CHANEL Hydra Beauty. Nowości na wiosnę 2016.

by

Przemęczenie, stres, zmiany temperatur, klimatyzacja, to tylko kilka z licznych czynników, które mają niekorzystny wpływ na naszą skórę. Wysuszają ją, sprawiają że staje się matowa, ziemista, ma nierówną teksturę i widoczne pory. Stopniowo traci też swój blask. Potrzebujemy wielofunkcyjnego cudownego produktu, który ułatwi i uprzyjemni życie. Przywróci skórze nawilżenie i naturalne piękno. Jak czarodziejska różdżka.

Takiej magii wśród kosmetyków marki Chanel nie brakuje. Jest kultowa seria Hydra Beauty, której zadaniem jest pobudzenie i ochrona procesów cyrkulacji wody, uzupełnianie jej zasobów w głębi skóry i pełna koncentracja na dwóch fundamentalnych potrzebach: nawilżeniu i ochronie. W zeszłym roku wzbogacona o genialne kropelkowe serum do twarzy Hydra Beauty Micro Serum >>, w tym roku uzupełniona o kolejne 3 produkty – lotion, żel pod oczy i balsam do twarzy.

W samym sercu formuły znajdziemy dwa, charakterystyczne dla linii Hydra Beauty, niezwykłe składniki aktywne – Kamelię (Camelia Alba PFA), która podnosi poziom nawilżenia i utrzymuje je na optymalnym dla skóry poziomie oraz ekstrakt z Niebieskiego Imbiru z Madagaskaru (Blue Ginger PFA), który znany ze swoich antyoksydacyjnych właściwości, chroni skórę przed wolnymi rodnikami i wspomaga system obronny komórek.

Chanel Hydra Beauty 2016

Lotionem Hydra Beauty Lotion Very Moist, marka Chanel daje początek nowej generacji tonerów, zainspirowanych wysokimi standardami i technikami pielęgnacji jakimi kierują się kobiety w Azji. Jego sekretem jest unikalna formuła, opracowana z wysoką precyzją przez francuskich i japońskich ekspertów marki. Dostosowana do indywidualnych potrzeb, perfekcyjnie pasująca do skóry. To pierwszy krok w naszej codziennej pielęgnacyjnej rutynie. Przywraca równowagę skóry i wzmacnia jej obronną barierę. Penetruje naskórek i uwalnia w nim aktywne składniki. Eksperci Chanel stworzyli magnetyczny wodny kompleks, którego działanie można przyrównać do magnesu. Przyciąga i utrzymuje molekuły wody w głębszych warstwach skóry, przez co łączą się z nią w naturalny sposób, dając intensywne nawilżenie. Są też nośnikiem składników aktywnych, ich działanie zwiększa zdolność do wnikania w skórę kluczowych składników całej serii Hydra Beauty – Kamelii i Niebieskiego Imbiru.

Chanel Hydra Beauty 2016

Lotion ma konsystencję lekko wodnistego żelu. Nakładam go zawsze rano i wieczorem na uprzednio oczyszczoną twarz. Nanoszę palcami i delikatnie rozprowadzam. Wchłania się natychmiast. Pozostawia po sobie niesamowite uczucie świeżości i komfortu. Genialnie spisuje się podczas upałów. Nałożenie go na rozgrzaną słońcem skórę przynosi jej niesamowitą ulgę i ukojenie. Skóra po aplikacji jest wygładzona i ukojona. Wygląda bardziej promiennie. Jest nawilżona (10 minut po aplikacji poziom nawilżenia zwiększa się o ponad 50%), uelastyczniona i zmiękczona. Gotowa na kolejne pielęgnacyjne kroki i czerpanie z nich dla siebie samych korzyści.

Chanel Hydra Beauty 2016

Chanel Hydra Beauty 2016

Żelem pod oczy Hydra Beauty Micro Gel Yeux Chanel otwiera nowy rozdział w bajce, która zaczęła się w zeszłym roku. Delikatna okolica oczu wymaga specjalnej opieki, aby zredukować do minimum wygląd pierwszych oznak starzenia. By to zapewnić, żel mieści w sobie mieszankę skoncentrowanych aktywnych składników z ich nawilżającymi i antyoksydacyjnymi właściwościami, które walczą z wolnymi rodnikami, uelastyczniają, wspomagają regenerację, zmniejszają cienie i obrzęki. Dodatkowo stymulują drenaż i mikrocyrkulację.

Chanel Hydra Beauty 2016

Podobnie jak serum do twarzy Hydra Beauty Micro Serum >>, żel pod oczy oferuje unikalną formułę i wzmocnione działanie nawilżające i rozświetlające. Jego technologia łączy ze sobą dwa płyny, formując z nich wypełnione aktywnymi składnikami mikrokropelki. Zapewniają one unikalne sensoryczne doznania, wynikające z uczucia niebywałej świeżości i delikatności. Tworzą wespół lekko wodnistą, żelową konsystencję, która wchłania się ekspresowo. Znów się powtórzę, ale wyobraźcie sobie.. lato.. słońce.. rozgrzana skóra.. i on.. taki lekki.. wilgotny.. chłodzący.. bajka! Mikrokropelki Camelii idealnie wtapiają się w skórę zapewniając jej błyskawiczne nawilżenie i wygładzenie. Drobne linie są lekko wypełnione, a skóra delikatnie rozjaśniona. Żel rano odświeża, a wieczorem dba, by rano skóra wyglądała na wypoczętą. W przeciwieństwie do pozostałych produktów z linii Hydra Beauty, jest bezzapachowy. Idealnie więc zda egzamin u wrażliwców.

Chanel Hydra Beauty 2016

Chanel Hydra Beauty 2016

Dopełnieniem tej dwójki jest balsam Hydra Beauty Flash. Formuła specjalnie zaprojektowana dla potrzebującej skóry. Oferuje natychmiastową, wizualną poprawę, zmniejsza widoczność drobnych linii, porów i dostarcza niespotykanego blasku. To swoisty błyskawiczny balsam korygujący. Może być stosowany zawsze gdy skóra tego potrzebuje, jako codzienna rutynowa pielęgnacja albo kiedykolwiek w ciągu dnia, by wzmocnić naturalny blask skóry.

Chanel Hydra Beauty 2016

Idealnie wnika i się wtapia. Jedwabista i delikatna konsystencja natychmiast się wchłania, dając efekt aksamitnej w dotyku skóry. Pomimo swojej niebywałej lekkości, bardzo dobrze nawilża (10 minut po aplikacji poziom nawilżenia wzrasta o 60%). Nie przyspiesza wydzielania się sebum. Trzyma strefę T w ryzach. Jest też doskonałą bazą pod makijaż. Wysoce skoncentrowana w nawilżające składniki formuła, daje natychmiastowe uczucie komfortu, wizualnie redukuje wszelkie niedoskonałości i wygładza. Dodatkowo dzięki połączeniu zmiękczających pudrów i perłowych cząsteczek udoskonala i rozświetla cerę.  Jej powierzchnia jest bardziej jednolita i ma wyrównaną strukturę. Balsam spakowany jest w praktyczną, poręczną tubkę. Jestem pewna, że niejedna z nas z nieukrywaną przyjemnością spakuje ją do letniej / wyjazdowej / wakacyjnej kosmetyczki.

Chanel Hydra Beauty 2016

Chanel Hydra Beauty 2016

Hydra Beauty to linia silnie nawilżająca. Uwielbiana przez kobiety nie tylko w okresie wiosenno-letnim, choć mnie wyjątkowo właśnie w tym czasie do niej ciągnie. Jest idealna do regeneracji i odnowy poszarzałej po zimie skóry. Formuły kosmetyków są świeże, lekkie i niebywale komfortowe, a ja sobie te cechy mocno cenię, szczególnie gdy za oknem zaczyna robić się coraz cieplej.

Warto też wspomnieć o bajecznym zapachu, jakim charakteryzuje się cała seria Hydra Beauty (poza bezzapachowym żelem pod oczy). Świeży, kwiatowy, bardzo luksusowy. Można się rozmarzyć..

0
  • Chanel to nie moja półka ale tak fajnie pomarzyć i popatrzeć ;D

    • Oczywiście. Warto marzyć i śnić 🙂

  • A z Hydra Serum bardzo się polubiłam, wiec bardzo możliwe, ze i te nowe produkty przypadłyby mojej skórze do gustu 🙂

    • Myślę, że przypadłyby Ci do gustu jak najbardziej. Szczególnie, że towarzyszy im piękny zapach, a Ty takie lubisz 🙂

  • Chce wszystko!!!! 😀 😀 😀 Pieknie sie prezentuje ta seria!

    • Piękna z nich gromadka, prawda?! 🙂

  • Kusisz kochana, mam ochotę zrobić jakiś skok na bank 😀

    • Nie dziwię się. Ta linia jest niebywale kusząca 🙂

  • Renata A.

    Zapach tej linii jest Obłędny ☺mam teraz próbkę żelu pod oczy (no właśnie nie pachnie) i zastanawiam się nad kupnem, lotion natomiast mam sisley wie póki co nie potrzebuje, al e ten fluid może może ☺

    • Taaaak! Mogłabym się myziać po kilka razy dziennie. Czysta przyjemność! 🙂

  • Ostatnio kupilam sobie serum z tej serii i krem La Solution 10 wpadl mi wczoraj do koszyczka ;D
    mialam zly dzien, wiec trzeba bylo sobie humor zakupami poprawic ;D
    krem pod oczy zamierzam tez kupic 🙂 na razie mam krem Clinique Smart Custom i jestem nim zachwycona! pierwszy krem Clinique pod oczy , który mnie tak zachwycil <3 <3
    Piekne i estetyczne zdjecia Martulku :*****
    buziole i sciskam Cie <3

    • Serum jest boskie! Formuła bajeczna, leciutka, idealna na ciepłe miesiące. I ten zapach <3 La Solution też fajny. Choć bez zapachu 🙂
      Oczywiście, ja też często w ten właśnie sposób poprawiam sobie nastrój. Zawsze działa! 😀
      Dziękuję Karolciu :* Miłego dzionka! <3

  • Ach, no więc się właśnie rozmarzyłam:) Na temat tych wspaniałości, które pokazujesz:)
    Nawilżenie ważna rzecz i ja też staram się dbać o nie, aby cera była ładna od rana do wieczora:)

    • Przy tej serii naprawdę można się rozmarzyć. Pachnie obłędnie i do tego robi dobrze skórze 🙂 Przyjemności dla ducha i ciała 🙂

  • Megly

    Ten żel pod oczy by mi się przydał. Lubię taką konsystencję. Delikatny produkt, a działanie na najwyższym poziomie. A mój Shiseido Benefiance właśnie się kończy 🙁 Pozdrawiam serdecznie. Miłego weekendu życzę 🙂 Megly (megly.pl)

    • Dokładnie taki właśnie jest. Latem takie konsystencje spisują się doskonale! 🙂

  • Joanna K

    To się nazywa porządna pielęgnacja 🙂

  • Aż jestem ciekawa tego lotionu. Używam namiętnie różnych z Japonii i póki co moje doświadczenie z odpowiednikami na rynek europejski i amerykański mówi, że to pewnie nie ma nic wspólnego z lotionami, które znam. Nie mniej jednak może być to dość ciekawy kosmetyk. Żel pod oczy również mnie zaintrygował. Ostatnio próbowałam jednak z Sisley’a i okazało się, że nie dla mnie. Mimo to, chętnie na nie zerknę przy okazji 🙂

    • Ja bardzo polubiłam ten krok w pielęgnacji (wcześniej chyba nigdy nie nakładałam lotionu na twarz dłońmi, zawsze wacikiem.. spora więc to dla mnie odmiana :)), choć nie mam porównania z azjatykami, bo jak wiesz nie ciągnie mnie do nich nic a nic. A z Sisley co konkretnie Kasiu próbowałaś? I czemu Ci nie podeszło?

      • Widzisz, lotiony w azjatyckiej pielęgnacji są dla mnie krokiem, który raz mi wychodzi na dobre, a raz go nie znoszę – dużo zależy od kosmetyku i marki jak zwykle 🙂 Nie mniej jednak nie widziałam u nas na rynku nic zbliżonego do faktycznych lotionów 🙂 Dlatego jestem bardzo ciekawa, jak wygląda ten z Chanel 🙂
        Próbowałam krem pod oczy Baume Efficace Contour des Yeux et des Lèvres i powiem Ci, że mimo zachwytów Pani z Sisley’a, ja zachwycona nie byłam. Szukałam żelu pod oczy dobrego pod makijaż. Nie zawsze tłustszy krem u mnie się sprawdza i chciałam coś żelowego na lato – wiesz, u mnie w pracy temperatura nie jednokrotnie jest 7-10 stopni wyższa niż na zewnątrz XD Niestety ile bym nie nałożyła, miałam stałe wrażenie, jakbym kremu nie używała wcale 😐 Domyślam się, że może moja skóra wpijała wszystko, ale nie udało mi się dojść do stopnia, gdzie po nałożeniu nie czułabym ściągnięcia skóry 😐

        • Ja myślę, że to co na naszym rynku może być tworzone na wzór czy też być skutkiem mniejszej lub większej inspiracji, ale dokładnie takie samo nigdy nie będzie. Z Europejek Azjatek nikt nie zrobi 🙂

          Kurcze, akurat go nie znam, więc trudno mi cokolwiek na jego temat powiedzieć. Niemniej jednak pielęgnację Sisley uwielbiam i mogłabym się nią myziać od stóp do głów 🙂 Szkoda, że ten krem pod oczy się u Ciebie nie sprawdził. Nie zniechęcaj się jednak 🙂

          • Masz rację 🙂

            Wiem, że lubisz Sisley’a – w końcu czytam Cię regularnie, choć rzadko się odzywałam ostatnio 🙂 Postaram się nie zniechęcać, choć dziwne to było 🙂

          • Spróbuj coś innego, z czystej choćby ciekawości, może bardziej Ci przypasuje i sama zobaczysz jakie z Sisleyowych kosmetyków cudeńka. Może z tym jednym miałaś akurat pecha? 🙂

          • Bardzo możliwe i myślę, że skorzystam z Twojej rady 🙂

          • Gorąco Kasieńko polecam 🙂

  • Jejku, no kiedyś na pewno się skuszę na tego Szanela, bo mi sumienie nie da spokojnie spać :D! Ale na razie… No na razie nie kupię, bo widzę potencjał w kosmetykach tańszych. A ja nie lubię przepłacać.

    • Rozumiem Justynko. Niemniej jednak gorąco polecam, bo Hydra Beauty cudownie nawilża, obłędnie pachnie i używanie jej to czysta dla duszy i ciała przyjemność 🙂

  • Nawilżanie jest u mnie podstawą codziennej pielęgnacji, zwłaszcza że od około roku moja skóra z typowej mieszanej zaczęła mieć skłonności do przesuszeń.
    Zaciekawił mnie balsam Hydra Beauty Flash ze względu na zmniejszenie widoczności drobnych linii, porów i … tych rozświetlających drobinek;).

    • Ja też uwielbiam się nawilżać. Każda skóra tego potrzebuje, nawet tłusta.. choć wiadomo, że tym skłonnym do przesuszeń daje największą ulgę 🙂 Balsam jest ‚dziwny’, w jak najlepszym tego słowa znaczeniu. Niby nawilża, ja stosuję go jak klasyczny krem, ale ma w sobie malutkie drobinki, które subtelnie rozświetlają i nieco jakby rozmywają / blurują powierzchnię skóry. Takie trochę czary mary 🙂

  • W tej serii najbardziej podoba mi się kolor opakowań:) Może kiedyś któryś zamieszka na mojej twarzy bo ja wciąż jeszcze bez Szanelków jakichkolwiek!:D

    • Kochana, jak poznasz zapach tej serii, to nie tylko opakowania Ci się będą podobać.. o działaniu nie wspomnę 🙂

      • Ja generalnie wolę bez… zapachu 😀 no ale jak jest taki absolutnie wyjątkowy, do zakochania to wtedy dopuszczam 😀

        • Jeeeeest! Mogłabym trzymać nosa w opakowaniu przez cały czas! 😀

          • Wyobraziłam to sobie:D

          • Faaaaajnie, nie?! 😀

          • jak ćpun, ale taki wiesz ekskluzywny ma się rozumieć:D:D

          • Ekskluzywny ćpun! <3 haha

  • Oj przygarnęłabym tę gromadkę pod swój dach!