Pielęgnacja skóry po opalaniu

by

Okres letni i urlopowy zdecydowanie sprzyja nawiązywaniu gorących więzi z filtrami. Ochrona skóry nie kończy się jednak wraz z zachodem słońca i powinniśmy równie mocno zadbać o nią wieczorem. W efekcie częstych kąpieli słonecznych jest podrażniona, odwodniona i spragniona nawilżenia. Nawet jeśli dobrze chronimy ją w ciągu dnia, to wieczorem wymaga pielęgnacji i ukojenia. Tu z pomocą przychodzą nam produkty po opalaniu. Poprzez technikę neutralizowania wolnych rodników skumulowanych w komórkach skóry w ciągu dnia, zapewniają skórze właściwą ochronę po ekspozycji słonecznej. Umożliwiają odzyskanie komfortu i regenerację skóry.

Obecnie, po tym jak znów podczas urlopu moja skóra miała kontakt z mocnym słońcem, towarzystwa dotrzymuje mi taki piękny duet od Sisley. Czym się wyróżnia na tle innych dostępnych na rynku? Choćby tym, że marka Sisley zdaje sobie sprawę z faktu, że skóra naszej twarzy różni się od tej na ciele, w związku z tym ma inne potrzeby i wymagania. Niby to oczywista oczywistość, ale jak się okazuje nie dla wszystkich.. Sisley jest jedną z nielicznych marek (a zrobiłam spory rekonesans przed tegorocznym urlopem), które stworzyły produkt do stosowania wyłącznie na twarz. Proponuje w swojej ofercie dwa odrębne produkty po opalaniu – do twarzy i do ciała. Inne firmy oferują produkty wyłącznie do ciała, które co prawda dają możliwość stosowania również na twarz, ale to tak jakby przy okazji. Ja do takiego tematu podchodzę bardzo sceptycznie i wychodzę z założenia, że jeśli coś jest do ciała, to niech tam pozostanie. Na twarz aplikuję zawsze kosmetyk do twarzy przeznaczony.

Sisley After Sun

Do tej pory twarz po opalaniu ‚ratowałam’ tradycyjnymi kremami. Zawsze wybierałam lekkie i intensywnie nawilżające formuły. Podczas urlopu w Hiszpanii jeszcze mocniej pokochałam niebieską maseczkę Express Flower Gel Sisley >>. Nałożona na rozpaloną słońcem skórę, nie tylko zapewniała jej natychmiastowe uczucie świeżości i doskonałe nawilżenie, ale działała jak chłodzący, kojący kompres.

Radziłam sobie jakoś przez te wszystkie lata, ale mimo wszystko zawsze brakowało mi typowego produktu po opalaniu. Znalazłam go w ofercie Sisley. Marka opracowała kompleksowy preparat po opalaniu Sunleÿa Soin Apres Soleil Anti-Age, który łączy dobroczynne działanie regenerujące z formułą odmładzającą. Jego formuła zawiera czynnik aktywny o działaniu zapobiegającym szokowi termicznemu skóry, umożliwiający blokowanie 2 kluczowych czynników powodujących uczucie nadmiernego rozgrzania słońcem. Są tu też składniki o właściwościach ochronnych, odżywczych i nawilżających, nie zapomniano również o zapewnieniu działania kojącego i regenerującego. Formuła ta gwarantuje efekt natychmiastowego komfortu i trwałej regeneracji, co jest absolutnie niezbędne w przypadku podrażnień po opalaniu.

Sisley Sunleya Soin Apres Soleil Anti Age

Ponadto preparat zwalcza oznaki starzenia się skóry i chroni DNA komórkowe. W celu wzmocnienia ochronnego systemu antyoksydacyjnego skóry i zwalczania zewnętrznych oznak starzenia zastosowano szereg aktywnych czynników odmładzających, a aby przeciwdziałać odwodnieniu skóry i powstawaniu drobnych zmarszczek wzbogacono formułę w starannie dobrane czynniki mające za zadanie zregenerowanie skóry i przywrócenie jej elastyczności.

Delikatna konsystencja, lekko kremowej i nietłustej emulsji szybko wchłania się w skórę. Natychmiast przynosi ulgę, regeneruje i nawilża. Zapewnia wielki komfort. Działa nie tylko doraźnie, ale zapobiega też pojawianiu się zewnętrznych oznak starzenia, dzięki czemu skóra dłużej może się cieszyć młodym wyglądem. Cera jest gładka i sprężysta. Tonacja jest jednolita, bez widocznych podrażnień czy zaczerwień. Skóra jest doskonale chroniona i przygotowana do następnej ekspozycji słonecznej.

Sisley Sunleya Soin Apres Soleil Anti Age

Gdy zapewnisz skórze twarzy to co dla niej najlepsze, pora zająć się ciałem. Optymalny stopień nawilżenia skóry i jej trwały komfort zapewni wygładzająco-regenerujący balsam do ciała Creme Fluide Reparatrice. To pielęgnacja zwalczająca szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Łagodzi podrażnienia lub reakcje skórne wywołane niekorzystnymi warunkami klimatycznymi. Doskonały nie tylko jako podstawowa, codzienna pielęgnacja ciała, ale zalecany szczególnie po ekspozycji na słońce.

Sisley Creme Fluide Reparatrice

Delikatna i łatwo wchłaniająca się emulsja na bazie naturalnych ekstraktów roślinnych i olejków eterycznych daje natychmiastowe odczucie ukojenia i świeżości. Świetnie nawilża, odżywia i chroni przed wysuszeniem. Dodaje skórze elastyczności i miękkości. Dodatkowo, dzięki zawartości naturalnego beta-karotenu, przedłuża trwałość opalenizny. Teraz możesz cieszyć się jednolitą opalenizną jeszcze dłużej.

Sisley Creme Fluide Reparatrice

Z takim duetem możesz beztrosko oddawać się kąpielom słonecznym i nie martwić się wieczorem, że Twojej skórze czegoś brakuje. Stanowi odpowiedź na wszystkie potrzeby skóry po opalaniu. Doskonale koi i łagodzi podrażnienia, przywraca równowagę, nawilża i regeneruje. Ponadto utrwala opaleniznę, byś nie musiała się z nią pożegnać jeszcze przed upływem wakacji.

Sisley After Sun

Sunleÿa Soin Apres Soleil Anti-Age (do twarzy), Creme Fluide Reparatrice (do ciała)

0
  • A niestety nie znam, ale już po tytule czułam, że to będzie Sisley:)

    • Jak specjalistyczna pielęgnacja, to musi być Sisley! 😉

  • Megly

    W tym roku niestety urlop był bardzo krótki i nie dane mi się było tyle poopalać, ile bym chciała. Szkoda. Jednak, gdy opalam się dużo, a słońce jest mocne to obowiązkowo potem dobra pielęgnacja po jest wskazana. Fajnie, że emulsja działa, a wchłania się łatwo i szybko 🙂 Pozdrawiam cieplutko 🙂

    • Ja nie cierpię się opalać, choć uwielbiam być opalona 🙂 Tak czy siak bardzo polubiłam się z tą pielęgnacją posłoneczną, bo rzeczywiście przedłuża trwałość tej zdobytej w bólach opalenizny 😉

  • Bardziej od produktów Sisley moją uwagę zwrócił hamak <3

    • Musisz się bardziej skupić! 😉

      • Ajj tam, hamak piękny to podziwiam. Mój ostatnio się rozwalił 🙁

        • Sisleykom tez przecież nic nie brakuje 😀
          Popsułaś hamaka?

          • Pewno, że im nic nie brakuje :D:D Może nawet kiedyś się skuszę 😛

            Drzewko na którym wisiał hamak się popsuło 🙁

          • Ajć. To drzewko się popsuło, a nie hamak? Inne drzewko znajdź! 😀

          • Chwilowo na podwórku innych drzewek brak. Ale coś ogarnę. Teraz i tak nie ma pogody sprzyjającej hamakowaniu 😀

          • Jestem pewna, że przy odrobinie fantazji coś wykombinujesz 😀

  • Kasia

    Bardzo lubię ten krem do twarzy. Używam od kilku lat regularnie każdego lata.

    • Ja dopiero niedawno się z nim zapoznałam, ale myślę że będzie to wieloletnia przyjaźń! 🙂

  • AnkaW.

    Rewelacja. Rzeczywiście mało firm ma w swojej ofercie specjalistyczne kremy do twarzy. Też nie lubię kłaść na twarz produktów do ciała. Muszę się przyjrzeć temu pasiakowi 🙂

    • Właśnie sama się zdziwiłam gdy zagłębiłam się mocno w temat. Niestety wszędzie tylko produkty do ciała i choć na każdym który miałam było napisane, że może być również stosowany na twarz, to ja nigdy nie zaryzykowałam 😉

      • AnkaW.

        Też nie lubię. Moja cera płata mi czasem figle i wolę nie ryzykować 🙂

        • Rozumiem doskonale. W takiej sytuacji trzeba zachować maksimum ostrożności 🙂

  • Ale kusisz tym Sisleyem, hamakiem też, aż się rozmarzyłam o takim relaksie w lekkich promieniach słońca :))

    • Cudowny taki relaks! Szczególnie gdy potem możemy bezkarnie wsmarować w siebie takiego Sisleyka! 🙂

      • Ajć, odleciałam w marzeniach, upadek na ziemię będzie straszny, ale w końcu kiedyś się zrujnuję na Sisleyka 😀

        • Dziś Irlandię zalały małe upały. Troszkę poleniuchowałam na leżaczku i właśnie się wykąpałam i wysmarowałam Sisleykami. Teraz siedzę i pachnę 😀

          • Ja już sobie wyobrażam, zazdroszczę Ci tego słońca, tu jest jesiennie i bezsisleykowo, jak żyć!? Lecę do Irlandii 😀

          • U mnie już też jesiennie.. te upały trwały tylko 2 dni i musi mi pewnie wystarczyć do przyszłego roku 😉

  • Ja też używałam do tej pory intensywniejszych kremów do twarzy, kiedy chciałam nawilżyć cerę po opalaniu, ale taka specjalna pielęgnacja posłoneczna na pewno jest o niebo lepsza:) Do ciała za to mam specjalnie „niebieskie” kremy chłodzące i regenerujące ciało po ekspozycji słonecznej;)

    • Ja się bardzo cieszę, że odkryłam tego Sisleyka, bo o ile na ciało mogę nałożyć ‚zwykły’ balsam, to na twarz już wolę bardziej specjalistyczny specyfik.
      A jakie to te specjalne niebieskie kremy? Zabrzmiało co najmniej intrygująco! 😀

      • Ach;) Niebieskie kremy to mój skrót myślowy. Najczęściej kosmetyki posłoneczne są chłodzące, więc zwykle marki umieszczają je w opakowaniach niebieskich właśnie;) – stąd moja nazwa użytkowa;) – np. ostatnio używam kremu z marki Vichy i on jest w niebieskiej tubce;) wcześniej też miałam jakiś niebieski;)

        • Aaaaa, już rozumiem 🙂 choć ja chyba jedyne niebieskie jakie kojarzę to Shiseido.. no i Biotherm turkusowy 🙂 Coś jednak jest na pewno na rzeczy 🙂

          • Takie tam moje luźne skojarzenia;) buziaki Martusia***

          • Bardzo dobre skojarzenia Aniu. Mi się niebieski z wodą kojarzy, a po opalaniu do wody zawsze chętnie bym wskoczyła 😀

  • Monia

    Podzielam twoją miłość do tej marki. Uwielbiam Sisleya. Jeszcze na niczym się nie zawiodlam.

    • No to piona! Sisley rządzi 🙂 Mam dokładnie takie same odczucia. Sporo produktów już miałam przyjemność poznać i każdy jeden był świetny! 🙂

      • Monia

        U mnie to samo. A masz jakieś swoje hity z tej marki?

        • Mogłabym wymieniać w nieskończoność 🙂