CHANEL Eyes Collection 2016. Makijaż #EyeCanBe

by

Kolekcje skupiające się na makijażu oczu, to kolekcje które zawsze przyciągają mój wzrok najmocniej. To właśnie ta część twarzy zawsze odgrywa pierwszoplanową rolę w moim codziennym, i nie tylko, makijażu. Możesz więc sobie tylko wyobrazić moją ekscytację na widok Eyes Collection marki Chanel. Przecież ona została dla mnie stworzona! Może dla Ciebie też? Specjalnie z myślą o podkreślaniu spojrzenia.

Chanel Eyes Collection 2016

Tusz do rzęs, to zapewne absolutne minimum na jakie decydujesz się każdego ranka. Dimension de Chanel odsłoni każdy aspekt Twoich rzęs. Przede wszystkim bajecznie je wydłuży, tak że trudno będzie Ci uwierzyć, że to Twoje rzęsy. Już za pierwszym pociągnięciem szczoteczki uzyskasz widoczny efekt. Jeśli jednak będzie Ci mało, odczekaj chwilkę i nałóż drugą warstwę. Tylko uważaj. Nowy wymiar Twoich rzęs może Cię nieco zawstydzić. Ponadto rzęsy będą delikatnie podkręcone i subtelnie pogrubione. Cienkie i elastyczne włoski szczoteczki perfekcyjnie je rozdzielą i zwiększą objętość.

Formuła Dimension de Chanel wzbogacona została w bogaty w peptydy ekstrakt z łubinu oraz oligoelementy i witaminy, aby zapewnić rzęsom odżywienie. Jakby tego było mało, mascara jest odporna na wilgoć, dzięki czemu możesz mieć pewność, że pozostanie na rzęsach do samego wieczora, nawet w największe upały. Dostępna w 3 kolorach : czerni Noir, którą widzisz u mnie, a także brązie Brun i kobalcie Cobalt.

Chanel Eyes Collection 2016 Dimension De Chanel

O palecie do brwi La Palette Sourcils de Chanel / Brow Powder Duo pisałam już kilka dni temu w poście o sposobie Chanel na piękne brwi >>. Duet pudrów dzięki którym możesz wykreować zarówno subtelny, jak i bardziej wyrazisty look. Pokazałam Ci wtedy jej ciemniejszą wersję 50 Brun, dziś możesz dodatkowo podejrzeć wersję jaśniejszą 40 Naturel.

Chanel Eyes Collection 2016 Brow Powder Duo

Brwi masz już zrobione, tusz gotowy czeka na użycie, pora więc nałożyć kolor na powieki. Może zdecydujesz się na któryś z cieni w sztyfcie Stylo Eyeshadow. Aplikowane właściwie jednym ruchem dłoni, zapewnią Ci szybki i świeży makijaż. Lekka, kremowa formuła gładko sunie po powiece i daje świetne krycie już po jednej warstwie. Nie potrzebujesz całego arsenału pędzli, wystarczy że krawędzie delikatnie rozetrzesz palcem. Po zaschnięciu cienie są nie do ruszenia.

Chanel Eyes Collection 2016 Stylo Eyeshadow

Do wyboru masz kilka kolorów. Wśród nich uniwersalne szampańskie złotko 157 Beige Doré, które wygląda świetnie zarówno na całej powiece, ale i jako rozświetlający akcent. Zewnętrzny kącik (tak jak ja w makijażu, który możesz zobaczyć na końcu wpisu) możesz podkreślić ciemną oliwkową zielenią z dodatkiem szarości 197 Vert Grisé. Z kolei przepiękny ciemny granat z niebieskim shimmerem 207 Bleu Nuit, aż się prosi o aplikację na całą powiekę. W takim wydaniu jest w stanie ukazać każde swoje oblicze.

Możesz łączyć je w dowolne zestawienia albo nosić solo. Zapewniam Cię, że taki makijaż będzie równie efektowny. Jeśli chcesz go jeszcze bardziej podkręcić i uzyskać nieco drapieżny i zmysłowy look, koniecznie dodaj kreskę.

Chanel Eyes Collection 2016 Stylo Eyeshadow

Eyes Collection to kolekcja, w której znajdziesz wszystko czego potrzebujesz by pięknie zaakcentować swoje spojrzenie. Ja bym jeszcze od siebie dołożyła jakiś szałowy eyeliner, ale ja jestem w tym temacie wiecznie nienasycona!

Chanel Eyes Collection 2016 Stylo Eyeshadow swatches

Chanel Eyes Collection 2016 Stylo Eyeshadow Beige Dore Vert Grise makeupBrow Powder Duo : 50 Brun, Stylo Eyeshadow : Beige Dore i Vert Grise, mascara Dimension de Chanel

Chanel Eyes Collection 2016 Stylo Eyeshadow_ Beige Dore Vert Grise makeup

Chanel Eyes Collection 2016 Stylo Eyeshadow Bleu Nuit makeupBrow Powder Duo : 50 Brun, Stylo Eyeshadow : Bleu Nuit, mascara Dimension de Chanel

Chanel Eyes Collection 2016 Stylo Eyeshadow Bleu Nuit makeup

1
  • Wooow Martuś jak Ci pięknie w ciemnym makijażu…

    • Dziękuję ślicznie! Takie odcienie granatu wybitnie dobrze zgrywają się z zieloną tęczówką! 🙂

      • Ach tam tęczówką… W ogóle jest pięknie! :))

  • To złotko ♥ ale Ty masz juz chyba taki podobny ciemny cień?

    • Myślisz pewnie o Sisleyowey kredce Phyto-Eye w odcieniu Marine? Również piękny granat, ale różnią się jednak odcieniem 🙂

      • Też ale masz chyba taki cień TF ?

        • To już troszkę inna bajka Justyśku. Oba piękne, ale Tomek jest ciemniejszy, bardziej podbity czernią 🙂

  • Ta niebieska kredka wygląda na Twoich powiekach oszałamiająco, i jak na nią spojrzałam na swatchu to stwierdziłam, że nie dla mnie, ale po zdjęciu ‚naocznym’ 😉 jestem zachwycona.

    • Jest obłędna! Tak czułam, od razu po otwarciu sztyftu, że drzemie w niej wielki potencjał. Intuicja mnie nie zawiodła 🙂 Uwielbiam granaty. Pięknie komponują się z zieloną tęczówką 🙂

  • Uuuuu Martuś sexi i drapieżnie – wyglądasz BOSKO <3

  • W Bleu Nuit Ci bosko <3 Slicznie wygladaja oczy podkreslone takim odcieniem granatowego <3

    • Dziękuję! :* Takie granaty pięknie podkreślają zieloną tęczówkę, dlatego bardzo mi z nimi po drodze 🙂

  • Wiesz, ze mi kilka razy zdarzylo sie zapomniec o tuszu do rzes?;) bylam pomalowana, ale czegos mi brakowalo…no i to byl tusz:D

    • O patrz, a myślałam że to jest niemożliwe 😀

      • Ja tak miałam ze 3 razy, za każdym razem musiałam się mocno przyjrzeć sobie, bo coś mi nie grało i nie wiedziałam co to…;)
        Ale to chyba na plus – wychodzi na to, że moje rzęsy same z siebie są niczego sobie:D

        • Oczywiście, nie ma co tu płakać czy rozpaczać. Tylko można pozazdrościć 😀

  • Marti, wyglądasz bajecznie w tych wszystkich wydaniach! Sama nie wiem, która wersja podoba mi się najbardziej!
    Ostatnio polubiłam cienie w takiej formie. Mam jeden taki, ale z Korres, który jest jak dla mnie idealny 🙂 Maskara kusi bardzo, skoro wydłuża i podkręca 🙂

    • Dziękuję Justynko! :* Wszystkie trzy odcienie są fajne, ale ja mam zawsze słabość do takich granatów <3
      A tusz jest mistrzem. Wydłuża jak wariat. Nawet nie wiedziałam, że moje rzęsy mają taki potencjał! 🙂

      • Marti, twoje rzęsy to nawet bez tuszu są cudne 🙂 Natomiast podkręcić takie proste jak moje – to dopiero wyzwanie

        • Justynko, były. To zdecydowanie czas przeszły 😉

  • Woooow! Ale ten granat ‚robi robotę’. Cudowny efekt!

  • Nieziemskie makijaże:) Pięknie Ci we wszystkim:)

  • kochana Chanel… i skusiłam się, prześliczny, cudowny Burn Chatain – cień kredce już jest w mojej kosmetycznej kolekcji. Nie prezentujesz go tu ale… wspomnam, bo i kolor i konsystencja bajeczne… zdradziłam MACa… ale nie żałuję, Chanel ma w sobie coś niesamowitego, kolory nie tak oczywiste i tak cudownie wpasowujące się w kolor skóry, i na każdym inaczej wygląda.. do tego pomadka 162 pensive i… nic więcej nie trzeba 🙂 rozkochałaś mnie w Chanel i teraz nie potrafię cieszyć się czym innym… ech… jedyny problem to cena.

    • Kochana, znam ie cienie w kredce i uważam, że są fantastyczne! <3 Tego Twojego koloru akurat nie znam, ale każdy jeden który mam jest świetny! Twój duecik prezentuje się pięknie na zdjęciach i wcale się nie dziwię, że się zakochałaś. Ja dla Chanel tracę głowę! <3

      • to az … nieprzyzwoite… 🙂 mój kolor to mieniąca się oliwka z dodatkiem złota i miedzi, na bazie drzewnego brązu, zależnie od kąta padania światła różny, bardziej lub mniej się połyskujący, cudownie podkreśla i ożywia piwny kolor oczu.

        • Im bardziej nieprzywoite, tym bardziej pociągające 😉