GIVENCHY Le Prisme Superstellar. Makijaż jesień / zima 2016.

by

Choć kartka kalendarza przypomina, że mamy jeszcze lato, to czas najwyższy by zacząć wodzić wzrokiem za jesiennymi nowościami. Co prawda dopiero tylko nieśmiało wyglądają zza rogu, ale lada moment zaczną rozpychać się łokciami i zajmować miejsce letnich kolekcji na perfumeryjnych standach. U mnie dziś, pierwsza w kolejce, jesienna gwiazda marki Givenchy.

Givenchy Le Prisme Superstellar

Kolekcja Superstellar tworzy pomost do świata fantazji. Od doboru oryginalnych kolorów po oryginalne konsystencje z niespodziewaną siłą i intensywnością przeobraża codzienną egzystencję. Stan zawieszenia między dwoma rzeczywistościami kobiecości.. Nie bez powodu użyłam tu określenia ‚gwiazda’. To kolekcja stworzona dla prawdziwych superbohaterek, a paleta Le Prisme Superstellar którą możesz właśnie podziwiać, jest najbardziej kosmiczną gwiazdą.

Givenchy Le Prisme Superstellar

W kasetce znajdziesz odcienie, które nie tylko podkreślą Twoje oko, ale zastosowane na twarz pozwolą uzyskać naturalny świeży wygląd. Koral aż prosi się byś nałożyła go również na policzki. Choć ma malutką powierzchnię użytkową i trzeba się trochę nagimnastykować małym pędzlem, to dla przepięknego odświeżającego efektu jaki daje, na pewno warto się przy nim na chwilę zatrzymać. Możesz zobaczyć go w pełnej krasie na moim policzku. Nie mogłam się powstrzymać! Srebro jest jak delikatny gwiezdny pyłek. Nałóż je koniecznie nie tylko na powieki, ale i kości policzkowe. Zamigocze i rozświetli jak mało co. Śliwka z kolei doda pazura i tajemniczości. Jest obłędna! Genialnie podkręca odcień zielonej tęczówki i cudownie wygląda w duecie ze srebrem.

Givenchy Le Prisme Superstellar

Tekstura cieni przypomina nieco hybrydę pudru i kremu. Mięciutka i mięsista w dotyku, świetnie przyczepia się do pędzla i przenosi całą moc koloru na skórę. Sreberko może się lekko osypywać, ale jeśli strzepiesz nadmiar z pędzla, nie będziesz mieć z nim absolutnie żadnego problemu. Cała trójka ma fantastyczną pigmentację, ale jeśli Ci mało i chcesz uzyskać ekstremalną intensywność, użyj ich na mokro. Jeśli nie potrzebujesz aż tak wielkich wrażeń, jestem pewna że w zupełności wystarczy Ci aplikacja na sucho. Jak w moim makijażu, który zobaczysz poniżej. Czujesz niedosyt? Ja absolutnie nie!

Givenchy Le Prisme Superstellar

Piękna, choć przyznasz, że nieco oryginalna to propozycja na sezon jesienny. Spora w tym zasługa doboru nieoczywistych kolorów, szczególnie migoczącego srebra, ale moje myśli zdecydowanie krążą gdzieś w rejonach karnawału. A może to gwiazdki do mnie mrugają i czarują.. Co by to nie było, gwiazdki wyglądają uroczo, nie tylko w opakowaniu, ale i tam gdzie ich miejsce – na oku i policzku.

Givenchy Le Prisme Superstellar swatches

Givenchy Le Prisme Superstellar makeup

0
  • Urocze te gwiazdeczki są <3

    • Nawet nie wiesz jak długo się zbierałam by władować w nie swój palec i popsuć ten nieskazitelny gwiazdkowy efekt 🙂

  • Gwiazdki są piękne ♥

  • Gwiazdki zawsze spoko:) zwłaszcza z givenchy:)

  • W paletce nie zrobiły na mnie specjalnego wrażenia, ale w Twoim makijażu prezentują się bardzo ładnie i taki efekt mi się jak najbardziej podoba:)

    • Bo to takie czary mary jest 🙂 Sama jestem zaskoczona, bo myślałam, że będzie po prostu ładnie.. poza tym nie umiałam sobie zwizualizować tego duetu srebra ze śliwką. Okazał się obłędny! Kocham takie szybkie makijaże i efektowne połączenia 🙂

  • Ojej, jakie piękne! Czarujące gwiazdki, czarująca ty 🙂
    Bardzo ciężko się oprzeć i nie oddać się takiej pokusie…
    A ja się zawzięłam na oszczędzanie, bo w planach mam nowego torbiszona 😉

    • Czy tylko mi te gwiazdki kojarzą się z karnawałem i Sylwestrem? 🙂
      Jaki torbiszon? Mów szybciutko. Ja też mam coś w planach i jestem już w połowie odkładania do świnki skarbonki 😉

      • Ja to w ogóle bardzo lubię motyw gwiazdek ★★★ 🙂
        Przyznaj się Marti, co masz w planie 😉 U mnie nie będzie nic spektakularnego 😉 Chciałbym chętnie Chanelkę, ale na taki wydatek nie mogę sobie pozwolić 😉 Jednak od długiego czasu myślę o Speedy 30 z LV 😉 Z tym wzorem, jak nasze Neverfull, albo w tej jaśniejszej wersji 🙂 W żadnym wypadku z literkami 😉

        • Ja również! A do takich pięknych kolorowych mam szczególną słabość <3 🙂

          No właśnie obawiam się, że kupując pierwszą Chanelkę wkroczyłam na ścieżkę zła, bo oczywiście chce mi się kolejnej. Bardzo długo do niej dojrzewałam i jak ją kupowałam nawet przez myśl mi nie przeszło, że 6 miesięcy później będę pragnąć kolejnej! Myślałam, że jestem bardziej rozsądna i taki wydatek skutecznie ostudzi moje zapały na kolejne tak koszmarnie drogie chciejstwa. Ehhh.. Chciałabym Grand Shopping Tote, bo ta moja obecna jest taka bardziej elegancka i nie pasuje do wszystkiego. GST jest mniej formalna i bardziej na co dzień. Miałabym z niej na pewno spory użytek. Tylko problem jest taki, że ona jest wycofana ze sprzedaży i dorwanie jej w sklepie graniczy z cudem. Podobno mają ją w Dublinie.. Myślę więc, że to musi być znak! 😉

          Speedy jest super! Lubię taki kształt, identyczną miałam od MK i bardzo ją lubiłam. Zdecydowanie w wersji Damier. Jest najpiękniejsza <3

          • No właśnie Marti tak sobie pomyślałam, że skoro jest dostępna w Dublinie, to jest to jakiś znak 😉
            GST jest piękna! I z pewnością bardzo dobrze by ci pasowała 🙂 Owszem, jest to kwota ogromna, ale skoro jesteś w stanie wyobrazić sobie taki wydatek, to czemu nie? Wiesz, jak ja sobie pomyślę, ile ja kasy straciłam na jakieś głupie zachcianki, na rzeczy które nie są mi potrzebne albo które do mnie nie pasują, to też by mi wystarczyło na jakąś luksusową torebkę 😉 Rok temu kupiłam jedną za 800 zł, pół roku temu jeszcze jedną też za 800 zł, a w sumie bardzo rzadko je noszę… teraz gdy za 3 tygodnie polecę do Polski, będę chciała je sprzedać. Ale oczywiście tej ceny już nie dostanę…
            Gdybym była bardziej rozważna, mogłabym sobie na więcej pozwolić 😉
            Niemniej jednak cena Neverfull czy Speedy to dla mnie absolutne maksimum 😉 Neverfull kupiłam 2,5 roku temu, ale zawsze wzdycham, jak przechodzę koło sklepu LV 😉 I o tej Speedy myślę już naprawdę od długiego czasu 😉
            Trzymam kciuki, żebyś się zdecydowała na tego Shoppera 😉 Potraktuj to jako dobra inwestycja 😉

          • No właśnie. Sama widzisz. Muszę się więc pospieszyć zanim ktoś inny ją namierzy i sprzątnie mi sprzed nosa 😉 Tak jak mówisz, kwota jest ogromna i absolutnie koszmarna, ale boję się że jak już wkroczyłam na tę Chanelową ścieżkę, to teraz trudno będzie mi się zadowolić czymś innym.. Bo to, że mam na liście pisiąt innych Chanelowych rzeczy (buty, akcesoria, itp), to już swoją drogą 😉 Pocieszam się tylko tym, że moja pierwsza Chanelka jest jedną z najdroższych.. spełniłam też kilka tygodni temu inne swoje drogie Chanellove chciejstwo – zegarek.. teraz więc już będzie tylko taniej 😀

            Też wielu swoich zakupowych decyzji żałuję, nawet Neverfulla. Oczywiście nadal mi się podoba, jest piękny, ale jak sobie pomyślę, że miałabym za niego portfel Chanel i jakiś mały drobiazg, to aż mnie skręca.. Mówię Ci, ogarnęła mi Chanellomania na maxa! Ciekawe czy to się leczy? 😉

            Bierz Speedka. Nawet się nie zastanawiaj. Na pewno będziesz z niego zadowolona i będzie Ci służył na długie lata 🙂

          • Marti, ty już jesteś całkowicie chanelowa dziewczyna Bo nawet jeśli zdecydowałabyś się na inna markę torebki, to zawsze będziesz tęskniła za Chanel 😉 I trzeba przyznać, że ta marka doskonale do ciebie pasuje 🙂 Dlatego mam nadzieję, że wkrótce pochwalisz się nowym shopperem 🙂
            Marti ja na Speedy jestem zdecydowana, ale chcę poczekać do września. Wzięłam się na ambicję, że nie chcę przeznaczać na nią moich oszczędności. Sprzedam kilka rzeczy, jak będę w Polsce, mam dostać jakiś tam zwrot z zusu, który płaciłam wiele lat temu, we wrześniu mam urodziny, więc zrobię sobie prezent 😉 Taki mam plan 😉 A i oszczędności nie ucierpią zbytnio 😉 Resztkami sił powstrzymuję się przed pobiegnięciem do salonu LV i kupienie jej od razu 😉

          • Tego się własnie obawiam. Jestem już na straconej pozycji 😉

            Świetny plan Kochana! Taka wyczekana jest najlepsza! Tym bardziej, jeśli masz urodziny, lepszego pretekstu nie potrzebujesz! 🙂

  • Wtedy byłoby łatwiej stosować go jako róż, a poza tym z takiego maluszka szybko go ubędzie. Z drugiej strony to sreberko jest bajeczne. Na jakieś karnawałowe wyjście będzie można zaszaleć 🙂

    A jakie masz do wyboru? 🙂

  • Ale śliczne gwiazdki! Pięknie u Ciebie wyglądają 🙂

    • Dziękuję, w ich i swoim imieniu! 🙂

  • Urocze gwiazdki:))

  • Spojrzałam na paletkę i nie wzbudziła mojej ekscytacji od gwiazdki, urocze i nic więcej.
    Jednak w makijażu kolory prezentują się bardzo ładnie 🙂

    • Gwiazdki mają ukrytą moc. Trzeba dotknąć, zrobić makijaż, by móc je docenić nie tylko za piękny wygląd w palecie 🙂

      • Jeśli spotkam się z nimi w perfumerii to na pewno wypróbuję 😀

  • Ta paletka bardzo moja <3 Sliczny makijaz nia wykonalas! 🙂

    • Taka piękna jesień przed nami 🙂 Dziękuję! 🙂

  • Megly

    Iście gwiazdorska paletka! 🙂 Jejku, podoba mi się. Czasem taki mały detal jak kształt cieni,a wzbudza miłe skojarzenia. A ten śliwkowy fiolet to jeden z moich ulubionych odcieni w makijażu oka. Pozdrawiam serdecznie 🙂 Megly (megly.pl)

    • Zgadzam się! 🙂 Dokładnie. W końcu całe nasze życie składa się z takich pięknych detali 🙂 Śliweczka jest obłędna! Kocham takie odcienie. Zawsze bosko wyglądają przy zielonej tęczówce (i nie tylko :)).

  • Joanna K

    Przesłodkie są te gwiazdki! 🙂 już czekam na jesień 🙂

    • Z takimi gwiazdkami nawet jesień może być piękna! 🙂

  • Śliczne, choć szkoda, że to nie ta koralowa gwiazdka jest największa 🙂

    • Rzeczywiście mogłaby być choć odrobinę większa, biorąc pod uwagę że może być stosowana i na oko i policzki.

  • Wdowa Po Stalinie

    fiolet przepiękny 🙂

  • Paleta wygląda obłędnie!

  • Southgirl

    O ludzie, tylko zobaczyłam pierwsze zdjęcie, to wiedziałam, że przepadnę! 😛 Paletka wygląda cudooownie! A Tobie Martulinko jak ślicznie w tych kolorach, ach i och! :*

    • Cudaśna, prawda?! 🙂 Dziękuję Asieńko. Śliwki i korale to zdecydowanie moja bajka 🙂

  • Bardzo lubię tę markę za rewelacyjny podkład Teint Couture i perfumy:).
    Fajnie, że srebrny kolor jest największą gwiazdką:). Używałabym go zdecydowanie najczęściej;).

    • Ja niedawno testowałam Eclat Matissime i bardzo fajnie dogadywał się z moją skórą. Następny będzie Teint Couture 🙂