Szczoteczka soniczna CLINIQUE. Sonic System Purifying Cleansing Brush.

by

Szczoteczki soniczne już na stałe wpisały się w pielęgnacyjny rytuał wielu z nas. Sama na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie, by miało ich nie być. To swoista rewolucja. Poprawiły stan mojej skóry i zmieniły podejście do samego procesu oczyszczania. Stosuję je od ponad 1.5 roku. Zaczęło się od Clarisonic, do której jakiś czas później dołączyła szczoteczka Clinique. Używam jej z równie wielką przyjemnością.

Clinique Sonic System Purifying Cleansing Brush

Szczoteczka Clinique została zaprojektowana jako dopełnienie przełomowego w swojej skuteczności Systemu Pielęgnacji Skóry 3 Kroki. Stanowi świetny duet z mydłem do twarzy Foaming Sonic Facial Soap, ale stosowałam ją również z Anti-Blemish Solutions Cleansing Gel, czyścikiem Estee Lauder czy Shiseido. Warunek jest jeden, kosmetyk musi się pienić.

Szczoteczka, podobnie jak Clarisonic, posiada wymienne końcówki, które możemy dopasować do potrzeb naszej skóry. Ta którą widzicie na zdjęciu jest najbardziej klasyczną. Dwa różne rodzaje zaokrąglonego włosia odpowiadają za łagodne dla skóry, wyjątkowo skuteczne działanie oczyszczające. Bladozielona, zaokrąglona końcówka składa się z twardszego, krótszego włosia, które umożliwia większą wygodę i skuteczność oczyszczania obszarów charakteryzujących się większą aktywnością gruczołów łojowych i narażonych na zatykanie się porów, takich jak strefa T. W głównej części szczoteczki znajduje się bardziej miękkie, białe włosie, przeznaczone do oczyszczania rozleglejszych obszarów twarzy o delikatniejszej skórze.

Clinique Sonic System Purifying Cleansing Brush

Przy pomocy białego włosia delikatnie masujemy skórę na czole, nosie i brodzie. Następnie oczyszczamy skórę strefy T przesuwając zieloną końcówką w górę i w dół. Nie ma potrzeby mocnego dociskania – wystarczy gładko przesuwać szczoteczką po skórze. Szczoteczka automatycznie wyłącza się po 30 sekundach. Jeśli Wam mało, możecie włączyć ją ponownie na kolejne 30 sek.

Clinique Sonic System Purifying Cleansing Brush Clinique Sonic System Purifying Cleansing Brush

Clinique Sonic System Purifying Cleansing Brush

Gdy się rozładuje wystarczy postawić ją na specjalnej stacji dokującej i podpiąć do USB. Pełen czas ładowania baterii wynosi 24 godziny. Lampka LED na rączce szczoteczki zaświeci się na pomarańczowo w trakcie ładowania oraz na zielono, kiedy bateria będzie w pełni naładowana.

CliniqueBrush

Sam proces oczyszczania jest bardzo przyjemny. Włosie jest delikatne, nie drapie skóry ani jej nie podrażnia. Kształt główki ułatwia dotarcie do bardziej newralgicznych miejsc, w okolice nosa. Skóra po  każdorazowym zabiegu jest rewelacyjnie oczyszczona i wygładzona w dotyku. Lepiej przyjmuje pielęgnację. Wygląda zdrowiej i bardziej promiennie. Regularne stosowanie wpływa na jej ogólny stan i co mnie najbardziej zachwyca ogranicza przetłuszczanie.

Clinique Sonic System Purifying Cleansing Brush

Myślę, że pokuszę się wkrótce o wpis z porównaniem szczoteczek sonicznych które mam, ale już dziś gorąco Wam Sonic System Purifying Cleansing Brush polecam. To chyba jedna z tańszych szczoteczek sonicznych dostępnych na rynku, równie dobra i skuteczna jak pozostałe.

* Moja wersja szczoteczki pokryta jest grochami i była dostępna w edycji limitowanej w zeszłym roku. Poza tym drobiazgiem niczym nie różni się od szczoteczki dostępnej w stałej ofercie.

0
  • Ale sympatyczne kropy:) fajnie, że tańsza, a też spoczko:) Ja mam Lunę, szczotę z Rosska i myjkę z rosska. Najbardziej lubię Lunę.

    • Dokładnie. Fajna alternatywa dla tych nieco droższych, a jakością od nich nie odbiega 🙂

  • właśnie chciałam pisać, że groszki słodkie, a to limitka 😀 no ale jak działa dobrze to najważniejsze. A i chętnie przeczytam takie porównanie, bo kiedyś bardzo bym się chciała zaopatrzyć w taką szczotę 🙂

    • Niestety. A szkoda 🙁 Najważniejsze jednak tak jak mówisz, działanie. Czy z kropami, czy bez 🙂

  • Joyofjelly

    Oj chętnie porównanie przeczytam bo zanoszę się na szczoteczkę już z pół roku i powiem szczerze nie kosztują mało więc chce wydać dobrze wypłatę ;). Ale śliczne są te grochy.

    • Postaram się w wolnej chwili zebrać myśli i stworzyć jakieś małe porównanie 🙂

  • Ale sliczne te grochy! Ja nie uzywam tych szczotczek do oczyszczania, ale mam coraz wieksza ochote na zakup jakijs!

    • Grochy rządzą! 🙂 Żałuję, że ta wersja nie jest dostępna w stałej ofercie, bo nie tylko świetnie się spisuje, ale i wyjątkowo cieszy oko 🙂

  • Myślę o tych szczotkach od kiedy przy narzekaniu na Foreo pisałaś, że one się u Ciebie spisują 🙂 Czytałam mnóstwo recenzji i nie wiem co wybrać 🙂 Ostatnio widziałam taki zestaw z Brauna i Pulsaderm czy Clinique właśnie i nie wiem co wybrać 🙂

    • Ja mam Foreo, Clarisonic i Clinique. Każdą jedną lubię, choć największy sentyment mam do Clarisonic, bo to moja pierwsza była i od niej się wszystko zaczęło 🙂 Clinique jest równie fajna, a przy tym jednak tańsza, więc to dobra alternatywa można powiedzieć 🙂

  • Martulka jestes <3 <3 <3 <3 radocha :******
    szczoteczka wglada przeslodko! wlasnie przez te kropy :)))
    ja mam Clarisonic i bez nie ma mowy!
    buziole :******

    • Jestem Kochana! Choć czasu też ostatnio za dużo nie mam i doby mi zaczyna brakować 🙁
      Taaaak. Kropy są boskie! Szkoda, że nie są dostępne w stałej ofercie!
      Buziaki! :*

      • Ojej biedaku ty moj 🙁
        Cały urok tej szczoteczki to krooooooopy hihi
        Buziole :-******

        • A ciekawe jakby sobie na tej gładkiej dostępnej w stałej ofercie jakimiś kolorowymi markerami domalować? Taka personalizacja, jedyna w swoim rodzaju 😀

  • Megly

    Nie mam takiej (lub podobnej szczoteczki). Jakoś nie wpisała się ona do mojej codziennej pielęgnacji. Nie wiem sama czemu. Ta konkretna by mnie urzekła z miejsca. Kropkowany design jest przeuroczy 🙂 Pozdrawiam 🙂 Megly (megly.pl)

    • Być może nie masz takiej potrzeby, albo nie odkryłaś jeszcze ile korzyści z regularnego stosowania może płynąć dla skóry. Wszystko przed Tobą 🙂

  • Renata A.

    Bardzo bym chciała ja w końcu kupić ale zawsze wypadają inne potrzeby.

    • Gorąco polecam Renatko. Może kiedyś jakaś inna potrzeba nie stanie Ci na przeszkodzie 🙂

  • Wszystko więc przed Tobą Moja Droga! 🙂

  • Oliśka Ł.

    Mam szczoteczkę od Clarisonic. I szczerze mówiąc jest to jedna z moich lepszych kosmetycznych inwestycji. 🙂
    Ale ta od Clinique jest przeurocza i jej design bardziej do mnie przemawia. Ale póki ta od Clarisonic jest na chodzie nie mam potrzeby kupowania kolejnej szczoteczki. 🙂
    Choć te słodkie groszki kuszą, oj kuszą…

    • Clarisonic była moją pierwszą szczoteczką soniczną, którą kupiłam gdy moja cera była w kiepskim stanie i pokładałam w niej całe nadzieje na jakąkolwiek poprawę. Dałą radę. Jest świetna! Mam do niej ogromny sentyment 🙂

      • Oliśka Ł.

        Oj tak, ja też zauważyłam dużą poprawę cery przy systematycznym używaniu szczoteczki. 🙂 cera bardziej oczyszczona -> mniej niespodzianek

        • Dokładnie. Z regularnego stosowania wynikają dla cery same plusy 🙂