M·A·C Velvetease Lip Pencil. Temper Tantrum.

26 lutego 2016 
72


Marka M·A·C słynie z bogatej oferty produktów do ust. Klasyczne pomadki owiane są już legendą. Nie ma chyba miesiąca by do oferty nie dołączały kolejne, powiększając standardową kolekcję czy to w postaci sezonowych limitowanek. W lutym są to kredki Velvetease. Pomadki, które dzięki formie w jakiej są podane, łączą w sobie dodatkowo zalety konturówki.

Mac Velvetease Lip Pencil Temper Tantrum

Zgrabne, bardzo precyzyjne (wykręcane!) sztyfty z wielką łatwością pokrywają usta kolorem. Mięciutkie i zaskakująco kremowe. Rysik nie jest najcieńszy, ale przy odrobinie uwagi daje radę ładnie obrysować kontur ust. Mój odcień Temper Tantrum jest gorącą pomarańczką. Kryje świetnie, choć moje z natury mocno napigmentowane usta nieco spod niego prześwitują. Kredka jest bardzo lekka, absolutnie niewyczuwalna. Równomiernie otula usta kremową warstewką. Może niestety podkreślić przy tym suche skórki. Warto więc pokusić się o peeling i zadbać o dobrą kondycję ust. Wykończenie jakie po sobie zostawia nie jest stricte matowe. Zdecydowanie bardziej aksamitne. Kolor mega żywy i energetyczny.

84 zł / 12 odcieni

Mac Velvetease Lip Pencil Temper Tantrum Mac Velvetease Lip Pencil Temper Tantrum

Bardzo lubię taką formę podania produktów do ust. Są z reguły łatwe w obsłudze i świetnie zdają egzamin jako produkt wyjazdowy / torebkowy. W Velvetease pozytywnie zaskoczyła mnie kremowość i lekkość. Ujęło wykończenie. Gładkie i cudownie aksamitne. Minusik za tendencję do podkreślania suchych skórek.

Mac Velvetease Lip Pencil Temper Tantrum makeup




Kosmetyczna snobka uzależniona od drogich kosmetyków.







You might also like


  • Uuu wiem komu będzie pasować ;D ;D

  • Ładnie! ☺Póki co, z kredasków mam Sisley i lubię bardzo.

    • Sisleyki są cudne i zdecydowanie z tymi MACzkowymi wygrywają 🙂

      • Skoro tak to odpuszczam te MACzkowe ;D

        • Jeśli miałabym wybrać między tymi dwoma, to zrobiłabym podobnie 😉

  • Ładnie Ci pasuje ten kolorek. W ogóle śliczny makijaż zmalowałaś:)
    Ja mam jeszcze taką kredkę z Collistara i taka była dobra, że zaraz mi się skończy, została odrobinka *.*. Mam jeszcze dwie kredki Debby o dwóch różnych wykończeniach matową i lśniącą, obie również fajne. Takie kredki to naprawdę fajna i wygodna sprawa, ale i tak chyba już na zawsze pozostanę wielką fanką pomadek:)

    • Dziękuję Aniu! :* Takie kreduchy to fajna opcja na szybki makijaż czy do noszenia w torebce czy zabrania w podróż. Fajnie, że coraz więcej firm ma je w swojej ofercie, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie 🙂

  • Wyglada cudownie!

    • Lubisz takie ogniste odcienie? 🙂

      • Tobie pasuja! 🙂 Mi chyba niekoniecznie (wole roze)!

        • Teoretycznie takie ciepłe odcienie mi pasują, ale czuję się w tak intensywnych barwach idiotycznie 😉

  • Też bardzo lubię produktu w kredkach – tak jak piszesz świetnie sprawdzają się na wyjazdach, bo można dzięki nim wykonać naprawdę perfekcyjny makijaż ust bez pomocy konturówek, pędzelków itp. Szkoda, że podkreśla suche skórki, ale w sumie większość matowych produktów ma to do siebie.

    PS Przepięknie Ci w takim żywym kolorku 😀

    • Dokładnie! Szybkie, łatwe i wygodne w obsłudze. To na pewno ich wielkie zalety. I fajnie, że ma je w swojej ofercie coraz więcej firm. Tak, że każdy może coś poszukać dla siebie 🙂

      PS: Dziękuję! :*

      • Dokładnie – teraz można znaleźć produkty w kredkach już za kilkanaście złotych. I ich jakość wcale nie jest tragiczna 😛

        • Ano właśnie. Jest coś w różnych grupach cenowych, dla wszystkich 🙂

  • Widzę, że znów znalazłaś coś dla mnie 😀 Pięknie Ci w tej pomarańczce, ja dla siebie poszukam różowej kredeczki 🙂

    • Różowe też są w MACzku i naszym kochanym Sisleyu 😀

      • Jutro tam sobie zajrzę, o ile wystarczy mi czasu 😀

        • Jak się dobrze zorganizujesz, to starczy na pewno! 😀

  • Jaka energia! Ty wiesz jak ja lubię takie mocne, wibrujace i soczyste owoce na ustach <3 zresztą pośród Maczkow najwięcej u mnie właśnie słodkich mandarynek i słonecznych pomarańczy 🙂

    • Kochana, takie odcienie idealnie pasują do Twojego typu urody! Poza tym ładnemu ładnie we wszystkim, więc nieszczególnie musisz się ograniczać w doborze kolorów 🙂

  • Fajne te kredeczki. Żałuję, że nie mam okazji pomacać ich na żywo.

    • Może zrobisz sobie kiedyś jakąś małą wycieczkę i uda Ci się na nie natknąć przy okazji 🙂

  • Wygląda przepięknie! Taki pomarańcz niezupełnie dla mnie, ale cóż, nie można mieć wszystkiego 😛

    • Dla mnie też nie.. Samo życie 😉 Wolę się w zdecydowanie bardziej delikatnych odcieniach. Piękna jednak pomarańczka bez dwóch zdań 🙂

  • Joyofjelly

    Piękny kolor, uwielbiam pomarańcze latem. Wyglądają pięknie z opalenizną :). Mnie kusza kredki z Nars i nie wiem czy się na nie nie skuszę.

    • Zgadzam się. Takie kolory cudownie komponują się z opalenizną! 🙂 Skuś się na NARSika i daj znać jak się sprawuje 🙂

  • Też lubię kredkową formę bo jest wygodna. Zwłaszcza jak są wysuwane bo temperowanie kredek do ust to jakieś nieporozumienie:D A nie wiem czy mówiłam, że uległam jednak temu rozświetlaczowi Diora?:D fajny jest:)

    • Dokładnie. Nie dość, że za dużo zabawy, to do tego jakie marnotrawstwo 🙂
      Nie mówiłaś, ale migło mi na Insta i na blogu! Bardzo dobrze zrobiłaś! ♥

  • Pani Noemi

    Ja mam ogromny problem z suchymi ustami, bardzo ciężko jest mi je doprowadzić do stanu zadowalającego. Więc wszystko co matowe, nie do końca dla mnie. Kolejny fajny produkt MAC, bardzo lubię ich kosmetyki, cieszę się, że mam ich salon w moim Poznaniu! <3 😀

    • Ja niby problemu z suchymi ustami nie mam, ale ta kredka i tak ujawniła jakieś suche skórki, o których istnieniu pojęcia nie miałam 🙂 Mam nadzieję, że to kwestia koloru, a nie formuły i inne kolory nie robią takich rzeczy 🙂

  • ja bardzo lubię kredki 🙂 tych z MAC jeszcze nie miałam, ale myślę, że z czasem jakiś się przypląta. Tylko te suche skórki to mi się nie podobają 😀

    • Mi też się nie podobają. Nie lubię takich niefajnych niespodzianek :/

  • A ja nie mam żadnej pomadki, szminki czy nawet kredki od MAC i chyba faktycznie czas to zmienić, choćby po to by dowiedzieć się o co ten cały szum 🙂 U mnie niestety występuję taki mankament, że ciężko mi dobrać odcienie, w których wyglądałabym dobrze. Mam w domu tylko Nude i jasne róże. Innych nie kupuję 🙂

    • Musisz więc koniecznie nadrobić zaległości i zapoznać się z jakimś MACzkiem. Wybierz się kiedyś do salonu i jestem pewna, że coś sobie wybierzesz 🙂

  • justyna polska

    Kolor ma przepiekny<3 LOVE!

    • Lubisz takie mocne, energetyczne odcienie? 🙂

  • Renata A.

    Ee jakiś taki nie bardzo. Kiedyś pokazywałas pomadkę z mac tez pomarańczową i była cudna, a ta taka sobie.

    • Masz Renatko na myśli odcień czy wykończenie czy jeszcze coś innego? 🙂

      • Renata A.

        Wykończenie, nie daje takiego ładnego efektu jak tamta pomadka.

        • Rozumiem Kochana. A pamiętasz co to było za cudo? Aż jestem ciekawa co tak mocno utkwiło Ci w głowie 🙂

          • Renata A.

            KochanA to była pomadka Mac o podobnym odcieniu, z limitowanej edycji , jakaś dziecieca piosenkareczka ją promowała .

          • Wieeeeeem! Viva Glam Miley Cyrus <3

          • Renata A.

            Taak☺efekt był o niebo lepszy ☺

          • Masz rację. Było jakoś tak bardziej soczyście 🙂

  • Pięknie się prezentuje 🙂

    • Latem, do opalonej cery, będzie pasował genialnie! 🙂

  • Wow! Ale intensywy odcien 🙂 Ja tez lubie kredeczki do ust, wlasnie za latwosc w aplikacji i mozliwosc wziecia do torebki 😉

    • I czy to nie Clinique pierwszy był ze swoimi chubbikami? 🙂

  • Kolor piękny! Mega intensywny i świetnie ci pasuje!
    W moim przypadku wyglądałabym jak klaun i najpierw widać byłby moje usta, a później resztę. 🙂

    • No to właśnie dokładnie tak jest i u mnie. Usta, dłuuugo dłuuugo nic.. i dopiero JA 🙂 Niemniej jednak kocham takie energetyczne kolory i mam nadzieję kiedyś do nich dorosnąć! 🙂

      • Ja mam fazę na ciemne borda i śliwki na ustach. Niby myślę, że mi pasują, ale też idą usta i dopiera ja. Nie mniej jednak w tych kolorach czuję się dużo lepiej niż w ognistych pomarańczach albo jakiś letnich barwach … chciałoby się powiedzieć wojennych 🙂

        • A mi najlepiej w delikatesowych różach. Kiedyś jeszcze lubiłam subtelne korale, ale od jakiegoś czasu już nam nie po drodze zo sobą. Jak widzę nudziakowe róże tracę głowę 😀

  • Megly

    Gdybyś zerknęła w moje zbiory pomadek to uświadczyłabyś tam wiele takich kolorów, jak masz na ustach. Kocham takie ceglaste szminki 🙂 Tobie też jest super w takich odcieniach. Pomadkę z MACa mam póki co jedną, ale kto wie, może i moje zbiory się powiększą niebawem. Pozdrowienia najserdeczniejsze od starej blogowej znajomej. Powróciłam po dłuższej nieobecności i stęskniłam za tymi wszystkimi ekskluzywnymi recenzjami w Twoim wykonaniu. Buziaki. Megly (megly.pl)

    • Witaj Kochana! :* Gdzie byłaś jak Cię nie było, ciśnie się na usta (wieeem, czytałam! :)). Dobrze, że jesteś!

      Tobie pięknie w takich mocnych ustach, a pomarańczka to zdecydowanie Twój odcień! Pomadek MAC nigdy za wiele. Jeśli masz jedną, to koniecznie musisz dokupić coś do pary 😀

  • Czas w obiektywie

    Bardzo ciekawią mnie produkty z firmy mac a najbardziej pomadki, które mają fantastyczne kolory 🙂
    Pozdrawiam !

    http://czaswobiektywie.blogspot.com/

    • Pomadki to zdecydowanie sztandarowe produkty w MAC. Każdy musi wcześniej czy później spróbować 🙂

  • A ja lubię pomarańczkę na ustach:). Kiedyś zdarzało mi się nosić taki kolor, bo ładnie podkreślał letnią opaleniznę:). Poszukam czegoś nabłyszczającego w tym odcieniu;).

    Pozdrawiam:***

    • Pomarańczki genialnie komponują się z opalenizną. Na lato, to zdecydowanie odcień bardzo HOT 🙂 :*

  • Ale ci fajnie w takich rażących pomarańczkach ♥♥♥

    • Szkoda tylko, że sama nieszczególnie się w nich czuję 😉

  • Zlapane w obiektywie