CHANEL Coco Mademoiselle. Touche de Parfum.

by

Coco Mademoiselle, choć znam na wylot od kilku już lat, to zapach który nieustannie mnie pociąga, fascynuje i intryguje. Nie jestem w stanie zliczyć ilości flakonów, które ze smutkiem pożegnałam i z jeszcze większą radością powitałam. Mój ukochany, najwspanialszy, najlepszy! Gdybym miała wybrać tylko jeden, taki który wyraża mnie całym sobą, zawsze i wszędzie, bez ceregieli i zbędnych słów, byłby to właśnie ON. Mogłabym się w nim pluskać i kąpać. Cała, od stóp do głów. Moje zachwyty znalazły ujście w tym wpisie >>, mogłabym jednak pisać mu pieśni pochwalne w nieskończoność.

Chanel Coco Mademoiselle Touche De Parfum Spring 2016

Orientalny, o mocnym charakterze i zaskakującej świeżości. Na początku skrzy się i buzuje. Nuta świeżej i wibrującej pomarańczy pobudza wszystkie zmysły. W samym sercu czysta i delikatna mieszanka jaśminu i róży budzą kobiecość. Akcenty paczuli i wetiwer, trochę piżma i dużo paczuli ocieplają kompozycję i odkrywają zmysłowość.

Wiecznie zmysłowa. Wiecznie kobieca. Wiecznie elegancka.

Chanel Coco Mademoiselle Touche De Parfum Spring 2016

Perfumy dostępne są w kilku pojemnościach (35 / 50 / 100 / 200 ml), w wersji EDP, EDT oraz czystym ekstrakcie ‚parfum’. Na wiosnę 2016 marka Chanel proponuje nam nowy mini format – limitowane opakowanie Touche de Parfum.

Chanel Coco Mademoiselle Touche De Parfum Spring 2016

Kobiece, wytworne i finezyjne jak nigdy dotąd. Zainspirowane kształtem błyszczyka (Rouge Allure Gloss >>), wtulone w beżowe zamszowe etui, może wsunąć się niezauważenie do kieszeni czy najmniejszej nawet torebki. By móc towarzyszyć każdej uzależnionej od niego kobiecie gdziekolwiek i kiedykolwiek chce. Gdy ma ochotę na kroplę uwiedzenia. Ja mam. Zawsze!

Chanel Coco Mademoiselle Touche De Parfum Spring 2016 Chanel Coco Mademoiselle Touche De Parfum Spring 2016 Chanel Coco Mademoiselle Touche De Parfum Spring 2016 Chanel Coco Mademoiselle Touche De Parfum Spring 2016

0
  • Najbardziej spodobał mi się Twój wstęp:) widać, że zapach jest naprawdę dla Ciebie wyjątkowy 🙂 jestem fanka mini opakowań 🙂

    • Jest cudowny, najwspanialszy i taki mój! <3 Mogłabym codziennie wchodzić do wypełnionej nim po sam brzeg wanny 🙂

      • Ja to sama nie wiem czy mam taki zapach, w którym chciałabym sie aż kąpać:D muszę to przemyśleć 😀

        • Jeśli musisz przemyśleć, to pewnie nie masz. Jeśli nie masz, to musisz znaleźć! 😀

  • torebko teleportuj się do mnie, no dawaj 😀 a te perfumy używa moja mama i pięknie na niej pachną, ale jakoś na mnie już mi się tak nie podobają, chyba do nich nie dojrzałam 😀 a no i piękne wyznanie na początku Martuś 🙂

    • Nie oddam 😛 Bardzo możliwe. Ja też do nich dojrzeć musiałam i był czas, że nie rozumiałam jego fenomenu.. i jak to się wszystko pozmieniało 🙂 Takie wyznania są zarezerwowane tylko dla najlepszych 🙂

  • Ja ciągle się waham nad tym zapachem, ale chyba w końcu kupie!

    • A czemu się wahasz Nudku? Sama nie wiesz czy Ci się podoba czy nie? 🙂

      • Podoba mi sie i to bardzo! Ale czasem od niego boli mnie glowa i to jest najwiekszy bloker:(
        A dzis w plaszczu znalazlam probke tego zapachu i nim pachne:)))

        • Może to od niego, może to inne okoliczności przyrody wywołują ból głowy (nawet mi się zrymowało ;)).
          Cudownie! Pachnij sobie, pachnij! Ja też się nim dziś wypsikałam 😀

  • Klasa!

  • uwielbiam ! jestem od nich uzależniona <3 zapach legenda 🙂

    • No to witaj w klubie szczęśliwych uzależnionych! <3

      • Jakbyśmy założyły taki klub, to na pewno byłoby nas więcej.
        Zapewne nie tylko my 2 jesteśmy uzależnione 😀

        • Też tak myślę! To zaraźliwe przecież 😀

  • Taki wpis jest rajem dla mych oczu;). Fajny jest ten format, który przypomina błyszczyk:).
    Jak pewnie pamiętasz z poprzedniego wpisu o CM, ten zapach w wersji edp na pewno kiedyś będzie w moim zbiorze, bo uważam, że jest piękny i niesamowicie się rozwija. Póki co pierwszeństwo mają takie perfumy, bez których nie jestem w stanie się obejść już teraz:).

    • I jesteś w stanie obejść się bez Coco Mademoiselle? No ja nie wiem jak to możliwe?! 🙂
      A jakie to to mają pierwszeństwo?

  • Gabi Kwiatkowska

    Świetny wpis, uwielbiam wszystko co zwiazane z Chanel <3 a te perfumy sa cudowne, szczegulnie zauroczylo mnie ich opakowanie 🙂

    http://wooho11.blogspot.com/ – ZAPRASZAM 🙂 jeśli Ci się spodoba – zaobserwuj 🙂 to duza motywacja, dopiero zaczynam 🙂

  • Renata A.

    Zapach jest piękny, ale mam wrażenie ze mało intensywny. Mylę się?

    • Oj nie Renatko. Ja go czuję ciągle, od rana do wieczora. Na ubraniach / szaliku aż do prania 🙂

  • Takie mini zapachy do torebki to naprawdę fajna sprawa:) ten wygląda słodko:)

    • Prawda Aniu. Nie zajmują prawie wcale miejsca, a dobrze mieć je pod ręką w chwili gdy najdzie nas ochota na odświeżenie 🙂

  • Megly

    Absolutny klasyk i nietuzinkowy, magiczny zapach. Nigdy go jeszcze nie miałam, ale często kieruje ku niemu kroki w perfumerii. Pozdrawiam cieplutko 🙂 Megly (megly.pl)

    • Dokładnie tak. Zapach dla każdej kobiety, na teraz albo za jakiś czas..

  • Biszkopcik86

    Flakonik, wygląda uroczo 🙂 mam ten zapach, ale bardzo rzadko po niego sięgam, jedynie na wieczór 🙂

    • Ooo, a dlaczego? Nie pasuje Ci w ciągu dnia? 🙂

  • Bardzo lubię ten zapach i choć ostatnio dwa razy wyszłam z perfumerii z czym innym, to jednak gdzieś w głębi duszy ciągle mi się marzy <3 Muszę go sobie chyba zażyczyć na prezent z jakiejś okazji, wtedy może uniknę swojej zakupowej niekonsekwencji 😉

    • Jeśli gdzieś w głębi duszy gra, to musi kiedyś zagrać pierwsze skrzypce 🙂 Zażycz sobie. A co! 🙂 Ja lepszego prezentu bym sobie chyba nie mogła wymarzyć.

  • Ja tez kocham chanell… just lovin’ it 🙂 <3

  • bardzo ale to bardzo lubie ten zapach <3
    Swietny, elegancki gadzet 🙂 dla kazdej Kobiety w kazdym wieku :)))
    Przepiekne zdjecia i torba <3 <3 <3 kocham jej bordowe wnetrze <3
    Buziole :****

    • Mój ukochany, Ty wiesz <3 Mogłabym się w nim kąpać każdego dnia. Rano i wieczorem 😀
      Dziękuję Karolciu! :*

      • Wiem wiem :-****
        Właśnie wyobrażam sobie Ciebie w wannie pełnej Coco Mademoiselle ;-D hyhy

  • Coco jakoś nigdy mnie nie interesowała 🙁
    Za to torba <3333

    • Pamiątka z Barcelony! 😀

      • Świetna pamiątka 🙂

        Ja odliczam dni do kolejnej wizyty 😀

        • Masz już jakieś konkretne plany? 🙂
          Też bym chciała! Ale chyba polecimy gdzie indziej, choć do Barcelony na pewno kiedyś wrócimy <3

          • Mam nadzieję, że tym razem uda się mamie pojechać ze mną!
            Więc pokażę jej to co lubię najbardziej i zabiorę w góry Monserat, bo wybieram się już i wybrać nie mogę….
            na pewno bunkry Caramel (?) na zachód słońca no i kolejka linowa z/do portu 😀
            Dla mamy będzie Sagrada, bo zdjęcia jej się mega podobały. I tym razem na pewno wjazd na wieżę.
            Może Casa Mila i Casa Batllo od środka. 🙂
            Ale mam jeszcze masę czasu na planowanie i szukanie perełek.

            A wy coś niestandardowego odwiedziliście? wartego uwagi?

            Ja mam chęć na lato w jakimś ciepełku, ale nie wiem jak to w tym roku wyjdzie.

          • Nie Kochana, za mało czasu było na szukanie niestandardowych atrakcji, poza tym na pierwszy raz chcieliśmy skupić się przede wszystkim na tych tzw. ‚masthewach’ 😉 Wierzę że duuużo do odkrycia jeszcze przed nami 🙂

            Wiesz co, my właśnie mamy problem z wyborem miejsca. Chcemy ciepełko, to na pewno, ale chcemy nie tylko leżeć plackiem na plaży, ale i coś zobaczyć i pozwiedzać. Myślimy o czerwcowym wypadzie na 3-4 dni. Dumamy nad Włochami, może Grecją, może Portugalią. Sama nie wiem. Im dłużej nad tym myślę, tym mam więcej wątpliwości co do każdego miejsca. Może być też tak, że nic z tego nie wyjdzie, bo chcemy we wrześniu do Stanów, więc i trzeba trochę kaski odłożyć, a i urlop oszczędzić 🙂

          • Mnie się marzy Madera, Lizbona i Porto, jeśli chodzi o Portugalię. Gracja to Ateny i Santorini. Chociaż Kreta też jest fajnym miejscem do odkrycia. A Włochy to Sardynia <333

            Boziuuu Ameryka! <3 moje dużeeee marzenie, w czasach młodości miałam plan pojechać na rok jako au pair, ale na moje potrzeby nie starczyłoby mi zarobionej kaski *nie wyjechała, ale już wiedziała, że będzie miało na przyjemności* Trochę głupi człowiek ze mnie, ale cóż począć. Za długo się rozgościłam na studiach i mi czasu nie starczyło. A teraz mam większe marzenia :D:D
            Więc oszczędności są wskazane! I dużo, dużo urlopu, bo na chwilę to tam, aż żal jechać.
            Ja to wymyśliłam sobie, że przed magiczną 30 wyjadę na długi trip do Australii i Nowej Zelandii .:) A, że czas szybko leci, więc dzień wyjazdu się zbliża to czas zbierać $$$.

          • A ja sama nie wiem co mi się marzy. Poza NY, bo o nim marzę od kiedy byłam małą dziewczynką 🙂 To jest teraz mój priorytet. Kiedy się uda zrealizować, zobaczymy. Wiem, że jechać trzeba na więcej jak na kilka dni tylko. Kaski więc też trzeba trochę odłożyć. Na sam pobyt i zakupy (i ewentualne pamiątki 😀 hyhy). Australię też mam na liścię. Ale najpierw hAmeryka 😀 Marzy mi się też Japonia <3

          • Do Japonii mnie nigdy nie ciągnęło, ale jak patrzę teraz na zdjęcia znajomych z wyjazdów to chciałabym pojechać, ale jakoś mi się nie pali. Kangury zdecydowanie przodują na mojej liście, chociaż nie powiem, żeby Brazylia i Argentyna mnie nie interesowały 😀

            Ostatnio widziałam fajną opcję rejsu po Wyspach Karaibskich <3 i później wypoczynek na Barbadosie :D:D

            A w Ameryce to NY, LA, Grand Canion i wodospad Niagara 😀 Tylko szkoda, że to wszystko tak daleko od siebie.

          • Nawet się nie rozkręcaj, bo i ja puszczę wodze fantazji 😀 hihi
            Rejsy mnie chyba nie kręcą. Nudą mi zalatuje 😉
            No właśnie. Szkoda, że ta hAmeryka taka duża, bo nie tylko NY bym chciała zobaczyć. ehhh..