DIOR Diorskin Forever. Nowości wiosna 2016.

by

Pewność, że nieskazitelna cera, którą wykreujemy rano przed lustrem, pozostanie idealna aż do wieczora… to marzenie każdej kobiety. Idąc tym tropem, marka Dior tej wiosny, prezentuje nową odsłonę uwielbianego na całym świecie podkładu Diorskin Forever, a jakby tego było mało, wprowadza do linii dwa nowe produkty. Diorskin Forever oferuje nam możliwość osiągnięcia ideału niezależnie od okoliczności, czy pory dnia – perfekcyjnie gładkiej i nieskazitelnie jednolitej cery. Nadaje nowy wymiar perfekcyjnej matowości i trwałości makijażu.

Pragnąc zapewnić każdej kobiecie codzienny, perfekcyjny makijaż, Dior odwołał się do profesjonalnej techniki wizażystów i stworzył nowy program zawarty w trzech krokach:

baza + podkład + sypki puder

Dior Diorskin Forever Spring 2016

W pierwszym etapie baza Diorskin Forever & Ever Wear tworzy podstawę pod trwały makijaż. Po nałożeniu płynnego podkładu sypki puder Diorskin Forever & Ever Control wieńczy dzieło, czuwając nad efektem matowej cery przez cały dzień. Przełomowa łatwość, zadziwiająca skuteczność, nieporównywalny komfort, czyli absolutna perfekcja w zaledwie trzech krokach.

KROK 1: Diorskin Forever & Ever Wear

Pierwszy krok w stronę doskonałości: ta idea przyświecała przy tworzeniu bazy pod makijaż Diorskin Forever & Ever Wear. Leciutka, niemalże niewidoczna na skórze, w uniwersalnym odcieniu, szybko i gładko się rozprowadza, wygładzając powierzchnię skóry oraz delikatnie tuszując niedoskonałości i rozszerzone pory. Nie pozostawia po sobie śliskiej powłoczki, zachowuje się jak delikatny lotion nawilżający. Perfekcyjnie przygotowuje skórę do nałożenia makijażu, tworzy doskonałą kanwę pod podkład. Przyczynia się do jego lepszego rozprowadzania i przylegania. Dodatkowo bogata jest w składniki pielęgnujące, które sprawiają, że skóra z każdym dniem ma stawać się piękniejsza, a makijaż jeszcze bardziej perfekcyjny.

185 zł / 30 ml

Dior Diorskin Forever Ever Wear Base Spring 2016 Dior Diorskin Forever Ever Wear Base Spring 2016

KROK 2 : Diorskin Forever SPF35 – PA+++ / shine control

Nowy podkład Diorskin Forever wyrównuje koloryt cery, matuje i natychmiast poprawia wygląd skóry, oferując makijaż o wysokiej trwałości w połączeniu z niezawodnym komfortem. Ma przjemnie kremową konsystencję. Doskonale się rozprowadza, zapewniając natychmiast idealną korekcję niedoskonałości. Krycie określiłabym na poziomie średnim do wysokiego. W zależności od potrzeb czy okoliczności możemy je swobodnie nadbudować, bez obaw o obciążenie czy zmniejszenie odczuwanego komfortu. Podkład świetnie się wtapia i harmonijnie łączy ze skórą.

Pozostawia po sobie ładny mat, ale nie spłaszczony i bez wyrazu. Efekt jest bardzo naturalny i świeży. Poziom matowości pomaga regulować kompleks ‚Activ-MatTM’, który zapewnia perfekcyjną korekcję cery, bez efektu maski. Matujące substancje pudrowe działają na zasadzie bibuły, zapobiegając błyszczeniu się skóry oraz nadają jej aksamitny, matowy wygląd, a substancje rozpraszające światło powodują że cera wygląda zdrowo i promiennie. Dodatkowo kompleks dwóch polimerów Wear-Lock tworzy na skórze woalkę na zasadzie ‚drugiej skóry’. Cera jest jednolita i sprawia wrażenie wygładzonej. Taki nieskazitelny efekt utrzymuje się przez większą część dnia. Dopiero po ok 6-7 godzinach strefa T zaczyna delikatnie się świecić, ale nie ma wielkiego dramatu. Spokojnie można wytrwać bez poprawek do wieczornego demakijażu.

225 zł / 30 ml (12 odcieni)

Dior Diorskin Forever Foundation Spring 2016

KROK 3 : Diorskin Forever & Ever Control

Ostatni, niezbędny etap makijażu jest gwarancją idealnej cery przez cały dzień. Sypki puder Poudre Libre Diorskin Forever & Ever Control zapewnia długotrwały mat i efekt perfekcyjnej cery. Bardzo drobno zmielony, ultralekki i absolutnie delikatny. Osiada na skórze jak niewidoczna, niewyczuwalna mgiełka. Przepięknie wygładza. To taka przysłowiowa kropka nad ‘i’. Świetnie matuje, nie wysuszając przy tym ani nie obciążając. Zapewnia perfekcyjnie wykończony makijaż, pozostawiając po sobie długotrwałe uczucie komfortu. Przedłuża trwałość podkładu o dobre 4 godziny. Dostępny w jednym, uniwersalnym, półprzezroczystym odcieniu.

219 zł / 8 g

 Dior Diorskin Forever Ever Control Powder

Przy każdej możliwej okazji powtarzam, że z podkładami Dior wyjątkowo mi po drodze. To jedna z tych marek, której podkłady mogłabym kupować właściwie w ciemno, bo każdy jeden ma w sobie coś co mojej skórze odpowiada. Nowa wersja Diorskin Forever tylko tę teorię potwierdza. Bardzo się polubiliśmy, nie wiem nawet czy nie bardziej jak z jego młodszym bratem, ponad którego zawsze stawiałam mój ukochany Diorskin Star. Wiosenną odsłonę stawiam z nim na równi. Genialnie wygładza skórę, a natychmiastowy efekt matowego wykończenia i naturalnego blasku oraz wysoka trwałość idą w parze z komfortem. Baza i puder sypki są doskonałymi dodatkami, idealnie skrojonymi na miarę Forever. Rewelacyjnie ze sobą współpracują i się uzupełniają.

Dior Diorskin Forever Spring 2016 swatchesBaza Diorskin Forever & Ever Wear, podkład Diorskin Forever SPF35 – PA+++ / shine control 020, puder Diorskin Forever & Ever Control 

Dior Diorskin Forever Spring 2016 makeup

wyłącznie pielęgnacja, przed aplikacją bazy // z bazą Diorskin Forever & Ever Wear, przed aplikacją podkładu

Dior Diorskin Forever Spring 2016 makeupDiorskin Forever SPF35 – PA+++ / shine control 020

Dior Diorskin Forever Spring 2016 makeuppodkład przypruszony pudrem Diorskin Forever & Ever Control

0
  • Niezłe krycie ma ten koleżka. Wczoraj go oglądałam 🙂

    • Taaak! I jest do tego mega trwały. A z puderasem to już w ogóle szał! Znów mam tę trójkę dziś na twarzy. Nakładałam mniej więcej o 9 rano, czyli zaraz będzie 12 godzin, a moja strefa T praktycznie wcale niewzruszona! <3

  • Ta trójka bardzo ładnie prezentuje się na twarzy – krycie jest całkiem fajne, a przy tym efekt nadal naturalny. Podobają mi się podkłady o takich właściwościach 🙂 Na pewno do plusów można zaliczyć jego trwałość 😀 Napisałaś niżej, że 12h i niewzruszona strefa T – WOW :O 😛

    Pozdrawiam 😀

    • Rewelacyjnie się uzupełniają i stosowane ‚w pakiecie’ dają trwałość nie do zdarcia 🙂

  • Fajny pomysł z tymi krokami:) Ciekawe czy podkładzik by mi pasował bo wiesz jaka ja wybredna w tej kwestii hehe:D baza i puder miałyby u mnie szansę;)

    • Z Tobą to nigdy nie wiadomo, więc nie wiem 😛 Możesz sobie więc puderaska przygarnąć 😀

      • Noo… wybredne to to takie:D ale widzisz, rozświelaczyk kupiłam w ciemno i zadowolona 😀

        • No bo rozświetlaczyk to cudak, więc ryzyko było minimalne. Tak czy siak, ufff 😀
          Coś Cię chyba ostatnio do Givenchy ciągnie, co? 🙂

          • Kupiłam go bez macania więc mogło być rożnie;D no ale czułam, że będzie ok;) Teraz to już nawet nie chce mi się używać Maca ani Mary Lou;) Ano ciągnie, widzę, że dużo ciekawych rzeczy mają – jak dla mnie;)

          • Jest ryzyko, jest zabawa! 😀

            Kurde no, mnie jakoś nie ciągnie. Chyba coś ze mną musi być nie tak. Za to z Chanel, Sisley czy Toma Forda mogłabym mieć całe standy w domu! :]

          • Ty już masz tyyyle tego, że jakoś mnie to za mocno nie dziwi:D No i każdy ma takie swoje „bardziej ulubione” marki, z których z kolei mógłby mieć na pęczki produktów:D

          • Zdecydowanie! 😀

  • Megly

    Mi właśnie na tę strefę T przydałoby się coś tak dobrego. Z resztą same superlatywy o nim słyszałam na blogach i na kanałach urodowych na Youtube’ie (zwłaszcza o podkładzie). Hmm, kiedyś na pewno go przetestuję, ale pewnie nieprędko, bo mam obecnie dużo różności. Ale efekt przy użyciu tych produktów jest świetny. Nigdy niestety jeszcze nie miałam podkładu od Diora 🙁 Pozdrawiam. Megly (megly.pl) 🙂

    • Na pierwszy podkład Dior nigdy nie jest za późno 😉 Ja się z nimi ogromnie lubię i zawsze mocno cieszy mnie każda kolejna nowość. Póki co każda jedna bardzo mi i mojej skórze do gustu przypadła 🙂

    • Forever, to produkt już kultowy. Nowa wersja stanęła na wysokości zadania 🙂 Na zapoznanie się z pierwszym podkładem Dior nigdy nie jest za późno 😉

  • Znam tylko jeden podkład Diora, ale jestem tak zadowolona, że nie szukam niczego innego 🙂 Czasem tylko zdradzam go z minerałem 😉
    Szczególnie spodobał mi się tu ten sypki – mam 2 pudry z taką siateczką, bardzo wygodna sprawa 🙂

    • A który to Justyś? 🙂 Teraz puderasy z taką siateczką robią się coraz bardziej popularne. Chyba większość sypanych nowości ma już taką formę 🙂

      • Nude Air, jestem w nim tak zakochana, że nie rozglądam się za innym podkładem 😉

        • No tak, no tak. Pamiętam jak się nim zachwycałaś, totalnie wyleciało mi z głowy. Starość, nie radość 😉
          Miłość więc kwitnie. Aż go dziś nałożę 🙂

  • Bardzo lubię podkłady Diorka, jak ten nie wysusza to mógłby być i dla mnie na mój nosek i całą strefę T 🙂 Pięknie Ci w nim 🙂

    • No to piona! 🙂 Który jest Twojem ulubieńcem Dorotko? 🙂

  • Niestety nie znam podkładów Dior.
    Widzę, że to trio daje bardzo ładne, naturalne wykończenie.

  • Joyofjelly

    Przyznam szczerze że produkty Diora nigdy mnie strasznie nie kusiły.

    • Ooo, coś między Wami zaszło czy tak bez powodu? 🙂

      • Joyofjelly

        W sumie bardziej kusi mnie YSL i Estee Lauder. Może za mało Diora w moim życiu :).

        • Może za mało i nie miał żaden biedaczek szansy by Cię tak naprawdę uwieść 🙂

  • Mój podkład niedługo się skończy, więc może czas na zmiany. Z tego co widzę ten Dior powinien dać radę z moimi „syfami”. A czy próbowałaś ten podkład bez bazy? tak na raz kupić obydwa to już kasy mi niestarczy.Ostatnio kupiłam rozświetlacz Diora z serii Garden- ależ jest śliczny:D

    • Oczywiście próbowałam i jest również jak najbardziej w porządku. Baza po prostu ładnie przygotowuje skórę do aplikacji i przedłuża trwałość podkładu. Bez niej jednak nie jest znacząco gorzej. Podkład równie ładnie kryje i równie ładnie wygląda 🙂

      Ooo taak, te ‚Gardenowe’ rozświetlacze są przepiękne! 🙂

  • Bardzo ładnie kryje ten podkład 🙂

  • Lubię podkład Forever, baza natomiast mnie mocno interesuje. Czy ona jest silikonowa?

    • Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Nie wczytuję się nigdy w składy, bo się na nich nie znam, więc dla mnie to tylko nic nie znaczące słowa 😉 W każdym razie nie jest jakaś ekstremalnie śliska i nie pozostawia po sobie tej śliskiej silikonowej warstwy jak niektóre bazy 🙂

  • Mam Forever Diora w kompakcie;) i jest oczywiście fajny:) Lubię też podkład Forever, a także Nude. Wersji Star nie miałam, ale tę nowość już po Twoim opisie lubię;) Będę chciała wypróbować, bo podobnie jak Ty też lubię podkłady Diora:)

    • O patrz, a ja do tego w kompakcie jeszcze nie doszłam! Muszę mu się koniecznie przyjrzeć z bliska 🙂 Nude też bardzo lubię, a w czasach suchej skóry wręcz kochałam. To też ulubiony podkład mojej mamy 🙂 Koniecznie weź próbaska Star i tego nowego Foreverka. Powinny Ci się spodobać 🙂

  • Ciapka ;D

  • Ja niestety do Diora nie mam szczęścia. Zawsze spodziewam się więcej od ich kosmetyków, a nie dostaję nic więcej prócz średniaka za wysoką cenę. Jedynie Airflash daje radę 🙂

    • Oooo, a co Cię tak Madziu do tej pory zawiodło?

      • Podkład i róż. Jak dla mnie klapa :/

        • Ajć :/ A może do 3 razy sztuka? 😉
          Który podkład? Co z nim było nie tak?

  • Joanna K

    Fajnie wygląda na buzi 🙂

  • Renata A.

    Właśnie się dzisiaj nim wymalowałam i jestem zadowolona☺dostałam próbasa wiec będę myśleć czy go chce czy nie.
    A czy ta baza ma w składzie silikony? Mam tendencje do zapychania i strasznie boje się każdej bazy.

    • Ooo, super! Myśl więc intensywnie, bo jest nad czym myśleć 🙂 Ja go uwielbiam, nawet bardziej jak tę starą wersję 🙂

      Nie mam pojęcia Renatko. Nie znam się na składach, więc nigdy się specjalnie nie wczytuję. Tym bardziej, że moja cera nie płata wielkich figli. W każdym razie nie pozostawia po sobie takiej śliskiej silikonowej powłoczki, jak niektóre bazy 🙂

      • Renata A.

        Starej wersji nie znam, ale ten mi pasuje, nadal ładnie się trzyma☺a jak porównujesz ten puder do chanel vitalumier aqua.

        • No to najważniejsze, że pasuje. Nie ma co dumać nad starą wersją, skoro pasuje nowa 😉
          Diorek zdecydowanie bardziej matuje, Chanelek daje bardziej satynowe wykończenie.

  • No coś Ty? To ulubiony podkład mojej mamy 🙂 Ja go kochałam w czasach suchej cery, teraz jest już dla mnie za bogaty / błyszczący, ale nadal uważam że to bardzo dobry podkład. Airflash z kolei nie znam. Zawsze wydawało mi się, że za dużo tu zabawy z aplikacją i nie ogarnę 🙂

    • No właśnie moja cera jest tłusta i zaczyna się na niej świecić po dwóch godzinach 🙂 Z Airflash jest prosta sprawa : zamiast na twarz psikasz na pędzel i problem z głowy. Choć może trochę nabrudzić 🙂

      • No to Madziu on nie dla Ciebie po prostu. Nie dziwota, że spłynął, bo on nie dla tłuścioszków jest. I tak jestem w szoku, że 2 godziny wytrzymał 🙂 Dla tłustych cer, to Forever najlepiej 🙂

        Oooo, na pędzel? A jak wtedy z kryciem?

  • Wzięłam dzisiaj próbkę podkładu i zobaczymy co z tego wyniknie 😉

    • I jak, i jak? Co wyniknęło? 😀

      • Jeszcze nie użyłam 😀 Kusi mnie żeby się nim wypaćkać, ale zawsze to robię gdy mam wolny dzień a następny taki zdarzy mi się za tydzień :-/

        • Ajć. Musimy więc obie uzbroić się w cierpliwość. Daj koniecznie znać jak wypadną testy 🙂

  • Flawless <3
    Jakoś do kolorówki Diora wcześniej mnie nie ciągnęło, a teraz chcę puder i podkład!
    Co ty ze mną zrobiłaś?

    • Pomogłam podjąć jakże ważną życiową decyzję 😀 hyhy

      • Decyzji podjętych z twoją pomocą jest znacznie więcej 🙂

        • Kiedyś mi jeszcze podziękujesz 😀 hyhy

  • Ładnie u Ciebie wyglada 🙂 tak ładnie, że nawet wymiziałam się próbeczką ale 20 jest za ciemna. Muszę zerknąć na cos jaśniejszego albo poczekać na wiosenne promyki słońca 🙂

    • 20 nie jest najjaśniejsza, ale już 10 powinna Ci spokojnie pasować 🙂 A ponosiłaś go trochę czy tak się przeraziłaś tą ‚zaciemnością’, że od razu zmyłaś? 🙂

      • Nosilam ale zaciemniłam jeszcze mocniej 😉 spróbuje z 10, może akurat się sprawdzi 🙂

        • Ała, to niedobrze 🙂 Spróbuj koniecznie. Ja go uwielbiam, może też do mnie dołączysz 🙂

  • Jak pięknie prezentuje się na twarzy, idealnie stapia się cerą i wygląda niezwykle naturalnie!

    • Dokłądnie tak. W magiczny sposób upiększa 🙂

  • Una

    Ładnie się wtapia!

    Zdjęcia super!

  • Miałam kiedyś próbki wersji Nude, ale na tamten moment nie lubiłam naturalnego wykończenia, więc nie zdecydowałam się na zakup. Muszę zrobić podejście numer 2:). Forever kompletnie nie znam, dlatego i on czeka na swoją kolej:).

    • Nude jest bardziej rozświetlający, Forever matujący. Tego pierwszego kochałam w czasach suchej cery. Teraz zdecydowanie bardziej mi po drodze z Forever (i Star ♥) 🙂

      • No właśnie, jest jeszcze Star:). On chyba też jest matujący?. Muszę poczytać na czym polega różnica:).

        • Star jest tak trochę pomiędzy Nude i Forever. Nie matuje tak jak Forever, ale też nie rozświetla tak mocno jak Nude 🙂

  • Sama nie używam takich podkładów, ale jeśli ktoś potrzebuje to ładnie wygląda na twarzy ☺

  • Sroczi

    Ta baza fajna… podoba mi sie 🙂 … ale z podkladami Dior to tez mi jakos nie po drodze ehhh…

    • A mi właśnie bardzo 🙂 Chyba tam w Diorkowni mocno o mnie myślą komponując każdy kolejny 😀 hyhy

  • Suuuper! Czuję się mocno tym cudeńkiem zainteresowana! Będziesz mieć mnie na sumieniu 😀

  • Napisz koniecznie. Będę zobowiązana 🙂

  • Mam starego Diora i jego minusem jest u mnie ścieralność. Czy ten nowy jest trwalszy?

    • Zdecydowanie. Lepiej kryje, lepiej matuje i jest bardziej trwały od poprzednika. Wypróbuj sobie 🙂

      • Nie żebym była niezadowolona, bo jest to podkład jeden z niewielu poza EL DW i Shiseido UV, z którego jestem zadowolona 🙂 tylko muszę nakładac kilka warstw

        • I gdy nałożysz więcej warstw, to zwiększasz tym jego przyczepność do skóry? Mniej się wtedy ściera?

          • Nie przy jednej się również ściera ale teraz używam pudru utrwalającego Laura Mercier i jest ok 🙂

          • Czyli jest nadzieja! 🙂