URBAN DECAY Gwen Stefani. Paleta róży i pomadki.

by

Współpraca marki Urban Decay z Gwen Stefani okazała się strzałem w dziesiątkę. To jedna z tych kolekcji, o których wyjątkowo głośno w ostatnim czasie. Po palecie cieni do powiek >> przyszła pora na paletę z różami i pomadki.

Urban Decay Gwen Stefani Blush Palette

W palecie znajdziemy 6 róży. Coś dla fanek różu, brązu i rozświetlenia. Przeważają odcienie ciepłe, z mniejszym lub większym połyskiem. Wszystkie są świetnie napigmentowane i nie sprawiają kłopotów podczas aplikacji. Są miękkie i aksamitne w dotyku. Dobrze się nakładają i blendują.

Cherry – chłodny delikatny róż. Easy – różano-śliwkowy brudasek ze złotym połyskiem. Angel – rozświetlający szampański nudziak. Lo-Fi – średni matowy brąz. Hush – ciepła różana miedź ze złotym połyskiem. OC – ciepła brzoskwinia z odrobiną różu.

Urban Decay Gwen Stefani Blush Palette

Urban Decay Gwen Stefani Blush Palette

Gdy pomyślę o Gwen Stefani, to przed oczami mam piękną czarną kreskę i mocne usta. Taki mam jej obraz w głowie, jeszcze z czasów gdy bardziej interesowałam się muzyką jak makijażem. Nie mogło więc w kolekcji zabraknąć intensywnych pomadek. U mnie możecie podejrzeć dwie z nich. Rouge A Levres – każda z innej bajki. Różne odcienie, w różnych formułach i wykończeniach.

Urban Decay Gwen Stefani Lipsticks Firebird 714

Firebird to piękny fuksjowy róż z subtelnym połyskiem. Pomadka jest lekka i bajecznie kremowa. Właściwie sama sunie po ustach i otula je warstewką koloru. 714 to jej zupełne przeciwieństwo. Ciepła czerwień z domieszką pomarańczki, o matowym wykończeniu. Bardzo w stylu Gwen! Zdecydowanie bardziej zwarta i zbita, ale nie ekstremalnie sucha czy toporna. Dobrze się aplikuje, kryje równomiernie i wygląda obłędnie! Nie podkreśliła mi suchych skórek, ale myślę że przy regularnym stosowaniu może nieco wysuszać. Codzienna pielęgnacja ust, jak to zwykle bywa w przypadku uwielbienia odcieni matowych, jak najbardziej wskazana.

Urban Decay Gwen Stefani Lipsticks Firebird 714 Urban Decay Gwen Stefani Lipsticks Firebird 714

Bardzo udana ta kolekcja! Gwen to piękna kobieta z klasą i marka Urban Decay bardzo dobrze odwzorowała jej styl w makijażu. Podoba mi się to, że nie była tylko przypadkową, znaną twarzą, która ma podbić wyniki sprzedaży, ale sama brała aktywny udział w tworzeniu całej kolekcji i to doskonale widać w każdym jej elemencie.

Urban Decay Gwen Stefani Blushes Lipsticks swatchesPaleta: Cherry, Easy, Angel, Lo-Fi, Hush, OC / Pomadki: Firebird, 714

Urban Decay Gwen Stefani Blush Cherry Easy Lipstick Firebird makeupPoliczki: Cherry + Easy / Usta: Firebird

Oczy: Blonde + Stark + Anaheim + Punk z palety cieni UD Gwen Stefani >>

Urban Decay Gwen Stefani Blush_LoFi Lipstick Firebird makeupPoliczki: Lo-Fi / Usta: Firebird

Urban Decay Gwen Stefani Blush_LoFi OC Lipstick Firebird makeupPoliczki: Lo-Fi + OC / Usta: Firebird

Urban Decay Gwen Stefani Blush LoFi_OC Hush Lipstick Firebird makeupPoliczki: Lo-Fi + OC + Hush / Usta: Firebird

Urban Decay Gwen Stefani Blush LoFi Lipstick 714 makeupPoliczki: Lo-Fi / Usta: 714

Urban Decay Gwen Stefani Blush LoFi Angel Lipstick 714 makeupPoliczki: Lo-Fi + Angel / Usta: 714

0
  • Różyki bardzo fajne:) pomadki za to wolę delikatniejsze jak wiesz:D

    • Na sobie też wolę jaśniejsze, ale jak widzę takie mocne, to aż mi się oczy świecą! 🙂

      • No zwracają uwagę 🙂

        • Są mega! Aż krzyczą i machają do mnie. Do tego mega intrygują <3

  • Joyofjelly

    Ostatnio stałam chyba pół godziny przy tych szminkach i akurat już zamykali sklep ale nadal nie wiem jaki kolor wybrać 😛

  • Firebird ♥♥♥ zbrzydnij ooooooooooooo! ;D

    • Czerwień też piękna przecież ♥ 🙂

  • Róże ładne ale mam ich sporo, więc paleta nieszczególnie mnie rusza. Za to Firebird chcę! bardzo chcę 🙂 <3

    • A może być ich za dużo? 😉 Firebird bierz. Jeśli lubisz takie kolory, to sama pomadka i jej formuła powinna też Ci przypaść do gustu 🙂

  • CUDA< CUDA <3
    Mam ochotę kliknąć kilka rzeczy na sklepie UD

    • Nie będę Cię powstrzymywać 😀 Masz coś konkretnego na oku? 🙂

      • Korektor i podkład przede wszystkim
        Naked Basic
        pomadki Naked i Naked2
        pomadkę Gwen ExGirlfriend
        Perversion mascara
        No to ten… na razie tyle 😉

        • No to ten, ładnie nazbierałaś 😀

  • I ta kreska… No kolejny raz muszę napisać, że piękności tu pokazujesz, a z róży to właśnie brudasek mi się najbardziej podoba 🙂 Jestem wielką fanką rozświetlenia i zachwycam się tą paletką. Też uważam, że współpraca z Gwen im się udała, a nie tak jak w Lancome, który wziął Julie Roberts, która jest po prostu ładna 🙂 Gwen ma styl charakter i zdecydowanie zawsze ma się określony wizerunek myśląc o niej. Pięknie, pięknie 🙂

    • Ta kreska czasem wychodzi, czasem nie… Nie to co u Gwen. U niej zawsze idealnie! 😉

      Właśnie, właśnie. Tu widać intensywny udział Gwen w przygotowaniu kolekcji. Doskonale jest jej styl odwzorowany. Nie jest filozofią ‚wziąć’ gwiazdę do reklamy czy zapłacić jej by była twarzą kolekcji. Warto jednak iść o krok, albo dwa dalej. Tak jak UD.

      • Ja jeszcze nie widziałam żeby Ci nie wyszła 😛 Mi styl Gwen nie pasuje, ale zdecydowanie look ma idealnie dopracowany 🙂

        • To mało Madziu widziałaś 😉 Mi w sumie też nie pasuje, bo w mocnych ustach źle się czuję.. ale podoba mi się diabelnie! <3

  • Megly

    Firebird na ustach wygląda fenomenalnie! Taki wiosenny, mocny kolor. Właśnie takie barwy (choć zwłaszcza czerwień) kojarzą mi się z charakterystycznymi ustami Gwen Stefani. Och, ale bym przygarnęła tę paletę róży – no dosłownie jest idealna! Zarówno ciepłe odcienie, jak i takie słodkie różowe róże. A ten Angel to prawie taki rozświetlacz przydymiony 😉 Pozdrawiam ciepło. Megly (megly.pl)

    • Mi się chyba najbardziej kojarzy z mocną czerwienią na ustach. I czarną konkretną krechą 🙂 Kocham taki styl. Chciałabym być jak Gwen 😀

  • Fajne te róże. Kolekcja Gwen jest dobrze przemyślana i skomponowana.

  • Gwen genialnie przygotowała tę kolekcję. <3 Paleta róży jest po prostu cudowna i to opakowanie, aaach… :))

    • Zgadzam się. Idealnie pokazała swój styl! 🙂

  • Wszystko tu takie bardzo mojowe! *.*

    • Widzę Cię Soniu w takim wydaniu ‚by Gwen’ <3

  • Przez pewien czas miałam chrapkę na tą paletkę z różami. Ale po dłuższych przemyśleniach doszłam do wniosku, że przecież ja wcale nie lubuję się ani w takiej kolorystyce, ani tym bardziej w wykończeniu i rozsądnie odpuściłam zakup 🙂 Ja i tak nieustannie używam 2 róży na zmianę. Jednego używam nawet jako róż i bronzer w jednym. Ale tylko na kości policzkowe, bo jest błyszczący, ale nie nachalnie 🙂

    • Za długo więc nad tym myślałaś 😉 Czasem warto dać się ponieść emocjom 😀 A tak poważnie, to każdy ma swojego bzika. W moim przypadku róży nigdy za wiele. Nawet jak się zaczną z szuflady wysypywać, to i tak będę pragnąć kolejnych. Uwielbiam mieć wybór i używać na zmianę, w zależności od makijażu oka czy po prostu nastroju 🙂

      • U mnie z doborem róży jakoś ciężko. Mam tylko Dior Rosy Glow 001 Petale i Sleek Antique 🙂 Chciałabym coś nowego, ale ciężko jest wybrać coś, co mogłoby mi się spodobać. Chętnie bym przygarnęła kolejny jakbym coś ładnego znalazła 😀 Z bronzerami nie mam takiego problemu 🙂

        • Mi też łatwiej dokonać wyboru wśród brązerów. Jestem brązerowe dziewczę, więc brałabym prawie jak leci 😀

  • jak zwykle same cuda u Ciebie 🙂 cała paletka mi się podoba, kolory bardzo uniwersalne 🙂 a Firebird na ustach wygląda obłędnie! faktycznie udało się im z tą kolekcją, bardzo w stylu Gwen – widać, że maczała w tym palce 😀

    • Dokładnie! Jej styl jest bardzo określony i to genialnie widać w każdym elemencie tej kolekcji. Świetną robotę wykonali! 🙂

  • Tą paletkę bardzo chętnie bym przygarnęła, z resztą ta z cieniami też strasznie mi się podoba. Udana kolekcja 🙂

    • Bardzo udana kolekcja. Ja jestem nią zauroczona od samego początku. Nie tylko piękna wizualnie, ale i łatwa w obsłudze i bardzo efektowna 🙂

  • Cudeńka <3 Przygarnęłabym całą gromadkę pod swój dach ;D

  • Palteka róży jest piękna, zdecydowanie odnalazłabym się w większości kolorów <3

    • Lubisz takie cieplaczki Aniu? 🙂

      • Lubię, wiosną i latem zawsze przerzucam się na nieco cieplejsze odcienie (głównie MAC Rosy Outlook i MAC Cheeky Bugger), ale też bez przesady – te dwie pomarańczki (Lo-Fi i OC) leżałyby nie używane 😀 Resztę z pewnością bym używała 🙂

        • O patrz, a moje naj naj, to właśnie Lo-Fi i OC, no i Hush do tego bym dodała 🙂 Ja jestem bardzo dziwna jeśli chodzi o kolory 😉

  • Nareszcie pokazujesz coś do czego się nie ślinię. Bo już mam :D:D
    Róże są świetne <3 z pomadką polubiłam się trochę mniej, za to konturówki! Strzał w dyszkę.

    • Udało Ci się kupić zanim pokusiłam 😀
      Którego lubisz najbardziej? 🙂

      • Najbardziej? To Hush i Angel <3

        • Czyli bardziej rożświetlaczowo jak różowo 🙂 Hush boski ♥

          • W sumie tak 🙂 Ale one wszystkie to prawie rozświetlacze są 😀

          • Fakt, prawie każdy ma w sobie mniej lub więcej połysku. Na wiosnę jak ta lala! 😀

          • Na wiosnę się zacznie szaleństwo z błyskiem na policzku, a skończy przed zimą <3 I cały rok będziemy wyglądać zjawiskowo i świeżo 😀

          • Brzmi jak świetny plan! 😀

          • Mam nadzieję, że i efekty będą świetne 🙂 a nie tylko teoria 😀

          • Oczywiście, że będą! Nie ma innej opcji 😀

  • Southgirl

    Woo hoo! Szał! Najbardziej podoba mi się róż Hush, cała paleta róży prezentuje się znakomicie *.* Ta fuksja na ustach jednak za mocna dla mnie 🙁

    • Hush to taki niepozorny jest i po tym jak wygląda w palecie nigdy bym nie przypuszczała, że tak pięknie się zaprezentuje na poliku 🙂 Mocna fuksja, taka bardzo w stylu Gwen 🙂

  • Kochana, chyba nie przesadzę jak powiem, że wszystko takie fajne i kuszące?;) i makijaże Twoje, i kolory róży i pomadki – fajne są 🙂 Przemawiają do mnie te róże jeszcze bardziej niż cienie:)

    • Oooo, aż tak? 🙂 Ja cienie bardzo lubię, często po nie sięgam, bo są ładne i dobrze się nimi pracuje. Ten makijaż ze zdjęcia zajmuje nie więcej jak 5 minut, no może 10 minut z kreską i rzęsami 🙂 Róże to również moja bajka. Kocham brudaskowe cieplaki <3

  • Do tych szminek moje serce bije szybciej, uwielbiam czerwienie <3 Paleta róży też niczego sobie, udała się ta kolekcja Urban Decay.

    • Baaardzo! Myślałam, że paleta cieni była fajna, ale ta z różami chyba podoba mi się jeszcze bardziej! 🙂

  • Cudnie wyglądają te szminki na Twoich ustach!:) Zarówno czerwień, jak i róż. Myślę, że mogłabym zaszaleć z Firebird;).

    • Mogłabyś Iwonko, oj mogłabyś! Widzę już oczami wyobraźni to szaleństwo 🙂

  • Renata A.

    Dlaczego znowu kusisz? Paleta całkiem fajnista.

    • Takie moje zadanie. Będę Was kusić aż mi starczy sił 😀

  • Ja jak zwykle nie na temat- strasznie podoba mi się Twoje oko na tych fotach! Nie omijając ust, które wyglądają tu równie cudownie(Twoje kolorki!), to jednak oko aż krzyczy do mnie :D! Sama paletka fajna, ale nie wiem, dlaczego: Róże(ba, palety róży) na mnie nie działają! To choroba :D?!

    • Nie no jak najbardziej chyba na temat, bo to ciągle makijaż, a o tym tutaj sobie głównie dyskutujemy 🙂 Dziękuję. Lubuję się w takim makijażu i często można go u mnie spotkać, bo jest szybki w wykonaniu i uniwersalny 🙂 Ja na palety róży mam fazy. Albo całkowicie o nich zapominam i sięgam tylko po róże pojedyncze, albo jak mnie najdzie to przez jakiś czas w ogóle szuflady z tymi pojedynczymi nie otwieram 🙂

      • Znam to, też tak czasem mam, choć oczywiście z innymi produktami :D. Falowo, o!

  • Joanna K

    Jakie śliczne pomadki! 🙂

  • Cieszę się Renatko, że we mnie wierzysz 😀

  • Paletke rózy mam i uwielbiam <3 pomadke czerwona bym przytulila hihi ale to ocziwiste, prawda? lululu
    buziole :*****

    • Wręcz to oczywista oczywistość 🙂 :*

      • Hihihi :-****