Pianki pod prysznic RITUALS

by

Prysznic może być tylko niezbędną codzienną czynnością, ale może być również swoistym rytuałem i przyjemnością samą w sobie. Ja uwielbiam gdy daje mi coś więcej jak tylko czyste ciało. Musi być pachnąco. Tak pachnąco, że każdy ruch dłonią nie tylko zbliża mnie do upragnionego celu, ale też sprawia frajdę i radość. Robią to zawsze piękne zapachy i fajne formuły.

Niedawno pisałam o pielęgnacji do ciała Chanel Coco Mademoiselle >>. Prawdziwa rozkosz dla wszystkich zmysłów, ale pozwalam sobie na nią od czasu do czasu. Wtedy gdy mogę w pełni celebrować każdą jedną chwilę. Na co dzień używam żeli Bath & Body Works. Kocham je za gęstą, cudownie pieniącą się konsystencję i oczywiście obłędne aromaty. Unoszą się po łazience i sypialni, czasem nawet wykradną na korytarz. Pozostają długo na skórze i żeby czerpać z ich obecności przyjemność, nie muszę wcale siedzieć z przyklejoną do nosa ręką. Choć spełniają moje oczekiwania i potrzeby w 100%, zawsze mam ich spory zapas w szufladzie, to od czasu do czasu nachodzi mnie ochota na małe eksperymenty. Podczas jednego z nich zapragnęłam poznać produkty marki Rituals. W pierwszej kolejności skusiłam się na piankę i olejek pod prysznic. Oba chwalone i uwielbiane przez masę kobiet. Ja dołączyłam do nich tak po części. O ile olejek wydał mi się zwykłym przeciętniakiem i nie wzbudził chęci dalszej eksploracji, to pianka już zdecydowanie tak. Jeszcze zanim skończyłam pierwsze opakowanie dokupiłam trzy kolejne..

Rituals Foaming Shower Gel Rituals Foaming Shower Gel Rituals Foaming Shower Gel

Co mnie zachwyciło poza pięknym zapachem, bo to po tym co właśnie przeczytałaś wydaje się być oczywistą oczywistością. Formuła, ale też mogłaś się tego domyślić po przeczytaniu pierwszego akapitu. Przypomina mi piankę do golenia. Po wyciśnięciu z opakowania jest gęstym żelem, po chwili zmienia się w bujną pianę. Nie muszę Ci pisać, że mycie ciała takim cudakiem jest niezaprzeczalną przyjemnością i sprawia olbrzymią frajdę?! Do tego stopnia, że chwilami czuję się jak dziecko z ulubioną zabawką w dłoni!

Rituals Foaming Shower Gel

Te pianki to świetna alternatywa dla tradycyjnych żeli pod prysznic. Jedyny minus jakiego mogę się dopatrzyć, to fakt że ilość zapachów jest dość ograniczona (doliczyłam się 8, z czego jeden pochodzi z kolekcji limitowanej, a jeden czy dwa są z linii dla facetów). To niewiele przy bogatej ofercie moich ukochanych żeli z Bath & Body Works, który ciągle wprowadza nowe zapachy i tak naprawdę za każdym razem możesz mieć inny. Niemniej jednak gorąco Ci polecam spróbować. Ja zawsze, dla urozmaicenia, mam jakąś pod prysznicem.

Rituals Foaming Shower Gel

Wiem, że jest problem z dostępnością marki Rituals w Polsce. Wiem tylko, że na pewno jej produkty znajdziesz na lotnisku we Wrocławiu i warszawskim Okęciu. Znasz jeszcze inne miejsca? Daj znać w komentarzu, na pewno taka informacja przyda się potencjalnym zainteresowanym.

EDIT :

Od maja 2017 kosmetyki marki RITUALS kupisz w perfumeriach Sephora i na sephora.pl

  • A ja mam, mam, mam!:D Wreszcie coś znanego. Ja kupiłam zestaw The Ritual of Sakura, ale jeszcze nie używałam – czeka na inaugurację:) Zamawiałam w sklepie http://www.sklep.hania.com.pl/ – to odnośnie pytania o dostępność w pl. Stacjonarnie „tak normalnie”, czyli poza lotniskami to chyba się nie uświadczy;/ Tak czy inaczej mam nadzieję, że będę zadowolona. Mam świra na punkcie produktów pod prysznic. Mnóstwo tego zużywam i zawsze mam sporo w zapasie;)

    • To zainauguruj Wasz pierwszy raz i bierz się do roboty moja Droga 😀 Ooo, wreszcie jakiś adresior! Wszyscy tylko Hania, Hania, a ja nie znam Hani 😉 Dzięki Kochana. Uzupełnię wpis. Właśnie teoretycznie marka nie jest dostępna w Polsce, choć lotniska jakby nie patrzeć nadal w Polsce są, więc nie rozumiem trochę o.O

      • Ja przez przypadek na insta się natknęłam bo wczesniej nie korzystam ani osoby ani tego sklepu:)
        Właśnie mimo, że dużo myjadeł zużywam to ciagle coś dokupuje i jeszcze nie użyłam 😀 ale pewnie już niedługo 😀 a ten pomarańczowy zapach polecasz? Ja pierwotnie chciałam zestaw pomarańczowy, ale podobno on mocno intensywny. Chociaż jakbym kupiła peeling olejek i piankę to intensywność chyba by mi nie przeszkadzała. Gorzej z balsamem.

        • Tak, ja lubię te wszystkie trzy. Każdy trochę inny, ale każdy w ma w sobie coś dla nosa miłego 🙂
          Swoją drogą, muszę dorwać coś z tej Twojej linii Ritual of Sakura. Bardzo podobają mi się te białe opakowania! <3

          • Zapach wydaje się fajny. Poczułam bo trochę się ulało olejku:P

          • Mniam mniam. Już mi wystarczająco smaka narobiłaś 😉

          • Myślę, że by Ci się spodobał. Taki nietypowy 🙂

          • Może uda mi się go niedługo poniuchać na lotnisku w Warszawie 😀

          • Daj znać co o nim sądzisz:)

          • Oczywista! 😀

  • Uwielbiam! Ja w Szwecji kupuje, wiem, ze na lotnisku w Warszawie tez sa. Pianki uwielbiam szczegolnie ta niebieska meska 😉 podkradam mezowi 😀 polecam Ci tez cukrowe peelingi sa cuuudowne!!

    • Suuuper! Za 2 tygodnie będę w PL i akurat wylatuję z Okęcia! Muszę zrobić zapasik mały 😀 Niebieska fajna? Nigdy na te męskie nie zwróciłam uwagi! Mam nadzieję, że będzie na lotnisku! Kupię mężowi, niech zobaczy jaką ma dobrą żonę! 😉 Cukrowy peeling muszę właśnie wypróbować, bo już mi się obiło o uszy, że są super! 🙂

  • Są u Hani w sklepie dostępne 🙂

    • A kim jest Hania? 😀

      • No tak… mogłabym się nauczyć być bardziej rzeczowa 😀 Polski sklep hania.com.pl 🙂

  • No to trzeba sobie sprawić ;D

  • Miałam ten czerwony, był ok, biały nie mój zapach, teraz właśnie kończę zielony i na pewno nie kupię więcej. Owszem, tworzą ładną pianę, owszem, dobrze myją, ale zapachy nie do końca do mnie przemawiają, po prostu są takie sobie. Na tyle takie sobie, że nie mam ochoty kupić żadnego z nich po raz kolejny. Do tego irytuje mnie ogromnie opakowanie tego zielonego, nie wiem, czy ta pompka jest zepsuta, czy co, ale za każdym razem jak go wciskam wylatuje za mało, a jak jestem pod prysznicem i mam namydlone ręce to prawie niemożliwością jest wydostanie go z opakowania. Także osobiście wolę pianki do mycia z Organique 10 razy bardziej, niż te pianki z Rituals.

    • Rozumiem Twoje rozterki, ja na szczęście nie miałam jeszcze z żadną problemów. Zapachy też mi się podobają. Choć na pierwszym miejscu moich ulubionych produktów pod prysznic są nadal żele Bath & Body Works, to pianki są zawsze miłą odmianą. Pianki z Organique też lubię, to kolejna miła dla zmysłów alternatywa 🙂

      • Nie są jakieś okropne, ale takie bardzo przeciętne, na tyle przeciętne, że nie chce mi się za nie przepłacać 🙂
        Ja niestety miałam tylko jeden żel z BBW, był cudowny, ale niestety słabo z dostępnością dla mnie, także nawet nie myślę o jakimś sprowadzaniu, czy czymś takim i po prostu używam tego, co mam dostępne 🙂

        • Rozumiem Kochana. Kwestia gustu 🙂 B&BW są cudowne! Najlepsze na świecie! <3

  • Joyofjelly

    Widziałam je u Hani w sklepie, ale chciałam się od razu skusić na zestaw tylko niestety były wyprzedane :).

    • Nie mam pojęcia kim jest Hania, ale się dowiem! 😀 Nie poddawaj się. Może znów się pojawią w sprzedaży. Bądź czujna 😀

  • Ale mi teraz chciejstw narobiłaś! U Hani też widziałam, muszę sobie zamówić 😀

  • Bardzo je lubię 🙂 wlasnie ta zielona to moja ulubiona :-)))
    Buziole :-***
    Na lotnisku w Warszawie je widziałam

    • Właśnie tą zieloną mam pod prysznicem i powolutku ją wykańczam 😀
      Ooo, suuper! Uzupełnię wpis 🙂 Buziaki :*

  • Megly

    Chyba jeszcze nigdy nie używałam pianki pod prysznic. Z chęcią bym spróbowała. Ostatnio jestem wielką fanką olejków myjących, ale kto wie, może ustąpiły by miejsca piankom 🙂 Pozdrowionka 🙂 Megly (megly.pl)

    • Zawsze musi być ten pierwszy raz. Wszystko przed Tobą 😉

  • Pianki pod prysznic to nadal obcy mi temat:).
    Mogłaby mi się spodobać wersja w białym opakowaniu:).

    • Wszystko więc przed Tobą Iwonko 🙂 Jak będziesz miała okazję, koniecznie wypróbuj 🙂

  • Kochana, ale piękne zdjęcia! <3

  • Uwielbiam je, są zdecydowanie jednym z moich ulubionych produktów kąpielowych! Mam nadzieję, ze w 2017 Rituals zawita do Polski 🙂

    • Byłoby cudownie! Ja co prawda na dostępność narzekać nie mogę, ale zawsze mnie cieszy fakt wejścia do PL kolejnej smakowitej firmy 🙂

  • Renata A.

    Udało mi się kupić piankę i masełko podczas zeszłorocznych wakacji, to chyba najlepsze nawilzacze do,ciała. Miałam czerwona linie, na początku zapach wydawał mi się mydlanych ale później się w nim rozkochałam. Z tego co się orientować am to jest opcja zamówienia ze strony rituals, przesyłka trochę droga ale może ktoś skorzysta.

    • Ja póki co poznałam pianki, olejek i krem do rąk. Polubiłam tylko pianki. Olejek był dość zwyczajny, a krem słaby. Muszę koniecznie spróbować peeeling i masło, bo ponoć są świetne 🙂 O właśnie, rzeczywiście można też u nich na stronie zamawiać. Dzięki Renatko za przypomnienie! 🙂

  • Takie kąpielowe i prysznicowe przyjemności to mój temat;) – zresztą wiesz;)
    Chętnie kiedyś taką pianeczkę sobie kupię:)

    • Oczywiście Aniu. Obie kochamy takie uprzyjemniacze 🙂

  • Ja czaję się na piankę o zapachu mango z Organique 🙂

    • Pianki z Organique też bardzo lubię. Również fajna alternatywa dla tradycyjnych żeli 🙂

  • Lubię je tylko nie podoba mi się to, że zawierają SLS w składzie 🙁

    • Ano szkoda, zawsze lepiej jak ich nie ma. Rozumiem Twoje rozterki.

  • Ela Klimczak

    Uwielbiam je! Mam to szczescie, ze mieszkam w UK i mam je pod reka. Mozna tez kupic ich tansza wersje firmy Imperial Leather, kosztuja niecale £2, zapach rowniez cudny i konsystencja taka sama 🙂

    • Ja mieszkam w Irlandii i też na brak dostępności narzekać nie mogę 🙂 O Imperial Leather nawet nie słyszałam. Ciekawa jestem czy ta firma jest u mnie dostępna. Rozejrzę się 🙂

  • sauria80

    kocham te pianki i jak tylko jestem w Holandii robię zapasy 😛

    • Ja w Holandii co prawda nie bywam, ale i tak zapasy poczyniam 😀

  • Nie próbowałam kosmetyków tej marki, ani chyba w ogóle jeszcze pianek do mycia. 🙂 Ale już z nazwy te zapachy brzmią fajnie, działają na wyobraźnię — taka relaksująca kąpiel po ciężkim dniu…

    • Wszystko wiec przed Toba Moja Droga! 🙂