TOM FORD Cheek Color Blush – Ravish

by

Zaczęło się od Savage >>. Najbardziej ‘mojowy’ odcień spośród małej gromadki róży sygnowanych inicjałami TF. Długo nad nim nie dumałam, czułam że ma potencjał, że połączy nas miłość i tak właśnie się stało. Niedługo później dołączył do niego Love Lust >>. Chyba jeden z popularniejszych i najbardziej uwielbianych Tomkowych odcieni. Znów gorąca miłość, nie mogło być inaczej!

Minęło 1.5 roku. Myślałam, że już żaden z róży Toma Forda nie będzie w stanie zawrócić mi głowie. Za dużo tam różu w różu. Był jednak jeszcze Ravish, ciągle gdzieś z tyłu głowy. Przypominał co jakiś czas o swoim istnieniu. Trudny do zdefiniowania, trochę dziwny, a ja takie kocham przecież najmocniej!

Tom Ford Cheek Color Blush Ravish

Nieco zabrązowiony, nieco różany, jest też tu odrobina śliwki i czerwieni. Ma w sobie malutkie drobinki, ale bardzo nienachalne. Dostrzeżecie je głównie w mocnym świetle czy słońcu.

Tom Ford Cheek Color Blush Ravish

Podobnie jak jego starsi bracia mięciutki, drobno zmielony, bardziej w dotyku kremowy jak pudrowy. Pigmentacja wysoka, trzeba więc nakładać go z rozwagą i lekką ręką, ale to Tomek, więc jeśli przesadzicie, to z łatwością go rozblendujecie i zejdziecie do poziomu intensywności jaki tylko chcecie. Genialnie wtapia się w skórę i tworzy z nią spójną całość. Nie przebił co prawda mojego ukochanego Savage, ale lubimy się. Mocno!

Tom Ford Cheek Color Blush Ravish swatches

Tom Ford Cheek Color Blush Ravish makeup