BOBBI BROWN Nourishing Lip Color : Coral Pop

by

Nowa, odżywcza, wzbogacona olejkami pomadka Nourishing Lip Color to efekt nowoczesnego podejścia do szminek Bobbi Brown. Dzięki starannie dobranej kompozycji pięciu naturalnych, odżywczych olejków wzbogaconych witaminami C i E, ta nowoczesna formuła o niezwykle silnym działaniu sprawia, że usta stają się jedwabiście gładkie i zyskują świetliste wykończenie.

Bobbi Brown Nourishing Lip Color Coral Pop

Dostępna w 16 odcieniach. Jest duża szansa, że każdy znajdzie coś dla siebie, a jeśli lubicie czerwienie może zainteresuje Was mój Coral Pop. Słoneczny, cieplutki, z domieszką koralu / pomarańczki.

Ma kremową, choć dość zwartą formułę. Nie topi się nadmiernie pod wpływem ciepła skóry, ale gładko sunie po ustach i równomiernie się rozprowadza. Poziom krycia można budować. Wklepana palcem pięknie podbija ich naturalny odcień i nieco je ociepla. Nałożona pędzelkiem zwiększa krycie i jest bardziej widoczna, choć efekt końcowy nie jest krzykliwy. Aplikacja wprost ze sztyftu daje najlepsze krycie, nadal jednak nie na 100%. Moje, co prawda z natury dość ciemne usta, ciągle dają o sobie znać.

Pomadka bardzo dobrze się nosi i daje ustom komfort. Wzmacnia ich kondycję i zapewnia 24-godzinne nawilżenie. Bogata w składniki odżywcze formuła działa non-stop sprawiając, że stają się miękkie, jędrne i bardziej gładkie — nawet po usunięciu pomadki.

Bobbi Brown Nourishing Lip Color Coral Pop

To odcień i formuła idealna dla osób, które chcą, ale się boją (ja ja ja!). Dla osób, które pragną pokochać się z mocnymi ustami, ale jeszcze do nich nie dojrzały. Dla osób, które metodą małych kroczków próbują się przełamać i nauczyć nosić czerwień. Same decydujemy o tym na jaki poziom intensywności w danej chwili mamy ochotę. W ciągu dnia może być delikatniej, na wieczór bardziej kolorowo i soczyście. Jak tylko sobie zamarzymy.

Bobbi Brown Nourishing Lip Color Coral Pop swatches

Bobbi Brown Nourishing Lip Color Coral Pop makeup

0
  • No po prostu piękna jest!

  • o wow Martuś co za kolor! taki soczysty, ale jak dla mnie trochę za bardzo pomarańczowy 😀 formuła pewnie by mi się spodobała, ale nie ten odcień, może jakiś brudasek 😀

    • Może być i brudasek.. może go znajdziesz wśród tej kolorowej szesnastki 😀

  • Soczysta pomarańcza 🙂 Pięknie Ci w takich kolorach!

    • Dzięki Aguś :* Wyjątkowo mi takie cieplaki pasują 🙂

  • Oooostro kochana!:D

  • A wiesz, że kosmetyki tej marki są mi kompletnie nieznane? Najwięcej się słyszy o ich kremie nawilżającym, rozświetlaczach i szminkach właśnie.
    Super kolor! 🙂 Ja pewnie wybrałabym na początek jakąś delikatną, w lekko zmrożonym odcieniu różu:).

    • Chyba rozświetlaczowe Shimmerbrick’i mają największe wzięcie. Sama zaczynałam swoją znajomość z Bobbi Brown od nich właśnie 🙂 Chyba też są jakieś róże. Może i jakiś zmrożony się znajdzie 🙂

    • Iwonko, polecam kolor Posh Pink jest przepiękny, taki właśnie chłodny, zmrożony lilaróż, – bardziej róż niż lila:) Sama mam na niego ochotę (inna kwestia, że odkąd prowadzę bloga to nieustannie mam ochotę na niezliczona ilość kosmetyków;)

  • Martusia, no co Ty taka nieśmiała jesteś…? nie,,, nie możesz być nieśmiała, bo bosko wyglądasz w tych czerwieniach;)

    • Nie wiem Aniu. Tak po prostu, źle się czuję. Zdecydowanie bardziej mi po drodze z delikatesami. Wolę mocniejszy akcent na oku niż na ustach 🙂

      • Rozumiem:) Ale i tak twierdzę, że pięknie Ci w tych mocnych ustach;) ale wiadomo, trzeba się czuć dobrze w tym co się nosi, pomadek to też bardzo dotyczy;)

        • Zdecydowanie tak. Mam nadzieję, że kiedyś ten dzień nadejdzie! 🙂

      • kiedyś przyjdzie i dzień na delkatne oko, tylko z tuszem, ewentualne kreską, brązerek tylko i… czerwona przepękna pomadka. Wtedy chyba najlepej wyglada 🙂

        • Baaaardzo mi się taki look podoba! Czarna krecha i czerwone usta! <3
          Szkoda tylko, że na innych! 😉

  • www.tbof.pl

    Mam ją w kolorze Ballerina Pink i uwielbiam!

    • Przepiękna ta Ballerina. Bardzo mojowa! <3

  • Megly

    Ja nie wiem jak to jest, ale jak przychodzę do Ciebie na blog i widzę posty z recenzjami pomadek to większość kolorów, jakie prezentujesz (zwłaszcza czerwieni) mi się bardzo podoba. Tą chętnie bym Ci skradła. U Ciebie na ustach prezentuje się fenomenalnie i niezwykle kusząco 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂 Megly (megly.pl)

    • Znaczy, że pokazuję same pomadkowe smakołyki, którym trudno się oprzeć 😀

  • Fantastyczne nasycenie koloru. Mnie samej brak odwagi do takich kolorów na codzień, może wieczorem 😉

    • Ta formuła jest fajna, bo nasycenie można swobodnie stopniować. Wklepana delikatnie palcem w usta pięknie wygląda również w dzień. Nie ma się czego obawiać 🙂

  • Joyofjelly

    Cudo! Ja kiedyś strasznie się bałam czerwonych pomadek, ale jak raz dostałam komplement od obcej osoby tak nie mam już tych obaw :).

    • Szczęściara! Ja nadal nie umiem się nauczuć nosić mocniejszych kolorów na ustach. Mam jednak nadzieję, że nadejdzie kiedyś dzień gdy przestanę krzywić na swoje odbicie w lustrze 😉

      • Joyofjelly

        W lecie sobie więcej wybaczam niż zimą, bo wtedy jak idę to widać tylko usta :P.

        • Wpadam w czarną otchłań rozpaczy.. z zazdrości! 🙂

          • Joyofjelly

            Spokojnie mi też długo to zajęło 😉

          • Uzbrajam się więc w cierpliwość! 😉

      • Na co dzień ja też nie jestem fanką i jakoś trudno mi było znaleźć odpowiedni kolor, który mi się podoba, ot po prostu podoba, potem dopero pytanie czy odważę się wyjść na ulice 🙂 ale to jak zawsze kwestia smaku, okazji, okoliczności, kiedyś napewno nadejdzie taki moment, że z czerwienią, w odpowiednim momencie, przy stosownej koliczności i okazji – uśmiechniesz się do siebie w czerwonych ustach 🙂 masz w czym wybierać, i tylko zastanawiam się na którą by padło? 🙂

        • Też mam taką nadzieję. Czekam już od dawna i za każdym razem gdy w moje ręce trafia kolejna czerwona szminka, myślę że to może właśnie teraz..

  • Absolutnie piękna, klasyczna czerwień! Ich choć akurat tego koloru na ustach nie potrafię nosić, to podziwiam z daleka jej piękno 🙂

    • A czemu nie umiesz Justynko? Nie dojrzałaś do czerwieni na ustach czy lubujesz się w innych intensywnościach? 🙂

      • Martuś, uwielbiam czerwony kolor – na paznokciach, w ubraniach… Ale na ustach mam wrażenie, że kompletnie mi nie pasują 😉 A może po prostu jeszcze nie znalazłam swojego odcienia… 😉

        • Być może 🙂 Ja kocham czerwień tylko na paznokciach. W ubraniach u siebie nie znoszę. Czuję się chyba jeszcze gorzej jak z czerwienią na ustach 🙂

  • Ira

    Jaka opalona!!!! Ja za to blada jak sciana :-/
    Kolor, jak wiesz, nie jest do konca moj, ale u Ciebie zawsze mi sie takie podobaly!!

    • 2 godziny spędziłam w niedzielę w ogródku. Słonko grzało jak szalone! Ale już zdążyłam znów się ‚zbladzić’ 😉
      Tobie super w każdym mocniejszym kolorze na ustach! 🙂

  • Dzięki Twoim zdjęciom to nawet czerwoną pomadkę byłabym w stanie kupić, mimo że nie lubię się w takich 😀
    Ach, dawno mnie tu nie było, bo czułam, że jak wlezę, to nie wylezę, a lista chciejstw w głowie zacznie się powiększać. Staram się nie patrzeć, nawet kątem oka, na „You Might Also Like” hahaha

    • Każda kobieta musi mieć w swojej kolekcji choć jedną czerwoną pomadkę! 😉
      Wiesz jak mowią.. to co zostało zobaczone już się nie odzobaczy 😀 hyhy

      • no i będzie to Chanel. stety, niestety… nawet MAC, któreko pokochałam… musiał zejść z planu 🙁

  • Mam wrażenie Renatko, że są moje usta.. długo długo nic.. i dopiero JA. Tutaj jest fajnie, bo intensywność mogę sobie budować i jak wklepię delikatnie palcem w usta, to efekt jest subtelny i nie wymaga ode mnie wielkiej odwagi by wyjść tak z domu 🙂

    PS: Powiększasz? Też bym chciała.. ale się boję :I

    • Renata A.

      Kochana Ty przecież nie musisz, moje to dwie cieniutkie kreseczki , zrobiłam jeden zabieg 0,5 ml jest efekt ale bardzo delikatny wiec chyba pójdę jeszcze raz.

      • Chciałabym górną wargę nieco powiększyć, bo jest węższa od dolnej 😉

  • a mnie jakoś ta…. nie kusi 🙁

    • Bo to nie Chanel 😉

      • Fakt 🙂 hahahahahaha kolor niby ładny ale…. jakoś nie to wykończenie nie to wrażenie, i choć patrzę na Bobb Brown z pełnym szacunkiem to… nie… nie jestem fanką tej pomadki.

        • Patrzysz na Bobbi Brown, ale wzrok ucieka Ci w kierunku Chanel 😀

  • Lubię czerwienie, ale bez pomarańczki raczej ☺

    • No to się chyba super uzupełniamy, bo ja wolę te nieco pomarańczkowe 🙂

  • Vashti

    Kolor jest piękny, bardzo mi się podoba. Ja ostatnio mam jakiegoś pecha do pomadek, albo wysuszają mi usta na wiór albo wchodzą w linie na ustach i wyglądają okropnie…no coż muszę się przyjrzeć tej.

    • Może Twoje usta potrzebują większej mocy nawilżenia i odżywienia. Spróbuj zaserwować im peeling i smaruj regularnie mocnym nawilżaczem. Powinno pomóc 🙂

  • wow! swietny kolorek! ja Cie w takich z mocnym dodatkiem pomarancza lubie!
    uwielbiam produkty BB wiec koniecznie musze sie im blizej przyjrzec :))))
    buziole ogromne :*******

    • No bo właśnie takie z dodatkiem pomarańczki chyba mi najlepiej pasują. Na tyle na ile czerwienie w ogóle mogą mi pasować 😉
      Miłego popołudnia Karolciu! :*

      • Oj tak !!! Boooosko Ci w nich :-***
        Miłego wieczorku :-****

        • Ale odwagi by wyjść tak do ludzi nadal brak 😀

  • usta przewspaniałe w tym odcieniu:)

  • Victoria Book Written Rose

    Pomadka wygląda zniewalająco! A jej kolor jest wręcz zabójczy!

    Pozdrawiam Wiktoria z bloga Book Written Rose. Zapraszam ❤

    • Idealna dla fanek mocnych czerwonych ust 🙂