SHISEIDO Perfect Refining Foundation + Perfect Foundation Brush

by

Dobrze dobrany podkład to najlepszy przyjaciel każdej kobiety. Ważne by był sprawdzony i zaufany. By zawsze można było na nim polegać i na niego liczyć. By nigdy nie zawiódł.. Nie musi być jak mąż. Jeden, jedyny, na całe życie. Im ich więcej tym lepiej.

Podkładów na mojej toaletce można znaleźć całkiem sporo, ale zawsze każdy kolejny przyjmuję z otwartym sercem licząc, że to nie będzie tylko przelotna znajomość. Perfect Refining Foundation marki Shiseido nadal dumnie na niej stoi, wśród innych które lubię i cenię. To dobry znak.

Shiseido Perfect Refining Foundation

Na ogół nie rozpływam się szczególnie nad opakowaniem. Tutaj jednak muszę zatrzymać się choć na chwilkę. Mała, zgrabna, plastikowa buteleczka, która w obliczu nadchodzącej wiosny, lata i fali urlopów zda egzamin celująco. Uwielbiam ciężkie, szklane flakony, ale one pięknie wyglądają tylko na półeczce. Zabranie ich w podróż jest dość ryzykowne i zwiększa, i tak już ograniczony limit bagażu. Zawsze doceniam takie posiaśne, plastikowe maleństwa. Poza tym to wybitnie mi się podoba. Mam słabość do duetu czerń i biel.

Shiseido Perfect Refining Foundation

Perfect Refining Foundation ma płynną, aksamitną konsystencję. Trochę podsycha podczas aplikacji, więc najlepiej rozcierać go sprawnymi ruchami. Szybko się dopasowuje do skóry i ładnie wtapia. Delikatnie wygładza powierzchnię naskórka. Bardzo dobrze kryje jak na tak lekką formułę. Wyrównuje koloryt i zakrywa przebarwienia. Już jedna cienka warstwa pozwala uzyskać zadowalający efekt. Pozostawia po sobie ładne matowe wykończenie. Zaczyna się delikatnie wyświecać po ok 6 godzinach. Dobrze się nosi, jest lekki i komfortowy.

Shiseido Perfect Refining Foundation

Podkład nakładam najczęściej palcami lub pędzlem Perfect Foundation Brush. Świetnie sobie radzi. Ma delikatne, miękkie, mięsiste włosie. Dobrze zbite i sprężyste. Jest bardzo precyzyjny, równomiernie rozprowadza i ‘wblendowywuje’ podkład w skórę. Jeśli zależy mi na większym kryciu staram się skupić na ruchach stemplujących. Im bardziej rozcieram, tym mniejsze krycie uzyskuję. Pędzel super współpracuje nie tylko z Perfect Refining Foundation, ale i podkładami innych marek, o różnych formułach.

Shiseido Perfect Foundation Brush Shiseido Perfect Foundation Brush

Choć znamy się dopiero od kilku miesięcy, choć nie obcujemy ze sobą każdego dnia, to każde nasze spotkanie oddala Perfect Refining Foundation od wizji wylądowania w ciemnej szufladzie zapomnienia. Na określenie go przyjacielem nieco chyba za wcześnie, ale jesteśmy na dobrej drodze.

Shiseido Perfect Refining Foundation makeup

0
  • Znienawidzona przeze mnie marka… 😀 Choć nie wykluczam tej kolorówki na stałe. Pielęgnację natomiast tak. Bardzo, bardzo podoba mi się efekt na buzi! No i ten pędzelek… Chyba bliżej się mu przyjrzę!

    • Dlaczego znienawidzona? 🙂

      • Po Shiseido Ibuki miałam małą masakrę na buzi. Zapchało mnie niemiłosiernie :<.

        • Kiedyś chciałam ją mieć, ale też dosyć wysoko w składzie ma alkohol, więc szybko również bym miała masakrę i to za jaką cenę. Ja dziękuję 🙂

    • Wiem, wiem, pamiętam. Pędzelek jednak sam z siebie krzywdy nie zrobi. Przyjrzyj mu się, jest super do podkładów i puderasów 🙂

      • Chyba, że to jest chamski pędzelek i wie, że jestem do niego uprzedzona, hahahaha :D! Zainteresuję się na pewno, bo pędzelki kocham!

        • No coś Ty, grzeczny i milusi jest! 😀

  • Ciekawa jestem czy jego skład pozostał azjatycki czy został przeprogramowany na europejski…

    • Nie mam pojęcia. Nie analizuję składów, bo się na nich absolutnie nie znam. Jestem ‚składowym’ ignorantem 😉

  • Kiedyś bardzo go chciałam, kiedys ;D

  • Bardzo ładnie prezentuje się na buzi <3
    Widziałam go w filmie u Katosu (chyba) i zwrócił moją uwagę. 🙂

    • Taki niepozorny troszkę jest, ale ma wielki potencjał 🙂

  • Mam ten podkład i wszystko byłoby fajnie gdyby nie alkohol tak wysoko w składzie, którego ja się wystrzegam jak ognia. Na pewno nie nadaje się do nakładania na co dzień i troszkę za suchy jak dla mnie. Jednak faktycznie na rozmiary nie można narzekać, bo spokojnie da się przemycić w kieszeni 🙂

    • Ty mój mistrzu od składów, wiesz że ja się nie znam, nie wnikam i nie analizuję. Oceniam po tym jak się dogaduje z moją skórą, a ten skubaniec dogaduje się świetnie. Lubię to jak wygląda na twarzy, jak kryje, jak ładnie matuje i jak jest trwały 🙂

      • Wiem, wiem. Ty nie musisz się znać taką szczęściarą jesteś. Ja niestety to już co innego, dlatego nie mogę go używać codziennie, ale faktycznie całkiem fajny jest 🙂

        • Akurat w tej jednej kwestii rzeczywiście na stan zastany narzekać za bardzo nie mogę 😀

  • Podkład wygląda bardzo naturalnie, to duża zaleta, i chyba matuje całkiem fajnie, prawda? Ale za mną chodzi ten puderek 3-kolorowy;)

    • Tak Aniu, bardzo fajnie matuje i pomimo swojej lekkości i naturalności jest wyjątkowo trwały. Czyżby puderas w paski skradł posta? 😉

  • Joyofjelly

    Nie wiem czy tylko ja tak myślę ale Shiseido jest mało znaną marką w Polsce. Słyszałam że mają mało odcieni pokładów i każdy z nich jest podobny do siebie. Plus za SPF bo ostatnio widuję mało podkładów z filtrem.

    • Jest zdecydowanie mało znany i trochę niedoceniony. U nas chyba najbardziej rządzi Chanel i Dior 🙂 Przyznam, że nie spotkałam się z taką opinią o kolorystyce podkładów, sama nigdy się wybitnie jej nie przyglądałam. Może jednak coś jest na rzeczy. To grzeszek wielu firm na naszym rynku niestety.

      • Joyofjelly

        Pewnie masz rację, mam nadzieję że to się zmieni bo Shiseido ma bardzo dobre kosmetyki. O pielęgnacji słyszałam same ochy i achy.

        • Również mam nadzieję, bo bycie bladziochem w takich okolicznościach wcale nie jest najłatwiejsze 😉

  • Wiesz, ja bym wolała to takie potrójne co tam sobie wystaje 😀

    • Wiem, wiem, pasiakowy puderas nie daje o sobie zapomnieć 😀

      • Tak trochę go skitrałaś na zdjęciu, ale mi się od razu rzucił w oczy 😀

        • Tak skitrasiłam, a i tak posta skradł skubaniec 😀

  • Megly

    Kosmetyków kolorowych od Shiseido jeszcze nie miałam, choć nie ukrywam, że za każdym razem, gdy mam okazję je testować w Perfumeriach to coraz to nowa rzecz mnie kusi. O tym podkładzie słyszałam wiele dobrego na Youtube’ie. Muszę go przetestować i kto wie… może niebawem pojawi się w mojej kolekcji, tym bardziej, że markę Shiseido kocham 🙂 Pozdrowionka, miłego dnia 🙂 Megly (megly.pl)

    • Jest w ofercie Shiseido kilka perełek godnych zainteresowania i uwagi. Takich które warto zabrać do domu i pokochać od pierwszego nałożenia 🙂

  • Nie ma to jak przyjaciel, na którym można polegać 🙂

    • Dokładnie Aguś. Nikt nam tego nie zabierze 🙂

  • Kiedyś poważnie zastanawiałam się nad jego zakupem ale jako, że opinię na jego temat były podzielone,
    więcej negatywnych, to odpiściłam zakup i zdecydowałam się na Studio Fix z Maca 🙂

    • Wypróbować nigdy nie zaszkodzi. Opinie są różne, nie ma się co nimi tak do końca sugerować, trzeba wszystko sprawdzać na własnej skórze. Ja już się wiele razy przekonałam, że to czego ludzie czasem nienawidzą, mi wybitnie pasuje.. i odwrotnie 🙂 Studio Fix z MAC też jest swoją drogą bardzo specyficzny. Też zbiera masę batów za dziwny zapach, zapychanie i inne psikusy. Ja go jednak kocham 🙂

      • Powiem Ci, że ja jak go testowałam 2 lata temu, zupełnie mi nie podpasował jak mi go Pani Macówka w Douglasie nałożyła. Mało tego zanim poszłam do salonu, w którym pracuje koleżanka, to zahaczyłam jeszcze o jeden salon Mac i tam jak mi Pani nałożyła, to też mi się efekt nie podobał. I po tym zastanawiałam się czy skusić się na kolejną buteleczkę Lancome Teint Miracle czy Mac Studio Fix i poszłam do koleżanki, ona dopasowała mi wszystko, pokazała co i jak. Wyszłam z salonu, pochodziłam parę godzin po mieście i zobaczyłam, że ten makijaż jest nieskazitelny. Więc jednak się zdecydowałam na niego, bo nawet dobrany mam idealnie odcień. Wróciłam do domu bardzo późno i efekt był taki sam jak po nałożeniu 🙂 Zaskoczyło mnie to mega 🙂

        • Na każdego widać trzeba znaleźć swój sposób. Najważniejsze, że się udało, bo to jest naprawdę rewelacyjny podkład! 🙂

          PS: Kochana, powiedz mi dlaczego ja nie mogę wejść do Ciebie na blog?

          • Bo ja nie mam bloga. Chciałabym, ale nie wiem jak się za to zabrać 🙂

          • A w profilu masz jakiś adresior i jak tam wchodzę, to mi wyskakuje ‚odmowa uprawnień’ czy coś w tym stylu 🙂

          • bloga mam założonego, bo jak zakładałam konto google+ to od razu kliknęłam sobie i na bloga, ale go nie prowadzę go, bo nie wiem jak się za to zabrać i dlatego wyskakuje odmowa 🙂

          • Aaaaa, już rozumiem. Myślałam, że to ja mam coś poblokowane i nie mogę wejść 😉

  • Renata A.

    Cały czas mam ochotę na podkłady shiseido, ale jakoś nie miałam okazji. Muszę wziąć w końcu probeczki.

    • No to jeśli masz ochotę, to okazja musi się znaleźć. Weź próbeczki koniecznie 🙂

  • Joanna K

    Bardzo fajnt pędzelek 🙂

  • Rozważałam go kiedyś póki nie naczytałam się o wersji wodoodpornej w tym niebieskim opakowaniu:) i tym sposobem Sun Protection wylądował na liście zakupowej na kwiecień;).

    • Właśnie go testuję Iwonko 🙂 Troszkę zły odcień dobrałam, a poza tym mam mieszane uczucia. Lubię i nie lubię 🙂

      • A jaki masz odcień? Ja muszę wziąć którąś z wersji medium chyba:). Sprawdzę kolory w perfumerii.

        • Ja mam Light Ochre, dla Ciebie na pewno za jasny 🙂

          • Czyli będę celować w Medium:). Jak już pojawi się u Ciebie recenzja tego podkładu, z wielką chęcią przeczytam:).

          • Na pewno będzie, ale na razie muszę się zastanowić co o nim sądzę. Strasznie suchy jest, ale po jakimś czasie fajnie się stapia z cerą. Sama nie wiem 🙂 Jak będę w końcu wiedzieć dam znać 🙂

          • Ok:)

        • Ja mam Medium Ivory. Mógłby Ci pasować 🙂

      • Od miłości do nienawiści krótka ponoć droga… 🙂

    • Mówisz o serii słonecznej zapewne. Pisałam o tym niebieściaku jakiś czas temu, jest świetny! 🙂

  • Southgirl

    Jak dotad widzialam (na YT) o nim same nieciekawe opinie, dlatego mnie nie kusi, jednak dobrze, ze u Ciebie calkiem sie sprawdza 😛

    • Mnie nieciekawe opinie nie zniechęcają, nie od dziś wiadomo, że wszystkich zadowolić się nie da 🙂

  • Jednym z moich ulubionych podkładów jest ich Suncare UV Protective Liquid Foundation. Ta wersja wygląda również dobrze, więc kto wie, może przygarnę go do mojej kosmetyczki 🙂

    • I on jest nadal w grupie moich ulubieńców. Latem będzie często w użytku! 🙂

  • Tego czarnuszka nie znam ale ładnie wygląda na buzce 🙂 za to lubię jego brata, Sheer and Perfect. Te ich malutkie buteleczki są urocze 🙂

    • Jego brata ja z kolei nie znam, ale buteleczkę ma równie uroczą 🙂

  • Sroczi

    Wodoodporne z filtrem na lato uwielbiam :)) … inne nie kusza ale dobrze wiedziec, co w trawie piszczy 🙂

    • Te niebieściaki Sroczku? Znam tylko wersję we fluidzie i prawda, świetny jest! Na pewno latem będzie mi często towarzyszył! 🙂

  • oj cosik dla mnie 🙂 nawet kolor bylby dobry :9
    na lato bylby super, szczególnie ze wzgledu na filtr i delikatne krycie 🙂
    :****

    • Naprawdę jest fajny i ta butelunia taka słodka i posiaśna 😀 :**

      • Właśnie butelka na plus !!! Lubię takie skromne i mam słabość do czerni :-*

        • Oooo taaaak! My obie jesteśmy jak takie małe czarne owce 😀 hihi :*