CLINIQUE linia Moisture Surge. Nawilżenie ma znaczenie.

by

Krem nawilżający, to produkt bez którego żadna świadoma kobieta obejść się nie może. Nasza skóra jest spragniona i musimy poić ją regularnie, zarówno od wewnątrz i zewnątrz. W okresie letnim, gdy narażona jest na działanie wyższych temperatur, wyjątkowo mocno doceniamy lekkie, mocno nawilżające formuły. Takie właśnie możesz znaleźć w linii Moisture Surge marki Clinique.

Clinique Moisture Surge

Krem Moisture Surge Extended Thirst Relief to dla mnie produkt iście kultowy. Stosowałam go jeszcze w czasach studiów i jest mi dobrze znany od wielu lat. Uwielbiałam go za lekką, bardzo komfortową konsystencję, ekspresowe wchłanianie i wysoki poziom nawilżenia. Myślę, że jest to jeden z bestsellerów Clinique i wiele młodych dziewczyn posiada go w swojej kosmetyczce czy na półce w łazience.

W tym roku marka ulepszyła formułę i znacznie udoskonaliła nawilżające właściwości kremu. Wyobraź sobie preparat nawilżający, który nie tylko rozumie potrzeby Twojej skóry, ale także reaguje na zmiany w otoczeniu. Bez względu na to czy jest ciepło czy zimno, sucho czy wilgotno, czy przebywasz w pomieszczeniu czy na zewnątrz, nowe technologie wykorzystane w Moisture Surge Extra Thirsty Skin Relief pozwalają skórze dostosować się do wszelkich zmian. Już od pierwszego zastosowania preparatu, skóra korzysta ze skutków intensywnego nawilżenia, którego skuteczność utrzymuje się przez cały dzień lub noc. Usprawnia zdolność skóry do zatrzymywania wody w jej strukturze co zapewnia długotrwałe efekty. Przeciwdziała skutkom i zwalcza efekty przesuszenia skóry, wnika w głąb skóry właściwej gdzie szybciej uwalnia składniki nawilżające i na dłużej zapewnia ich skuteczne działanie.

Clinique Moisture Surge

Preparat zachował tę samą uzależniającą konsystencję lekkiego żelu, jednocześnie poprzez ulepszenie rozwiązań technologicznych, zintensyfikował i przedłużył jego zbawienne dla skóry działanie. Wchłania się ekspresowo, a po jego nałożeniu skóra jest odświeżona i jędrna. Możesz stosować go jako preparat nawilżający dwa razy dziennie lub w połączeniu ze zwykle stosowanym kremem nawilżającym w celu zintensyfikowania jego działania. Możesz nakładać go również w ciągu dnia na makijaż, w celu wyrównania poziomu nawilżenia skóry.

Moisture Surge Extended Thirst Relief może być stosowany przy wszystkich rodzajach skóry, choć według mnie najlepiej spisze się na skórze tłustej i mieszanej. Jeśli masz skórę suchą i potrzebujesz jeszcze intensywniejszego nawilżenia lepszy dla Ciebie będzie Moisture Surge Intense Skin Fortifying Hydrator. Ma bogatszą konsystencję, bardziej kremowo-żelową i oferuje maksymalne nawilżenie oraz zawiera składniki wzmacniające i odbudowujące ochronną barierę utrzymującą wilgoć w skórze.

Clinique Moisture Surge

Aby zapewnić skórze dodatkowy zastrzyk nawilżenia sięgnij po nawilżającą maseczkę na noc Moisture Surge Overnight Mask. Dzięki swojej przenikającej w głąb skóry formule, regeneruje ją, przynosząc kojące, odżywcze nawilżenie.

Clinique Moisture Surge Overnight Mask

Wykorzystuje nocne funkcjonowanie skóry i dostarcza jej niezbędne lipidy, pomagając łagodzić i koić podrażnienia wywołane działaniem negatywnych czynników za dnia. Rano skóra jest miękka w dotyku, wygładzona, bardziej elastyczna i sprężysta. Z czasem, podczas regularnego stosowania, jej bariera ochronna ulega wzmocnieniu i regeneracji, przeciwdziałając odwodnieniu i sprzyjając utrzymywaniu wilgoci w skórze.

Clinique Moisture Surge Overnight Mask

Jeśli miałaś kiedykolwiek okazję stosować krem z liniii Moisture Surge, jestem pewna że nowa wersja jeszcze bardziej przypadnie Ci do gustu. Jeśli nie, musisz poznać ją koniecznie. Ja bardzo ją lubiłam, bo była bardzo komfortowa i spełniała ówczesne potrzeby mojej skóry. Była też (i nadal jest – 65 zł za 30 ml, 109 zł za 50 ml) bardzo atrakcyjna cenowo, nawet na studencką kieszeń.

  • Miałam jakieś próbki, ale pewnie ze starej odsłony. No sama juz nie wiem:P cena faktycznie spoczko:) maseczka też brzmi ciekawie:)
    A balsamik doszedł dziś planowo:)

    • Bardzo spoczko, nawet na studencką kieszeń. Wspominam sobie stare dobre czasy 🙂
      Suuuuper! Miłego myziania 🙂

  • Ja miałam jakąś sporą próbkę z nawilżajacej ich serii ( może jak Ewelina z starej serii) ale po niej mnie obsypało ;x

  • Bardzo lubię tą serię, muszę ją wypróbować jak mają nową formułę 🙂

    • Dla mnie jest idealna latem, wtedy potrzebuję nawilżającego kopa, a żelowa konsystencja dodatkowo sprawia skórze niesamowitą przyjemność 🙂

      • Ostatnio bardzo lubię takie żelowe konsystencje 🙂

        • Ja uwielbiam od kiedy mam mieszaną skórę. Dają mi mega komfort 🙂

          • Mi się też cera ostatnio pomieszała jak zauważyłam i takie konsystencje dobrze jej robią 😀

          • Baaardzo! I dają komfort, który aż ciężko opisać 🙂

  • Uwielbiam tą serię. Zawsze to dodatkowa dawka nawilżenia dla skóry. Zwłaszcza ta maska na noc.

  • Uwielbiam ten krem jak i wiele innych produktow z Clinique!

  • Joyofjelly

    Ostatnio krążyłam koło tych kremów bo nie powiem że cena jest świetna i czytałam dużo pochlebnych recenzji na ich temat. Choć maseczka na noc nie dla mnie bo się wiercę w łóżku to krem jak najbardziej wypróbuję.

    • Jeśli szukasz nawilżenia, to koniecznie wypróbuj. Magii nie czynią, zmarszczek nie wyprasują, ale nawilżą naprawdę super 🙂

  • Megly

    Faktycznie cena zachęca. Jejku, zaopatrzyłam się w kosmetyki po same uszy ostatnio i powiedziałam sobie „już dość zakupów”, ale kusisz takimi wspaniałościami. Nawilżenie to podstawa 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂 Megly (megly.pl)

    • Cena bardzo smakowita, jak na tak fajne produkty. Nawilżenie ważna rzecz, jesli nie najważniejsza 🙂

  • To rzeczywiście świetny krem – kiedyś go miałam, nawilżał rewelacyjnie:) A maseczkę w małej pojemności mam teraz, ale wolę jej nie używać na noc, bo trochę mnie zapycha jednak (tylko na brodzie, ale wolę unikać;). Bardzo lubię tę serię:)

    • Krem to już Clinikowy klasyk. I ja mam z nim bardzo dobre wspomnienia 🙂 Maseczka spisuje się również super, na szczęście nie mam tendencji do zapychania i mało co mi krzywdę robi. Używasz jej więc na dzień i spłukujesz?

      • Tak, choć do tej pory częściej używałam na noc, ale jednak krótsze przebywanie na skórze jest lepsze w tym przypadku:)

        • Dobrze, że znalazłaś na nią swój sposób 🙂

          • Mam nawet drugi pomysł, – maseczka na noc na całą buzię, a tylko na brodę krem;)

          • Podziwiam Twoją pomysłowość Aniu! 😀

          • Hi, hi, podobno osoby spod znaku Ryb są kreatywne;) – ja tam tylko kombinuję troszkę;)

          • Rybka jesteś? Ja jestem Raczek 🙂 A Rybka na mnie mówili w szkole średniej i na studiach (zanim wyszłam za mąż i zmieniłam nazwisko :)).

  • Muszę przyznać, że znowu kusisz, chociaż ja od tej marki jakoś trzymam się z daleka. Jakiś czas temu Pani w drogerii uraczyła mnie ich tonikiem, który na pierwszym czy drugim miejscu miał alkohol w składzie, mimo iż podkreślałam, że mam trądzikową cerę i nie toleruję tego składnika. Stąd ten niesmak, po prostu się zraziłam. Ta seria zainteresowała mnie jak tylko zobaczyłam jej zapowiedzi, ale tak jak piszę, za bardzo byłam wtedy obrażona i nawet nie sprawdzałam później co ciekawego oferuje. Troszkę zmieniłaś moje podejście i sprawiłaś, że zapragnęłam tego kremu, bo maseczka na pewno by mnie zapchała :/

    • Rozumiem Madziu Twoje rozterki. Wielka szkoda, że owa Pani nijak dostosowała się do Twoich wskazówek i poleciła Ci produkt, który miast zrobić Twojej skórze dobrze, mógłby wyrządzić krzywdę. Też bym się zraziła. Nic nie drażni mnie bardziej jak taki brak profesjonalizmu :/

      • Mnie właśnie też. Normalnie nie kupuje nic bez sprawdzenia składu, ale uprzedziłam ją czego szukam, więc byłam pewna, że nie dostanę alkoholu. Tonik milionów nie kosztował, ale za to mogłabym już mieć na przykład krem, a tak musiałam go oddać. Moja niecierpliwość mnie kiedyś zabije 🙂 Zamawianie online jest zdecydowanie bezpieczniejsze 🙂

        • Magda! To na konsultantkę trzeba się obrażać, nie na markę 🙂
          o!

          • Racja! Jednak dobrze rozumiem takie rozterki, bo sama nie raz zraziłam się do marki na krótszą lub dłuższą chwilę po przygodzie z nieudanym produktem. Tutaj akurat wina konsultantki, ale efekt ten sam :I

        • Dlatego ja nigdy nie polegam do końca na opinii konsultantek.. a szkoda, bo to ich praca i powinniśmy móc im 100procentowo zaufać!

  • A ja lubię blogi na których rzadko pojawia się pielęgnacja, to po pierwsze.
    Po drugie używałam – jestem na tak.

    • No to piona! Po pierwsze i po drugie! 😀

  • Magda, wiem wiem. Zdaję sobie sprawę jak mocno musiałaś się zdenerwować.
    Ja też miałam kilka takich niewypałów 🙁

    • Chyba każda z nas przez takie niewypały przechodziła.. 🙁

  • Ja tylko żałuję, że marki w żaden sposób nie sprawdzają wiedzy i umiejętności swoich konsultantek..

  • A skład już Madzia czytałaś? Pasuje Ci?

  • Uff! Jest więc nadzieja! Halleluja! 😀

    • Wiem, wiem 🙂 Potrafię być wrzodem 🙂

      • Raczej świadomą Kobietą, dobrze wiedzącą czego chce 🙂

        • W końcu wiem czego chcę 🙂 A raczej moja cera, bo bardzo dużo czasu mi to zajęło 🙂 I tyle lat trądziku, ale na szczęście jest lepiej 🙂

  • Już kiedyś pochyliłam się na tą linią! Wypróbuję na pewno. Póki co, z Clinique, świetnie radzi sobie u mnie balsam do demakijażu i maluszek dołączony do zakupów Liquid Facial Soap Extra Mild.

    • Wypróbuj. Może Ci się spodoba 🙂 Liquid Facial Soap Extra Mild też mam, ten w tubie (bo jest chyba jeszcze takie w butli z pompką?). Używam ze szczoteczką soniczną i świetnie sobie radzi 🙂