarz rzęs. Cienkie i elastyczne włoski szczoteczki perfekcyjnie je rozczesują i rozdzielają. Mascara bajecznie wydłuża rzęsy i ładnie je pogrubia.

Jesienna propozycja jest tak czarna, że pasować będzie każdemu i do wszystkiego. Jednocześnie, jak każdy element kolekcji, ma w sobie dodatek czerwieni, który subtelnie podkreśli spojrzenie i podbije kolor tęczówki.

CHANEL Le Rouge Collection No 1 Dimensions de Chanel 40 Subversif

Założę się, że pierwsze co przychodzi Ci do głowy gdy pomyślisz o ‚czerwonym makijażu’, to usta! Intensywne, wibrujące, mega kobiece i seksowne! W jesiennej kolekcji zdecydowanie masz w czym wybierać, bo czerwieni znajdziesz tu bez liku. Wśród Rouge Allure Velvet masz między innymi głęboką czystą czerwień 56 Rouge Charnel, ciepłą czerwień podbitą pomarańczą 57 Rouge Feu i ciemny burgund 59 Rouge Audace. Jest też coś dla fanek pomadek Rouge Allure, ciemna głęboka czerwień 169 Rouge Tentation. Jeśli lubisz mieć pewność, że kontur Twoich ust jest nieskazitelny zerknij też koniecznie na Le Crayon Levres 98 Seduction w odcieniu mocnej, głębokiej czerwieni. Z Rouge Allure 169 Rouge Tentation tworzy duet idealny.

Pomadki mają mocną pigmentację i gładką, cudownie kremową konsystencję. Doskonale się rozprowadzają, już za jednym pociągnięciem pokrywają usta soczystym kolorem. Różnica, poza tą oczywistą w odcieniach, tkwi w wykończeniu. Rouge Allure Velvet są bardziej aksamitne i łączą w sobie zalety matu i subtelnego blasku. Rouge Allure z kolei pozostawiają po sobie bardziej świetliste wykończenie. Jedne i drugie wyglądają na ustach pięknie i są nadzwyczaj komfortowe.

CHANEL Le Rouge Collection No 1 Lips

CHANEL Le Rouge Collection No 1 Lips

Mój ulubiony punkt programu jeśli chodzi o czerwień, czyli paznokcie! Mogłabym nosić na nich czerwień na okrągło. Jest tak uniwersalna, że pasuje zawsze i do wszystkiego. Lakiery w kolekcji znajdziesz dwa. Przepiękną klasyczną kremową czerwień 528 Rouge Puissant oraz 530 Rouge Radical, który okazał się dla mnie wielką niespodzianką. W buteleczce wygląda na półprzezroczystego żelka, do tego stopnia że początkowo zakładałam że jest nabłyszczającym topem. W rzeczywistości to jednak lakier, który koloruje paznokcie na intensywną gorącą wibrującą pomarańczkę z obłędnym połyskiem. Taki z niego czarodziej!

CHANEL Le Rouge Collection No 1 Le Vernis 528 rouge puissant 530 rouge radical

Oba lakiery świetnie się nakładają. Rouge Radical ma gęstszą, żelową formułę, dobrze kryje, choć po nałożeniu dwóch warstw nadal prześwituje delikatnie spod niego końcówka paznokcia. Rouge Puissant jest luźniejszy i daje pełne krycie już po jednej warstwie, druga jeszcze mocniej podkreśla jego intensywność.

CHANEL Le Rouge Collection No 1 Le Vernis 530 rouge radical

Marka Chanel w kolekcji Le Rouge udowadnia, że jesień w makijażu, to nie tylko ‚nudne’ beże i brązy. Pokazuje, że warto czasem wyjść poza utarte schematy, dać się zaskoczyć i pokusić o odrobinę szaleństwa. Kto jak kto, ale to właśnie Chanel jest mistrzem w tworzeniu pięknych, klasycznych i eleganckich czerwieni. Wybór więc jak najbardziej trafiony i oczywisty. Mnie zachwyca, szczególnie w makijażu oczu. Nie od dziś wiadomo, że dodatek czerwieni pięknie podbija odcień zielonej tęczówki. Mam nadzieję, że Ciebie nie przeraża, a co najmniej intryguje.

Chanel Le Rouge Collection No 1 Le Vernis 528 Rouge Puissant Nails528 Rouge Puissant

Chanel Le Rouge Collection No 1 Le Vernis Nail Gloss 530 Rouge Radical Nails530 Rouge Radical

Chanel Le Rouge Collection No 1 Eyes swatchesLes 4 Ombres 268 Candeur Et Experience, Illusion d’Ombre Velvet 132 Rouge Contraste, Stylo Yeux Waterproof 928 Eros, Dimensions de Chanel 40 Subversif

Chanel Le Rouge Collection No 1 Lips swatchesod dołu : Rouge Allure Velvet 56 Rouge Charnel, 57 Rouge Feu, 59 Rouge Audace ; Rouge Allure 169 Rouge Tentation ; Le Crayon Levres 98 Seduction Chanel Le Rouge Collection No 1 Rouge Allure Velvet 59 Rouge Audace makeupoko : Illusion d’Ombre Velvet 132 Rouge Contraste + Stylo Yeux Waterproof 928 Eros na dolnej powiece, usta : Rouge Allure Velvet 59 Rouge Audace

Chanel Le Rouge Collection No 1 Rouge Allure Velvet 57 Rouge Feu makeupoko : paleta Les 4 Ombres 268 Candeur Et Experience + kreska Stylo Yeux Waterproof 928 Eros, usta : Rouge Allure Velvet 57 Rouge Feu

 Chanel Le Rouge Collection No 1 Rouge Allure 169 Rouge Tentation makeupoko : paleta Les 4 Ombres 268 Candeur Et Experience + kreska Stylo Yeux Waterproof 928 Eros, usta : Le Crayon Levres 98 Seduction + Rouge Allure 169 Rouge Tentation

Chanel Le Rouge Collection No 1 Rouge Allure Velvet 56 Rouge Charnel makeupoko : paleta Les 4 Ombres 268 Candeur Et Experience + kreska i linia wodna Stylo Yeux Waterproof 928 Eros, usta : Rouge Allure Velvet 56 Rouge Charnel

2
  • Petarda, Pani Marto..Petarda <3

  • Joanna K

    Cuuudne jesienne kolory! Kocham <3

    • Ja również! Cudowna taka jesień! <3

  • Lakier 530 ♥ pomadka 57 😛

    • A ja Ci powiem, że jestem sama zaskoczona pomadkami. Zwykle z czerwieni najbardziej czuję się w ciepłych, pomarańczkowych, jak 57 właśnie, ale tutaj zachwyca mnie 56 <3

      • A też piękne, i też by mi pasowało ;D

        • To by każda z nich pasowała Moja Droga 🙂

          • Możliwe ale 59 źle bym sie czuła 😉

          • Właśnie o niej pomyślałam jak opublikowałam komentarz, bo wiem że nie lubisz takich ciemności, ale myślę że super by się zgrała z Twoimi włosami 🙂

          • Kurdę, chyba jutro zobaczę jak wyglądam w takich ciemnotach ;D My się rozumiemy bez słów ;P

          • Sprawdź koniecznie! Może się sama zdziwisz 🙂

          • Sprawdzę i dam znać 😉

          • Obowiązkowo! 🙂

  • Oooo, a kupiłaś tę jesienną wersję czy klasyczną czerń? 🙂 Mam nadzieję, że się polubicie! Daj koniecznie znać jak już troszkę poużywasz. Z cieniami na pewno byś sobie poradziła. Bajecznie proste w obsłudze 🙂 Taaaak. Ja byłam pewna, że to topik nabłyszczający, a to żarówiasta pomarańczka 🙂

  • Leć, leć 🙂 Tak czy siak obie są super! 🙂

  • Czyli pierwsza wersja – czarna – co wyszła z letnią kolekcją. No coś Ty. Ten jesienny jest prawie czarny. Ma ciutkę czerwieni w sobie, ale nie jest czerwony, bez obaw 🙂

  • Rzeczywiście ładnie podbija Twoją tęczówkę:)

    • Taaaak. Czary mary abra kadabra 😀

      • Żadne czary;) Twoje oczy kocie się ujawniły;) BTW – ja też mam zielone, ale z domieszką szarości;)

        • No i właśnie ujawniły się za sprawą tych czarów marów 😀 hihi BTW – piona! 😀

  • Joyofjelly

    Moja droga w tych czerwieniach wyglądasz cudownie i mega kobieco 🙂 Czerwień 56 jest przepiękna i sama chętnie bym ją zaadoptowała, cienie w kremie z tej kolekcji wpadły mi w oko ale nie widziałam ich jeszcze w sprzedaży.

    • Dziękuję! :* Świetny wybór! Właśnie 56 to mój faworyt z tej gromadki 🙂 Cała kolekcja jest już w sprzedaży, łącznie z kremowymi cieniami. Sprawdź najlepiej raz jeszcze w perfumerii. Muszą być 🙂

      • Joyofjelly

        Byłam, macałam i czekam na wypłatę 😉

        • I co tam sobie upatrzyłaś? 🙂

          • Joyofjelly

            Chyba najbardziej kuszą mnie cienie w kremie bo mają cudowne kolory ale mam nadzieję że wytrzymają do listopada bo poszalałam w Zarze dziś.

          • Cudowne są Chanelowe cienie w kremie, a te jesienne są rzeczywiście wyjątkowe. Trzymam kciuki aby na Ciebie poczekały! 🙂

  • Kolory są idealne dla Ciebie, wyglądasz w nich intrygująco 🙂

    • Cienie na pewno! Dla zielonych tęczówek wprost stworzone. Pomadki piękne bez dwóch zdań <3

  • Megly

    Rouge Feu – zakochałam się w tym kolorze 🙂 Taki intensywny, piękny 🙂 Nie sposób się mi oprzeć. Na ustach wygląda bajecznie! Już widzę siebie w nim! Tym bardziej, że na ustach prezentuje się bosko! Pozdrawiam 🙂

    • Każda ta czerwień ma w sobie COŚ i wierzę, że każda jedna znajdzie swoje grono wielbicielek. Ja najlepiej czuję się w Rouge Charnel 🙂

  • Jesień to nie moje klimaty, ale kolory cieni są spoczko:) No i nową profilówkę widzę:P

    • Nie lubisz jesieni w ogóle czy tej typowej w makijażu? 🙂
      Aaa, tak na chwilę pewnie, dziwnie i się przyzwyczaić 😉

      • Nie lubię tej pogodowej 😀 bo jakby była jesień i 25 stopni to spoko 😛

        • To wtedy nie nazywałaby się jesienią, tylko wiosną albo latem 😀

  • Zdecydowanie szminki Chanel są warte tych pieniędzy 🙂 Cudowne kolory, chciałabym je wszystkie 🙂

    http://soalicepl.blogspot.fr/

    • Dokładnie tak! Klasyka i klasa w najlepszym wydaniu 🙂

  • Ale cudny odcień szminki na drugim zdjęciu od dołu. 🙂 Te cienie w pudełeczku nie robią na mnie dobrego wrażenia, ale już w makijażach wychodzą całkiem fajnie…

    • Czerwień na ustach nigdy chyba nie wyjdzie z mody, a te Chanel mają w sobie dużo elegancji i klasy 🙂 Cienie dla mnie są genialne! Formuła wspaniała, a kolory idealne dla zielonej tęczówki 🙂

      • Ja też zielonooka, muszę spróbować. 🙂

        • No to piona! Koniecznie musisz spróbować! 🙂

  • iconic 743

    Uwielbiam Coco Shine , nie potrzebuję nawet lusterka żeby się nimi malować ale czas najwyższy na jakąś inna szmineczkę od Madame:). Wybór jest ogromny i z pewnością coś sobie wynajdę :). Od wczoraj jestem posiadaczką kredki o wdzięcznej nazwie Eros i jestem w niej absolutnie zakochana-wszystko co o niej napisałaś to prawda a kolor ma niesamowity :). Teraz to juz czekam tylko na nowy podkład . Mam nadzieję że godnie zastąpi Mat Lumiere bo mam w zapasie tylko jedną buteleczkę…

    • Coco Shine, to moja ulubiona formuła! Leciutka i delikatesowa, takie wielbię najmocniej. Jestem pewna, że wynajdziesz coś sobie spośród Rouge Allure albo Rouge Allure Velvet. Super się noszą i też są lekkie, choć kolory zwykle bardziej kryjące jak te w Coco Shine. Eros genialny, prawda?! 🙂 Na nowy podkład i ja czekam z zapartym niemalże tchem! 🙂

  • Zgadzam się! Najpiękniejsza tegoroczna jesień i kolorystycznie dla mnie jedna z najlepszych kolekcji ever <3 :*

  • Pomarańczowa czerwień 57 Rouge Feu zrobiła na mnie największe wrażenie ♥.

    • Ja mam słabość do takich pomarańczkowych czerwieni jak Rouge Feu, ale tu wybitnie mocno podoba mi się Rouge Charnel 🙂