BENEFIT kolekcja do brwi

by

O tym jakie korzyści płyną z czynności jaką jest podkreślanie brwi pisałam już dziesiątki razy. Ładnie zdefiniowane dopełniają całości i dodają twarzy charakteru. Stanowią swoistą ramę, bez której nawet najpiękniejszy obraz obejść się nie może. To krok, bez którego wiele z nas nie wyobraża sobie pełnego makijażu. Jeden z moich ulubionych, bo nawet najdrobniejsza ingerencja jest w stanie zmienić rysy twarzy i podkreślić to co dla nas najistotniejsze.

Moja kolekcja produktów do brwi regularnie się powiększa. Każda nowość wzbudza wielką frajdę i ekscytację. Możesz więc sobie wyobrazić moją reakcję na pojawienie się nie jednego czy dwóch produktów, ale całej pięknej kolekcji. Nie przez przypadek stworzyła ją marka Benefit, bo rozwiązania do brwi proponuje nam już od 40 lat! Dzisiaj, mając 1700 (!) BrowBarów w 45 krajach, marka jest nie tylko wiodącym światowym autorytetem w dziedzinie pięknych brwi, ale i pracodawcą zatrudniającym najwięcej ‚brwiowych’ specjalistek.

Trzy lata temu postawili sobie wyzwanie stworzenia kolekcji kosmetyków, które w magiczny sposób rozwiążą problem za rzadkich, nierównych czy ledwie widocznych brwi. W ten sposób powstały innowacyjne formuły, specjalnie dobrane do nich aplikatory i odcienie wykluczające wpadki. Chciałoby się krzyknąć‚ yeah baby’!

Benefit Brow Collection

Ja swoje brwi zawsze wypełniam i przyciemniam. Nie pogrubiam ich szczególnie ani nie przedłużam. Nie zmieniam kształtu, podążam za tym co mam. Stawiam na produkty dające dość wyrazisty, ale nadal naturalny efekt. Szybkie i łatwe w obsłudze. Takie którymi gdy mam tylko chęć mogę bawić się nawet przez kilka minut, ale gdy się spieszę są w stanie zrobić swoją robotę w kilkanaście sekund. To one mają dopasować się do mnie, a nie ja do nich.

Spośród nowości Benefit największą moją uwagę na samym początku przykuł skośny ołówek Goof Proof Brow Pencil. Kształt dobrze mi znany i lubiany, choćby z Brow Sculptor Toma Forda >>. Dzięki woskowej formule szybko, łatwo i naturalnie podkreśla brwi, jak za sprawą magicznej różdżki. Szerszą końcówką wypełnisz brwi, podczas gdy cienką wyrysujesz odpowiedni kształt. Spiralna szczoteczka przyda Ci się do ułożenia i rozczesania włosków, a jeśli przedobrzysz szybko wyczeszesz nią nadmiar produktu.

Kredka błyskawicznie wyczarowuje idealne brwi. Pięknie je przyciemnia i wypełnia. Wyrównuje kolor i optycznie zagęszcza. Efekt końcowy jest naturalny, a jego intensywność zależy od tego na jaki odcień się zdecydujesz. Do wyboru masz ich aż 6 (1-6). Moje to #3 i #6.

Benefit Brow Collection Goof Proof Brow Pencil

Benefit Brow Collection Goof Proof Brow Pencil

Ka-BROW! to z kolei produkt, którego najbardziej się obawiałam. Koloryzująca kremowo-żelowa pomada, która nasuwa skojarzenia z farbką ABH. Farbką, która leży od wielu miesięcy w czeluściach ciemnej szuflady i wywołuje grymas na twarzy za każdym razem gdy się na nią natknę. To nie jest kosmetyk, który skradł moje serce i którym jestem w stanie zrobić sobie brwi o jakich marzę. Choć winiłam za to źle dobrany kolor (za ciemny!), to brałam też pod uwagę ewentualność, że taka formuła po prostu nie jest dla mnie.

Do Ka-BROW! podeszłam z pewną doza nieśmiałości.. Niepotrzebnie, bo okazało się, że praca tą farbką to prawdziwa przyjemność, a efekt jest dokładnie taki jak lubię. Brwi są wyraziste, precyzyjnie obrysowane i pięknie wypełnione. Intensywność możesz swobodnie budować, od naturalnej po bardziej dramatyczną. Ja zwykle nakładam jedną warstwę, przeczesuję grzebykiem z kredki Goof Proof i dokładam drugą. Jestem autentycznie zauroczona. Pomada dostępna jest w 6 odcieniach (1-6). Moja oznaczona jest numerkiem #2. 

Benefit Brow Collection Ka Brow Benefit Brow Collection Ka Brow

Gimme Brow zapewne znasz lub choćby kojarzysz. Pojawił się w ofercie Benefit już jakiś czas temu i szybko rozkochał w sobie tłumy kobiet. To magiczny żel dodający objętości. Zawiera mikrowłókna, które przyczepiają się do skóry i włosków, tworząc naturalny efekt gęstszych i bardziej wyrazistych brwi. Malutka stożkowa szczoteczka ułatwia rozprowadzenie kosmetyku, a cienka końcówka umożliwia precyzyjne nadanie kształtu. Możesz nakładać go warstwowo, tak długo aż osiągniesz poziom pełnej satysfakcji.

Jeśli kształt Twoich brwi Ci odpowiada i chcesz je tylko przyciemnić i zagęścić Gimme Brow świetnie poradzi sobie solo. Jeśli wolisz bardziej dramatyczny look albo masz większe braki między włoskami i musisz sięgnąć po broń większego kalibru, możesz użyć go w duecie z bardziej kryjącym produktem, na przykład Ka-BROW! Do wyboru masz 3 odcienie (1,3,6). Mój jest odcieniem środkowym #3.

Benefit Brow Collection Gimme Brow Benefit Brow Collection Gimme Brow

Wśród nowości znajdziesz również bazę BROWVO! conditioning primer. Formuła bogata w składniki odżywcze – keratynę i proteiny sojowe – ma za zadanie odżywić brwi, by w trakcie stosowania stały się pełniejsze i grubsze (aplikowana na noc magicznie poprawia brwi podczas snu). Może być stosowana solo lub jako baza pod kosmetyki do makijażu brwi. Troszkę usztywnia włoski, podbija intensywność koloru jaki nałożysz na wierzch i przedłuża trwałość produktu. Dostępna w postaci bezbarwnego żelu, pasuje do wszystkich brwi.

Benefit Brow Collection_Browvo Conditioning Primer Benefit Brow Collection_Browvo Conditioning Primer

Wykończenie makijażu brwi i delikatny blask zapewni Ci bezbarwny żel Ready, set, BROW!. Utrzymuje brwi w ryzach, tak by zachowały nadany im kształt. Łatwo się rozprowadza i szybko wysycha. Ma specjalnie ukształtowany spłaszczony aplikator, z krótszymi i dłuższymi ząbkami po obu stronach. Układa włoski na właściwym miejscu, nadaje kształt i utrwala.

* Mój egzemplarz był dodatkiem do gazety i nie jest pełnowymiarowym produktem (3.5 ml vs. 7 ml). Zakładam jednak, że poza rozmiarem, niczym nie różni się od wersji tradycyjnej.

Benefit Brow Collection Ready Set Brow Benefit Brow Collection Ready Set Brow Benefit Brow Collection Ready Set Brow

Bardzo udana to kolekcja. Do wyboru masz kilka produktów. To po który sięgniesz i to który usatysfakcjonuje Cię najmocniej zależy od stanu Twoich brwi i oczekiwań. Czy zależy Ci na przyciemnieniu i wypełnieniu? Czy masz większe braki i musisz dorysować brwi tam gdzie ich nie ma? Czy wolisz bardziej naturalny czy wyrazisty efekt? Wybór masz spory, na pewno znajdziesz co najmniej jeden produkt, który idealnie wpisze się w Twoje potrzeby. Moi ulubieńcy, to Goof Proof Brow Pencil i Ka-BROW!.

Benefit Brow Collection swatchesod dołu: Goof Proof Brow Pencil #3 i #6, Gimme Brow #3, Ka-BROW! #2

Benefit Brow Collection Browvo Conditioning Primer makeupBROWVO! conditioning primer

Benefit Brow Collection Gimme Brow makeupGimme Brow #3

Benefit Brow Collection Goof Proof Brow Pencil No 3 makeupGoof Proof Brow Pencil #3

Benefit Brow Collection Goof Proof Brow Pencil No 6 makeupGoof Proof Brow Pencil #6

Benefit Brow Collection Ka Brow makeupKa-BROW! #2

0
  • Kusisz i kusisz i w końcu zabiorę się chyba za te moje brwi, żeby zrobić z nimi porządek 🙂

  • Brow Pencil # 3 chyba najbardziej mi się podoba 😉

    • Mi się podoba na równi z #6. No i Ka-BROW! <3 Bałam się, że się nie dogadamy, a i kolor wydał mi się początkowo za jasny.. ale w praktyce wyszło cudnie! 🙂

  • Megly

    Ale jesteś wspaniale opalona! 🙂 Musiałam od tego zacząć. A kosmetyki z pewnością grzechu warte. Mają wspaniały design opakowań. Mam dobrane swoje ulubione kosmetyki do brwi, ale takich nowości jak dla mnie bym spróbowała. Pozdrawiam ciepło! 🙂 Megly (megly.pl)

    • Dziękuję! Pogodę na urlopie / urlopach miałam piękną! 🙂
      Brwiowe premiery zawsze mnie kuszą niesamowicie. Też mam już swoich ulubieńców, ale ciągle odkrywam coś nowego 🙂

  • Jak ja kocham tą buzię!

    Ogólnie kolekcja tych kosmetyków wygląda wspaniale – kolory są przemyślane i fajne, ale no opakowania są dla mnie mega kiczowate 🙁

    • Awwwww! :*
      Benefit zawsze potrafi zaskoczyć stylistyką opakowań 🙂

  • Widziałam tą kolekcję breżniewów jak ja to nazwałam:D ale nic nie wpadło w me łapy! Kiedyś miałam Brow Zings w dawnej odsłonie:)

    • Breżniewy! <3 Też miałam, a nawet mam nadal, starą wersję Brow Zings. Lubisz? Lubiłaś?

      • Swego czasu lubiłam:) na blogu jest nawet przedpotopowa recenzja z niezbyt lotnym zdjęciem haha:D teraz przerzuciłam się na dziwadełka i obecnie najbardziej lubię L’Oreal Brow Artist Sculpt;D

        • Ja jak się cofam do swoich starszych recenzji (i zdjęć), to aż mnie śmiech ogarnia, bo brak polotu, to mało powiedziane 😉 hyhy

          • Hehe na pewno nie było aż tak „cudacznie” jak u mnie:D Ja nadal szałowych nie robię, ale to tylko z uwagi na brak sprzętu i miejsca:P Choć jak porównać to z pierwszymi fotami to teraz mam boskie:D Ale zdjecia brwi to akurat nadal zrobić nie umiem 😛

          • Oj było Kochana, było 😉 Zdjęcia robisz super, jest ogroooooomna różnica między tym co kiedyś, a tym co teraz 🙂

          • Na szczęście ;D

          • Uffff 🙂

  • Najbardziej lubię kredki do brwi;) A Twój makijaż szalenie mi się podoba, oczęta zwłaszcza:)

    • Ja zadziwiająco mocno polubiłam się z tą pomadą. Bo to, że kreduchy przypadną mi do gustu wiedziałam od samego początku 🙂
      Dziękuję Aniu! To 3 minutowy makijaż cieniami z Benefitowej paletki Smokin’ Eyes 🙂

      • No niemożliwe że 3 -minutowy!!! Kochana dokonałaś cudu, bo wyglądasz na fotce jakbyś się malowała i ze 3 godziny;) Pięknie! Zaraz zobaczę tę paletkę;)

        • Już znalazłam, ale pisałaś o niej 4 lata temu;) Piękne kolory, też by mi pasowały:)

          • Faktycznie! Czas leci jak szalony 🙂 Już wtedy się lubiłyśmy, fajna ta paletka i cienie szybciutkie w obsłudze 🙂

        • Serio, serio 🙂 Jasny cień na 3/4 powieki, ciemny w zewnętrzny kącik, malutkie blendowanko i już 🙂

  • woooow! ale pięknie te brwi zrobiłaś – ja mam z brwiami największy problem. Lecz nie ze swoimi, bo mam na tyle gęse, że nic z nimi nie muszę robić – ale jak przychodzą klientki na makijaż to mam problem 😛 muszę dużo więcej ćwiczyć, tylko modelek za mało :P:D

    • Dziękuję! Zazdroszczę niemniej jednak pięknych gęstych brwi! Zawsze o takich marzyłam! <3

  • O, a tym razem masz coś Ty i mam to coś ja :D! Tylko waham się, czy sama używać, czy podzielić się z rodzinką… #troskliwajustyna

    • Brawo Ty! 🙂 Nie oddawaj, o nie 😉 albo zostaw sobie to co ma według Ciebie potencjał dla Twoich brwi 🙂

      • Gimmie będzie dla mnie za jasne :<. Myślę, że mogłoby skraść serce mojej babci, bo to jej tonacja. Dumam nad odżyweczką/ primerem, bo jeszcze jego posiadam. Chyba oddam się rozpuście :D!

        • Twoja Babcia robi sobie brwi? Woooow! Cudownie! Kocham takie Babcie! <3
          Mrraaaał! Oddaj się! 😀

          • No, ba! 😀 A na pewno będzie jej łatwiej z Gimmie, niż kurczę jakimiś kredkami…

          • Zdecydowanie! No chyba, że to jest hardcorowa Babcia i lubi wyzwania 😀 hihi

  • Oj tam od razu wstyd i hańba, po prostu skromnie Renatko 🙂 A lubisz podkreślać brwi czy nie musisz?

  • No proszę Cię Madziula, nie wiem co by się musiało stać żebyś tak wyglądała 🙂 Może musisz go po prostu lepiej okiełznać albo może kolor masz nieodpowiedni? Dla mnie jest fajny i ładne brewki robi 🙂 Brow Zings też lubię, ja w kwestii produktów do brwi jestem bardzo otwarta i mam wielkie serce 😀

  • Uwielbiam produkty do brwi, ale mam ich teraz tyle, że z nowymi zakupami muszę jeszcze trochę poczekać. Ale produkty Benefit na pewno wypróbuję 🙂

    • Na takie fajności nigdy nie jest za późno 🙂

      • Coś czuję, że w przypływie zakupowej euforii na pewno się skuszę. Prędzej niż się tego spodziewam. Ale na razie będę twardo przy „postanowieniu” trwać. 😀

        • Znam dobrze ten stan 😉 hihi A co Kochana najbardziej zwróciło Twoją uwagę?

          • Kredka do brwi – to już standard, uwielbiam tą z ABH, z S&G bardzo lubię, więc Benefita chętnie wypróbuję.
            Zainteresował mnie też primer i żel 🙂 Jako początek i koniec zabawy z brwiowym makijażem.
            Najmniej pomada, mam z ABH i nie potrafię się nią obsłużyć. (Zawsze wychodzą mi mocne brwi, niezależnie ile produktu nałożę, a staram się bardzo ooostrożnie z nim obchodzić. Po skończonym makijażu jak gdzieś idę to idą moje brwi…. długo, długo nic …. i dopiero cała reszta twarzy). Dlatego czuję, że tu byłoby podobnie.

          • Dobra kredka nie jest zła, ale pomadę obejrzyj mimo wszystko. Ja tej z ABH też nie umiem okiełznać! Wychodzi mi koszmar, a brwi są okropnie przerysowane :/ Tutaj jest pięknie.

            Haha! Ja mam tak z mocnymi ustami. Są one.. długo długo nic.. i potem dopiero ja! 😀

          • Może jak zobaczę ją na żywo to się przekonam, jeszcze całkowicie nie skreślam!

          • Obejrzyj sobie i podotykaj, sama ocenisz czy Ci pasuje 🙂