FOREO płyny do mycia twarzy

by

O tym, że skuteczne oczyszczanie to podstawowy zabieg pielęgnacyjny wiemy chyba wszyscy. Odpowiada za dobrą kondycję naszej cery, sprawia że wygląda lepiej, a makijaż trzyma się na niej dłużej. Wybór jest ogromny. Żele, płynki, pianki. Każda skóra znajdzie coś dla siebie. Ofertę czyścików wzbogaciła w zeszłym roku marka Foreo, wprowadzając do swojego asortymentu dwa płyny do mycia twarzy. Dwie różne formuły, do stosowania na dzień i na noc. Mogą być stosowane samodzielnie, ale zaprojektowane są w ten sposób, by najlepiej współgrać ze szczoteczkami z linii LUNA™Aktywacja T-SONIC™ zmienia konsystencję płynów, by lepiej stymulować składniki aktywne, sprawić że wnikną głębiej w skórę, maksymalizując tym samym ich wchłanianie i skuteczność.

ForeoCleansers_8

Płyn do mycia twarzy na dzień na bazie pobudzającego, rozświetlającego jogurtu

Wersja na dzień ma konsystencję lekkiego lotionu, który w kontakcie ze skórą i szczoteczką zmienia się w puszystą piankę. Wzbogacona esencją z bergamotki, wyciągami z owoców moreli i mandarynki natychmiast odświeża, dodaje energii i pobudza do działania. W trakcie masażu uwalnia składniki odżywcze probiotyków jogurtowych, nawilżając i chroniąc skórę przed szkodliwymi czynnikami  zewnętrznymi dzień po dniu. Skóra poddana takiemu oczyszczeniu jest odświeżona, wygładzona i promienna. 

* 124.90 zł / 100 ml

ForeoDayClenaser

Płyn do mycia twarzy na noc na bazie topniejącego żelu

Wersja na noc ma konsystencję delikatnie oleistego żelu. Dzięki połączeniu mocy meteorytu i bardzo drobnych cząsteczek których w środku całe mnóstwo, po nałożeniu na twarz przeistacza się w aksamitne mleczko. Drobinki są wyczuwalne tylko podczas aplikacji na skórę. W trakcie masażu szczoteczką już ich właściwie nie czuję. Ta wersja jest bardziej bogata i tłusta od wersji dziennej, co ma sens biorąc pod uwagę, że wieczorem musimy usunąć wszystkie zanieczyszczenia jakie nazbierały się na skórze w ciągu całego dnia. Świetnie oczyszcza i usuwa pozostałości makijażu. Nie pozostawia po sobie żadnej warstwy. Skóra jest wygładzona i gotowa do przyjęcia wieczornej pielęgnacji.

* 149.90 zł / 100 ml

ForeoNightCleanser_1 ForeoNightCleanser_2

Bardzo podoba mi się idea stosowania dwóch różnych płynów – dwóch różnych formuł, w zależności od pory dnia. Nasza skóra ma przecież różne potrzeby i wymagania. Rano najbardziej zależy nam na delikatnym oczyszczeniu, odświeżeniu i pobudzeniu. Wieczorem z kolei musimy zmierzyć się z demakijażem i większą ilością zanieczyszczeń.

ForeoCleansers_5

Oba płyny aplikujemy na suchą skórę, następnie masujemy wilgotną szczoteczką. Nie tworzą gęstej, bujnej piany, ale pod wpływem sonicznych wibracji zmieniają się w delikatną emulsję. Świetnie oczyszczają i wygładzają skórę.

0
  • Agnieszka Guerrero Olesinska

    Ten drugi plyn brzmi wyjatkowo interesujaco , ale wpierw musze uzbierac na szczoteczke

    Kisses
    @Agasuitcase

  • Brzmi zachęcająco i pewnie działa genialnie. Ale ja nie mam szczoteczki a pewnie z nią najlepiej działa. Zbliżają się urodzinki więc może będzie moja 🙂

    • Szczoteczka zwiększa skuteczność składników zawartych w płynach. Solo jednak równie dobrze powinny oczyszczać 🙂 Urodziny, to idealna okazja by sprawić sobie taki prezent 🙂

  • Szczoteczke Clarisonic uwielbiam, Foreo nie znam. Fajnie, że marka ciągle wypuszcza nowe produkty, ale nie zamienię ulubionego Clarisonica na nic innego 🙂

    • Nie dziwię Ci się Soniu, bo Clarisonic również uwielbiam! Wiele mu zawdzięczam! Doprowadził moją cerę do ładu i składu. Na zawsze będzie numerem jeden! 🙂

  • ale fajnie wygląda ten fioletowy kolor na tym białym tle tak soczyście 🙂 Luna mi się marzy już długo ale cały czas mam inne wydatki, a idea żeli na dzień i na noc też wydaje mi się fajna, bo właśnie skóra ma różne potrzeby 🙂

    • Bo to bardzo soczysty fiolet Patku 🙂 Ehhhh, skąd ja to znam. Są sprawy ważne i ważniejsze 🙂

  • Ja jakoś nie używam szczoteczek wcale, ale jak się kiedyś zdecyduję, to i za płynami się rozejrzę;) W każdym razie brzmi zachęcająco:)

    • Ja kiedyś też uważałam je za zbędny gadżet.. aż do chwili gdy kupiłam Clarisonic. Od tamtej pory nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez ich udziału 🙂

  • Lubię swoją Lunkę, ale nie mam dla niej tych specyfików:) ciekawy pomysł z tym płynem na dzień i na noc;) skojarzyło mi się z Krym na dzień i Krym na noc;)

    • Z Lunką każdy płyn dobrze działa, pod warunkiem że nie ma w sobie zakazanych przez producenta dodatków. Ten zestaw nie jest oczywiście koniecznością do uzyskania dobrych rezultatów. To tylko fajna alternatywa 🙂

      • No wiem bo ja już z wieloma sobie poczynałam:)

        • Ulala! Brzmi co najmniej intrygująco! 😉

          • Trochę się tego przelało przez ponad rok, ale nie była to krew:D

          • No to uff! Uspokoiłaś mnie! 😉

  • Hmmm też chcę, ale kto mi kupi tą szczotkę 😀

    • Gdyby był grudzień, napisałabym że św. Mikołaj.. a tak to nie wiem 😀

      • Można jeszcze zgonić na zajunca, ale w moim przypadku to mi wyrosną uszy 😀 😀 😀

        • Lepsze uszy jak rogi Dorotko 😀 hihi

          • O rogi, to się muszę martwić, żeby mi kotełki nie dostawiły, co ja później biedna bym zrobiła 😀

          • Trzeba trzymać rękę na pulsie! 😉

          • Trzeba koniecznie, bo Gryzeldzie już się pokręcił styczeń z marcem 😀

          • Oooo, a jakie są tego pomieszania objawy? 🙂

          • Tak delikatnie, to nosiło ją w celu poszukiwania kociego partnera 😀

          • Aaaaaaa, marcować jej się zachciało. Zdrowe podejście! 😀

          • Może i zdrowe, ale nie dla pańci 😀 😀 😀

          • Pańcia ma dobre serducho, wiele rozumie i akceptuje! 😀

  • Muszę w końcu odkurzyć swoją szczoteczkę, bo leży gdzieś głęboko w szafce :))) gdzie można dostać te płyny? Chętnie po nie sięgnę!

    • No jak to tak to? Zapomniałaś o niej? Zła z Ciebie kobieta 😉
      Płyny dostaniesz w Douglasie, bo on ma wyłączność na markę Foreo 🙂

  • Hihi, ja jeszcze szczoteczki sie nie dorobilam, a Ty o plynach do szczoteczki donosisz? Znak, ze jestem do tylu 😛

  • Joyofjelly

    Jak na razie odkładam na szczoteczkę 🙂

    • Suuuper! Wiesz już która padnie Twoim łupem? 🙂

      • Joyofjelly

        Foreo, Luna Mini niebieska 😀

        • Ooo, i już masz nawet kolory wybrany! Super! Ja długo nad nim dumałam 😉

  • Renata A.

    Ja jeszcze szczoteczki nie mam, noszę się z zamiarem zakupu tylko nie wiem czy lune, clarisonic czy clinique.

    • A jaką masz skórę Renatko? Coś mi świta, ale nie chcę walnąć byka 😉 (aż mi się zrymowało! ;))

      • Renata A.

        ☺mieszaną.

        • Czyli taką jak ja! 🙂 Szczoteczkę więc Ci gorąco polecam, bo świetnie sobie radzi z przetłuszczającymi się obszarami twarzy. Ja mam wszystkie 3 przez Ciebie wymienione i każdą lubię 🙂 Plusem Lunki jest to, że nie trzeba wymieniać jej szczoteczek, więc nie generuje dodatkowych kosztów. Clarisonic i Clinique już tak. Choć z drugiej strony są nieco wygodniejsze w obsłudze, w sensie mają rączki i wygodniej się je trzyma po prostu.

          • Renata A.

            Chyba wolałabym taką z wlosiem, jakoś bardziej wierze w skuteczność działania ☺a czy do nich można używać takich pianek jak np. Shiseido, czy jakieś specjalne muszą być?

          • Można! Nie ma żadnych przeciwskazań jeśli chodzi o czyściki do szczotek z włosiem. Tylko do Lunki są, bo ona wykonana jest z silikonu i niektóre składniki mogłyby go zniszczyć 🙂

  • Płyny te zaczęły mnie zastanawiać, gdy tylko zobaczyłam je na stronie amerykańskiej sephory. I całkiem szybko weszły u nas do sprzedaży. Jednak wciąż ich nie kliknęłam. Z jednej strony podoba mi się, że firma wymyśliła dwa produkty wychodząc na przeciw naszej skórze. A z drugiej wiadomo, że to chwyt marketingowy, bo włącza nam się lampka, że od razu potrzebujemy ich obu. A do tej pory wystarczał jeden inny płyn. 🙂

    Szczoteczka to był mój chyba najlepszy zakup 2014 roku. Więc może płyny do kompletu też się tak ekstra sprawdzą. Na pewno się o tym kiedyś przekonam. 😉

    • Masz rację Kochana. One, choć sprzedawane są osobno, najlepiej kupić oczywiście w duecie. Wydatek podwójny.. ale z drugiej strony, wydajność też wzrasta przecież dwukrotnie, czyż nie? 🙂 Wiadomo, że nie jest produkt must have, bo na rynku jest cała masa fajnych czyścików, ale myślę że to świetna alternatywa 🙂

      • Oczywiście, że wydajność jest większa. Na pewno są to produkty warte spróbowania i zdecydowania czy odpowiadają czy nie. Jeśli się oczywiście chce to sprawdzić (pewnie, że chcę 😀 ). Jednak na razie mam kilka innych produktów, które zamierzam zużyć przed zakupem czegoś nowego 🙂 Więc z moim chciejstwem będę musiała jeszcze poczekać i obejść się „smakiem”.

        • Nie ma pośpiechu, zdążysz kupić i się z nimi zapoznać. Zapasy trzeba zużyć w pierwszej kolejności 🙂
          PS: Wybraliśmy wreszcie Hotel! Aaaaaaa 😀

  • Sroczi

    Ciage sie waham i nie wiem czy naprawde potrzebuje ta szczotke. O ile Clarisonic potrafilam jakos zignorowac 😛 … tak ta mi nie daje spokoju :] … Marti… czy ja ja potrzebuje ??? No powiedz mi hehe…

    • Jeśli ‚zwykłe’ manualne oczyszczanie daje Ci wystarczające rezultaty i nie masz większych problemów z cerą, to pewnie nie 🙂 Mnie szczoty zmobilizowały przede wszystkim do regularnego moczenia twarzy, czego wcześniej nie robiłam 😛

  • Mam szczoteczkę do twarzy z biedronki i brauna… szczerze? Jakoś furrory na mnie nie zrobiły, a ta szczotka mnie na prawdę kusi tylko nie wiem czy ni wydam kasy i będzie to zdeby gadżet…

    • Tego Ci chyba nikt nie jest w stanie powiedzieć. W moim przypadku szczoteczki soniczne (Foreo, Clarisonic i Clinique) zrobiły furorę i widzę znaczny stan poprawy mojej skóry, ale każda z nas ma inną skórę i inne potrzeby. Nie wiem jak by było u Ciebie. To spory wydatek i lepiej taką decyzję dobrze przemyśleć 🙂

  • Nie miałam go jeszcze, ale jak widzę cokolwiek na Twoim blogu mam ochotę zakupić 🙂