TOM FORD Eye Defining Pencil Pen

by

Mieszka już ze mną prawie 2 lata. To chyba wystarczający czas, by z początkowego odurzenia i fascynacji mogło się zrodzić jakieś głębsze uczucie. Bo zrodziło się niewątpliwie. Choć inicjały TF nadal wzbudzają we mnie dreszcz ekscytacji, wielkie pożądanie i niekończącą się rządzę i chęć posiadania, to produkt o którym dziś Wam opowiem zasłużył sobie na słowa uznania, nie tylko dlatego że jest Tomkiem, ale dlatego że jest najlepszy!

Tom Ford Eye Defining Pencil Pen

Eye Defining Pencil Pen (229 zł), to jeden z pierwszych Tomków, jakie miałam przyjemność poznać i pokochać. Zachwycił mnie już podczas pierwszego spotkania. Zachwycał przy każdym kolejnym. Znów więc będzie 100% lukru w lukrze, ale inaczej się nie da.

Tom Ford Eye Defining Pencil Pen

Liner ma dwie końcówki. Z jednej strony dłuższy, spiczasty pędzelek z delikatnego włosia, z drugiej krótszy pisaczkowy aplikator. Sama nie wiem którą z nich lubię bardziej. Używam na zmianę, w zależności od aktualnej potrzeby. Pędzelek jest doskonały do wykonania idealnie cienkiej, precyzyjnej linii. Jest bardzo elastyczny i sprężysty. Trzymając go w pionie jesteśmy w stanie zmalować naprawdę cieniutką kreskę. Jeśli chcemy ją pogrubić, wystarczy poprowadzić aplikator pod kątem.

Tom Ford Eye Defining Pencil Pen

Pisakowa końcówka z kolei świetnie spisuje się podczas kreowania grubszych, wyraźniejszych kresek. Jest równie precyzyjna jak pędzelek, choć bardziej stabilna i nieco sztywniejsza.

Tom Ford Eye Defining Pencil Pen

Formuła linera jest płynna, a obie końcówki idealnie nią przesiąknięte. Niezależnie od tego, którą końcówką operujemy liner sam sunie po skórze. Nie ma znaczenia czy nakładamy go na gołą powiekę czy na cień. Za każdym razem radzi sobie doskonale! Moc czerni i pigmentacja genialna! Jeden ruch dłonią i otrzymujemy zgrabną linię, powalającą wręcz swą intensywnością. Bez konieczności dorysowywania, poprawiania, przyciemniania. Nie ma tu miejsca na błędy i pomyłki. Po kilku chwilach od aplikacji formuła zasycha na powiece i jest nie do ruszenia! Przez cały dzień na swoim miejscu, tak samo nasycona i wyrazista jak kilka godzin wcześniej!

Tom Ford Eye Defining Pencil Pen

Spytacie pewnie, co jest w nim takiego, że zasługuje na miano najdoskonalszego?! Na rynku jest całe mnóstwo linerów doskonałych. Sama mam w swojej kolekcji kilka naprawdę świetnych, jak choćby MACowe fluidline’y czy rewelacyjny So Intense eyeliner Sisley. Również są zachwycające i łatwe w obsłudze. Eye Defining Pencil Pen jest nieco ponad to. Jeszcze bardziej nasycony, jeszcze bardziej wyważony, jeszcze szybszy w obsłudze i jeszcze łatwiejszy do okiełznania. Jeśli malowanie kresek powyższymi jest czystą przyjemnością, a jest, to malowanie ich Tomkiem jest najprzyjemniejszą jaką tylko możecie sobie wyobrazić! A może nie możecie? Musicie sprawdzić!

Tom Ford Eye Defining Pencil Pen makeup

Tom Ford Eye Defining Pencil Pen makeup

Tom Ford Eye Defining Pencil Pen makeup

Wszystkie kosmetyki do makijażu TOM FORD Beauty, w tym liner, kupicie wyłącznie na stoisku marki TOM FORD w Perfumerii Douglas w CH Arkadia w Warszawie oraz na douglas.pl.

0
  • Uwielbiam Twoje kreski <3 Cudne sa! Do do mazaczka od Tomcia, to uwazaj, powiem Twojemu mezowi, ze zywisz glebsze uczucia do mazaczka 😀 😀 A tak na powaznie, to fajnyyyyyy jest, fajnyyyyy, ale chyba najpierw sie skusze na flamastra ze Smashbox i zobacze czy takim flamasterkiem bedzie mi sie dobrze pracowalo.

    • Dziękuję Kochana! Pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu nie umiałam prostej kreski zmalować i wychodziły mi istne fale Dunaju. Nadal nie jest perfekcyjnie, ciągle się uczę, bo kreska musi być i już 🙂 Mąż o Tomka nie zazdrosny! Wie, że to miłość platoniczna 😛

  • Uuu, fajny myk z tymi dwiema końcówkami 🙂 Piękne kreski, bardzo Ci pasują. Że też ja jestem kreskową ofiarą:D

    • Kochana, ofiarą i ja byłam zanim zaczęłam ćwiczyć rękę 🙂 Trening czyni mistrza, jakkolwiek patetycznie to zabrzmi 🙂

      • Wiesz czasem mi względnie wyjdzie jak się postaram, ale szału nie ma:D A np rzęsy maluję tyle lat, a i tak się zawsze umażę tuszem i potem muszę patyczkami domywać:P haha serio.

        • A to z malowaniem rzęs mam tak samo. Im bardziej się skupiam, tym bardziej się ‚popapram’ 😀 haha

  • Pod poprzednim postem właśnie wspomniałam o czymś, co wykonujesz perfekcyjnie, a do czego ja nie mam ręki i dlatego, żeby nie obudzić w sobie zazdrości patrzę na usta, a tu widzę znowu te mistrzowskie kreski ;).
    Ciekawy ten eyeliner i ukazuje najgłębszą czerń ze wszystkich, jakie widziałam.
    Dobrej nocy:).

    • Bo u mnie kreska jest na porządku dziennym. Chyba 99% makijaży na blogu jest z jej udziałem 🙂 Perfekcyjna jednak zawsze nie jest. Czasem wychodzi, czasem nie. Wszystko kwestia dnia i eyelinera. Z Tomkiem wychodzi zawsze! 🙂 Na ustach też Tomek 😀

      Miłego wieczorku :*

      • Ja muszę mieć tzw. fazę na kreskę, a zatem kilka miesięcy męczę eyeliner i zastanawiam się jak mogłam do tej pory obejść się bez tak podkreślonego oka, a potem przez następne tygodnie zupełnie pomijam ten kosmetyk. Nie wiem dlaczego tak mam:).

        Wiedziałam, że na ustach Tomek, dlatego taki olśniewający efekt:).

        • To ja mam takie fazy na mazidła do ciała! Jak mnie najdzie, to mogłabym się balsamować nawet 3 razy dziennie, ale jak mi przejdzie, to udaję że ich nie widzę do momentu aż skóra zacznie skrzypieć 😉

          Osz Ty, rozgryzłaś mnie! 😀

  • Łamiesz serce mężowi 😀 ♥ eee nie dla mnie mi wychodzi linia krzywa zamiast kresek 😛

    • Eeeee tam, a czemu to? 🙂 A może właśnie linia krzywa, bo liner niedobry 😛

  • Hasło ” Dziewczyna Bonda” przerabiamy na „Dziewczyna Tomka”;) i wszystko jasne:)
    Fajne kreski, fajny liner, fajny Tomek i fajna TY:)***

    • Ja pragnę, marzę i śnię by być dziewczyną Tomka! ♥
      Aj aj aj, taka z nas fajna ekipa! 😀 :*

      • Ja myślę, że Ty już jesteś jego dziewczyną, trzeba go tylko oficjalnie o tym poinformować;)

        • Muszę do niego smska napisać 😀 hyhy

  • Tomek dalej mnie nie kręci 😀 Do brwi używam duo pudrowe z Anastasii Beverly Hills. W sumie używam je już drugi rok i jest to dla mnie na tyle fajny produkt, że jak mi się skończy (chociaż nie wiem, czy to będzie w tym roku) to na pewno kupię to samo 😀

    • Niech nie kręci, będzie więcej dla mnie! Jestem nienasycona! 😀 hihi

  • Piękne kreski! Przepiękne! Tomuś to chłopak na medal ☺ Nie znam tej marki, póki co. Od czego polecasz zacząć? Może pomadeczka? Jakiś delikatesik?

    • Takie cuda tylko z Tomkiem 😀 Kochana, zależy do jakiego rodzaju produktów masz największą słabość. Ja zaczęłam od podkładu i pędzli. Potem poszło z górki 😉 Pomadeczka jak najbardziej. Delikatesik, to może Nude Vanille, Pink Dusk albo Spanish Pink 🙂

      • Mnie ostatnio pomadeczki właśnie kręcą najbardziej 🙂 Ciekawe te kolorki. One są chyba kremowe?

        • Dobra pomadeczka nie jest zła! 😀 Taaak, bardzo kremowe 🙂

  • Uwielbiam eyelinery w pisaku! Bede na niego polowac podczas jakies promocji:)))

    • Gorąco polecam Nudku! Dla mnie to najlepszy liner ever i mam wielką chęć kupić na zapas! Tak w razie co, dla własnego spokoju wewnętrznego! 🙂 Na szczęście w Douglasie dość często -20%, więc pewnie w końcu ulegnę 😀

  • Ja kocham Troper-a od Kat von D bo też ma taki pędzelek z włosia i jest nieziemsko czarny ale powiem ci że TF zaskoczył mnie tym, że ma dwie końcówki 😉

    • Taka niespodzianka 🙂 I najlepsze, że obie końcówki genialnie się spisują i używa się ich z równie wielką przyjemnością 🙂

  • Fajny wariat! I ma przepiękną czerń 😉

    • Cudak z niego! A czerń najczarniejsza z najczarniejszych 🙂

  • Joanna K

    Genialna kreska! 🙂

    • Dziękuję! Z Tomkiem tylko takie wchodzą w grę 😀

  • Mam ogromną ochotę wypróbować ten liner!

    • Nie będę Cię powstrzymywać! Gorąco polecam! 🙂

  • chce go! 😀 ale kurcze cena mnie trochę zabija ale w sumie masz go już tak długo i żyje hmm…:)

    • Ira

      Cena jest wysoka, to fakt, ale ja swojego pierwszego linera mialam przez ponad dwa lata. Teraz kolejna sztuka ponad 1,5 roku. Takze jak porownasz to z innymi, to naprawde nie wychodzi zle! Ja polecam ze swojej strony 🙂

      • Dokładnie! Wysoka wydajność, to jedna z licznych jego zalet! 🙂

    • Patku, on jest mega wydajny, więc koszt się w czasie rozkłada. W Douglasie co jakiś czas -20%, więc cena też mniej może zaboleć 🙂 Jest wart każdej jednej złotówki! 🙂

  • Faktycznie, jest perfektycjnie czarny!

  • Perfekcja 🙂 Idealny z was kreskowy duet! *.*

  • Magda Anna

    Ten czarny jest czarny, po prostu. Tylko tyle i aż tyle. Rozumiem Twój zachwyt – to jak sxukanie, sprawdzanie i wreszcie znalezienie ideału.

    • Dokładnie Magda! Tylko tyle i aż tyle! 🙂 Lubisz kreski?

  • Linka Karo

    O łał, świetnie wyglądasz! Nie wiem, czy kiedykolwiek widziałam Cię z kreską, ale miałam sporą przerwę ostatnio 😉 Robi wrażenie!

    • Dziękuję! 🙂 Chyba naprawdę sporą, bo od jakiegoś czasu kreska, to stały element mojego makijażu. Praktycznie każdego 🙂

  • Pani Noemi

    Tomek jest dla mnie takim małym wypasem 😉

    • Oooo tak! Czy mieliście już okazję poznać się osobiście? 🙂

      • Pani Noemi

        Przyznam szczerze, że jeszcze nie zagościł w mojej kosmetyczce 🙁

        • Czyli wszystko co najlepsze przed Tobą 😀

  • Dziękuję! 🙂 Mina ciągle ta sama, bo się skupiam, by nie zrobić jakiejś głupiej, jak mi żarówa w oczy świeci 😉

    Dla mnie póki co to numero uno. Może kiedyś coś do zepchnie na dalsze miejsce, zobaczymy. Póki co korzystam z jego dobrodziejstw i maluję krechy do woli 🙂

    • Ira

      No wez!!! Ty i glupia mina, niemozliwe przy Twoim perfekcjonizmie.
      Korzystaj, korzystaj, bo swietnie Ci to wychodzi!!!

      • Zdarza się nawet najlepszym 😉 hyhy
        Fajnie by było jakby Tomek wpadł na pomysł powiększenia gamy kolorów. Jakiś piękny granatcik czy fiolet by się przydał 🙂

  • Powiem Ci, ze super, ze o tym pisaku napisalas 🙂 bo nigdy bym na niego nie zwrócila uwagi ;D
    Masz ciekawe produkty w swoim zbiorze i szanuje to, ze nie kupujesz, bo jest to modne ( tak jak ostatnio TF gosci po przecenie w Douglasie wszedzie ;/ ) tylko kupujesz z przekonania i z fasynacji do tej marki! :*****
    Buziaki :***

    • Teraz więc wiesz Kochana moja, że musisz koniecznie na niego zerknąć przy okazji. Kochasz kreski równie mocno jak ja i jeśli nie masz jeszcze dość linerów (czy może być ich dość? :)), to i Tomka przygarnij do rodzinki 🙂 :*

  • Pięknie nasycona czerń!
    Na tą chwilę liner z MJ jest moim ulubieńcem. Nie robię kresek jakoś często, więc na razie na Tomaszka się nie zdecyduję, jednak będę mieć go w pamięci, gdy to się zmieni.

    • Jeśli nie dopadła Cię kreskomania, tak jak mnie 😉 i Mareczek Cię wystarczająco mocno zadowala 😉 to Tomek niech poczeka. A on cierpliwy jest 😉

      • Jakbym miała takie oczy to już dawno byłabym kreskomaniaczką, a z moimi to ciężko…
        Mareczek wystarcza, kilku innych czeka na swoją kolej. Ale na Tomka to przyjdzie czas 🙂

        • A co niby z Twoimi nie tak? Przesadzasz moja Droga 🙂

          • Jak zrobię mocniejszą kreskę to wyglądam jakbym całe oczy wysmarowała sobie na czorno. 🙁

          • To może za grubą robisz? Spróbuj tylko delikatnie przy linii rzęs 🙂

          • Próbuję, ale jakoś mi to nie pasuje 😀 Jednak dalej będę walczyć 🙂

          • Na pewno kwestia przyzwyczajenia. Ja kiedyś też się dziwnie w kreskach czułam. Mam opadającą powiekę i musiałam się nauczyć nosić kreski. Ale wiadomo, nic na siłę 🙂

  • Renata A.

    Oj, Gdybym tak umiała ☺

  • Super! Ja lubię w obu wersjach, i solo i w połączeniu z cieniami 🙂 Czarny czarny jest najlepszy! 🙂

  • Pani Noemi

    Jestem ciekawa czy nie kwestia Twoich umiejętności w rysowaniu kresek, myślę, że ja nie byłabym taka zadowolona z Toma bo moje kreski to totalny niewypał 😀

    • Kochana, umiejętności to jedno, też na pewno pomocne, ale dobry ‚sprzęt’ to drugie. Im lepszy tym łatwiej o zadowalający efekt 🙂