BURBERRY Cat Lashes mascara

by

Czy może być lepsza nazwa dla tuszu do rzęs jak Cat Lashes? Trafiona w samo sedno! Każda z nas marzy przecież o pięknych rzęsach i efekcie ‚kociego oka’. Marka Burberry tak właśnie nazwała swoje najmłodsze dziecko. Wielozadaniowy tusz do rzęs, który ma za zadanie podkreślić i ‚otworzyć’ oko.

Burberry Cat Lashes Mascara

Cały sekret dobrej mascary tkwi w formule i szczoteczce. W Cat Lashes postawiono na szczoteczkę syntetyczną, wykonaną z elastycznego polimeru (wygina się we wszystkie strony), uformowaną w kształt klepsydry. Dobrze otula rzęsy, wydłuża i oddziela, sprawiając że pokryte są tuszem od nasady aż po same końce. Krótkie włoski nanoszą formułę pogrubiając rzęsy, podczas gdy dłuższe włoski je rozdzielają i podkręcają, zapobiegając sklejeniu i obciążeniu. Zakończenie szczoteczki w kształcie stożka pozwala na dobre ‚wyciągnięcie’ rzęs w zewnętrznym kąciku oka, tworząc w ten sposób efekt ‚kociego oka’.

Burberry Cat Lashes Mascara

Sama formuła jest lekka i właściwie idealna już od pierwszego malowania. Pokrywa równomiernie rzęsy i pozostawia je miękkie i elastyczne.

Rzęsy ubrane w Cat Lashes są ładnie podkreślone i wymodelowane. Idealnie rozdzielone, wydłużone, delikatnie pogrubione i pięknie podkręcone. Tak jak lubię.

Burberry Cat Lashes Mascara

Mascara dostępna będzie w 3 kolorach – moim Jet Black No.01Chestnut Brown No.02 oraz Midnight Blonde No.03. Znajdziesz ją w perfumerii Sephora Arkadia oraz na www.sephora.pl od 22 sierpnia.

Burberry Cat Lashes Mascara makeup

0
  • Pięknie wydłuża!

  • Pięknie podkreśla rzęsy! Zakochałam się w designie opakowania <3

    • Ja też jestem zauroczona wyglądem opakowań. Lubię taki elegancki, nieco klasyczny na swój sposób minimalizm.

  • Ładny efekt taki jak lubię. Mocno ale bez przesady 🙂

    • Dokładnie Aguś. Ja też taki bardzo lubię. To zaraz po Dimension de Chanel najlepszy tusz ostatnich tygodni (może nawet miesięcy).

      • Uuuuu zaintrygowałaś mnie. Również Chanelkiem
        A mam pytanie z innej beczki. Czytałam Twój post o kosmetyka TF i kolor 02 podkładu o przedłużonej trwałości nie jest zbyt jasny dla Ciebie?

        • Chanelej jest absolutnie boski! Robi boski wachlarz rzęs! <3
          Aguś, teraz zdecydowanie za jasny. Jak jestem bladzioch to jest ok 🙂

          • A jak byś go porównała do Stara 020 Diora, bo ten akurat mam….

          • Jest chyba ciut ciemniejszy, ale najlepiej przypomnij mi w przyszłym tyg, jak wrócę do IRL, to cyknę Ci fotę, bo też mam tego Diorka 😉

          • Ok. Diorka mam i będzie dla mnie wyznacznikiem porównawczym 🙂

  • Jakie piękne rzęsy! Chcę ją! Czy łzy też wytrzymuje? Bo moje dwie spływają razem z nimi 😉 Wczoraj zamówiłam krem BB tej marki, mam nadzieję, że trafiłam w kolor 🙂

    • Dorotko, przyznam że jeszcze (na szczęście) nie miałam powodu by w niej płakać, ale często łzawi mi lewe oko (tylko lewe!) i nic się z tuszem w takich chwilach nie dzieje 🙂

      • Właśnie o to łzawienie mi Martuś chodzi. Jesienią czy zimą często wiatr czy zimno, albo ostre światło w sklepach powodują u mnie łzawienie. 🙂 Sisley sobie z tym radził, MAC na przykład spływa 🙂

        • Aaaa, no to radzi sobie, nia zanotowałam żadnych nieprzyjemnych szaleństw 😉

          • Całe szczęście, a popłakać się można też w kinie na wzruszającym filmie ;))

          • Oczywiście! 🙂

  • Twoje oczy zawsze są takie kociaczkowe, ale teraz to już są obłędnie kocie:)
    Genialny jest ten tusz, efekty są cudowne i nawet moje delikatne rzęski dzięki niemu w końcu wyglądają jak należy;)

  • Joanna K

    Jakie piękne rzęsy! 🙂

  • Mrauuu! 😉 Kociakowo to coś dla mnie i chętnie widzialabym ją u siebie, bardzo polubiłam bazę Burberry 🙂

    • Jest naprawdę fajna i robi takie rzęsy jakie większość z nas chyba lubi 🙂

  • Megly

    Już dla samego opakowania bym ją kupiła 🙂 Choć efekt na rzęsach jest oszałamiający – rzęsy jak firanki dosłownie. Pięknie 🙂 Póki co z Burberry mam tylko kosmetyczkę 😉 Pozdrawiam serdecznie 🙂 Megly (megly.pl)

    • Od czegoś trzeba zacząć 😉 Dobry tusz to podstawa, a skoro ma już gdzie zamieszkać, to już pełnia szczęścia niemależe 🙂

  • Że kocia – czyli coś dla mnie XD Na Twoich rzęsach wygląda bardzo ładnie i szczerze mam ochotę ją wypróbować – w sumie tak czaję się na nowy tusz do testów 🙂

    • A widzisz. To podsuwam Ci taką miłą dla oka propozycję 😀

  • wow! naprawde sie super prezentuje <3 slicznie wyglada, az sie sama na nia skusze :***
    Buziole :*****

    • Jest naprawdę fajna. Obejrzyj też koniecznie tę nową Dimension de Chanel. Daje jeszcze lepszy efekt. Obecnie moja ulubiona 🙂 :*

      • Renata Fiuk-Kuszka

        Na moich rzesach w ogole nowa chanelka sie nie sprawdzila.. Niestety 🙁 moje to lubia albo grube szczoty ale silikonowe z dlugimi wypustkami 🙂

        • Szkoda, bo u mnie już jedna warstwa robi czary mary, a po drugiej mam rzęsy pięknie zagęszczone i wydłużone.
          A jaka jest Twoją ulubioną?

          • Renata Fiuk-Kuszka

            Teraz lubilam sie dlugo z Estee Infinite 🙂
            Wczesniej z Clinique High Impact extreme :)ale np. Literkowy Mac mi juz nie pasuje , skleja rzesy
            Ale Burberry chyba wyprobuje 🙂

          • Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców, ale znam dobrze literkowego MACa i on z kolei przez dłuuugi czas był moim absolutnym numerem jeden (był, bo dawno go nie używałam.. podejrzewam jednak, że nasza miłość przetrwała ;)). Choć była to relacja z kategorii ‚love and hate’. Z początku koszmar nad koszmary. Klnęłam na niego przy każdym użyciu. Z czasem jednak jak dojrzał robił takie cuda, że szok! Zużyłam 3 opakowania i mam jeszcze jedno w zapasie. Przypomniałaś mi o nim 🙂

            PS: podrzucam fotę jak pięknie u mnie wydłużał i rozdzielał rzęsiory 🙂

  • Szczoteczka wygląda dobrze, widziałam go na jednym z blogów i myslalm, ze jej grzebyki sa krótsze, teraz widze i ze z moimi rzesami by sobie poradziły 🙂

    • Te środkowe są krótsze od zewnętrznych, ale nie są ekstremalnie krótkie. Powinny sobie poradzić nawet z krótkimi rzęsami 🙂

  • Śliczny efekt 🙂

  • No no, bardzo mi się podoba efekt. Uwielbiam opakowania Burberry, więc na myśl o tym, że miałabym sobie sprawić taki tusz, moje rzęsy piszczą z zachwytu 😛

    • Na pewno by piszczały jak zwariowane 😀

  • Przepiękne opakowanie *.* Efekt na rzęsach też jest świetny, ciekawa jestem jak poradziłby sobie z moimi lichymi rzęsami 🙂

    • Myślę, że ma potencjał i nawet bardziej liche rzęsy od moich byłby w stanie szybciutko okiełznać 🙂