CLINIQUE Anti-Blemish Sollutions. Makijaż i pielęgnacja.

by

Okres letni, gdy słupek rtęci za oknem wskazuje wyższe temperatury, to czas gdy każda z nas zmaga się ze wzmożoną produkcją sebum i mniejszym lub większym błyskiem cery. Ten problem dotyka najmocniej posiadaczki skór mieszanych i tłustych. W takich chwilach dobry produkt matujący, który jest w stanie utrzymać w ryzach błyszczenie się skóry, jest dla nas na wagę złota. Jeśli i Ty zmagasz się z takimi rozterkami, koniecznie musisz zapoznać się z linią Anti-Blemish Sollutions od Clinique.

To linia stworzona dla osób borykających się z nadmiernym przetłuszczaniem się skóry oraz trądzikiem. To drugie to dla mnie na szczęście temat obcy i odległy, ale jako posiadaczka cery mieszanej staram się każdego dnia okiełznać błysk strefy T. W skład linii wchodzi kilka produktów, ja dziś opowiem Ci o 4 z nich i zdradzę już na wstępie, że jeden z nich jest moim absolutnym ulubieńcem.

Anti-Blemish Sollutions Cleansing Gel to żel oczyszczający, który błyskawicznie usuwa zanieczyszczenia nagromadzone na skórze w ciągu dnia. Stosowałam go zwykle ze szczoteczką soniczną Clinique >> lub Clarisonic i z obiema współpracował bez zarzutu. Delikatnie się pienił pod wpływem pulsacji i już w kilka chwil doskonale oczyszczał i odświeżał skórę. Po każdorazowym użyciu była ona gładka i miękka w dotyku. Zaczerwienienia były ukojone, pory odblokowane, cera ładnie zmatowiona. Ponadto zestaw specjalnie dobranych składników miał za zadanie przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się zmian trądzikowych i zapobiegać ich powstawaniu w przyszłości.

Anti-Blemish Sollutions Cleansing Gel Anti-Blemish Sollutions Cleansing Gel

Anti-Blemish Sollutions Clearing Gel to już dla mojej mieszanej skóry broń większego kalibru. Gęsty, nieco klejący żel, dzięki połączeniu złuszczających martwy naskórek i działających przeciwtrądzikowo składników z substancjami regulującymi produkcję sebum i zapobiegającymi podrażnieniom, zmniejsza istniejące zmiany skórne i zapobiega nawrotom schorzenia. Formuła oparta jest w dużej mierze na kwasie salicylowym. Mocno daje alkoholem po nozdrzach. W opcji na całą twarz to dla mnie zdecydowanie za duży hardcore. Mocno ściąga i napina skórę, matuje na mur beton, a przy dłuższym stosowaniu wysusza. Świetnie za to spisuje się aplikowany punktowo, w miejscach pojawiania się wyprysków. Przyspiesza proces gojenia się zmian, a jeśli zareagujesz odpowiednio wcześnie zahamuje ich rozwój. Myślę, że na cerze trądzikowej ma naprawdę szansę się wykazać.

Clinique Anti-Blemish Sollutions Clearing Gel Clinique Anti-Blemish Sollutions Clearing Gel

Anti-Blemish Sollutions BB Cream to kwintesencja wielofunkcyjnego i uniwersalnego kosmetyku, łączącego walory pielęgnacyjne i właściwości kryjące z substancjami chroniącymi skórę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Stosowałam go jesienią, zimą i wczesną wiosną, zanim zdążyłam się opalić i musiałam ze smutkiem schować go do szuflady (dlatego nie pokażę Ci go teraz na twarzy, jest o kilka tonów za jasny). Ideał dla skóry mieszanej i tłustej. Ultra lekka, beztłuszczowa formuła udoskonala wygląd skóry, nadając jej naturalnie matowe wykończenie. Błyskawicznie wyrównuje cerę, maskuje wypryski oraz przebarwienia. Pory stają się mniej widoczne, zaś skóra zyskuje wypoczęty wygląd i uczucie świeżości. Kryje średnio, ale jest tak lekki, że spokojnie możesz pozwolić sobie na warstwową aplikację albo potraktować go jako bazę dla uzyskania idealnie wyrównanego wykończenia. W magiczny sposób ‚rozmywa’ niedoskonałości zapewniając cerze niemalże nieskazitelny wygląd. Pozostawia po sobie naturalnie matowe wykończenie i przez kilka godzin od aplikacji skutecznie kontroluje poziom błyszczenia i produkcji sebum. Do tego wszystkiego ma wysoki filtr SPF 40, więc w wysokim stopniu zabezpiecza skórę przed uszkodzeniami spowodowanymi działaniem słońca.

Clinique Anti-Blemish Sollutions BB Cream Clinique Anti-Blemish Sollutions BB Cream

Anti-Blemish Sollutions Powder to mój absolutny ulubieniec. Nie tylko spośród tej gromadki, ale w ogóle mogę go zaliczyć do grona ukochanych pudrów ever. Z założenia to podkład w kompakcie, ale ja stosuję go w zależności od potrzeb, solo lub jako puder wykończeniowy. Za co tak go lubię? Przede wszystkim za to, że jest bardzo lekki i zapewnia skórze niesamowite poczucie komfortu. Tuż po nałożeniu błyskawicznie wyrównuje koloryt cery, maskując zaczerwienienia i przebarwienia. Świetnie przy tym kontroluje produkcję sebum oraz poziom błyszczenia strefy T. Po kilku godzinach zaczyna się lekko wyświecać, ale na tyle delikatnie, że nie ma potrzeby ponawiania aplikacji. Pięknie się prezentuje właściwie przez większą część dnia. Wygląda świeżo i bardzo naturalnie.

* Mój odcień zwie się 9 Neutral, ale oznaczony jest dopiskiem ‚not final shade’ i nie mam pojęcia jak ma się do odcienia finalnego, który znalazł się w sprzedaży?

Clinique Anti-Blemish Sollutions Powder Clinique Anti-Blemish Sollutions Powder

Uwielbiam ten zestaw, a z pudrem połączyła nas gorąca przyjaźń. Doceniam go szczególnie mocno latem, gdy na opalonej skórze wygląda pięknie w wydaniu solo. Od kilku tygodni używam go niemalże codziennie.

Clinique Anti Blemish Sollutions BB Cream Powder swatchesod dołu : Anti-Blemish Sollutions BB Cream Light, Anti-Blemish Sollutions Powder (9 Neutral ?)

Clinique Anti-Blemish Powder makeupAnti-Blemish Sollutions Powder